netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

pytania do osób które same wychowują dzieci ..

22 odpowiedzi7 013 wyświetleńzałożony przez Tuptusiaaaa, 26.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » pytania do osób które same wychowują dzieci ..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1 Ostatnio edytowany przez Tuptusiaaaa (2013-01-26 02:57:07)

Temat: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

Witam, mam kilka pytań do Was..proszę o szczere odpowiedzi bo jestem w kropce...


1) czy muszę z byłym partnerem utrzymywać kontakty tj 2-3 razy w tygodniu pisze do mnie ,,Jak się czuje córka,,
czy jak się nic nie dzieje nie muszę mu odpowiadać na takie pytania..?
oczywiście informuje go o wynikach córki(choruje)czy muszę skoro jej nie odwiedza,a jego zainteresowanie nią kończy się na tym jak się czuje ..

2) Pyta,, jak ma się córka,, tak jak by chciał wiedzieć,ale odkąd się urodziła odwiedził ją raz jak się urodziła(obecnie ma 5 miesięcy)..
Jak ja mam się zachowywać w takich sytuacjach za każdym razem muszę mu odpisywać...?

3) Czy jak nie odwiedza córki ma prawo ni z gruszki ni pietruszki wyskoczyć mi,że np za 3h czy jutro będzie u dziecka i nie liczy się z moim zdaniem czy jestem w domu czy mnie nie ma  itp?

4) czy jak odmówię mu delikatnie spotkania z córką może mnie osadzić  iż ograniczam mu kontakty z córką?

5) czy w przypadku widzenia córki raz na ,,ruski,, rok może ja tak o zabrać do siebie na noc?

Szczerze jestem w tym temacie zielona..i chciała bym znać swoje prawa...
Nie chce ograniczać sądownie tacie córki widzeń itp ale strasznie mnie irytuje jak pisze czy jesteśmy w domu bo chce przyjechać mówię ze tak to on mówi aha ja pytam to co będziesz dziś jutro  itp on nie a tak sobie pytam na przyszłość..
Albo umawia się,na dany dzień i godzinę po czym nie przyjedza wcale i za dwa czy tam 3 dni pisze no sorry miałem ważniejsze sprawy

Eh mam za dużo pytań i nie wiem jak mam to po układać

piszcie kochani co powinnam wiedzieć i jak na to reagować..

Od razu napiszę ,że to on odszedł do młodszej a ja chciała bym sobie w końcu ułożyć jakoś życie ale on mi co chwile wbija z buciorami..

2

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

Nikt nie wie?

3 Ostatnio edytowany przez Agajaga (2013-01-26 15:09:00)

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..
Tuptusiaaaa napisał/a:

Witam, mam kilka pytań do Was..proszę o szczere odpowiedzi bo jestem w kropce...


1) czy muszę z byłym partnerem utrzymywać kontakty tj 2-3 razy w tygodniu pisze do mnie ,,Jak się czuje córka,,
czy jak się nic nie dzieje nie muszę mu odpowiadać na takie pytania..?
oczywiście informuje go o wynikach córki(choruje)czy muszę skoro jej nie odwiedza,a jego zainteresowanie nią kończy się na tym jak się czuje ..

2) Pyta,, jak ma się córka,, tak jak by chciał wiedzieć,ale odkąd się urodziła odwiedził ją raz jak się urodziła(obecnie ma 5 miesięcy)..
Jak ja mam się zachowywać w takich sytuacjach za każdym razem muszę mu odpisywać...?

3) Czy jak nie odwiedza córki ma prawo ni z gruszki ni pietruszki wyskoczyć mi,że np za 3h czy jutro będzie u dziecka i nie liczy się z moim zdaniem czy jestem w domu czy mnie nie ma  itp?

4) czy jak odmówię mu delikatnie spotkania z córką może mnie osadzić  iż ograniczam mu kontakty z córką?

5) czy w przypadku widzenia córki raz na ,,ruski,, rok może ja tak o zabrać do siebie na noc?

