netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

BARDZO(!) zbuntowana nastolatka

9 odpowiedzi3 945 wyświetleńzałożony przez loveaellie, 14.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » BARDZO(!) zbuntowana nastolatka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: BARDZO(!) zbuntowana nastolatka

Pisze tu, bo nie wiem do kogo sie zwrocic. Moj chlopak (obecnie mieszkajacy juz ze mna) ma 14 letnia siostre. Wiem, ze dzieciakom w takim wieku szaleja hormony, w koncu kazdy byl kiedys mlody.. ale ona chyba przekracza juz wszystkie granice.
Mieszka z Matka, ktora od zawsze jej na wszystko pozwalala. Ojca brak. Moj chlopak probowal igerowac w jej wychowanie, ale zawsze jesli czegos zabranial (wyjscia z domu, imprezy, komputera etc.), Matka za chwile i tak jej to dawala.
Doszlo do tego, ze dziewczyna wychodzi z domu kiedy chce i na jak dlugo chce, sypia po kolezankach, ucieka z domu, kradnie pieniadze i nikt nie ma nad nia ZADNEJ kontroli. Moj chlopak jako starszy brat probuje cos zdzialac, ale nie wie jak bo po pierwsze - jest facetem, po drugie - nie ma wsparcia w Matce (ktora na bunty córki reaguje tylko placzem, krzykiem, albo po prostu wychodzi z domu). A Ada robi sobie co chce. Dzis oznajmila, ze pojdzie do Jugendamtu (urzad pomagajacy mlodziezy), naklamie ze jest bita itp. bo wtedy dostanie rodzine zastepcza. Jej kolezanka z klasy podobno niedawno to zrobila i bardzo sobie chwali nowa "rodzine" - na wszystko jej pozwalaja (czyli po prostu maja ja w dupie, a jej to jest na reke).

Nie prosze o rady ani upominanie, co trzeba bylo zrobic, albo jak trzeba bylo z nia rozmawiac. To nie moja dzialka, ja tego dziecka praktycznie nie znam. Pytanie brzmi - CO ROBIC TERAZ. W sytuacjach kiedy na przyklad wraca po 2 nocach do domu, bo spala sobie u kolezanki bez pozwolenia. Zakazy nic nie daja. Szkola jest niewazna. Wlasciwie to nic nie jest wazne. Co robic?

2

Odp: BARDZO(!) zbuntowana nastolatka

Moim zdaniem bez wsparcia jej mamy nic nie zdziałacie. Tylko trzeba by mamę wyedukować bo jak tylko powiecie jej co i jak to ona nie zrozumie i dalej będzie robiła to co robi. Wierzę, że chce dobra dziecka, ale moze powiela stary wzorzec, może nie ma wiedzy... Są instytucje i ludzie którzy mogą pomóc. Trzeba działać, mądrze, delikatni ale i stanowczo żeby Ada nie zrobiła czegoś głupiego. A druga metoda to przeczekać, zaraz z tego wyrośnie. Ja też się buntowałem i u mnie nikt nie miał nade mną kontroli i zrobiłem bardzo dużo głupich rzeczy, więcej niż niektórzy przez całe życie. Efekt taki, że stoczyłem się na dno. Jednak szybko odbiłem, wyciągnąłem wnioski (dużo się nauczyłem) i teraz jestem szczęśliwym, produktywnym człowiekiem smile Cieszę się że tak to się potoczyło bo nie popełnię tych błędów już nigdy ale to temat na dłuższą rozmowę...

3

Odp: BARDZO(!) zbuntowana nastolatka

Cóż, to efekt bezstresowego wychowania. Bez współpracy z matką dziewczyny nic się nie da zrobić. Jest nadzieja, że gdy dziewczyna "potłucze" sobie tyłek, to zmądrzeje.

Co robić? Zająć się swoim życiem.

4

Odp: BARDZO(!) zbuntowana nastolatka

zostawić ją w spokoju. Chce sobie zmarnować życie? niech to robi, tylko potem niech nie przychodzi z płaczem

5

Odp: BARDZO(!) zbuntowana nastolatka
marena7 napisał/a:

Cóż, to efekt bezstresowego wychowania. Bez współpracy z matką dziewczyny nic się nie da zrobić. Jest nadzieja, że gdy dziewczyna "potłucze" sobie tyłek, to zmądrzeje. .........

