netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy on mi kiedyś wybaczy? Czy jest szansa na bycie razem?

11 odpowiedzi4 487 wyświetleńzałożony przez Anna92, 15.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy on mi kiedyś wybaczy? Czy jest szansa na bycie razem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Czy on mi kiedyś wybaczy? Czy jest szansa na bycie razem?

Cześć.
Jestem pewna, że historia taka jak moja zdarzyła się niejednemu. Byłam w związku z chłopakiem ponad dwa lata. Był to naprawdę cudowny okres. Ale w pewnym momencie, coś zaczęło się psuć. Zaczęłam mieć wątpliwości czy rzeczywiście chcę spędzić z tym chłopakiem resztę mojego życia. Wiedziałam, że on jest bardzo we mnie zakochany. Po prostu byłam zbyt pewna jego uczuć. Brakowało mi czegoś. To wszystko było takie idealne. Bezpieczne. Pewnego razu byłam na imprezie z koleżankami. Spotkałam tam chłopaka, w którym kochałam się przez całe liceum. On oczywiście nie wiedział o moim istnieniu, ale na tej imprezie do mnie zagadał, zatańczyliśmy kilka kawałków. Niby nic, ale od tej pory nie mogłam przestać o nim myśleć. Zaczęliśmy ze sobą pisać, tak po prostu jak znajomi. A mój obecny chłopak wydawał mi się coraz bardziej obojętny. Najgorsze jest to że mój chłopak studiował na tej samej uczelni co ten którego poznałam na imprezie. Zaczęłam poważnie myśleć o zakonczeniu związku. Wydawało mi się, że to nie fair być z jednym a myśleć ciągle o drugim. Wtedy sądziłam, ze to będzie najlepsza decyzja. Mówiłam mojemu chłopakowi o wszytkim, o tym, ze nie wiem co czuję, że nie wiem czy chcę z nim dalej być. Wiedziałam, że go ranię, ale sądziłam, że powinnam być z nim szczera. W końcu z nim zerwałam. Byłam pewna swojej decyzji. Oczywiście z tamtym chłopakiem nigdy nie było nic więcej poza koleżeńskim pisaniem. Nigdy się z nim nie spotkałam, ale myślałam o niem i to wydawało mi się nie fair. Zerwaliśmy kontakt z moim byłym, on od czasu do czasu pisał jeszcze, że tęskni i chce być ze mną, ale byłam na to obojętna. W tym czasie spotykałam się już z innym. Po trzech miesiącach na jakiejś imprezie pod wpływem alkoholu napisałam, do mojego byłego, że za nim tęsknię. Następnego dnia żałowałam tego, ale on zaczął do mnie pisać, że mnie kocha, że nie może beze mnie życ, ze ja też przecież cierpię, skoro za nim tęsknię. Spotkaliśmy się raz i znów to samo, prosił, żebym dała mu szansę, że mnie kocha. Nic nie odpowiadałam. Wiedział, że spotykam się z kimś innym, namawiał mnie żebym to zakończyła i wróciła do niego. Zaczęłam się nad tym zastanawiać. W końcu postanowiłam dać nam szansę, zakończyłam sprawę z tym z którym się spotykałam i napisałam do mojego pierwszego chłopaka. Na początku się zdziwił, ze zmieniłam zdanie. Zaczęliśmy się spotykać. Ale widziałam, że on był jakiś dziwny, jakby mnie unikał, coraz mniej pisał itd w końcu stwierdził, ze on nie umie ze mną być po tym wszystkim. Ze kiedy ze sobą nie byliśmy to wydawało mu się łatwe wrócić po prostu i zapomnieć o wszystkim. Ale odkąd zaczął się nowy rok akademicki on zaczął widywać tego chłopaka przez którego z nim zerwałam i wszystkie złe wspomnienia zaczęły do niego wracać. Pisze mi ze mnie kocha, ale nie potrafi znów być razem, że to wszystko go za bardzo boli, że zaczyna sobie wszystko układać w głowie, a tu spotka tamtego i wszytko się psuje. Nie wiem co mam robić. Pisałam mu, ze go kocham, walczyłam o niego, prosiłam o szansę, ale on jest teraz obojętny na te prośby. Wiem, ze jestem wszystkiemu winna, ale nie mam szansy nawet żeby naprawić mój bląd. Wiem, że on się z nikim nie spotyka, sam mi napisał, że nie szuka dziewczyny, ze chce odpocząć od zwiazków, że dobrze mu tak jak teraz. Nie wiem co mam robić. Czy dać mu czas? Żeby spróbował się uporać z tym wszystkim? Nie umiem tak po prostu odpuścić i pozwolić mu odejść, ale wiem że wszystkie moje blagania i prosby są teraz na nic. Łudzę się, że może powinnam mu dać trochę czasu i odezwać się np za miesiąc, kiedy emocje osłabną. Co radzicie?

2

Odp: Czy on mi kiedyś wybaczy? Czy jest szansa na bycie razem?

Proszę poradźcie coś. sad

3

Odp: Czy on mi kiedyś wybaczy? Czy jest szansa na bycie razem?

Ja bym życzył temu chłopakowi żeby teraz spotkał normalną, stabilną emocjonalnie dziewczynę. Jeśli szczęście mu nie dopisze, to niestety on się do Ciebie odezwie. Więc nic nie musisz robić, tylko czekać.