Szczerze jestem w tym temacie zielona..i chciała bym znać swoje prawa...
Nie chce ograniczać sądownie tacie córki widzeń itp ale strasznie mnie irytuje jak pisze czy jesteśmy w domu bo chce przyjechać mówię ze tak to on mówi aha ja pytam to co będziesz dziś jutro  itp on nie a tak sobie pytam na przyszłość..
Albo umawia się,na dany dzień i godzinę po czym nie przyjedza wcale i za dwa czy tam 3 dni pisze no sorry miałem ważniejsze sprawy

Eh mam za dużo pytań i nie wiem jak mam to po układać

piszcie kochani co powinnam wiedzieć i jak na to reagować..

Od razu napiszę ,że to on odszedł do młodszej a ja chciała bym sobie w końcu ułożyć jakoś życie ale on mi co chwile wbija z buciorami..

Witaj.
Najlepszym rozwiązaniem byloby sądowne wyznaczenie wizyt wówczas nie będzie niespodzianek typu...przyjadę za trzy godziny...
Jeżeli będziesz mu ograniczala kontakty z dzieckiem to najzwyczajniej on pozwie Ciebie. Tata ma prawo widywać się z dzieckiem ale w rozsądnych godzinach(takie małe dziecko dużo śpi w dzień)poza tym na Twoich warunkach i napewno nie może zabierać dziecka tym bardziej na noc bez Twojej zgody. Najlepszym rozwiązaniem byłoby pójść do prawnika i dopytać o swoje prawa i obowiązki. Byłam w podobnej sytuacji i doradzam jednak spróbować sie dogadać dla Twojego i dziecka spokoju. Nie możesz się denerwować bo masz ważne zadanie przed sobą jakim jest wychowywanie dzieciątka. Pozdr. Daj znać co postanowiłaś...

4

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

Na wszystkie twoje pytania ja odpowiadam:nie.Nie musisz mu odpisywać,czekać,aż on pozałatwia wszystkie swoje ważniejsze sprawy i łaskawie wreszcie zechce zobaczyć córkę.Załatw alimenty dla dziecka sądownie,widzenia i on musi się dostosować do was z widzeniami.A propos...napisałaś,że masz 22 lata,a partner odszedł do młodszej.Rozśmieszyło mnie to big_smile

5

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..
walcząca z wilkami napisał/a:

Na wszystkie twoje pytania ja odpowiadam:nie.Nie musisz mu odpisywać,czekać,aż on pozałatwia wszystkie swoje ważniejsze sprawy i łaskawie wreszcie zechce zobaczyć córkę.Załatw alimenty dla dziecka sądownie,widzenia i on musi się dostosować do was z widzeniami.A propos...napisałaś,że masz 22 lata,a partner odszedł do młodszej.Rozśmieszyło mnie to big_smile

tak mam 22 lata on ma 32lata...   ........ .............. .. .......................... !!!


Agajaga ja mu nie ograniczam prawa do widzenia z córką-jak najbardziej chce by ja odwiedzał ale on nie rozumie ze córka jest kąpana o 18.30 a o 19 już śpi..on chce ja odwiedzać po 19 i wg niego ja mam się ze snem córki dostosować do niego..
to taki hrabia  pytał by najlepiej codziennie przez gg co u córki ale nie raczy jej odwiedzić..
A prawniczka powiedziała mi,że to moja sprawa jak z nim postąpię tylko powinnam go informować o wynikach badań córki.
Dlatego już zgłupiałam co muszę a co nie muszę..
A i jak chciała bym zmienić miejsce zamieszkania na inne województwo nisz dotychczasowe to mogę czy mam jakieś ograniczenia..?

6

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..
Tuptusiaaaa napisał/a:
walcząca z wilkami napisał/a:

Na wszystkie twoje pytania ja odpowiadam:nie.Nie musisz mu odpisywać,czekać,aż on pozałatwia wszystkie swoje ważniejsze sprawy i łaskawie wreszcie zechce zobaczyć córkę.Załatw alimenty dla dziecka sądownie,widzenia i on musi się dostosować do was z widzeniami.A propos...napisałaś,że masz 22 lata,a partner odszedł do młodszej.Rozśmieszyło mnie to big_smile

tak mam 22 lata on ma 32lata...   ........ .............. .. .......................... !!!


