Witam wszystkie mamy.
Czy gotujecie większe ilości obiadu dla małego dzicka, czy tylko na dzień dzisiejszy?
Staram się gotować zawsze świeże jedzonko dla mojego synka, ale często kupuję dla niego na obiad produkty lepsze jakościowo,mniż dla siebie z mężem.
Częto ugotuję wtedy za dużo i wówczas resztę obiadku mroziłam i miałam na czarną godzinę.
Muszę jednak przyznać, że w tejnczarnej godzinie, nie mam czasu rozmrażać jedzonka i szybciej jest otworzyć gotowy słoiczek. Po drugie rozmrożone nie jest już tak smaczne.
Zastanawiam się czy bezpieczne jest wekowanie obiadków dla dziecka.
Zaraz będę się za to zabierała. Zrobiłam dzisiaj małemu warzywa z cielęciną na parze i nadmiar zagotuję w słoiki.
Czy, któraś mama już wekowała jedzonko dla dzieci?
Jak to robicie?