netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Miłość stracona

1 odpowiedź1 546 wyświetleńzałożony przez Adam22, 28.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1

Temat: Miłość stracona

Witam wszystkich którzy będą to czytali mam nadzieję że znajdę odpowiedz na moje dylematy i liczę na was kobiety najbardziej

A wiec miałem 18lat gdy ją poznałem bardzo szybko staliśmy się para ponieważ poznałem ją 6sierpnia tzn 4dni po swoich 18nastych urodzinach a zaczęliśmy być para już 8 sierpnia więc szybko to się stało.Ale tak na dobrą sprawę pierwszego dnia bardzo dużo rozmawialiśmy gdy ja odprowadzałem pod klatkę staliśmy tam dobre 2 godziny i gadaliśmy aż jej mama nam nie przerwała wołając ją do domu niestety musiała iść wtedy miała jeszcze (17lat)Po powrocie do domu nie moglem przestać o niej myśleć przed oczami miałem jej twarz,gdy jednak zrozumiałem ze nie mogę się tak zachowywać bo przecież obiecałem sobie ze nie będę szukał miłości.Pytanie dlaczego?prosta odpowiedz wszystkie poprzednie związki to nie wypal albo odchodziła ode mnie kobieta albo mnie zdradzała albo była ze mną by wzbudzić w byłym zazdrość.Ale jednak na drugi dzień musieliśmy się spotkać bo nie potrafiłem wytrzymać spędziliśmy bardzo milo czas nie mowie ze cały czas byliśmy sami ale w towarzystwie osób które oboje znaliśmy nawet można powiedzieć ze ona lepiej niż ich znała bo w końcu ja na tym osiedlu krócej od niej mieszkałem.Ale mniejsza z tym tak naprawdę 7 sierpnia po spotkaniu bardzo długo gadaliśmy jak to młodzież na gadu-gadu.I fakt faktem bardzo mocno mnie kokietowała.Więc gdy postanowiliśmy o 4 nad ranem spotkać koło południa no to trzeba było się położyć do łóżka no ale mi to nic nie dało bo spać i tak nie mogłem z jej powodu czekałem na tą chwilę gdy się spotkamy.Nadszedł ten czas była to jednak koło godziny 14nastej poszliśmy na spacer na tak zwane piwo,kiedy już szliśmy po drugie do sklepu wspólnie zdecydowałem się że nie mogę przepuścić takiej okazji i zapytałem się jej czy zechciałaby ze mną być ?W mało romantycznym miejscu to zrobiłem ale (przed monopolem) ale gdy usłyszałem że możemy spróbować poczułem wielka radość.I tak się zaczęła nasza wspólna droga,spotykaliśmy się codziennie do końca wakacji bo po wakacjach ona do szkoły.Bardzo szybko poznała moją rodzinę oczywiście nie cała,ja jej trochę później.I tak byliśmy szczęśliwą para aż pewnego dnia ona mi powiedziała że mnie Kocha co mnie bardzo zdziwiło ale się ucieszyłem ja również ją wtedy Kochałem.Było nam dobrze razem chociaż dawałem ciała na nie których polach takich jak praca niestety jestem z wykształcenie gimnazjalnym,ale jej to na początku nie przeszkadzało i tak żyliśmy 3 lata.Bardzo nas to połączyło żyłem się z jej rodzina tak jak ona z moja.Były lepsze i gorsze dni oczywiście aż do dnia 2 Lutego 2012 roku tego dnia spotkaliśmy się z naszym wspólnym kumplem,i wtedy to się stało niby mnie zdradziła tylko pocałunkiem ale stało się i niby chcieli być ze sobą a więc musieliśmy się rozstać bardzo to bolało starałem się ją odzyskać i w jakiś sposób mi się udało,bo byliśmy tak jak kiedyś.Ale czar musiał znów prysnąć co to znaczy przez tamtego kumpla poznała faceta 14lat starszego od siebie i co są teraz razem a ja prawie od roku każdego dnia za nią tęsknie i coraz bardziej ją Kocham.Wiem że nie byłem idealnym chłopakiem czy też facetem nie zabierałem jej do kina robiliśmy kino w domu.W ostatnim czasie były chwilę takie że dzwoniła chciała się spotkać i to robiliśmy,te spotkania były bardzo miłe udawałem że jestem jej dobrym kumplem chociaż w głębi serca bardzo ją Kochałem.Dużo razem przeszliśmy i tak się stało że coś nas poniosło nie jeden raz i zdradziła swojego obecnego faceta myślałem że to znaczy że chce być znów ze mną ale się pomyliłem.W ostatnią środę oznajmiła mi że musimy znów zerwać kontakt całkowicie.Ja oczywiście zachowałem się jak ostatni dupek,i powiedziałem jej że nie ma praw bawić się moimi uczuciami i jestem zmuszony powiedzieć jej obecnemu co się stało.Miałem już z nim małe problemy więc wiedziałem że to się powtórzy i tak było więc powiedziałem mu wszystko,niby miał się z nią rozstać z tego powodu ale tak się nie stało.Są nadal razem a ja głupi wciąż ją Kocham i myślę o niej,wiem że ona już się do mnie nie odezwie i to chyba najbardziej mnie boli bo mogłem się zamknąć i przeczekać znów po 2tygodniach by się odezwała i mógłbym ją zobaczyć a tak teraz nigdy jej nie zobaczę.
Już różne myśli przychodziły mi do głowy żeby się zabić różne sposoby ale jakoś jeszcze tego nie zrobiłem trzyma mnie jakaś dziwna nadzieja że to co było między nami wróci.
Zdaję sobie sprawę że wiele krzywdy mi wyrządziła ale nie potrafię jej wymazać z serca ani z głowy nawet w snach mnie prześladuje i co tu zrobić czy jest szansa na to że wróci?Czy można po 3,5roku nagle przestać Kochać?czy może tego nigdy tak naprawdę nie było.
Proszę o rozsądne podpowiedzi od kobiet:)



                                                                               Z wyrazami szacunku Adam(22lata)

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026