Agajaga ja mu nie ograniczam prawa do widzenia z córką-jak najbardziej chce by ja odwiedzał ale on nie rozumie ze córka jest kąpana o 18.30 a o 19 już śpi..on chce ja odwiedzać po 19 i wg niego ja mam się ze snem córki dostosować do niego..
to taki hrabia  pytał by najlepiej codziennie przez gg co u córki ale nie raczy jej odwiedzić..
A prawniczka powiedziała mi,że to moja sprawa jak z nim postąpię tylko powinnam go informować o wynikach badań córki.
Dlatego już zgłupiałam co muszę a co nie muszę..
A i jak chciała bym zmienić miejsce zamieszkania na inne województwo nisz dotychczasowe to mogę czy mam jakieś ograniczenia..?

Powinnaś ale nie musisz go o niczym informować. Jeżeli nie odwiedza córki to to w sądzie dla niego będzie duży minus. Najlepiej jest sprawę załatwić sądownie jeżeli chodzi o godziny odwiedzin skoro on nie rozumie,że to on ma się dostosować do córki a nie odwrotnie. Jeżeli nie chce się dostosować to nie będzie jej widywał-proste. To Ty ustalasz warunki. On ma prawo się widzieć z dzieckiem ale dla sądu dobro dziecka jest najważniejsze i wizyty będą tak ustalone,że i dziecko się wyśpi i Ty nie będziesz musiała się denerwować. Swoją drogą współczuję Ci bardzo.Idż z tym do sądu taka moja rada a zapewniam Cię,że spuści z tonu!!! Wszystko sie ułoży jestem pewna:):):)

7

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

Odsuń własne emocje i zastanów się co najważniejsze jest dla twojej pociechy. Nie kieruj się złością, którą z wiadomych względów jesteś przepełniona.

1) czy muszę z byłym partnerem utrzymywać kontakty tj 2-3 razy w tygodniu pisze do mnie ,,Jak się czuje córka,,
czy jak się nic nie dzieje nie muszę mu odpowiadać na takie pytania..?
oczywiście informuje go o wynikach córki(choruje)czy muszę skoro jej nie odwiedza,a jego zainteresowanie nią kończy się na tym jak się czuje ..

Nie, nie musisz. Ale powinnaś. Możesz wyznaczyć mu granice. Np.: Jak coś się będzie działo, to go na pewno powiadomisz.
Jeżeli używa formy pisemnej, to szykuje się na ewentualną sprawę sądową, abyś mu chciała zabrać prawa rodzicielskie. Nagraj z nim rozmowy, zapytaj się go czemu nie przychodzi, tylko pisze, 2, 3 razy w tygodniu. Miej dowody na jego zachowanie.   

2) Pyta,, jak ma się córka,, tak jak by chciał wiedzieć, ale odkąd się urodziła odwiedził ją raz jak się urodziła(obecnie ma 5 miesięcy)..
Jak ja mam się zachowywać w takich sytuacjach za każdym razem muszę mu odpisywać...?

Wszystko zależy od twojej moralności.

3) Czy jak nie odwiedza córki ma prawo ni z gruszki ni pietruszki wyskoczyć mi,że np za 3h czy jutro będzie u dziecka i nie liczy się z moim zdaniem czy jestem w domu czy mnie nie ma  itp?

Zgodnie z prawem może nawet nie oddać Ci dziecka. Policja nic nie wskóra. Dopóki nie masz sądownie ustalonych zasad, pod tym względem jest bezkarny.
Jednak to działa w dwie strony. Ty też nie musisz mu wydać dziecka.
Oczywiście można tak postępować złośliwie, albo gdy naprawdę są ku temu powody (czytaj dobro dziecka).

4) czy jak odmówię mu delikatnie spotkania z córką może mnie osadzić  iż ograniczam mu kontakty z córką?

Nie delikatnie, tylko z argumentami. Np. Nie możesz dzisiaj wziąć do siebie, bo mamy plany. Dopóki dziecko Go nie pozna, żądasz, aby widywało ojca tylko w twojej obecności, czy to w Twoim domu, czy na spacerze. Wyślij mu maila z propozycją.

Miej na wszelki wypadek dowody.

Pamiętaj kieruj się zawsze dobrem dziecka, a nie swoją frustracją.

5) czy w przypadku widzenia córki raz na ,,ruski,, rok może ja tak o zabrać do siebie na noc?

Jeśli dziecko go nie zna, to jak on by sobie to wyobrażał, czy byłoby to dobre dla zdrowia psychicznego dziecka. To tak jak Ty byś była od tak sobie wyrwana z domu, np. do wioski afrykańskiej na jedną noc. Jak byś się czuła? Pomyśl o bezpieczeństwie psychicznym dziecka.

