Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi .... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

Temat: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

Na Onecie w artykule "Koszmar rodziny. Chcą im odebrać pięcioro dzieci" możecie poczytać o takim przypadku. Nie zachęcam do oglądania, bo nie każedmu można to oglądnąć. Problem w tym, że dostęp do videoreportażu nie jest dostępny dla osób mieszkających za granicą.
Zaoferowałem swoją pomoc z Anglii dla tej rodziny, ponieważ sam borykałem sie 3 lata z sądami walcząc o własnego syna.
Onet zblokował mój komentarz. Nie przesłał go na forum. Czyżby redaktorzy onetu sami wstydzili sie za swój kraj ?
A może wstydzimy sie wszyscy ? I urzędnicy i redaktorzy, i nawet Ci, którzy nie mogą zapoznać się z materiałem video.
Zachęcam do zapoznania sie z materiałem, przynajmniej tych, którzy mogą. Zachęcam także do dyskusji nt. tej rodziny i tej sytuacji.

**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-12-10 02:28:07)

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

W sumie nawet konkretnie nie powiedzieli na czym polegały ich  problemy wychowacze i metody wychowawcze,i jakich wiele blędow wych. poplenili ,ktorym sprzeciwiali sie i nie akceptowali ich psychologowie dzieci,i kurator, wiec w tym momencie trudno cos stwierdzic
Mezczyzna jest jedynym żywicielem rodziny za 1500 zl,od wielu lat zmagają sie z biedą,a aż piecioro dzieci na utrzymaniu..:o mogli sobie jeszcze drugie tyle narobic hmm

3

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....
mortisha napisał/a:

W sumie nawet konkretnie nie powiedzieli na czym polegały ich  problemy wychowacze i metody wychowawcze,i jakich wiele blędow wych. poplenili ,ktorym sprzeciwiali sie i nie akceptowali ich psychologowie dzieci,i kurator, wiec w tym momencie trudno cos stwierdzic
Mezczyzna jest jedynym żywicielem rodziny za 1500 zl,od wielu lat zmagają sie z biedą,a aż piecioro dzieci na utrzymaniu..:o mogli sobie jeszcze drugie tyle narobic hmm

mortisha...przepraszam ale kij Ci w oczko za "mogli sobie jeszcze tyle drugie zrobić".
Moja ciotka ma 7 dzieci,bieda była, błedy pewnie tez,ale latorośl zdrowa,dobrze poukładane, namlodsze w gimnazjum,najstarsze na studiach.
Nie ma czegoś takiego jak nie da się.

Co z tego że maja 5?
Błędy były,popełnili,naprawili.
Powinni być pod obserwacja owszem,ale żeby dzieci zabierać?
To trauma dla nich i rodziców.

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

4

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

A ja mam bardzo mieszane uczucia. W Pl, wbrew temu co glosza media, naprawde trudno jest odebrac komus dzieci. Widzimy tylko kilka minut nagranych pod publiczke i jestem pewna, ze to nawet nie jest kropla w morzu calej historii. Skoro sad podjal taka a nie inna decyzje, to na pewno mial do tego solidne podstawy. Nikomu nie odbiera sie dzieci za "drobne bledy wychowawcze" - przynajmniej nie w Polsce.

Chciałby nad poziomy człek - a tu ciągle niż.
Nie uciągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż.

5

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

Ten wideoreportaż za dużo nie mówi. Żeby oceniać, trzeba by było sprawę poznać dokładniej.
A od kiedy zobaczyłam na tvp2 program o rodzinie, która po wichurach straciła dom i przysposobiła kurnik. Płakali jak to im ciężko i źle, że gmina nie dobra itd..... Tylko jak się na koniec okazało to gmina dawała im mieszkanie, ale oni odmówili, bo za daleko..... A potem z datków (2000zł) kupili sobie samochód , żeby żona mogła łatwiej do pracy dojeżdżać, zamiast np. "kurnik" ocieplić...

Od tej pory przestałam oceniać jak bardzo komuś jest źle, a te bezduszne państwo nic nie robi.

Żeby dzieci odebrać, muszą być silne argumenty. Były opinie RDOK, do których się nie stosowali "bo obcy nie będą im mówić jak mają dzieci wychowywać", a jak groźby się spełniły to nagle lament.

I zgadzam się z mortishą zarabiając 1600zł z czwórką dzieci, nie dbać o zabezpieczenie? Jak dla mnie głupota....

Co z tego że maja 5?
Błędy były,popełnili,naprawili.

Czy naprawili to niestety nie wiemy i się raczej nie dowiemy.

6

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....
Kyntia napisał/a:
mortisha napisał/a:

W sumie nawet konkretnie nie powiedzieli na czym polegały ich  problemy wychowacze i metody wychowawcze,i jakich wiele blędow wych. poplenili ,ktorym sprzeciwiali sie i nie akceptowali ich psychologowie dzieci,i kurator, wiec w tym momencie trudno cos stwierdzic
Mezczyzna jest jedynym żywicielem rodziny za 1500 zl,od wielu lat zmagają sie z biedą,a aż piecioro dzieci na utrzymaniu..:o mogli sobie jeszcze drugie tyle narobic hmm

mortisha...przepraszam ale kij Ci w oczko za "mogli sobie jeszcze tyle drugie zrobić".
Moja ciotka ma 7 dzieci,bieda była, błedy pewnie tez,ale latorośl zdrowa,dobrze poukładane, namlodsze w gimnazjum,najstarsze na studiach.
Nie ma czegoś takiego jak nie da się.

Co z tego że maja 5?
Błędy były,popełnili,naprawili.
Powinni być pod obserwacja owszem,ale żeby dzieci zabierać?
To trauma dla nich i rodziców.

