udzielam się aktywnie na tym forum już dwa lata
i mam poczucie, że ostatnio robi się dość ciężko...
nie wiem, czy to kwestia pory roku, czy kryzysu gospodarczego, czy może słabych prezentów świątecznych,
jest tez taka możliwość, że niechcący przejmujemy poziom dyskursu jakiego jesteśmy świadkami w debacie publicznej?
moderatorki - nie wyrzucajcie mnie proszę z rozdziału "rozstanie, flirt, zdrada, rozwód" bo tutaj ten poziom dyskusji jest szczególnie widoczny.
wielu z nas, użytkowników tego forum, zna jedyne słuszne życiowe prawdy, ma jedyne słuszne poglądy, ma prawo oceniać, ma prawo wydawać osądy, ma prawo dyktować swoje wartości i prawidła.
spójrzcie, jak wiele jest dzisiaj aktualnych wątków - w których nie prowadzi się dyskusji, nie rozważa problemów - a tylko atakuje siebie nawzajem, ocenia, poniża
mdli mnie jak czytam, że ktoś ocenia kogoś jako sfrustrowanego, jak dopisuje komuś łatki, jak używa ironii, sarkazmu i agresji by dowieść swoich racji
nie mam siły szukać wątku w takich postach...
może jest tak, że forum coraz popularniejsze przyciąga dyskutantów o różnorodnych potrzebach? a to obrazowo opisać akt zdrady, który autor wątku zaprezentował zdawkowo, a to zbluzgać kogoś i wymieszać z błotem - i jak mniemam - dobrze się tu poczuć, albo wypracować sobie kółko wzajemnej adoracji i stworzyć sobie "zastępcze" życie na forum
i mam takie poczucie, że coraz częściej czuję niesmak
coraz częściej mam wrażenie, że trafiłam źle
czasami boję się napisać o swoich uczuciach, emocjach - bo może zaraz dostanę skopa z kilku stron - jaka to ja jestem głupia, jaka naiwna, jak to się nie szanuję, jak to inni na moim miejscu...
strach
strach przezywać rozterki, strach dzielić się spostrzeżeniami, strach udzielać się na forum
może mój wątek skłoni nas trochę do refleksji, co sądzicie?
czy naprawdę tego potrzebujemy?
czy naprawdę chcemy, aby to forum przypominało szambo obrzucania się błotem i czymś gorszym w imię zaspokojenia własnego poczucia racji i wyższości?
to mamy na co dzień, w polityce, w mediach
osądy, słuszne racje, oskarżenia i ferowanie wyrokami
nie chcę być użytkownikiem forum nienawiści i pogardy
netkobiety - było dla mnie forum życzliwości i uczciwości w dzieleniu się przeżyciami, problemami, refleksjami