witam, mam pewien problem, otoz jestem chyba?! raczej zakochana w pewnym angliku z ktorym pracuje. I tutaj zaczynaja sie schody, po pierwsze tkwie w zwiazku z chlopakiem ktory mieszka w polsce, i z czasem chcialby do mnie przyjechac...po drugie moj anglik ma 20 lat a ja 22. Jest mlodszy, po trzecie nie powiedzialam mu nic ze mam chlopaka, po czwarte sama nie wiem czego od niego oczekiwac, gdyz czesto pisze i mowi mi w pracy ze tesknil przez weekend itp. Ale w weekend nigdy sie nie odezwie i wiem ze zawsze imprezuje...potrafi ciagle o mnie zabiegac itp, gdy jestesmy sami jest inny romantyczny...zaznacze ze nie kochalismy sie jeszcze. Nie wiem co mam robic troche sie zaangazowalam w ta znajomosc z nim, rozumiemy sie swietnie. Co mam robic, czy nie jest dla mnie zbyt mlody, wiem ze faceci w tym wieku anglicy nie mysla o zadnym stabilnym trwalym zwiazku, tak mi powiedziala przyjaciolka, ze pakowanie sie w blizsze relacje z nim nie ma sensu bo on sie tylko zabawi jak kazdy anglik w jego wieku, . Jestem w kropce, za chlopakiem z Polski zupelnie nie tesknie.
czy ktos moglby cos odpisac, doradzic? Jestem w kropce.
prosze o porade, pozdrawiam ![]()