No wiesz..a jak dochodzi do jakiejs tragedi w rodzinie ,czy roznych przykrych sytuacji glownie wobec dzieci, wtedy podnosi sie wielkie larum "gdzie byli pracownicy socjalni,gdzie  była policja, gdzie był sąd, gdzie był kurator ...itd"-ta rodzina to wszystko miala, dostala szanse niejedną , nie wywiązala sie z postawionbych im warunkow jak i wychowawczych czy warunkow mieszkaniowych.Poczytalam doglebiej o tej rodzinie ,bo na tym filmie tak zdawkowo ogolnikowo zostalo powiedziane(zapewne nie chcieli bardziej pogrązac tamtej rodziny)i wszystko na niekorzysc tej rodziny sie zapowiada..głownie z ich winy.Rodzice nie są zupelnie tak poszkodowani jak z filmu mozna to odebrac.Szkoła dzieci była i jest w regularnych kontaktach z kuratorem/psychologami i do tej pory niepokojące sygnaly  są odbierane,to wszystko gromadzi sąd.I bardzo dobrze,ze szkola reaguje w takich sytuacjach,gdy widzi,ze z dzieckiem cos nie tak,a nie jak sie zdarza,woli nic nie slyszec, nic nie moiwc

Sąd ot tak nie odbiera dzieci za blachostke, czy incydentalnego klapsa,on opiera sie na opini roznych organow,jakie wspopracują z nim. Decydującą sprawą byla nieprzychylna opinia psychologow tych dzieci,ktorzy nie akceptowali stosowanych metod wychowawczych todzicow do dzieci.
Mój ojciec pracuje kilkadziesiąt lat w tym srodowisku sądowym i prokuratorskim. Sąd ma pod sobą wiele rodzin ,gdzie dzieciom naprawde dzieje sie zle, NIESTETY zostają nadal w takich rodzinach,a w sytuacji tamtej rodziny musiało byc cos na rzeczy ,mimo dawanych szans rodzina mimo tego nie dala powodu do "zaufania" i wzbudzala kontrowersje wsrod szkoły,psychologow czy kuratora, cos musi byc na rzeczy
Naprawili blędy ? no nie wiadomo, w artykule wyraznie slychac, że poplenili wiele bledów wychowawczych jakich już sie nie da naprawić
Piszesz ,że kij mi w oko ile mają dzieci i w jakich warunkach mieszkaniowych te dzieci zyją, hmm... mogli by sobie miec 11 dzieci i mieszkac w stodole i teorytycznie tez nie mialo by mnie prawa to obchodzic,ciebie napewno by to nie obchodzilo, bo tylko przed oczami masz obraz swojej ciotki i kazdą teraz rodzinie w patoliogicznych warunkach bedziesz sprowadzac do sytuacji twojej ciotki...bardzo powierzchowne myslenie. Kazde dziecko powinno miec godne warunki do zycia,a nie patologiczne i skrajne
Wyzywic 7 osobową rodzine, do tego oplacic rachunki, ubrac dzieci ,wszystko za jedną pensje 1600 zł to są patologiczne warunki.Dom niemal w rozsypce,pokazywali na zewntątrz jak wygądu, silniejszy podmuch wiatru i tylko cegly zostaną

Jak pisalam,nie znamy wszystkich motywów co sądem kierował do podjetej decyzji,, tylko namiastke powiedzili i to ogolnikowo,i bede potepiac czy to komus sie podba czy nie, ze zyjąc w biedzie, ludzie sobie robią poo 5-8-11 dzieci,wiedząc ze ich kapital i warunki mieszkaniowe  na to nie pozwala .Glosno to zawsze krytykuje ,bo jest to skrajna głupota i nieodpowiedzialnosc

7 Ostatnio edytowany przez Anula70 (2012-12-10 17:05:05)

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

Witam Devil smile
Zniknąłeś na trochę ale widzę że dobro dzieci dalej leży Ci na sercu smile

Sądy nie są jasnowidzami .
Zawistny sąsiad /sąsiadka potrafią ludziom zrobić piekło z życia.
Reportaże w telewizji to paro minutowe show i tylko temat potem dzieci i rodzice tych dzieci zostają sami ze swoim problemem ale słowo się rzekło i mają dalej przesrane tyle że nie na wizji.

Ci co naprawdę potrzebują pomocy starają radzić sobie sami wszystkimi możliwymi sposobami .
I raczej instytucje które powinny im pomóc nie kwapią się z tą pomocą zasłaniając się beznadziejnymi przepisami i brakiem funduszy.
Tumiwisizm to ostatnio powszechne zjawisko w Polsce nie owijajmy tego w bawełnę.

Nie wyliczaj nikomu ilości dzieci nie jesteśmy w Chinach .
Nie wszystkie rodziny to patologia .
Znam rodziny gdzie Ojciec zachorował na chorobę psychiczną mają 6 dzieci i wszystkie wyszły na ludzi -nie z widłami a znam bogatych mających 1 dziecko i patologiczne zachowanie tego smarkacza bardzo odbiega od normy .

Sama mam 3 wychowuje sama i nie miałam miodu ale moim dzieciom go nie brakuję a zarabiałam najniższą krajową .
Mnie też skrytykujesz za zbyt duża ilość pociech a nawet nie wiesz na jakich zasadach funkcjonuje moja rodzina ?
Mieszkam w rozsypującej się kamienicy jak 4 inne nie patologiczne rodziny ale to nie nasza wina że spółdzielnia sprzeniewierzyła pieniądze na remont głowy poleciały a kamienica dalej woła o pomstę do -no własnie gdzie ?
A płacimy jak za wysoki standart bo okolica uprzywilejowana i bez patologii.

,,Bycie Sobą nie jest grzechem jest zaletą i luksusem na który nas stać jeśli tylko tego chcemy"

8

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....
Anula70 napisał/a:

Nie wyliczaj nikomu ilości dzieci nie jesteśmy w Chinach .
Nie wszystkie rodziny to patologia .

Do czego ty teraz nawiązujesz? przeciez jasno i wyraznie pisze o rodzinach gdzie panuje skrajna bieda ,nie maja ani warunkow finansowych ,ani mieszkaniowych a mimo tego co roku rodzą dzieci ,wiedząc doskonale ze ich sytuacja jest w oplakanym stanie
Nie piszemy o wszystkich rodzinach wielodzietnych ze to patologia, ale o tych  ,ktore borykają sie z biedą, nie wystarczającymi srodkami do zycia  ,sa nieudolni wychowawczo, i to jest patologia,wiec miej to na uwadze dobrze,ze jest roznica miec nawet kilkunascioro  dzieci i nie borykac sie z problemami, nie prosząc o pomoc ,o zadną zapomoge, a miec  "X " dzieci  i zyc w biedzie, w mieszkaniu,ktore jest w stanie oplkananym ,i do tego zerowac jeszcze na zapomodze  z panstwa lamentując jak im ciezko,zwracajac sie z prosba o wyprawki dzieci do szkoly,o jedzenie ,bo dzieci niedozywione,o ubior, do tego  byc na minusie z wszystkimi oplatami
Widzisz roznice pomiedzy jednym a drugim? ja tak

I jeszcze raz powtarzam,to co na filmie zostalo pokazane to jest tylko ułamek tego jak naprawde sytuacja sie tej rodziny przedstaawia, i nie mozemy linczowac decyzje sądu,ze tak postapil a nie inaczej
Na brak reakcji szkól/psychologow/kuratorow rodzinnych/sądów narzekamy,ze sa bierni i nic nie robia, a jak cos juz sie w tym kierunku zrobni, i podejmie decyzje  (kierując sie swoimi wytycznymi) to tez jest zle
Nie dogodzi wam sie .Tak zle i tak źle

9

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

mortisha jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził .
A sądy czasem od fajkują sprawy i po krzyku lub powołują się na przestarzały system.
Nie wszyscy byli nieudolni nie wiem czy orientujesz się trochę w prawie rodzinnym -wychowawczym nie jest ono za bardzo przystosowane do Polskich realiów czyli tu i teraz .

