netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

21 odpowiedzi4 725 wyświetleńzałożony przez nietakajakbychcieli, 16.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

Dwa tygodnie temu zdradziłam swojego faceta. W ten dzień bardzo się pokłóciliśmy,o to że nie widzieliśmy się juz miesiac,a on zamiast spotkać się ze mną wolał iść do baru z kolegami. Nie wytrzymałam, wcześniej potrafił nie odzywać sie tygodniami,kłamiąc że musiał coś robić,że był zajęty,nie odpisywał mi na smsy,nie odbierał telefonów,a jak już to zrobił to była to rozmowa na poziomie gimnazjum "aha, no,tak,nie" Miałam tego dość.Pojechałam ze znajomymi do klubu  i całowałam się z kolegą. Jak się później okazało widział to wszystko jego najlepszy kumpel i jego koleżanka.O wszystkim mu powiedzieli, zerwał ze mną kontakt, nazwał szmatą. Mam dosyć,wiem że popełniłam wielki błąd,ale wcześniej też wybaczyłam mu 3 zdrady...myślałam że mi wybaczy,w sumie nawet nie wiem dlaczego to zrobiłam,to nie miało żadnego znaczenia, wypiłam troche za duzo alkoholu,ale przecież każdy z nas popełnia błędy. Bardzo żałuję,ale on przez ostatnie miesiące miał mnie w dupie,tylko koledzy i koledzy... Chyba potrzebowałam bliskości,której on mi nie dawał.Wiem co myslicie,ze taki zwiazek oparty na kłamstwach nie ma sensu,ale byliśmy razem 7 lat i nie potrafię tak z dnia na dzień zapomnieć.Kocham go bezgranicznie,mimo że przez cały nasz związek wyrządził mi wiele krzywdy, wybaczyłam mu 3 zdrady,bo go kochałam,a on mi nie potrafi wybaczyć tej jednej jedynej? Dlaczego? Czy on mnie po prostu już nie kocha? Może dlatego tak sie zachowywał w ostatnim czasie? Boje się,że nie wytrzymam i zrobię sobie krzywdę, jestem na lekach uspokajających. Wyrzuty sumienia+miłośc ogromna.. zabijają.. z każdym dniem jest tylko gorzej. On zablokował mój numer telefonu, usunął mnie ze  wszytskich list znajomych i po prostu nie mam z nim żadnego kontaktu,mogłabym pójść do niego do domu i spróbować,ale to nic nie da,bo znam go i wiem że nawet mi nie otworzy.Jak mam się z nim skontaktować? Jak to przetrwać? może on potrzebuje czasu i pózniej się do mnie odezwie? POMOCY.


P.S Jak się dowiedział o zdradzie to zadzwonił do mnie i powiedział tylko że jestem szmatą ,że ma nadzieje że nigdy mnie nie zobaczy  i że nie chce mnie znać.

2

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

Rozumiem, że cierpisz. Jak napisałaś to siedem lat. Czas całkiem spory. Ale popatrz na fakty, albo może ja to zrobię, bo Ty myślisz teraz emocjami, co jest zrozumiałe.

1. Zdradził Cię trzy razy.
2. Nie odpisywał
3. Nie dzwonił


Uwierz mi, że gdyby mu zależało to by dzwonił, pisał. Na mój gust po prostu potraktował Twoją zdradę jako pretekst do odejścia.

Gdyby mu zależało chociażby próbował Ci wybaczyć. Zwłaszcza, że Ty wybaczyłaś mu już trzy razy.

3

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

Z tego co piszesz to Twój facet nie dbał należycie o Wasz związek. Odłóż póki co wyrzuty sumienia na półkę , i pomyśl co zrobić , by te Wasze wspólne siedem lat nie poszło w siną dal. Nie chce z Tobą rozmawiać , to napisz mu list i wyślij go pocztą. Zaznacz w nim jak ostatnio wyglądał Wasz związek , jak Ty się w nim czułaś. List zapewne przeczyta , choćby z czystej ciekawości. Daj mu też czas żeby sobie to wszystko przemyślał.

