Od dzieciństwa myśle o Pawle. nie widziałam go chyba z 15 lat. kiedy 3 lata temu zobaczyłam go na forum nk to nie wiedziałam co robić. nie pisałam do niego długo ale wkońcu zebrałam się na odwagę i napisałam mu że go kocham. kiedy go pierwszy raz zobaczyłam po tych 3 latach nie moglam przestac o nim myśleć. tego roku gdy pojechałam do cioci w odwiedziny to Paweł patrzył na mnie jak na miłość swojego życia. powiedzial mi wtedy ze tez mnie kocha i nie moze o mnie zapomniec i mysli o mnie. spotykamy sie czasem i nie mozemy bez siebie zyc. prosze powiedzcie mi co ja mam teraz robic w tej sytuacji. nikt o nas nie wie a my nie mozemy bez siebie wytrzymac:(
Podobne tematy
prowokacja?
to musi być naprawdę bardzo trudne.
Siostra mojej prababki, wyszła za swojego wujka, więc to nawet bliższe spokrewnienie.
Ale to przecież chyba nielegalne?
powiedzcie mi czy to jest wogole mozliwe zebysmy byli ze soba??
5 2013-01-06 17:35:56 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-01-06 23:22:41)
powiedzcie mi czy to jest wogole mozliwe zebysmy byli ze soba??
Możliwe jest wszystko...
Jeśli nie będzie przeszkadzać Wam, że... :
1. jest to zbyt bliskie pokrewieństwo by wziąć legalnie ślub
2. jest możliwe, że część rodziny(lub cała) się od was odwróci
3. nie powinniście mieć w przyszłości dzieci(ja bym się bała), gdyż jest spora szansa na wystąpienie u nich poważnych wad genetycznych (związane z bliskim pokrewieństwem rodziców)
4. nie będzie łatwo, bo wiele osób(bardzo wiele) nie toleruje takich związków (jeśli się wyda pokrewieństwo)
Ja radziłabym pomyśleć o przyszłości...
Powiem wam ze nie wiem czy jestem w stanie o tym po prostu zapomniec bo kochamy sie oboje
Powiem wam ze nie wiem czy jestem w stanie o tym po prostu zapomniec bo kochamy sie oboje
Wybór należy do Ciebie... tylko nie płacz potem nad swoim ciężkim losem... bo los sama sobie wybierzesz...
Ja wolałabym pocierpieć trochę ale ułożyć sobie życie tak, aby żyć spokojnie w zgodzie z własnym sumieniem...
Nie wyobrażam sobie związać się z bratem ciotecznym, choć mam i to bardzo przystojnego
Jednak to rodzina, a związki kazirodcze są dla mnie nie do przyjęcia...
Więc wolałam niespokrewnionego faceta i życie z nim bez problemów (na samym jego początku)...
No to pochodźcie razem ze sobą, uprawiajcie seks, ale dzieci nie zróbcie, a za rok lub dwa zobaczysz jak będzie.
9 2013-01-06 21:47:50 Ostatnio edytowany przez Damnpretty (2013-01-06 21:48:03)
Jejku a ile Wy macie lat ?
Mało to facetów na świecie...
Rozumiem, ze to co zakazane kusi najbardziej, ale odpuść sobie. To jest Twój BRAT. To nie jest już działanie przecie wszystkim, ale głównie przeciw naturze, a to Wam na dobre nie wyjdzie.