Myślę, że coraz bardziej jesteśmy świadome tego, że rekruter nie ma prawa nas o to zapytać, ale co jeśli zapyta? Moim zdaniem warto asertywnie odpowiedzieć: " nie jestem zobowiązana do odpowiedzi na to pytanie", ale czy to nas nie przekreśli w dalszej selekcji? a jeśli przekreśli to czy żałować, że sie nie pracuje w takiej firmie, która nie szanuje naszych praw?
A może lepiej odpowiedzieć uczciwie? kwestia pytania: czy Pani nie jest w ciąży? no trudno się nie przyznać, przecież i tak wyjdzie. Znacie przypadki, że ktoś był pytany o ciążę i to zataił? Moim zdaniem to akuart krótkotrwałe, no chyba że chcę "złapać firmę na dziecko" - bo i o takich przypadkach się słyszy.
Jestem ciekawa waszych doświadczeń i opinii ( zarówno z punktu widzenia pracodawcy jak i pracownika).