Tak jak w tytule chciala bym byc znowu sama ... Mam meza ktorego nie mam . Nic miedzy nami nie ma... tylko i az dzieci . I mam dlugi nie utrzymam sie sama z dziecmi i on o tym dobrze wie . Jest bardzo chamski straszne ordynarny przeklina co drugie slowo czy sa dzieci czy ich nie ma nie patrzy na to niestety . Jak ja mam to zrobic zeby wziac rozwod ? Maz nie dba o siebie wogole kapie sie raz na 3 lub 4 dni spi mi w czystej poscieli ja juz nie mam sily na to wszystko . Na ten syf na ten brak szacunku do mnie . Ja niestety nie pracuje bo mam komornikow i nie wiem jak z tego wyjsc zeby mi nie zabierali wyplaty mam zablokowane konta w bankach dlugow tak duzo ze chyba nigdy tego nie splace ale czy naprawde to znaczy ze ja juz zawsze bede ponizana przez niego i na jego utrzymaniu ? Juz nigdy nie bede pania swojego losu boze pomozcie mi prosze co mam robic BLAGAM !!!!
Podobne tematy
hmm ...
Widze ze nikt mi nie pomoze nie doradzi co mozna by bylo zrobic w mojej sytuacji ... pewnie:(
3 2013-01-26 01:46:52 Ostatnio edytowany przez Znajomek (2013-01-26 01:47:03)
Każdy jest panem swojego losu,zawsze, decyduj. Każdy prowadzi swoją drogę pod góre. Z jednej strony szkoda dzieci od taty oddzielać no ale z drugiej jeśli taka sytuacja...
Porozmawia z nim
Masz długi, których nigdy nie spłacisz... ja nie wiem jak z tego wyjść -- trzeba te dlugi spłacić, ale Ty nigdy ich nie spłacisz, tak? Zatem nie ma wyjścia.
Co do długów to może zgłoś sie gdzieś? Do jakiejś poradni? Nawet są takie programy w TV gdzie przychodzą ludzie do dłużników i układają im plan spłaty, mówią jak powinni się organizować, żeby w tym wszystkim nie utonąć itp. Zacznij od ogarnięcia głównego problemu, czyli kasy, a dopiero później myśl o reszcie.
W wielu przypadkach da się uniknąć spłacenia swoich długów. Niestety autorka nie podała maila, więc nie mogę nic więcej napisać. Proszę o więcej szczegółów na maila. Może uda się uwolnić od płacenia tych zobowiązań.
Ja bym na to tak nie patrzyła zawsze jest wyjście. Powiem tak z ludźmi od długów tez można się dogadać nawet w kruku są nawet reklamy. Pójść pogadać ważne żeby w ogóle zacząć coś spłacać, żeby odsetki nie leciały. Do gadać się ile dasz rade miesięcznie spłacać. Od męża przy rozwodzie jeśli będzie z jego winny oprócz alimentów na dzieci możesz uzyskać alimenty na siebie ale w nie jestem do końca pewna jaki to zakres praw. W tedy można zacząć pracę i w końcu zacząć żyć. Zawsze możesz poprosić o pomoc miejski ośrodek pomocy społecznej. Rodzina pewnie też by trochę pomogła, jeśli się poprosi. Na początku zawsze jest ciężko ale wszystko da się ogarnąć tylko trzeba w to wierzyć. Powodzenia. Nie męcz się i swoich dzieci zrób to chociaż dla nich.
polecam skorzystac.
http://www.niebieskalinia.pl/pomoc