Ale zgodnie z prawem tak.

Jak najszybciej załatw sprawę sądownie, będziesz miała spokój psychiczny. Nie będzie Ci mógł wywinąć numeru. W pozwie możesz zażądać, a byście zostali skontrolowani przez specjalistyczny ośrodek ds. rodzinnych, oni tam określą jakie w łączą Was więzi z dzieckiem.

Pieniądze płaci na dziecko??? Jeśli nie, albo nie wystarczającą ilość to idź po alimenty.

8 Ostatnio edytowany przez Tuptusiaaaa (2013-01-28 01:40:43)

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

zagubiona _ i _co_dalej


więc nie odwiedza córki bo mówi,że jest bardzo zapracowany(ma własną działalność)pracuje od 10-17,30 i śmiało może być u córki o 18,00...lub o 8 do 9,30 tylko on nie chce..woli pytać...
a mi się już kończy cierpliwość ileż można kogoś zapraszać..a on ma Cię gdzieś? 2,3,5,7 razy no ale po 70 bez  żadnego ruchu z jego strony się odechciewa..-mam to na piśmie..
Tak samo jak prosiłam go kilka razy by zajął się córką bo muszę do lekarza czy innego urzędu to jak do ściany zmienia temat jak nie do niego..a za nianie powiedział,że w życiu mi nie odda..i tak piątek światek i niedziela czy do urzędu czy do lekarza zawsze mam córkę ze sobą..
Prosiłam go nie raz by ją odwiedził mimo,ze nie jesteśmy razem chem by miała córka z nim kontakt-ale widzę iż to on nie chce..

pozew już poszedł był wyznaczony termin ale sędzia zachorował i mamy czekać na kolejny termin ..

I mam nadzieje,ze jasno się określi w sądzie jak w końcu dojdzie do rozprawy co robi tz czy w prawo czy w lewo bo dalej się tak nie da.. obecny mój partner już dostaje szału jak otwiera kompa a tam wiadomość od ex ,,co u córki,,zakłóca to nasze pożycie bo niby odszedł a tak jak by dalej był i chciał wszystko wiedzieć-robić za prześcieradło?..

9

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..
Tuptusiaaaa napisał/a:

.....
I mam nadzieje,ze jasno się określi w sądzie jak w końcu dojdzie do rozprawy co robi tz czy w prawo czy w lewo bo dalej się tak nie da..

Nie on sie określi. On już miał na to czas. Teraz to Ty i sąd określacie warunki. Zgodnie z prawem on ma obowiązek odwiedzać dziecko. Kiedyś to był przywilej, teraz obowiązek, Jeśli uchybia się od wyroku sądu, to "możesz" go obciążyć karą grzywny do wysokości 500zł na rzecz pokrzywdzonego rodzica.

Jeżeli przeszkadzają Wam jego maile, to poinformujcie go o tym.

A po co go zapraszasz. Żyj własnym życiem. Tak jakby go nie było. On nie ma nic do gadania czy zapłaci za nianie, czy tez nie. Po to ustala się alimenty. Nie musisz się z nim rozliczać.

10

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..
zagubiona_i_co_dalej napisał/a:

A po co go zapraszasz. Żyj własnym życiem. Tak jakby go nie było. On nie ma nic do gadania czy zapłaci za nianie, czy tez nie. Po to ustala się alimenty. Nie musisz się z nim rozliczać.

No zapraszałam go bo chcę by widywał się z córka,a nie za kilka lat usłyszę jaka to ja wyrodna matka iz zabrałam dziecku ojca..
Ale już skończyłam go zapraszać z dniem 23 stycznia jak to ,olał,, to co do niego mówiłam przez 2 tygodnie...
Alimenty mamy zasadzone  z przed narodzin córki,ale wtenczas nie było wiadomo ze córa ma chore serduszko itp
wiec te alimenty co teraz dostaje to o kant,,tyłka,, są.. dlatego niecierpliwie czekam na druga rozprawę i mam nadzieje podwyższenie ich..moje 4 razy wydostanie się w miesiącu poza miasto do lekarza to minimum 100zł + leki równie nie tanie ..
a ponoć leki nie wliczają się w alimenty? co nie zmienia faktu ze za nie tez mi nie odda dodatkowo jako nagły przypadek-czemu bo nie.. i taka rozmowa z nim właśnie jest...