Ale to dzieje się teraz to rzeczywiście zbyt mocno odbiega od normy a nazwanie tego patologią to zbyt łagodne słowo niestety.

,,Bycie Sobą nie jest grzechem jest zaletą i luksusem na który nas stać jeśli tylko tego chcemy"

10 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-12-16 00:38:39)

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

Napisze jedno,tragedie najwieksze zdarzają się w rodzinach bez błędów wychowawczych,cichych,spokojnych,sąsiedzi zszokowani,opieka,ludzie wszyscy "karpia" walą.
Tam gdzie rodzic ma cięzko, i chce wychowa,ć i stara się, sam popełniając błędy,zawsze panstewko i urzad sie wtryni.

Tam gdzie cisza i spokoj,nawet gdy rodzice są nieletni...cisza...bo po co sprawdzić.

Rodzenie dzieci nie jest patologia mortisha,bicie,gwalcenie,wykorzystywanie, jest patologią.

Czyli mając teraz problemy z oplatami itp itd. majac 2 dzieci urodze 3, bedzie bidnie,będę dla Ciebie patologiczna? Wez kobieto sobie....szkoda słów.

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

11

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....
Kyntia napisał/a:

Napisze jedno,tragedie najwieksze zdarzają się w rodzinach bez błędów wychowawczych,cichych,spokojnych,sąsiedzi zszokowani,opieka,ludzie wszyscy "karpia" walą.
Tam gdzie rodzic ma cięzko, i chce wychowa,ć i stara się, sam popełniając błędy,zawsze panstewko i urzad sie wtryni.

Tam gdzie cisza i spokoj,nawet gdy rodzice są nieletni...cisza...bo po co sprawdzić.

Rodzenie dzieci nie jest patologia mortisha,bicie,gwalcenie,wykorzystywanie, jest patologią.

Czyli mając teraz problemy z oplatami itp itd. majac 2 dzieci urodze 3, bedzie bidnie,będę dla Ciebie patologiczna? Wez kobieto sobie....szkoda słów.

Poczytaj na spokojnie wyraznie moje wczesniejse wypowiedzi powyżej i wtedy moze cos wtedy napisz konstruktywnego bo jak do tej pory nie zrozumialas w ogole przekazu co uwazam za patologie a co nie,i nie dopowiadaj sobie.Ty śmiesz porównywac tymczasowe drobne problemy z oplatami do skrajej biedy z 7-10 dzieci o jakiej pisalam??
Czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj a moze lampka zaświeci

12

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

Podzielam zdanie mortisha. Mieszkam w poPGRowskiej wsi i widzę, jacy ludzie narobili wiele dzieci- matka nie pracująca, najczęściej z nałogiem alko, ojciec zarabiający niewiele. Dzieci chodzą w brudnych i zniszczonych ubraniach. A co jest najciekawsze? Że jak dostają pomoc z opieki społecznej w postaci art. spożywczych to jeszcze potrafią wybrzydzać... "A po co mi makaron, kasza, ryż, mąka" itp. I te produkty oddają dla innych rodzin bądź sprzedają za jakąś tam cenę- najczęściej kasa leci na cele alkoholowe. I tu nie odnoszę się do głównego wątku tematu (czyli osób występujących w filmie) ale ogólnie- kłócilibyście się, żeby dzieci dla takich pseudo rodziców zostawić i im nie odbierać? Ja odbieram rodzicielstwo m.in. jako zapewnienie bytu materialnego w postaci i wynagrodzenia (za które mogę kupić ubrania, żywność etc) jak i zaplecza mieszkaniowego. Nie spełniam któregoś z kryteriów- nie bawię się w przykładnego i poszkodowanego ojczulka. Proste.

13

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....
The_devil napisał/a:

Na Onecie w artykule "Koszmar rodziny. Chcą im odebrać pięcioro dzieci" możecie poczytać o takim przypadku. Nie zachęcam do oglądania, bo nie każedmu można to oglądnąć. Problem w tym, że dostęp do videoreportażu nie jest dostępny dla osób mieszkających za granicą.
Zaoferowałem swoją pomoc z Anglii dla tej rodziny, ponieważ sam borykałem sie 3 lata z sądami walcząc o własnego syna.
Onet zblokował mój komentarz. Nie przesłał go na forum. Czyżby redaktorzy onetu sami wstydzili sie za swój kraj ?
A może wstydzimy sie wszyscy ? I urzędnicy i redaktorzy, i nawet Ci, którzy nie mogą zapoznać się z materiałem video.
Zachęcam do zapoznania sie z materiałem, przynajmniej tych, którzy mogą. Zachęcam także do dyskusji nt. tej rodziny i tej sytuacji.

Ah ten onet. Blokuje wiele komentarzy. Szczególnie te, które obrażają, albo sprzeciwiają się obecnemu rządowi. I w ogóle cenzurują wielu internautów wypowiadających się pod różnymi artykułami. Wiem co mówię, bo troche z nimi walczyłam o prawo głosu. Prostactwo. I niby nie ma cenzury...

14

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

nie korzystam z opieki,ale byłam kiedyś z kimś tam po dary...
obrazek taki:
wypindrowane paniusie pierwsze w kolejce odebrały co mogły i odjechały super wypasionymi samochodami smile
ci co z opieki korzystają non stop znowu te masło,mąkę i inne produkty sprzedawali gdzie się da
wniosek taki:na 100 potrzebujących może 50 tej pomocy potrzebowało na prawdę!

15 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-12-17 02:50:41)

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....
mortisha napisał/a:
Kyntia napisał/a:

Napisze jedno,tragedie najwieksze zdarzają się w rodzinach bez błędów wychowawczych,cichych,spokojnych,sąsiedzi zszokowani,opieka,ludzie wszyscy "karpia" walą.
Tam gdzie rodzic ma cięzko, i chce wychowa,ć i stara się, sam popełniając błędy,zawsze panstewko i urzad sie wtryni.

Tam gdzie cisza i spokoj,nawet gdy rodzice są nieletni...cisza...bo po co sprawdzić.