4 Ostatnio edytowany przez baziula (2013-01-16 14:39:27)

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

Nie mogę zgodzić się z przedmówczynią. Sorry on zdradził ją trzy razy, potem olewał a teraz ona ma za nim biegać?

No chyba śnię.

Ona ma się odciąć od tego manipulatorskiego dupka. Sorry wiem,  że go kochasz nie gniewaj się.

Sam się puszczał a potem zwyzywał ją od szmat. TO on ma się zastanawiać jak uratować ten związek a nie ONA.
Wyobrażasz sobie życie z kimś takim, bo ja nie.

5

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

Z jednej strony,on mnie olewał cały czas... gdyby nie to,to nigdy w zyciu bym tego nie zrobiła.A z drugiej czuję,że potrzebuję chociaż rozmowy,że potrzebuje powiedzieć mu o wszystkim,o wszystkich moich uczuciach.Może faktycznie byłoby mi lżej.

6

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?
baziula napisał/a:

Nie mogę zgodzić się z przedmówczynią. Sorry on zdradził ją trzy razy, potem olewał a teraz ona ma za nim biegać?

No chyba śnię.

Ona ma się odciąć od tego manipulatorskiego dupka. Sorry wiem,  że go kochasz nie gniewaj się.

Sam się puszczał a potem zwyzywał ją od szmat. TO on ma się zastanawiać jak uratować ten związek a nie ONA.
Wyobrażasz sobie życie z kimś takim, bo ja nie.

DZIĘKUJĘ..

7

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

Nie znam Cię, ale mam wrażenie, że jesteś kobietą o WIELKIM SERDUSZKU, potrafisz wybaczać, zrobiłaś coś złego - masz wyrzuty sumienia. Poczytaj to forum, jak wiele kobiet robi gorsze rzeczy nie chłopakom a mężom i wcale wyrzutów nie mają.

Moim zdaniem zasługujesz na kogoś lepszego, kogoś kto będzie pisał, tęsknił, będzie wierny.

Zrobisz co zechcesz, to jasne, ale moim zdaniem po prostu odpuść.
A nawet jak on wróci i okaże skruchę nie wracaj zbyt łatwo, najpierw sprawdź na ile jest szczery.

Powodzenia.

8

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?
baziula napisał/a:

Nie mogę zgodzić się z przedmówczynią. Sorry on zdradził ją trzy razy, potem olewał a teraz ona ma za nim biegać?

No chyba śnię.

Ona ma się odciąć od tego manipulatorskiego dupka. Sorry wiem,  że go kochasz nie gniewaj się.

Sam się puszczał a potem zwyzywał ją od szmat. TO on ma się zastanawiać jak uratować ten związek a nie ONA.
Wyobrażasz sobie życie z kimś takim, bo ja nie.

Wszystko się zgadza , tylko że autorka na swoje nieszczęście kocha go bardzo , a na dodatek ma potrzebę by z nim porozmawiać. Tyle , że on tej rozmowy nie chce. Dlatego uważam , że list byłby dobrym rozwiązaniem , szczególnie że jeżeli  tego nie wyrzuci z siebie to będzie żyła w poczuciu winy że związek rozpadł się z jej winy , bo to ona zdradziła. Szkoda , że nie przeczytałaś dokładnie tego co napisałam , list nie miał być błaganiem o powrót , ale odzwierciedleniem tego jak od pewnego czasu wyglądał ich związek , i jak autorka w tym związku się czuła. Sama napisała , że ma taką potrzebę.

9

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?
kochamkonie napisał/a:
baziula napisał/a:

Nie mogę zgodzić się z przedmówczynią. Sorry on zdradził ją trzy razy, potem olewał a teraz ona ma za nim biegać?

No chyba śnię.

Ona ma się odciąć od tego manipulatorskiego dupka. Sorry wiem,  że go kochasz nie gniewaj się.