Ale masz racje dam mu do zrozumienia,że mam własne życie dosadnie a nie będę się cackać bo inaczej to dalej się nic nie zmieni a mój nowy związek rozpadnie...

Czy powinnam jeszcze o czymś wiedzieć dla siebie bądź do rozprawy?
Strasznie się boje co będzie jak córka podrośnie i będzie wołać tata a wiem ,że tego nie uniknę i nie zastąpię jej taty sad
Co wy robiłyście?

11

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

leki jak najbardziej wchodzą w skład alimentów - wszystkie koszta, tj media, proszek do prania, płyn do mycia naczyń. Jeżeli almienty nie wystarczają, to idź do sądu o podwyższenie. Oczywiście, aby dostać je, to twojego byłego partnera musi byc stac na to.

W każdej sprawie konsultuj się z prawnikiem - są darmowe porady.

Czy będzie wołać tata, czy nie - nie wiesz. Daj dziecku osądzić zachowanie taty. Pamiętaj, że dziecko ma swój rozum i za kilka lat samo oceni jego zachowania.

Ty nie musisz zastępować jej taty. Możesz pójść do psychologa po poradę jak się w takiej sytuacji zachowywać wobec dziecka, jak mówić tłumaczyć na każdym poziomie rozwoju. Twoja córa na pewno ma wielu wujków, cioć ... Obraca się wśród ludzi. Najważniejsze, aby nigdy nie czuła się gorsza z powodu sytuacji. Moim zdaniem nad tym powinnaś popracować.

12

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

Rozumiem.Prawnika mam bo ,,wspiera,, mnie w sądzie więc zawsze na niego mogę liczyć-chodź bardzo często daje mi pole manewru a ja jako nowa w owym temacie muszę się podszkolić by starać się nie popełniać za dużo błędów smile
A do psychologa tez się wybiorę i po pytam..

A co się dzieje w momencie kiedy obydwóch stron nie stać a rzeczy były by potrzebne?Pytam na przyszłość
puki co daje rade chodź łatwo nie jest jeszcze dziś po usg okazało się ,że córa ma ubytek na serduszku..aż mi się włos na głowie zjeżył..

13

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

Tuptusiaaaa, potrzebny mi był taki wątek smile Jesteśmy w podobnej sytuacji, tylko moja Córcia młodsza, ma dopiero 3 miesiące - i jej tatuś jednak ją odwiedza 3 razy w tygodniu. Ale odwiedziny są coraz krótsze - tatusiowanie najwyraźniej straciło posmak nowości, gratulacje już poodbierał od znajomych, więc nudno.
Boję się, że kiedyś zacznie wpadać na 5 minut przypomnieć sobie jak Córcia wygląda - a ja później będę jej musiała tłumaczyć dlaczego "tatuś" nie jest w stanie poświęcić jej więcej czasu i dlaczego siłownia, basen, angielski, koledzy i cała masa innych spraw są dla niego ważniejsze od niej.

Zaraz po porodzie angażował się - czuję, że maczała w tym palce jego rodzina, która bardzo mnie wsparła (wykluczając jego mamusię, która mu ponoć wmawiała, że to nie jego dziecko, bo jej tak koleżanki w kartach wywróżyły - temat na osobną historię wink). W naiwności swojej sądziłam, że kontakt z dzieckiem od samego wstępu pozwoli mu na nawiązanie solidnej relacji z córką. Później uznał, że już czas i sam wybrał dni, w których ją będzie odwiedzał. Ale już go te terminy uwierają.
Jak ostatnio warknęłam o te coraz krótsze wizyty, usłyszałam "no chyba nie oczekujesz, żebym był tutaj codziennie". Rozwalił mnie kompletnie, bo gdyby o mnie chodziło nie chciałabym go widywać w ogóle smile. Jednak, skoro określił w jakie dni chce córkę widywać - powinien się tego trzymać.

Zastanawiam się, czy nie załatwić sprawy sądownie, jak ktoś tu sugerował w wątku, i ustalić jakiś harmonogram.
I faktycznie muszę odwiedzić psychologa, bo sama nie wiem, czy to ma sens i czy warto walczyć o to, żeby regularnie spędzał z córką czas w dni, które sam przecież wybrał (ale się powtarzam wink) - może taki odąsany tatuś z musu będzie w przyszłości gorszy dla jej emocji niż brak tatusia, no nie mam pojęcia.