Rodzenie dzieci nie jest patologia mortisha,bicie,gwalcenie,wykorzystywanie, jest patologią.

Czyli mając teraz problemy z oplatami itp itd. majac 2 dzieci urodze 3, bedzie bidnie,będę dla Ciebie patologiczna? Wez kobieto sobie....szkoda słów.

Poczytaj na spokojnie wyraznie moje wczesniejse wypowiedzi powyżej i wtedy moze cos wtedy napisz konstruktywnego bo jak do tej pory nie zrozumialas w ogole przekazu co uwazam za patologie a co nie,i nie dopowiadaj sobie.Ty śmiesz porównywac tymczasowe drobne problemy z oplatami do skrajej biedy z 7-10 dzieci o jakiej pisalam??
Czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj a moze lampka zaświeci

Słuchaj,nie musze czytac bo byłam świadkiem skrajnej biedy.
5 dzieci,kobieta niepracująca,mąż alkoholik.
Nikt im dzieci nie zabierał,bo starali sie,on pomimo choroby,łozył na rodzine,uzbierał kasę kupili dom an wsi,ona miała mozliwość kupienia kur,kóz,uprawiania ogródka, błędy wychowawcze na pewno popełnili,zamozni ludzie je popełniają,każdy z nas.
Wiem o czym pisze,to Ty nie potrafisz się wczuć,bo nie wiesz o czym piszę.
Ty na spokojnie przewertuj swoje posty, spójrz na nie jak obcy człowiek.

majszter napisał/a:

Podzielam zdanie mortisha. Mieszkam w poPGRowskiej wsi i widzę, jacy ludzie narobili wiele dzieci- matka nie pracująca, najczęściej z nałogiem alko, ojciec zarabiający niewiele. Dzieci chodzą w brudnych i zniszczonych ubraniach. A co jest najciekawsze? Że jak dostają pomoc z opieki społecznej w postaci art. spożywczych to jeszcze potrafią wybrzydzać... "A po co mi makaron, kasza, ryż, mąka" itp. I te produkty oddają dla innych rodzin bądź sprzedają za jakąś tam cenę- najczęściej kasa leci na cele alkoholowe. I tu nie odnoszę się do głównego wątku tematu (czyli osób występujących w filmie) ale ogólnie- kłócilibyście się, żeby dzieci dla takich pseudo rodziców zostawić i im nie odbierać? Ja odbieram rodzicielstwo m.in. jako zapewnienie bytu materialnego w postaci i wynagrodzenia (za które mogę kupić ubrania, żywność etc) jak i zaplecza mieszkaniowego. Nie spełniam któregoś z kryteriów- nie bawię się w przykładnego i poszkodowanego ojczulka. Proste.

To się dziwnie napatrzyłaś.
Te dzieci które znam i inne nie chodziły ani brudne ani w brudnych ubraniach.
Głodne też nie.
I były o dziwo lepiej wychowane niż miastowe "jedynaki".
Co mnie cieszyło potrafiły sie cieszyć...z wszystkiego i najważniejsze że są razem i że mama i tata kochają.
Słowo "narobili wiele dzieci"....nie będę komentować.

Ot widzisz, Ty widziałaś to,ja co innego.

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

16

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

Nauczyciel, dyrektor szkoły, sąsiadka, panie z MOPR-u, policja, kuratorzy, psycholodzy, sędziowie - można by zastąpić jednym wyrazem: człowiek. Ludzie nie są wszechwiedzący i mają prawo do błędnej oceny sytuacji, niepoprawnych działań. Znam historię patologicznej rodziny, którą regularnie odwiedzał pracownik socjalny i nigdzie nie zgłosił zaniedbań ze strony rodziców. Gdy doszło do nieszczęścia, jego wytłumaczenie brzmiało: "bo dzieci były czyste". Znam kilka historii rodzin, którym pociechy odebrali niesprawiedliwie, bo np. rodzice byli ciężko chorzy. Sprawa sprawie nierówna, a w reportażach, które mają określone ramy czasowe i są ograniczone obowiązkowymi wstawkami wzruszającymi, nie sposób powiedzieć o wszystkim i pokazać wszystko.

Osobiście uważam, że jeżeli rodzice - obojętnie, do jakiej grupy społecznej by należeli - pogubili się w życiu, rodzicielstwie, to dzieci powinny być umieszczane w rodzinie zastępczej, ew. placówce opiekuńczo-wychowawczej. Życie nie jest lekkie; łatwo jest zboczyć ze swojej drogi i trudno powrócić na właściwy tor, ale dzieci nie powinny na to patrzeć i nie powinny padać ofiarą zagubienia dorosłych. Oczywiście nie mówię tu o takich przypadkach, gdy rodzic traci pracę (pod warunkiem, że tej pracy intensywnie szuka), są CHWILOWE problemy finansowe, czy też rodzic zachorował - w takich przypadkach, Państwo powinno udzielać wsparcia materialnego, finansowego i duchowego. Jednak jeżeli rodzic popadł w nałóg, alkohol, narkotyki, jeżeli w domu zagościła przemoc, rodzice nie potrafią zaopiekować się dzieckiem, nie potrafią zadbać o jego edukację, nie radzą sobie z problemami wychowawczymi, nastąpiło odwrócenie piramidy wychowawczej, to dziecko powinno zostać odebrane. Może nie koniecznie na czas ukończenia przez nie pełnoletności, ale do momentu, aż rodzice poprawią swoją sytuację na plus.

17

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

Swoja drogą to ciekawe jest, że osoby, które znają sprawę jedynie ze stronniczego artykułu i z reżyserowanej kilkuminutowej migawki, podważają decyzję Sadu, który zna wszelkie aspekty sprawy i polega na informacjach z wielu niezależnych źródeł...

Chciałby nad poziomy człek - a tu ciągle niż.
Nie uciągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż.

18

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....
Kyntia napisał/a:

To się dziwnie napatrzyłaś.
Te dzieci które znam i inne nie chodziły ani brudne ani w brudnych ubraniach.
Głodne też nie.
I były o dziwo lepiej wychowane niż miastowe "jedynaki".
Co mnie cieszyło potrafiły sie cieszyć...z wszystkiego i najważniejsze że są razem i że mama i tata kochają.
Słowo "narobili wiele dzieci"....nie będę komentować.

Ot widzisz, Ty widziałaś to,ja co innego.

Tak na początek- zerkaj czasem kto jakiej jest płci na tym forum tongue .