Wpełni podzielam opinie.
Autorko piszesz,ze ucieka z domu, kradnie pieniadze,sprawia duze prolemy wychowawcze, wiec zawsze mozna wystąpic o  przydzielenie kuratora dla małolaty, no ale wątpie czy cos z tego wyjdzie jak na samym poczatku jeszcze wczesniej wspomnialas,ze brat staral sie byc restrykcyjny, zasadniczy,prezentował "ojcowską" postawe, a matka niestety to wszystko burzyla i za jakis czas  córce ustepowala, dawala to co brat jej wtrzymał
Ja tu widze skrajną karygodną postawe tej matki,aż glowa mała ,jak mozna tak wlasne dziecko zepsuc i byc takim chwiejnym,uleglym, no nawet nie wiadomo kogo tu by pierwszego w obroty wziąć i roztelepać golymi rekoma...eehh brak słów
Wątpie w to, że dopóki matka nie zmieni swojego stosunku i podejscia do małolaty ,to cos da sie naprawić,a twój chłopak musi miec w tym sparcie i pomoc matki,sam niezabardzo cos zdziała hmm

6

Odp: BARDZO(!) zbuntowana nastolatka

Tez mu powiedzialam, zeby po prostu ja ignorowali, niech sobie bedzie "dorosla" i sama robi kanapki do szkoly, sama gotuje obiady i pierze gacie..ale z drugiej strony oni sie boja, ze zawali szkole albo wpadnie w zle towarzystwo i zostanie jakas galerianka. I wtedy beda sobie pluli w brode za kilka lat, ze jednak nie reagowali mocniej. Z trzeciej strony.. jak reaguja, to i tak nic to nie przynosi. Ciezka sprawa, tylko szkoda mi chlopaka, bo sie przejmuje.

7

Odp: BARDZO(!) zbuntowana nastolatka

ja bym spróbowała potrząsnąć matką. To w końcu w głównej mierze jej wina, że młoda się tak zachowuje. Wszak ktoś ją (nie)wychowywał.

Jej (matki) reakcja jest tu najważniejsza. To ona powinna się zająć córką, nie Wy! Wy możecie ją ewentualnie wspierać.

Proponuje poszperać w internecie i znaleźć historię dzieci, które popadły w kłopoty bądź przysporzyły ich rodzicom właśnie poprzez takie bezstresowe wychowywanie ich i pozwalanie im na wszystko.
Żałuje, iż historia mojego kuzyna nie została sfilmowana- uwierz mogłaby być bardzo pomocna.

Dopiero kiedy przekonacie matkę możecie w trójkę usiąść i zastanowić się co dalej.

8

Odp: BARDZO(!) zbuntowana nastolatka

to jest pewne ze aby cos sie zmienilo to trzeba postawe matki zmienic.
  moze poszukajcie jakiejs instytulcji ktora pomoze matce sie odnalesc, moze psycholog albo tacy co pracuja z trudna mlodzieza, moze oni wyedukuja matke jak postepywac i pomoga a ona gdy uslyszy wasza propozycje niech wie ze to wasza ostatnia pomoc bo wiecie ze nic wiecej nie da sie zrobic.

jak to czytam to widze to co mial moj maz.
maz byl starszym brate, mlodszy brat takie samo ziulko jak twoja siostra, takze wychowywani bez ojca, matka chyba juz odpuscila a gdy moj maz chcial mu skore przetrzepac(jak byli mali) to matka wiecznie go bronila i tak bylo zawsze, ja bylam  wszoku ze 15-16latek pali papierosy w domu i sie upija i nic! mi w domu by glowe urwali!
maz zawsze mowil ze bedziesz ty z nim miala i sprawdzilo sie, teraz ten mlodszy brat ma 23lata i okradl nas, matke nie raz uderzyl, nigdzie nie pracuje, ciagle bierze udzial w jakis przekretach itd...
my probowalismy jeszcze pare lat temu mu pomoc ale zrozumielismy ze jesli on niechce to nic nie zmieni jego a z matka nie szlo sie dogadac aby miec wspolny front.
a wiec zerwalismy kontakt aby "znajomosc" z nim nie zaszkodzila naszym dzieciom i finansom.
nie mam sobie nic do zazucenia, probowalismy, nie da sie mu pomoc bo on niechce, mu tak jest ok!

9

Odp: BARDZO(!) zbuntowana nastolatka

Po dlugiej rozmowie, moj chlopak stwierdzil ze siostra "zroumiala" i na razie zachowuje sie w porzadku.. ciekawe kiedy znowu jej odbije i cos wymysli.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » BARDZO(!) zbuntowana nastolatka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026