Sam się puszczał a potem zwyzywał ją od szmat. TO on ma się zastanawiać jak uratować ten związek a nie ONA.
Wyobrażasz sobie życie z kimś takim, bo ja nie.

Wszystko się zgadza , tylko że autorka na swoje nieszczęście kocha go bardzo , a na dodatek ma potrzebę by z nim porozmawiać. Tyle , że on tej rozmowy nie chce. Dlatego uważam , że list byłby dobrym rozwiązaniem , szczególnie że jeżeli  tego nie wyrzuci z siebie to będzie żyła w poczuciu winy że związek rozpadł się z jej winy , bo to ona zdradziła. Szkoda , że nie przeczytałaś dokładnie tego co napisałam , list nie miał być błaganiem o powrót , ale odzwierciedleniem tego jak od pewnego czasu wyglądał ich związek , i jak autorka w tym związku się czuła. Sama napisała , że ma taką potrzebę.

Przeczytałam uważnie, ONA ma go olać a nie pisać do niego listy. Takie jest moje zdanie , ty masz inne. OK. No problem.

10

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

Zastawiałyście się co znaczy "brak szacunku do siebie" ? Co znaczy nie mieć własnej dumy? To jest właśnie podręcznikowy przykład tych fraz. Facet puszcza ją kantem. Ona wie o trzech zdradach (założymy się, że było tego więcej?). Olewa, nie odzywa się. Pewnie zajeżdża do niej jedynie jak mu się chce ruchać. Dziewczyna zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę, a pomimo tego, to ona chce się przed nim tłumaczyć? Odrobinę to żałosne....

nietakajakbychcieli - weź się dziewucho w garść i pokaż, że masz jakąkolwiek dumę.

11

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

Dobrze się stało jak się stało. On szukał pretekstu aby się rozstać z Tobą. Teraz przynajmniej nie tkwisz w toksycznym związku. Jeżeli według niego jesteś szmatą to on kim jest po trzech zdradach?
A tak właściwie to czy pocałunek to jest zdrada?
Pomyśl coby było za następne 7 lat. Jestem przekonany, że bardzo byś żałowała, że tak długo byłaś z tym palantem. On nie zasługuje na Twoje uczucie, on Ciebie nie szanował i Ty mu na to pozwalałaś.
Teraz zajmij się sobą i odbuduj swoją wartość a jeszcze będziesz szczęśliwa.

12

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

Dziękuję Wam.. wink

13

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

trzykrotka zdrada??? Boże ja juz po pierwszej bym odeszła ... daj spokój przecież on Cię nie szanował szkoda Ci takiego związku ?? czy boisz się być sama ??? to był chory związek i dobrze, że się skończył. Odstaw te tabletki bo jeszcze sobie zaszkodzisz!! To gówniarz, który nie zasługuje na Twoją miłość będzie bolało, ale w końcu przestanie zacznij żyć i pokarz mu, że świetnie sobie radzisz bez niego ile ja bym dała, żeby pokazać tak mojemu, ale m mamy dzieci więc nie mogę ... On szukał chyba tylko pretekstu, żeby od Ciebie odejść nie załamuj się Kochana !!! masz całe życie przed sobą i pamiętaj pokaż na co Cię stać  smile Powodzenia smile

14

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

Nie ma za kim zalowac. Facet sam Cie zdradzil, jak dla mnie to to co Was laczylo to w ogole zwiazkiem nie mozna nazwac, wiec nie powinnas miec wyrzutow wzgledem takiej ososby. Pozdrawiam

