Bardzo powoli (wręcz ślimaczym tempem) zbliża się wiosna
Pomyślałam, że może wiosną warto by było na rowerze dojeżdżać na uczelnię - zawsze to zdrowiej, a i pieniędzy na bilet miesięczny wydawać nie trzeba
Tylko mnie nurtuje jedna rzecz - kradzieże. U mnie na uczelni (UM Łódź) jest parking dla kilkunastu rowerów, zaraz obok dyżurki z ochroniarzami. Mimo wszystko nie wiem czy jest tam jakikolwiek monitoring. Widzę że dużo studentów u mnie dojeżdża na rowerze, jakoś głośno się o kradzieżach nie mówi więc nie mam informacji na ten temat. a jak jest u was?
Podobne tematy
Na studiach nie jest to tak powszechne jak w liceach.... ale radzę uważać w końcu to jest Polska - tu się kradnie dosłownie wszystko
Co do kradzieży, to rzeczywiście słyszałam o sytuacjach gdzie kradziono rower spod uczelni mimo, że był przypięty... Sama nie wiem czy bym ryzykowała, ale na pewno, jak tylko zrobi się trochę cieplej, to zacznę sobie jeździć rekreacyjnie
Muszę się w końcu wziąć za siebie, bo http://pozytywna.pl/obrazek/3998/ ![]()
Oponka zimowa na letnią hehe nieźle Lili
Ja tak ostatnio jeździłam na uczelnię. W moim przypadku dojechać można, pokonując praktycznie całą drogę ścieżką rowerową, więc komunikacji miejskiej podziękowałam na okres niezimowy
Cudnie.
a u mnie, jak ktos dojezdza rowerkiem to wprowadza go na uczelnie i zostawia w szatni przyczepiony do jakis poreczy, czy do czegokolwiek
Jeżdżę rowerem do pracy od ubiegłego roku - nie boję się go zostawić na dworze, ale tylko dlatego, że zainwestowałam w porządne zapięcie (wykonane z grubego drutu - takie sztywne w kształcie U), a nie jakieś badziewie z linki, którą można przeciąć byle nożycami...
Lilly rozbroiło mnie to motto.
9 2013-01-25 13:54:15 Ostatnio edytowany przez katnow (2013-01-25 15:26:24)
Mokkasynka, właśnie takie zabezpieczenie (U-lock?) chcę sobie kupić
I na pewno dopytam ochroniarza o monitoring
A generalnie to ja właśnie też mam taka fajną trasę, prawie całą drogą rowerową, a później małymi uliczkami
Zawsze to jakaś motywacja - mam już ten rower i muszę jakoś dojechać do domu ![]()
sprawdziłam ile wynosi ta moja trasa, spod klatki pod bramę Uniwerku. Zabójcze 7 km
Dam radę!
Muszę sobie tylko kupić to zabezpieczenie rowerowe i fajny plecak ![]()
10 2013-01-27 17:27:48 Ostatnio edytowany przez Rocket Queen (2013-01-27 17:35:26)
Ja także mam około 7km na uczelnię, trasa jest świetna bo dojechać mogę po wałach nad Odrą.
Najlepsze jest to, że rowerem będę szybciej niż tramwajem ![]()
A i mam pytanie, wiem że nie do tematu ale zakładać nowego nie ma sensu.
Od II semestru wchodzi mi język obcy, zastanawiam się do jakiej grupy jest najlepiej sie dostać.
Test mam przez internet i nie wiem czy mam sie starać czy lepiej trafic do grupy słabszej, ale za to byc jedną z najlepszych czy trafić do bardziej zaawansowanych i tam łapać tlen ?
7km to tyle co nic. Ja na uczelnie miałem niecałe 12km z czego większość ulicami. A w stolicy spory ruch w godzinach szczytu. Pokonanie tej trasy zajmowało mi mniej czasu (10-15min) niż komunikacją miejską.
Generalnie zachęcam do wyposażenia się w systemy hydratacyjne. W wygodny sposób można wozić sporą ilość wody. Source i Camelbak mają najlepsze.
Wspomniane ulocki mają bardzo malutki zasięg i często przypięcie ich jest bardzo trudne. Cienkie linki są faktycznie do bani, ale te grube są już w porządku. Ja mam taką grubości kciuka (męskiego
) i daje radę.
Generalnie zachęcam do wyposażenia się w systemy hydratacyjne. W wygodny sposób można wozić sporą ilość wody. Source i Camelbak mają najlepsze.
Zwykły bidon też jest dobry i tańszy.