witam jestem nowa nie umiem pisać na forum robię to pierwszy raz ale muszę komu się wyżalić nie mam komu .Mam faceta tzn konkubina mamy trojkę dzieci czesto jak ktores dziecko mi zachoruje obwinia mnie że to moja wina że są chore jak zepsuje sie samochód to takze moja wina i powie po co nim jezdze Kocham bardzo mocno ale ja tak nie potrafie czuje sie winna boje sie że jak dziecko zakaszle że znowu bedzie mnie obwiniał
Podobne tematy
Witaj wiem jak to jest umnie to samo. A czemu z nim jesteś?
Jestesmy razem od prawie 13-tu lat dzieci mam w wieku 2,5;4 lat oraz 9 latek nie mamy slubu bo on nie ma rozwodu to wszystko jest takie pogmatwane mam niearz dosyc boje sie zostac sama z dziecmi na rodzine nie mam co liczyc mam tylko przyjaciólke ale ona ma tez swoje problemy
A może spróbuj porozmawiać o tym co się dzieje na spokojnie czasem to pomaga. Wiem że nie każdy facet chce słuchać o tym co mamy mu do powiedzenia ale.co zrobić tacy są. A tylko o to cię obwinia?
Muj mąż obwinia mnie o to że leże w szpitalu bo mogę poronić tylko wyobraś to sobie:-( ją mam duł
Któreś z twoich bombli pewnie chodzi do przedszkola czy szkoły , a tam zagrażają się jedno od drugiego to normalne
poszukaj sobie Wandy Wegener na youtube są jej filmiki, wydała też pare książkę, to dopiero jest kobieta po przejścia, jak już było tak źle, ze gorzej być nie mogło, powiedziała dość.
Któreś z twoich bombli pewnie chodzi do przedszkola czy szkoły , a tam zagrażają się jedno od drugiego to normalne
Wiem ze tak jest 4-latek chodzi do przedszkola i tam sie zaraził jest tam dużo dzieci chorych ja to rozumiem moje dzieci naprawde żadko chorują
SABCIA napisał/a:Któreś z twoich bombli pewnie chodzi do przedszkola czy szkoły , a tam zagrażają się jedno od drugiego to normalne
Wiem ze tak jest 4-latek chodzi do przedszkola i tam sie zaraził jest tam dużo dzieci chorych ja to rozumiem moje dzieci naprawdę rzadko chorują
Dziękuje że mogę się komuś wyżalić czuje się taka samotna , mój konkubent wyjeżdża od pół roku do Niemiec zjeżdża co 1,5 miesiąca jak jego niema to jest dobrze chociaż przez telefon też potrafi zdołować, on by nie chciał wyjeżdza ale w Polsce niestety jest ciezko z robota , wiem ze bardzo kocha dzieci teskni za nimi .Niewiem dlaczego ale jest mi dobrze jak jego niema, nie musze znosic jego zżdzędzenia ale tez i tesknie za nim .Jak przyjedzie w połowie lutego to z nim porozmawiam i powiem że mam dosyc obwiniania mnie o wszystko
Jestesmy razem od prawie 13-tu lat dzieci mam w wieku 2,5;4 lat oraz 9 latek nie mamy slubu bo on nie ma rozwodu to wszystko jest takie pogmatwane mam niearz dosyc boje sie zostac sama z dziecmi na rodzine nie mam co liczyc mam tylko przyjaciólke ale ona ma tez swoje problemy
Nie masz wpływu na to, że dzieci chorują, ale masz wpływ na to, czy samochód się zepsuje podczas Twojej jazdy. Po takim "obwinianiu" zawsze możesz przestać jeździć samochodem i wtedy doprowadzisz do absurdalnej sytuacji, że płaci się za samochód, który nie służy do jazdy.
Ale może ta cała sytuacja z "obwinianiem" to ma głębiej swoje przyczyny, a konkretne sytuacje tylko wywołują i ujawniają stan umysłu Konkubenta?
Co z Jego poczuciem winy i poczuciem odpowiedzialności? Ma problem z byciem odpowiedzialnym za Ciebie i Dzieci?
poszukaj sobie Wandy Wegener na youtube są jej filmiki, wydała też pare książkę, to dopiero jest kobieta po przejścia, jak już było tak źle, ze gorzej być nie mogło, powiedziała dość.
Dziekuje wiem ze niektórzy mają gorzej niż ja sa bici itd. ale filmiki obejrze sobie Dzięki