15

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

Netakajakbychcieli, bardzo mi Cię żal, bo z Twojego postu aż bije rozpaczą. Wierze,że siedem lat bycia razem powoduje, że przyzwyczaiłaś się do swojego chłopaka, a gdy go nie ma czujesz pustkę. Obojętność z jego strony , czy złość na niego popchnęły Cię do złego i głupiego zachowania. Myślę jednak, że tak jak mówiła to jedna z moich poprzedniczek , Twoje zachowanie to był tylko pretekst do zakończenia znajomości. To dla Ciebie teraz trudne chwile, ale na tym jednym chłopaku świat się nie kończy. Jeśli chcesz poczuć się lepiej napisz ten list do niego, ale go nie wysyłaj. Pisząc wyrzuć wszystko co Cię boli, to Ci pomorze . Zostaw go dla siebie. Nie próbuj kontaktować się z nim. Uważam, że powinnaś szanować samą siebie jeśli Twój chłopak Cię nie szanuje. Powiem Ci, że nawet mężczyżni  cierpią i chcą wybaczyć swoim żonom czy dziewczynom wszelkie zdrady ale oni je kochają, a Twój chłopak moim zdaniem Cię nie kocha. Podchodzisz do sprawy dość emocjonalnie , bo Ciebie dotyczy i to jest zupełnie zrozumiałe, ale ja patrzę z boku i powiem Ci, że życie daje Ci kolejną szansę spotkania kogoś kto będzie Cię kochał i cieszył się z każdej chwili spędzonej z Tobą. Nie zmarnuj jej walcząc o coś lub o kogoś kto nie zasługuje na Twoje uczucie.

16

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

Aby nie sugerować się innymi wypowiedziami, nie czytam ich, zrobię to na sam koniec.

Przede wszystkim żadne emocje i żaden alkohol nie usprawiedliwiają zdrady, co nie znaczy, że nie popełniamy takich błędów.

Patrząc na tę sytuację chłodno, wydaje mi się, że on tylko potrzebował pretekstu, aby zakończyć ten związek. Trzy zdrady, to już o trzy za dużo, jedną można warunkowo wybaczyć, wybaczenie drugiej jest naiwnością i głupotą. Powinnaś zdać sobie sprawę, że ten związek jest toksyczny, niszczący, miłość mylisz z uzależnieniem od mężczyzny - on Cię rani, upokarza, Ty natomiast trwasz przy nim i zapewne liczysz, że się zmieni - jestem pewna, że się przeliczysz. Siedem lat, to kawał życia, ale pomyśl ile go jeszcze przed Tobą.

17

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

No tak..... Ależ bałagan - z całym szacunkiem dla problemu. Naprawdę rozumiem Cię dziewczyno i warto żebyś dobrze wczytała się w większość głosów jakie tu padają. Kwestie "zdrady" zostawię sobie na koniec bo to nieco oderwane od tematu - wbrew pozorom. Skupię się na waszym "związku".  Trochę przerysuję  żeby było wyraźniej - to TOKSYCZNY!!! związek niemal jak takie z wieloletnią przemocą. W pewnym sensie psychicznie wcale tak daleko od przemocy to chyba nie było choć nie zdziwiłabym się gdyby faktycznie ta przemoc występowała tylko Ty nie byłaś jej świadoma. Zatraciłaś szacunek dla samej siebie. Istotą tego typu znajomości jest patologiczne uzależnienie od osoby, którą interesuje tylko własne EGO!!! Ty nic dla niego nie znaczyłaś - byłaś o tyle przydatna, że na każde zawołanie. Nie wiem z jakich powodów nie widzisz świata poza nim - to typowy lęk przed samotnością. Obawa, że sobie nie poradzisz!! To w pewnym sensie najgorsza niewola w jaką człowiek może popaść bo w sferze psychicznej. Czas najwyższy zatrzymać się na tej równi pochyłej bo za chwilę będzie za późno - tak jak z nałogowcem. Nie masz ŻADNYCH ALE TO ABSOLUTNIE ŻADNYCH  powodów do poczucia winy. Jesteś wolną kobietą i czas najwyższy poczynić pierwszy krok na drodze do prawdziwej wolności - a to prozaicznie umiejętność radzenia sobie samemu w takim stopniu aby nam do głowy nie przychodziło, że potrzebujemy do tego drugiej osoby. .... I dopiero później, kiedy już trafi się na taką osobę będziecie się nawzajem ubogacać na zasadzie wartości dodanej - nie podstawowej bo podstawową wartością dla człowieka jest on sam. Tylko nie zrozumiej mnie źle - nie egoistyczne rozumienie siebie ale poczucie własnej wartości. Podstawowej godności ludzkiej jaką każdy ma - wie o tym czy nie wie. Jednym słowem zapomnij o gościu i zajmij się sobą - nie szukając innego dopóki się nie uporasz właśnie z sobą.    .......... no i na koniec rzeczona "zdrada"!!!!  Pocałunek???? to chyba jakiś żart!!!!:o i yikes Jeśli pocałunek byłby zdradą to ponad 90% ludzkości pozostającej w związkach byłaby zdradzona (dobrze, że nie o świcie). Pozdrawiam i po prostu żyj dziewczyno. ŻYJ własnym życiem a nie cudzym.    No i szczególne pozdrówka dla Baziuli bo fajna z niej babka jak sądzę.