No i lecimy z ripostami. Jestem bardzo zaznajomiony z patologicznym środowiskiem (ja znam ludzi w mojej wsi a jedna z osób z mojej rodziny pracuje w opiece społecznej na tym samym obszarze). Nie uważasz to za patologię, gdzie dziewczyna lat 16 czy 17 ma (przykładowo) 3 dzieci i każde z nich ma innego ojca? Ona sama nie pracuje, nie skończyła szkoły.
Kolejna patologia to starsze małżeństwo, gdzie w pewnym okresie było łącznie 8 osób, kobieta nie pracująca, chłop zarabia grosze. I kobieta cieszy się, że znowu będzie miała bachora (tak stwierdziła).

Co jak co ale w większości przypadków osoby mało inteligentne narobią dzieci a potem wyciągają łapy po pomoc socjalną, bo nie potrafią z godnością za swój zarobiony hajs ich utrzymać. Dlatego piszę tak a nie inaczej. Zresztą- jak czasem się słyszy ich (rodziców) dyskusję z kimś to ręce opadają. Prof. Miodek nie wytrzymałby, gdyby ich usłyszał.

19

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....
nocnalampka napisał/a:

A ja mam bardzo mieszane uczucia. W Pl, wbrew temu co glosza media, naprawde trudno jest odebrac komus dzieci. Widzimy tylko kilka minut nagranych pod publiczke i jestem pewna, ze to nawet nie jest kropla w morzu calej historii. Skoro sad podjal taka a nie inna decyzje, to na pewno mial do tego solidne podstawy. Nikomu nie odbiera sie dzieci za "drobne bledy wychowawcze" - przynajmniej nie w Polsce.

Nie zgadzam sią.U nas jest bezprawie.Hehe w sądzie uczciwość??wiem coś na ten temat.Wystarczy chora wyobraźnia urzędnika.Wszystko zależy od człowieka.Są też mądrzy ludzie dobrego serca jak kolega ,który podjął wątek.Są też tacy co nie wiedzą nic o sprawie i krytykują.O ile świat byłby lepszy gdyby krytykujący zechcieli pomóc zmiast krytykować.

20

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

skorpion, moją opinie, którą zacytowałeś opieram na wieloletniej obserwacji systemu opieki społecznej i sądownictwa rodzinnego w Polsce. Widziałam więcej dziecięcych tragedii niż wielu jest w stanie sobie wyobrazić i to tragedii wywołanej podejściem urzędników i sądu "przecież to rodzice" czy "bo matce należy dać szanse". Znam przepisy w tym zakresie, znam praktykę orzeczniczą. I z tą wiedzą bardzo trudno jest mi uwierzyć, że ktokolwiek stracił dzieci przez jedynie drobną lekkomyślność czy nieznaczące uchybienie wychowawcze.

Chciałby nad poziomy człek - a tu ciągle niż.
Nie uciągnie pusty łeb ciężkiej dupy wzwyż.

21

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

to niejest tak ze komus zadarmo zabiora dzieci mojemu bratu tez sad odebral  troje dzieci po pieciu latach  chodzenia kuratora wierzcie mi podobna sytuacj dzieci glodne brak pradu a zadne zrodzicow dupy do pracy nieruszyl tylko do panstwa lape wyciagali i do mnie albo reszty rodziny jak zalatwilam bratu prace to akurat sie pochorowal moim zdaniem kurator i tak za dlugo byl laskawy bo te dzieci nie mialy dziecinstwa nik kto niejest w temacie to niewie jakie to uczucie gdy osmio latek chowa kanapki do kieszeni  bo wdomu niema co jesc

22

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....
majszter napisał/a:

No i lecimy z ripostami. Jestem bardzo zaznajomiony z patologicznym środowiskiem (ja znam ludzi w mojej wsi a jedna z osób z mojej rodziny pracuje w opiece społecznej na tym samym obszarze). Nie uważasz to za patologię, gdzie dziewczyna lat 16 czy 17 ma (przykładowo) 3 dzieci i każde z nich ma innego ojca? Ona sama nie pracuje, nie skończyła szkoły.
Kolejna patologia to starsze małżeństwo, gdzie w pewnym okresie było łącznie 8 osób, kobieta nie pracująca, chłop zarabia grosze. I kobieta cieszy się, że znowu będzie miała bachora (tak stwierdziła).

Bardzo nietrafione są Twoje "riposty".

Kobieta z reportażu nie miała lat 16 smile

Patologia ostatnia która wymieniłeś, nie jest patologia a usilnym staraniem wyzyskiwania państwa, i nas, podatników.

majszter napisał/a:

Co jak co ale w większości przypadków osoby mało inteligentne narobią dzieci a potem wyciągają łapy po pomoc socjalną, bo nie potrafią z godnością za swój zarobiony hajs ich utrzymać. Dlatego piszę tak a nie inaczej. Zresztą- jak czasem się słyszy ich (rodziców) dyskusję z kimś to ręce opadają. Prof. Miodek nie wytrzymałby, gdyby ich usłyszał.

Oczywiście znasz każdego z tych ludzi,znasz ich przeszłość, wiesz o nich wszystko,że piszesz iż są mało inteligentni, i nie potrafią "hajs" zarobić?
Profesora Miodka do tego nie mieszaj,bo by Cię upomniał za ten "hajs'.

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

23

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

czytam forum od jakiegoś czasu. Piszę pierwszy raz.
Wkrótce i ja stanę przed RODK.

Mam 4 dzieci.
za każde dam się pokroić.

codziennie w tv, necie, gazetach czytam jak dzieci są mordowane, bite, głodzone. Jak nieporadni życiowo i skrzywdzeni przez los ludzie karają swoje dzieci za swoje błędy.
Jestem z rodziny patologicznej. DDA.

Patrząc na to wszystko, doświadczając jestem przekonana że 90% problemów dzieci i rodzin rozwiązała by polityka pro rodzinna.
Zamiast becikowego i ulg w podatkach - stały zasiłek na każde dziecko powiedzmy 1000zł i opłacony ZUS dla matek dzieci do lat 6 - potem szkoła.
Dziś matka ma iść do roboty, a rząd dotuje żłóbki, przedszkola i nianie - (nie mogą być spokrewnione zbyt blisko). DAJCIE te pieniądze Matce/ojcu- niech rodzą i wychowują dzieci. Niech maja co do gara wsadzić.