Tuptusiaaaa, życzę powodzenia i oczywiście - zdrówka Twojej Córci. Trzymam kciuki, żeby ubyteczek okazał się tym z rodzaju "to się zarośnie". Samotne macierzyństwo nie jest takie złe, ale konieczność tułania się po lekarzach jest bardziej upierdliwa niż problemy z eksiami. Jakoś to w końcu poukładamy smile

14

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

Pewnie ze damy rade..nie my pierwsze i nie ostatnie..

Ex mi wczoraj powiedział,,ze jak ja jestem z kimś w związku,to on się zastanowi czy będzie córkę odwiedzał w ogóle,,-
żadnej umowy na wyłączność ze mną nie podpisał :)więc nie wiem czego teraz wymaga... -a może to szantaż ?
na mnie też nie płaci tylko na swoją córkę...ciekawe co by powiedział jak to ja bym mu dala córkę i 300zł?chyba by ja szybciej oddał niż wziął, ostatnio jak nas podrzucał,,przypadkiem,, do lekarza to jak córa zaczęła płakać powiedział weź ,,TO,, dziecko ode mnie..zabolała mnie to strasznie..już lepiej by zrobił jak by się nic nie odezwał..

Już sama nie wiem,rozglądam się właśnie za jakaś poradnia gdzie mogła bym się dostać i poradzić w kwestii psychologicznej co mam robić nim przez exia dostane do głowy..

A Ty skąd jesteś?

15

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

Dziewczyny mam pytanie..
Mój znajomy pytał co córci ,,brakuje,,powiedziałam mu tam jakieś drobne rzeczy,on przy okazji odwiedzając nas podarował je córci teraz ,żąda ode mnie w trybie 4dniowym kwoty 300zł za zakupione rzeczy nie warte na pewno nawet połowy tej kwoty..
Czy on mi może jakoś zaszkodzić prawnie itp?
Podkreślam nic od niego nie chciałam odpowiedziałam tylko na niewinne pytanie i nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy tym bardziej,że nikt poza moimi rodzicami i rodzeństwem raczej nigdy nie dawał nic córci..

16

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

Witaj moja droga przewszystkim złuż w sądzie pozew o alimenty dla małej  jeśli się wspawi to podejmie temat o ustalenie widzenia się z dzieckiem nie pisz nie jesteś mu nic winna tym bardziej źe córke widział 1 raz pajac prubuje Cię kontrolować.  Niedojżały emocjonalny ten gość  .A Wy macie prawo być szczęśliwe trzymam kciuki Pozdrawiam

17

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

hej czuwam dalej nad tym tematem smile
Dziewczyny  co macie na stres? chyba i on mnie dopadł w końcu...
myślałam ,ze to serce wiec w trymigi zarejestrowałam się do lekarza ekg,morfologia i mocz-nic czysto
a mnie tak kluje i promieniuje do prawego barku ,ze spać w nocy nie mogę - masakra-lekarka do mnie ze to nerwobóle i mam wziąć przez tydzień no-spe 3x1 i na pewno mi przejdzie..a jak nie to mam wrócić....
zastanawia mnie skąd to dziadostwo się wzięło..
nic się w moim życiu raczej w ostatnich 6 miesiącach się nie zmieniło ..dom,córcia,,,kolega,, i cała codzienność..

18

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

I nerwy, stres itd itp. To wywoluje rozne rzeczy. Brak snu, bole w klatce piersiowej i inne objawy sa wynikiem nerwow, niepewnosci i braku stabilnosci.

Moze cos na uspokojenie? Np walerin?

19

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

Czuwam,ciągamy się po sadach i tak to teraz wygląda...łatwo się nie poddam..chodź coraz bardziej mnie coś boli i po badaniach to nie jest serce wiec to pewnie nerwica... jadę 24 na nospie czasem czymś mocniejszym z recepty..samo życie kochane..
ale się nie poddam mam wspaniała córkę która kocham nad życie..
wyszły jej dwa ząbki na dole i jak się uśmiecha wystawia na wierzch te swoje dwa siekacze smile

20

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

W końcu zasądzi dla mojej małej(11mc) stałe alimenty.
Byłam na 11 rozprawach sądowych i wiecznie ex był nie przygotowany albo go nie było itp.
Dostał z sadu ultimatum małej zasądzili alimenty teraz bije się z myślą czy odebrać mu prawa.
W sumie małej nie odwiedza albo raz na 2-3mc poza tym się nią nie interesuje  wiem,że bym wygrała ta sprawę tylko co dalej?