18

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

Dziękuję Wam wszystkim , bardzo mi pomogliście . Nadal jest źle, nadal czuję tą pustkę..ale myślę,że to normalne. Z czasem będzie lepiej. Może faktycznie powinnam zająć się teraz sobą i zapomnieć o tym dupku, ale najgorsze jest to że on mi wpierał że to moja wina,że się rozstaliśmy.Kiedy tak naprawde przez połowę naszego zwiążku miał mnie gdzieś. Nie chce już do tego wracać, bo wiem że predzej czy później byłoby tak samo.. DZIĘKUJĘ WAM. Jesteście wielcy! wink

19

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?
yoghurt007 napisał/a:

Zastawiałyście się co znaczy "brak szacunku do siebie" ? Co znaczy nie mieć własnej dumy? To jest właśnie podręcznikowy przykład tych fraz. Facet puszcza ją kantem. Ona wie o trzech zdradach (założymy się, że było tego więcej?). Olewa, nie odzywa się. Pewnie zajeżdża do niej jedynie jak mu się chce ruchać. Dziewczyna zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę, a pomimo tego, to ona chce się przed nim tłumaczyć? Odrobinę to żałosne....

nietakajakbychcieli - weź się dziewucho w garść i pokaż, że masz jakąkolwiek dumę.

Bardzo dobitnie powiedziane, ale też bardzo mądrze. Może dziewczyna czytając takie wypowiedzi przejrzy na oczy.

20

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?
Lexpar napisał/a:

Dobrze się stało jak się stało. On szukał pretekstu aby się rozstać z Tobą. Teraz przynajmniej nie tkwisz w toksycznym związku. Jeżeli według niego jesteś szmatą to on kim jest po trzech zdradach?

Pomyśl coby było za następne 7 lat. Jestem przekonany, że bardzo byś żałowała, że tak długo byłaś z tym palantem. On nie zasługuje na Twoje uczucie, on Ciebie nie szanował i Ty mu na to pozwalałaś.
Teraz zajmij się sobą i odbuduj swoją wartość a jeszcze będziesz szczęśliwa.

o to to.

21

Odp: Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

ja też nie mogę się z tym zgodzić..kilkukrotnie już na tym forum pisałam, że dziewczyny same to sobie robią...jak można wybaczyć 3 zdrady??? a jestem pewna, jak Joghurt, że było tego więcej..7 lat to kawał czasu (dokładnie tyle trwa mój związek), więc wiem, że jest Ci cholernie ciężko..ale ogarnij się dziewczyno, zapomnij o nim, on ma Cię gdzieś, nie dba o Ciebie, nie szanuje, poniża, wyzywa, zdradza...czego jeszcze potrzebujesz, by otworzyć oczy?? ma Cię pobić czy jak?? przyjmij to za dobrą kartę, że już nie jesteście razem, weź życie w swoje ręce i zacznij układać je sobie tak, jak na to zasługujesz. Trzymam kciuki wink

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zdradziłam...?Jak sobie z tym poradzić?co robić?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026