Obowiązkowy kurs na rodzica - jak karać, jak szukać wsparcia, co robić jak puszczą nerwy.
Kurs trwający 6 lat od poczęcia jedno spotkanie tygodniowo.
Obowiązkowe wizyty położnych raz w tyg do pół roku życia dziecka
to da nadzór, zaoszczędzi koszty, zmniejszy realnie bezrobocie, mniej małżeństw się rozpadnie - niestety jak brak kasy to i napięć więcej.
Niech wrócą książki które się odkupowało od młodszych klas - po co co roku zbędne wydatki rodzicom ?

po co becikowe, kiedy matka nie ma z czego żyć po urodzeniu ?
ja poszłam do opieki po pomoc jak mi się skończyły pieniądze. wydawałam 1200zł na 6 osób miesięcznie na jedzenie, proszki do prania i ogólnie zakupy do domu co miesiąc - żadnych wymysłów choć nie najniższe jakościowo produkty - zależy mi by dzieci jadły zdrowo.
w odpowiedzi usłyszałam, że mam wydawać jeszcze mniej to mi jeszcze zostanie. Ot ... pomoc
1200zł podzielic na 6 = 200zł na osobę miesięcznie
200zł podzielić  na 30 dni = 6,60zł dziennie za śniadanie, obiad, kolację, pranie, czystość ...
gdzie dentysta, ginekolog, okulista - 4 nosi u nas okulary, buty, kurtki, spodnie
gdzie
ZABAWKI
SŁODYCZE
KINO
BASEN
LODY latem ?


mam 34 lata znam angielski - biegle, podstawy księgowości, biegle komputer i systemy i programy, wiedzę branżową mam w paluszku, umiejętności poparte referencjami.
Na sprzątaczkę nie mogę znaleźć pracy, w zawodzie nie dostanę bo nie skończyłam liceum - nie miałam na książki i poszłam do pracy ...
za granicę z 4 dzieci ?
na start potrzeba ..
Mąż ma solidny zawód stolarz. biegły angielski i masa kurów i umiejętności - dostaje propozycje pracy 800zł na rękę ...
tak, pracujemy na czarno ...
US doliczył nam podatek za handel na allegro - 2200zł
nikogo nie interesowało jak powiedziałam, że nie miałam na jedzenie dla dzieci.
Jestem niezaradna życiowo.
Wolę być z dziećmi niż pracować na biało za 800zł a i tak nie mieć na mieszkanie czy czekoladę.
Ot prawda o Polsce. Smutna ale prawda.
Jednak jak słyszę o pobitych zabitych dzieciach - zabiłabym matkę. Nie masz kasy oddaj do okna życia - zostaw w szpitalu.
Wyślij mi sms odbiorę i wychowam.
Dzieci to cuda. SKARBY i tyle w temacie.

24

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

Meduzek wszystko ładnie pięknie chociaż mało realne to raz
dwa ja cię nie chce obrażać bo ludzie różne mają sytuacje w życiu,ale 4 dzieci nie mając pieniędzy na ich wychowanie? dobra może wpadłaś,można raz czy dwa ale na Boga potem chyba trzeba pomyśleć już o konkretnym zabezpieczeniu a nie rodzić następne dzieci
tak dzieci to skarb, ale ten skarb trzeba za coś wychować,wykarmić i wykształcić

25

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

Meduzek, poddałaś właśnie niezły pomysł jak można życ z rodzenia dzieci.

Rozkładasz tę czynnosc na lata i lecimy z biznesem:
- 1000 zł zasiłku miesięcznie
- opłacony ZUS do 6 roku życia dziecka

Czworo dzieci urodzonych co 6 lat i mamy wypracowaną emeryturę, a jeśli jeszcze podatnicy nam za to zapłacili, no życ nie umierac.

Teraz mi tylko powiedz, czy każda matka tak mogłaby, czy byłyby jakieś kryteria. Państwo, czyli my wszyscy chyba chcielibyśmy takich ładnych, pracowitych, inteligentnych i zdrowych obywateli. Nie każdemu to się udaje. Co byś Meduzek zrobila, gdybyś nie rokowała i do takiego programu nie została dopuszczona? Kto miałby to finansowac: bezdzietni z wyboru czy bezdzietni z przyczyn medycznych?

Meduzek, nie obraź się, ale obejrzyj film pt. "Idiokracja". Mnie czasami brak już słów i argumentów.

Praca na czarno, czyli marne szanse na emeryturę, a realne na socjalną lub alimenty od dzieci.

26

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....
meduzek napisał/a:

Patrząc na to wszystko, doświadczając jestem przekonana że 90% problemów dzieci i rodzin rozwiązała by polityka pro rodzinna.
Zamiast becikowego i ulg w podatkach - stały zasiłek na każde dziecko powiedzmy 1000zł i opłacony ZUS dla matek dzieci do lat 6 - potem szkoła.

Nie zgodzę się, że to by rozwiązało wszystkie problemy. Wzmocniłoby to tylko patologię, a jednocześnie bardzo obciążyło budżet. Skądś te pieniądze w budżecie muszą się znaleźć. I idą one od ludzi pracujących UCZCIWIE. Jak by każda rodzina dostała 1000zł na jedno dziecko to zrobią sobie czwórkę i nie trzeba pracować wcale. Nie tędy droga, bo w końcu nikt by nie pracował.

meduzek napisał/a:

w zawodzie nie dostanę bo nie skończyłam liceum - nie miałam na książki i poszłam do pracy ...

A czemu dziś nie zapiszesz się do szkoły. Liceum ogólnokształcące jest bezpłatne. Dlaczego nic nie robisz w tym kierunku?

meduzek napisał/a:

Mąż ma solidny zawód stolarz. biegły angielski i masa kurów i umiejętności - dostaje propozycje pracy 800zł na rękę ...

Najniższa krajowa to 1600zł brutto, więc na rękę to dokładnie 1181,38zł, więc legalnie nie może dostać mniej.

meduzek napisał/a:

US doliczył nam podatek za handel na allegro - 2200zł
nikogo nie interesowało jak powiedziałam, że nie miałam na jedzenie dla dzieci.

No, ale taki już mamy system. Jak masz przychód to trzeba odprowadzić podatek, żebyś Ty i inni tacy jak Ty, mogli iść po pomoc do opieki społecznej.

meduzek napisał/a:

Wolę być z dziećmi niż pracować na biało za 800zł a i tak nie mieć na mieszkanie czy czekoladę.

No widzisz, a ja bym wolała pracować za 800zł niż siedzieć w domu. Od czegoś trzeba zacząć żeby stopniowo zwiększać swoją wartość na rynku pracy. Nikt Ci nie da wynagrodzenia na poziomie 3000zł na rękę tylko dlatego że posiadasz 4 dzieci.


