netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Niekończące się kłótnie. Pomocy

11 odpowiedzi2 759 wyświetleńzałożony przez emoevelyn, 14.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Niekończące się kłótnie. Pomocy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Niekończące się kłótnie. Pomocy

Jestem w związku od ponad roku.Mieszkamy razem tez juz od prawie roku.Ja kocham jego a on mnie.
Niestety od dluzszego czasu wciaz sie kłócimy. On uwaza, ze to wszystko moja wina i ja prowokuje wszystkie kłótnie.
Jest w tym troche prawdy, bo jak zrobi coś nie tak to ja sie wkurzam i jestem oziebła, on dopytuje sie co jest a ja mu mówie i zaczyna sie tłumaczyc a potem jak probuje dojśc do słowa to zaczyna sie kłótnia.
Ostatnio pierwszy raz spaliśmy osobno, bo zdenerwowało mnie to, ze poszliśmy oboje na techno party (nienawidze takich imprez, ale poszłam dla niego) i on co chwila wychodził i zostawiał mnie samą ze znajomymi. Byłam nie zadowolona, ze ciagle go nie ma.Nie chciałam tanczyc i jak zapytał sie o co chodzi to mu powiedziałam.Zaczał sie tłumaczyc, ze rzadko widzi sie z kumplem i siedzi w samochodzie z nim itp. Jak mu powiedzialam, ze zle czuje sie sama to sie wkurzyl i sie poklocilismy.Stwierdził, ze jestem dziecinna, bo musze go wciaz za raczke trzymac a ja przeciez chcialam tylko, zeby nie byc tak sama podczas imprezy.Zal mi tego zwiazku.Myśleliśmy o ślubie cywilnym, ale po ostatnich kłótniach on sie lekko wycofał.Nawet dzis rano sie klocilismy, bo nie mial wyplaty i pozyczal ode mnie pieniadze, ktore szly chwilami na glupoty. On nie jest zlym facetem, jest w porzadku. Pracuje na dom i nie wypomina mi, gdy ja mam problemy z praca i pieniedzmi.Jednak roznimy sie upodobaniami, czasem nie potrafimy sie dogadac i to mnie boli.Co wiec mamy zrobić? Jak nauczyc sie zyc w zgodzie? Zna ktos jakis sposob?

2

Odp: Niekończące się kłótnie. Pomocy

kochana właśnie zamieściłam podbny wątek. Byłam w bardzo podobnej sytuacji. ciągle się kłóciliśmy, ale niestety 3 tygodnie temu się rozstaliśmy. Strasznie cierpie.

Moja rada taka mała może wrzuć troche na luz, przymikaj oko na pewnie sprawy bo widzą po własny związku, czepiałam się głupoty. wynikały z tego duże kłótnie aż w końcu nie dało się tego wytrzymać i było lepiej odejść...

a może po prostu usiądźcie i pogadajcie ze sobą ?

3

Odp: Niekończące się kłótnie. Pomocy

Takaja87 po kazdej klotni rozmawiamy i probujemy znalezc zloty srodek na te wszystkie nieporozumienia.
Nie chce go stracić. Masz racje, powinnam wrzucic na luz, ale ciezko tak.

4

Odp: Niekończące się kłótnie. Pomocy

faceci wszystko widzą inaczej niż my, dla nich nie ma tylu problemów są prości że tak powiem, a my wiecznie myślimy i mamy pełno problemów w głowie. i to przez to są te kłótnie.
także najlepiej będzie olać większość i spokonie sobie żyć. Mi się nie udało, ale może  Tobie się uda wink

5

Odp: Niekończące się kłótnie. Pomocy
takaja87 napisał/a:

kochana właśnie zamieściłam podbny wątek. Byłam w bardzo podobnej sytuacji. ciągle się kłóciliśmy, ale niestety 3 tygodnie temu się rozstaliśmy. Strasznie cierpie.