21

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

Zastanów się co ma to Tobie i Twojej córci dać. np. odebrać z zemsty - moim zdaniem nie ma sensu. Od prawnika wiem, że dziecko nadal będzie miało obowiązek alimentacyjny wobec ojca. Pewnie masz także (albo) inne powody.

ojciec ma obowiązek widywać dziecko - to nie jest przywilej. Możesz wystąpić do sądu o ustalenie widzeń. Jeżeli nie będzie się widywał, to może dostać grzywnę na rzecz Twoją - do 500zł. Możesz spróbować udowodnić jego zły wpływ na dziecko i ograniczyć widzenia do minimum (ewentualnie tylko w Twoim towarzystwie).

Zawsze sobie notuj kiedy i ile czasu poświęcił dziecko - data, godzina, pogoda, co wtedy w telewizji było - to jest na prawdę istotne. Sąd podczas rozprawy zadaje pytania o okoliczności zdarzenia - jeśli podasz wiele szczegółów, to uwiarygodnisz swoje zeznania.

Czy na tą chwilę jest Ci to na prawdę potrzebne? Czy Ci się chce przez tą batalię przechodzić?
Piszesz, że masz nerwicę (bądź miałaś) - to się pogłębi. Może najpierw tym się zajmij.

Proponuję Ci, pójść do psychologa. Widać, że nie radzisz sobie z tą całą sytuacją. W międzyczasie wybierz się do prawnika i dowiedz się możliwych rozwiązań i ewentualnych konsekwencji.

Życzę powodzenia.

PS Gratuluję zakończenia rozprawy.

22

Odp: pytania do osób które same wychowują dzieci ..

Tuptusiaaaa
wspaniale sobie radzisz:)
jakiej wysokosci dostalas alimenty??

co do odebrania praw...
bylam w takiej sytulacji jak ty ponad 6lat temu teraz z perspektywy czasu wiem ze lepiej by bylo odebrac prawa rodzicielskie.
jemu jak widac i tak nie sa potrzebne a...kurcze powiem szczeze, jestes mloda, znajdziesz se chlopaka i jak bedzie normalny to nie fajnie by bylo aby mial jakies prawa do dziecka?? abyscie mieli wspolne nazwisko? abys nie musial aex prosic o paszport dla corki? czy nie bylo by fajnie tworzyc rodziny a nie "rodzine reaktywacyjna"(k...a jak ja nie nawidze tej nazwy!!)

ja mam dziecko z poprzedniego zwiazku i juz ponad 5lat jestem po slubie z mezczyzna z ktorym mamy dziecko.
powiem ci szeze mimo ze moj maz kocha swoje dzieci ogromnie, mimo ze zawsze traktuje je jednakowo to ciezko nam jest:(
glupi paszport walczylam pol roku a naprawde byl mi potrzebny, malo mi sie malzestwo nie rozwalilo. poza tym moja corka wie doskonale ze ma biologicznego innego tate, i wie ze moj maz byl przy niej zawsze, kocha go bardzo, ale od jakiegos czasu obudzil sie biologiczny i wywalczyl sobie widywania sie z corka(sedzina powiedziala ze daje mu szanse, ciekawe jakbym ja zostawila dziecko na 4-5lat to tez by mi dala szanse?)
teraz mamy ciezko, on ja zabiera co 2tyg na pare godzin, pierze jej mozg a ona wraca taka dziwna, nie wiele opowiada, jak zacznie mowic to placze...
a ja boje sie to przerwac....zawsze go sie balam...
ale jest wedle wyroku, spotyka sie z corka, bo on zasluguje na szanse!!


pamietaj ze wazne zeby mala wiedziala od ciebie ze jej tata to ten 32letni pan...
ja swojej corce nie mowie jej jakim facetem dla mnie byl jej tata, niech sama sobie dziewczyna wyrobi zdanie

trzymam za ciebie kciuki
pozdrawiam

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » pytania do osób które same wychowują dzieci ..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026