Ja nie twierdzę, że mamy idealny system. Ale na prawdę są kraje gdzie jest jeszcze gorzej. A wiele też zależy od nas samych, na ile jesteśmy aktywni w swoim działaniu.
A niestety tam gdzie dochodzi do zabójstw czy maltretowania dzieci to nie jest problem braku pieniędzy, tylko niestety innych problemów natury psychicznej

27

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....
meduzek napisał/a:

c
Mam 4 dzieci.
za każde dam się pokroić.

A do pracy dla nich pojdziesz czy juz nie?

meduzek napisał/a:

Patrząc na to wszystko, doświadczając jestem przekonana że 90% problemów dzieci i rodzin rozwiązała by polityka pro rodzinna.
Zamiast becikowego i ulg w podatkach - stały zasiłek na każde dziecko powiedzmy 1000zł i opłacony ZUS dla matek dzieci do lat 6 - potem szkoła.
Dziś matka ma iść do roboty, a rząd dotuje żłóbki, przedszkola i nianie - (nie mogą być spokrewnione zbyt blisko). DAJCIE te pieniądze Matce/ojcu- niech rodzą i wychowują dzieci. Niech maja co do gara wsadzić.

ALE DLACZEGO MAMY DAWAC??
1000zl i ZUS oplacony?
Zartujesz czy jak? 4000zl na miesiac od panstwa za nic dostawac? Dream on!!

meduzek napisał/a:

Obowiązkowy kurs na rodzica - jak karać, jak szukać wsparcia, co robić jak puszczą nerwy.
Kurs trwający 6 lat od poczęcia jedno spotkanie tygodniowo.
Obowiązkowe wizyty położnych raz w tyg do pół roku życia dziecka
to da nadzór, zaoszczędzi koszty, zmniejszy realnie bezrobocie, mniej małżeństw się rozpadnie - niestety jak brak kasy to i napięć więcej.
Niech wrócą książki które się odkupowało od młodszych klas - po co co roku zbędne wydatki rodzicom ?

Posiadanie dziecka to wybor a nie obowiazek.
Chcesz dziecko, to sama upewnij sie ze masz odpowiednie umiejetnosci tudziez kwalifikacje do jego wychowania a nie wymagasz od panstwa kursow, szkolen i praktyk.

meduzek napisał/a:

po co becikowe, kiedy matka nie ma z czego żyć po urodzeniu ?

Te pieniadze sa na wyprawke DLA DZIECKA a nie dla matki.
No i mialaby z czego zyc gdyby sie o to zatroszczyla przed urodzeniem a nie po.

meduzek napisał/a:

ja poszłam do opieki po pomoc jak mi się skończyły pieniądze. wydawałam 1200zł na 6 osób miesięcznie na jedzenie, proszki do prania i ogólnie zakupy do domu co miesiąc - żadnych wymysłów choć nie najniższe jakościowo produkty - zależy mi by dzieci jadły zdrowo.
w odpowiedzi usłyszałam, że mam wydawać jeszcze mniej to mi jeszcze zostanie. Ot ... pomoc
1200zł podzielic na 6 = 200zł na osobę miesięcznie
200zł podzielić  na 30 dni = 6,60zł dziennie za śniadanie, obiad, kolację, pranie, czystość ...
gdzie dentysta, ginekolog, okulista - 4 nosi u nas okulary, buty, kurtki, spodnie
gdzie
ZABAWKI
SŁODYCZE
KINO
BASEN
LODY latem ?

No ale to sie trzeba bylo zastanowic PRZED rodzeniem a nie po.
Rozumiem wpadlam raz, ok rozumiem dwa bo cos tam.
Ale 4 razy wpasc to juz nie przypadek a czysta..... dopisz sama.

meduzek napisał/a:

mam 34 lata znam angielski - biegle, podstawy księgowości, biegle komputer i systemy i programy, wiedzę branżową mam w paluszku, umiejętności poparte referencjami.
Na sprzątaczkę nie mogę znaleźć pracy, w zawodzie nie dostanę bo nie skończyłam liceum - nie miałam na książki i poszłam do pracy ...

Dziwne troche....takie wysokie kwalifikacje i na sprzataczke nie mozesz?
A z drugiej strony...tyle kwalifikacji a brak liceum? To jaki zawod skoro nie masz liceum?
No i skad ci wiedza branzowa skoro nie mozesz dostac pracy w zawodzie bo brak liceum?
Czepiam sie wiem, ale jak dla mnie to cos zamulony ten aspekt smile


meduzek napisał/a:

US doliczył nam podatek za handel na allegro - 2200zł

Czyz podatek nie jest % od dochodow?
To ladne dochody bybly skoro 2200 podatku zaplaciliscie smile

meduzek napisał/a:

Wolę być z dziećmi niż pracować na biało za 800zł a i tak nie mieć na mieszkanie czy czekoladę.

Twoja sprawa.
Ale skoro ty nie chcesz pracowac na swoje dzieci to czemu caly swiat ma na nie robic?

28

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

Jak opieka społeczna działa, to źle, bo "urzędasy" dzieci odbierają - jak nie odbierają, to źle, bo opieka ma dzieci w d***.
Bądź tu mądry i pisz wiersze tongue

29 Ostatnio edytowany przez The_devil (2013-09-26 19:02:40)

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

Ciesze sie, że trwa dyskusja w wątku. Szukam momentu kiedy się wtrącić. A dziś chciałem obniżyć tylko temperaturę.
LeeBee wg statystyk 85 % polskich rodzin to patologia. mamy bardzo szeroko pojętą definicję patologii.

Iceni poczytaj sobie o niesieniu pomocy dla rodzin w innych krajach (nie koniecznie europy). Będziesz wiedziała o czym tu sie rozmawia.

**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

30 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-09-26 21:47:02)

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....
The_devil napisał/a:

Iceni poczytaj sobie o niesieniu pomocy dla rodzin w innych krajach (nie koniecznie europy). Będziesz wiedziała o czym tu sie rozmawia.

Ja mieszkam w "innym kraju" choć Europy - gdyby wziąć pod uwagę Niemczech albo Szwecji to dopiero się okazuje co to znaczy odbieranie dzieci.

Każdy system ma jakieś wady. KAŻDY.
Pytanie tylko co jest gorsze - odebrać dziecko choć nie trzeba było, czy zostawić w patologicznej roddzinie "bo może nie jest tak źle"

31

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

Iceni W innym wątku pisałem o odbieraniu dzieci w Anglii. Jeśli zechcesz przeczytać, sama dopatrzysz się sedna o jakie chodzi w tym temacie.
Znam problemy z tym związane w krajach UE doskonale. Nie tylko z racji czytania forum. Zgadzam się z Tobą w pełni, że każdy system ma wady. Dyskusja jednak dotyczyć może sytuacji, gdzie dzieci odbiera się z rodzin w w których patologii nie ma. A takich przypadków jest dużo. Wspomniałem już co na temat patologii w Polsce mówią statystyki. Obawiam się, że w innych krajach jest podobnie. Wynika to z logiki.

