A ja z doświadczenia wiem, że warto nie opierać się w literaturze na lekturach szkolnych.
Pokusiłabym się też o książki mniej znane i mniej oczywiste.
Fakt, "Lalka" koniecznie. Ale reszta niech już nie będzie z kanonu lektur.
"Warszawa w powstaniu listopadowym" Tadeusza Łepkowskiego.
'I była dzielnica żydowska w Warszawie" Władysława Bartoszewskiego i Marka Edelmana lub "Pianistę" Władysława Szpilmana.
"Wspomnienia szatniarza teatralnego" książka o przedwojennej Warszawie.
Dodałabym jeszcze coś o Warszawie powojennej- "Spacerownik. Warszawa śladami PRL-u" lub nieco mniej oczywista, ale jest opis stolicy w czasach PRL-u, śmietanki towarzyskiej- "Fotobiografia. Nasierowska" (świetna książka tak na marginesie).
Nie musisz skupiać się tak, jak większość na lekturach, a nawet będzie to lepiej widziane, jeżeli nie oprzesz się na obowiązkowych pozycjach.
Ja tak zrobiłam i dostałam maksymalną liczbę punktów. Nie miałam przygotować plakatów, a przygotowałam no i moja biografia wywarła wrażenie.