4

Odp: Czy on mi kiedyś wybaczy? Czy jest szansa na bycie razem?

Nic nie robić tylko czekać. Wiem, że to co zrobiłam było niedojrzałe. Jestem swiadoma popełnionych błędów. Ta cała sytuacja nauczyła mnie, że nie wolno patrzeć wyłącznie na własne szczęście. Więc chyba masz rację, lepiej byłoby dla niego gdyby spotkał kogoś kto docenia to jakim jest człowiekiem.

5

Odp: Czy on mi kiedyś wybaczy? Czy jest szansa na bycie razem?

Tylko ciężko patrzeć, jak osoba którą się kocha układa sobie życie bez ciebie. Wiem, że na to zasłużyłam, co nie zmiania faktu, że nie umiem pogodzić się z tym.

6

Odp: Czy on mi kiedyś wybaczy? Czy jest szansa na bycie razem?
Anna92 napisał/a:

Tylko ciężko patrzeć, jak osoba którą się kocha układa sobie życie bez ciebie. Wiem, że na to zasłużyłam, co nie zmiania faktu, że nie umiem pogodzić się z tym.

Nooo ale On przez pewnien czas (3 msc) też "patrzył" na Ciebie jak to "układasz" sobie zycie!.
Poprostu zostawiłaś go dla innego i na pewno bardzo cierpiał, co jest nieuniknione przy rozstaniach i to jeszcze jak sie dowiedział, że jest ktoś inny.
Z jednej strony wiem że cierpisz, i chciałbyś aby wrócił, ale z drugiej wcale mu się nie dziw, że on nie chce poprostu ma uraz.

7

Odp: Czy on mi kiedyś wybaczy? Czy jest szansa na bycie razem?

Wiem ja to rozumiem. Tylko chodzi mi o to, czy jest szansa na to, że z czasem się coś zmieni? Nie wiem dlaczego zrobiłam cos takiego. Chyba po prostu byłam pewna tego, że zawsze będzie chciał do mnie wrócić. Wiem, że takie myslenie jest podłe. Wiem, że już nigdy nie potraktuje tak żadnego chłopaka. To była dla mnie nauczka. Ale ciągle mam głupią nadzieję, że kiedyś jeszcze uda się uratować tą relację.

8

Odp: Czy on mi kiedyś wybaczy? Czy jest szansa na bycie razem?

czy ktoś z was znalazł się w podobnej sytuacji?

9

Odp: Czy on mi kiedyś wybaczy? Czy jest szansa na bycie razem?

Ja na miejscu tego chłopaka też nie potrafiłabym być już z Tobą bo ciągle bym się zastanawiała czy może zaistnieje jeszcze taka sytuacja, że się znudzisz i znowu zerwiesz. Nie chciałabym być w takiej huśtawce emocjonalnej. Dlatego nie dziwię się Twojemu byłemu. Po prostu zostaw go w spokoju.

10

Odp: Czy on mi kiedyś wybaczy? Czy jest szansa na bycie razem?

Tak, masz rację. Świat już notował podobne sytuacje. Byłem w położeniu twojego chłopaka. Co wtedy czułem? Co myślałem? Kochałem i to bardzo.... Najłatwiej mi było ustawić się w sytuacji, tak jak E. Stachura w piosence:

Zrozum to, co powiem
Spróbuj to zrozumieć dobrze
Jak życzenia najlepsze te urodzinowe
albo noworoczne jeszcze lepsze może
O północy, gdy składane
Drżącym głosem, niekłamane

Refren:

Z nim będziesz szczęśliwsza
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim
Ja cóż - włóczęga, niespokojny duch
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko
Jaka epoka, jaki wiek
Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
I jaka godzina
Kończy się
A jaka zaczyna

Nie myśl, że nie kocham
Lub, że tylko trochę
Jak cię kocham, nie powiem, no bo nie wypowiem
Tak ogromnie bardzo jeszcze więcej może
I dlatego właśnie żegnaj
Zrozum dobrze żegnaj

Powtórzyć refren

Ze mną można tylko
W dali zniknąć cicho

11

Odp: Czy on mi kiedyś wybaczy? Czy jest szansa na bycie razem?

Postaw się w jego sytuacji... Każdy ma wybór i każdy wybór ma swoje konsekwencje, a na uczuciach innych nie można grać ot tak sobie jak mi sie podoba.
Ja kiedyś spotykałam się z chłopakiem krótko i on był zakochany we mnie, a ja szybko mu powiedziałam, że nie chcę z nim być. Chyba długo zapominał, bo po paru miesiącach pijany zadzwonił i mówił, że mu zależy itp, po jakimś czasie znowu wróciliśmy do siebie, chyba z braku innych kandydatów z mojej strony, z samotności też i znowu nie było to to czego bym chciała... i zakończyłam to też szybko i on też zrozumiał że nie jesteśmy sobie pisani. Ja wyszłam za mąż i chyba za niewłaściwego faceta (ale z wielkiej miłości ehh), a on ma narzeczoną i chyba dobrze im się układa.
Także pozwól mu odejść i nie wchodź 2 razy do tej samej rzeki...

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy on mi kiedyś wybaczy? Czy jest szansa na bycie razem?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026