A z drugiej strony patrząc ... często jest tak, że tam gdzie prawdziwa patologia godzi w dobro dziecka, tam nie ma nikogo, kto mógłby zareagować w porę. Ostatni przypadek z Anglii, gdzie chłopca zagłodzono na śmierć, kazano biegać po pokoju do wycieńczenia i karmiono solą - jest chyba znany wszystkim czytelniczkom zgłębiającym ten temat. Chłopiec umarł. Matka i konkubent zostali skazani na 32 lata więzienia. Zaledwie kilka kilometrów ode mnie sad

Iceni chciałbym byś wiedziała, że mój podniosły to, to wynik udziału w takich dyskusjach a nie następstwo jakiegokolwiek sporu.
Z całym szacunkiem dla Twoich wypowiedzi ....

**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

32 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-09-26 23:20:29)

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....
The_devil napisał/a:

Ciesze sie, że trwa dyskusja w wątku. Szukam momentu kiedy się wtrącić. A dziś chciałem obniżyć tylko temperaturę.
LeeBee wg statystyk 85 % polskich rodzin to patologia. mamy bardzo szeroko pojętą definicję patologii.
...

żadne statystyki ani badania socjologiczne nie wskazały ze 85 % społeczeństwa polskiego żyje w patologii i to wiemy dobrze Ludziom w PL potrafi się świetnie powodzić i to nie są incydentalne przypadki, lecz tez nie masowe. A to ze mamy szeroko pojętą definicje patologii to może w końcu coraz głośniej zaczyna się nazywać rzeczy po imieniu? co uważam za słusznym działaniem w uzasadnionych przypadkach, a nie na obkrete iść i  w jakieś sztuczne dyplomacje się zabawiać  tam gdzie należy porządny kubeł zimnej wody wylać jak pisałam-nazywając  rzezy po imieniu. Bywa brutalne ale czasami inaczej się nie da 
Bo każdy zdrowo myślący człowiek odróżni chwilowy kryzys materialny w niewielkiej skali ,od wpakowywania się w coraz większe bagno na własne życzenie podkopując dołki pod  sobą klepiąc biedę aż piszczy plus będąc nie wydolnym wychowawczo pod każdym względem, do tego wciągając się w nałogi ,a co za tym idzie bardzo często w parze  terroryzowanie domowników

33

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

A system którego państwa uważasz za najlepszy?

Ja mieszkam w UK i ze znanych mi osób tylko jedna miała kłopoty z opieką społeczną, ale w zasadzie ze swojej winy. Trudno mi oceniać cały system, bo dotyczy on mnie w niewielkim stopniu - pewnie gdybym miała potrzebę w tym uczestniczyć, to wtedy tak.

Na szczęście moje dziecko jest już na tyle duże, że powoli ten problem przestaje mnie dotyczyć. A świata nie zmienię.

34

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....
Iceni napisał/a:

Jak opieka społeczna działa, to źle, bo "urzędasy" dzieci odbierają - jak nie odbierają, to źle, bo opieka ma dzieci w d***.
Bądź tu mądry i pisz wiersze tongue

Tez nie podoba mi się takie ujadanie. Nic się nie robi- bojkot, ze nikt nic nie dzialal i mają w nosie wszystkich dookoła .Biorą pensje za obijanie się  i tyle z ich roboty..
Cos się zaczyna dziać, ktoś wreszcie zakasa rękawy i weźmie się do roboty, podejmie interwencje/zainteresowanie - bojkot ,ze się wpierdziela w nie swoje sprawy . Nie dogodzi się nikomu

35

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....
The_devil napisał/a:

LeeBee wg statystyk 85 % polskich rodzin to patologia. mamy bardzo szeroko pojętą definicję patologii.

Według jakich statystyk? Bo jak sam zauważyłeś pojęcie patologii to bardzo szerokie pojęcie  (i ja to wiem, aczkolwiek na moment pisania posta było to słowo, które najlepiej oddawało to co chcę przekazać). I w związku z tym, że jest to tak szerokie pojęcie, niemożliwym jest zrobienie rzetelnych badań na temat tego jaki procent społeczeństwa żyje w patologii.
Możemy się teraz bawić socjologicznie i filozoficznie czym jest patologia tylko ja nie wiedzę w tym celu. Bo do tragedii rodzinnych (zabójstwa) nie dochodzi tam gdzie jest tylko i wyłącznie bieda.

A jak mowa o statystykach to dla przykładu w 2011 r. ze świadczeń pomocy społecznej korzystało  w Polsce 1174,4 tys. gospodarstw domowych, tj. 3101, 4 tys. osób. (dane GUS), więc chyba wcale nie jest tak źle.
(nowszych nie chciało mi się szukać, bo nie mam na to czasu)

Bardzo chętnie poznam źródło Twoich statystyk, bowiem bardzo mnie zaciekawiły.

36

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

3 mln osób to "nie jest źle"? !
Niemal 9% społeczeństwa korzystajaca z opieki społecznej to nie jest źle, to jest tragicznie.

37

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

tylko ile z tych 9 % naprawdę potrzebuje pomocy z opieki społecznej?

38

Odp: Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

Iceni jeśli mieszkasz w UK, to nie szukaj daleko. Poprzyglądaj się na ulicach jak biali prowadzają czarne dzieci. Albo odwrotnie.
Niezbyt często ale można zauważyć jak dwóch mężczyzn lub dwie kobiety prowadzają dzieci. To wszystko to legalne rodziny zastępcze.
Poczytaj tez o poczynaniach CAFCASS i SS (lub ISS w Stanach Zjednoczonych) ... (lub SSS - w zależności od tego w jakiej części Anglii mieszkasz). Mam nadzieję, że teraz rozumiemy się bardziej. SS to organizacja rządowa. Tą informacje znajdziesz nawet na Wikipedii. I wierz mi ... że dostaję wiele korespondencji od osób, którzy skazani są na CAFCASS, ponieważ niejako znam ich "na wylot".


Statystyki LeeBee na "Niebieskich Stronach". Dane z przed około roku. Z Polski. Nie wysysam z palca ...

**********
Skype: Lord_of_silver
**********
Ty jesteś dla mnie jak ósmy cud świata, masz na imię Krystian - ja Mietek - twój tata.

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Urzędasy zabierają dzieci rodzinie z problemami wychowawczymi ....

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018