Moja rada taka mała może wrzuć troche na luz, przymikaj oko na pewnie sprawy bo widzą po własny związku, czepiałam się głupoty. wynikały z tego duże kłótnie aż w końcu nie dało się tego wytrzymać i było lepiej odejść...

a może po prostu usiądźcie i pogadajcie ze sobą ?

Najgorsze, co można zrobić to ''przymykać oko''.
Trzeba nauczyć się rozmawiać na WSZYSTKIE tematy. Te niemiłe również.

6

Odp: Niekończące się kłótnie. Pomocy

Cynicznahipo zaczynam temat i zaczyna byc nie milo, wiec dokladnie TRZEBA SIE NAUCZYC rozmawiac.
Ale na luz tez chyba powinnam wrzucic i o wszystkie niedociagniecia sie nie czepiac.

7

Odp: Niekończące się kłótnie. Pomocy

Zależy, o co się czepiasz smile
Każdego denerwuje co innego.

8

Odp: Niekończące się kłótnie. Pomocy

nigdy nie pozyczaj facetowi pieniędzy ja juz rok próbuje wydębic moje zaległe 1000 PLN od byłego, które pożyczyłam mu z dobroci serca...

9

Odp: Niekończące się kłótnie. Pomocy

Mężczyźni to dziwne istoty. Oni potrzebują trochę luzu i wolności a nie, dokładnie trzymania non stop za rączkę. Ja też się ciągle kłóciłam z moim chłopakiem o byle co i odszedł. Mimo tego, że mnie kochał. Więc może porozmawiajcie w cztery oczy NA ŻYWO, nie przez telefon  i wyjaśnijcie sobie pewne kwestie, ustalcie coś...
Ja chciałam kiedyś zrobić z moim chłopakiem taką ,,zabawę", ale już nie zdążyłam:P Ty i Twój chłopak, na kartkach napiszcie wszystko to co Wam w sobie przeszkadza i co Wam się podoba, następnie wymieńcie się tymi kartkami, przeanalizujcie wszystko. Zapytaj dlaczego tak jest. Ja wiem, że pewnie chciałabyś żeby on był non stop z Tobą i tak dalej... ale tak się nie da całe życie. Nie da się przymykać oka na coś co nam bardzo przeszkadza, zawodzi. Proponuję szczerą rozmowę bez zapowiedzi... może tak po prostu spotkajcie się u niego bądź u Ciebie i zacznij rozmawiać... tak będzie najlepiej.

10

Odp: Niekończące się kłótnie. Pomocy

A ja proponuję Ci żebyście spróbowali na początek nauczyć się nie używać takiego sformułowania jak 'Twoja wina'.
Czasem ciężko to zaakceptować, ale wina leży po obu stronach, różnie się rozkłada, bardziej na lewo lub prawo ale nie jest tak (pomijając skrajne patologie), że jedna osoba jest super, a druga to ta zła.
Obarczanie się wzajemnie winą nie prowadzi do rozwiązania konfliktu tylko do coraz większej irytacji. Lepiej skupcie się na szukaniu rozwiązania a nie tym, kto jest winny bo nigdy nie przestaniecie się kłócić

11

Odp: Niekończące się kłótnie. Pomocy

Popieram ! 

Kociopałajka napisał/a:

A ja proponuję Ci żebyście spróbowali na początek nauczyć się nie używać takiego sformułowania jak 'Twoja wina'.
Czasem ciężko to zaakceptować, ale wina leży po obu stronach, różnie się rozkłada, bardziej na lewo lub prawo ale nie jest tak (pomijając skrajne patologie), że jedna osoba jest super, a druga to ta zła.
Obarczanie się wzajemnie winą nie prowadzi do rozwiązania konfliktu tylko do coraz większej irytacji. Lepiej skupcie się na szukaniu rozwiązania a nie tym, kto jest winny bo nigdy nie przestaniecie się kłócić

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Niekończące się kłótnie. Pomocy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026