Kochane czy macie wśród znajomych osoby, które np będąc na studiach nikogo nie poznały, były długo samotne, a jednak los się do Nich uśmiechnął? Często się mówi, że w pewnym wieku już ciężko spotkać drugą połowę, np po studiach i to fakt, że np nie wychodzi się do ludzi, nie ma spotkań towarzyskich takich jak kiedyś, wszyscy dookoła sparowani i zajęci swoimi partnerami,szanse są po prostu mniejsze.Jakie macie zdanie?
Podobne tematy
Kochane czy macie wśród znajomych osoby, które np będąc na studiach nikogo nie poznały, były długo samotne, a jednak los się do Nich uśmiechnął? Często się mówi, że w pewnym wieku już ciężko spotkać drugą połowę, np po studiach i to fakt, że np nie wychodzi się do ludzi, nie ma spotkań towarzyskich takich jak kiedyś, wszyscy dookoła sparowani i zajęci swoimi partnerami,szanse są po prostu mniejsze.Jakie macie zdanie?
Matematyka przeczy temu. Kobiet jest 105 na 100 Mężczyzn. Pięć może zostać bez pary, ale to najpewniej właśnie zadeklarowane singielki.
Ja poznałam swojego partnera po studiach. dodam, że studia zaczęłam 2 lata po maturze;)
Dzięki
Bo tak czasem mnie czarne myśli dopadają, chyba to kwestia szczęścia też. Tymbardziej, że nie udzielam się towarzysko, siedzę głównie w domu, w pracy nie ma szans żeby kogoś poznać, wszystkie koleżanki są zajęte swoimi facetami i Im poświęcają większość czasu. Dziwią się, że ja jestem sama , no ale może mam pisane być samą.
Mojego chłopaka poznałam w pracy
Moje koleżanki, które pokończyły studia też poznały swoich facetów w pracy.
Nie ma co się martwić, miej oczy otwarte i wychodź dużo ![]()
pomysl przeciez ludzie po rozwodzie tez sobie znajduja kogos wydaje mi sie ze teraz tak do 50tki da sie sobie kogos znalesc, pozniej jest o tyle trudniej ze moze nie jednej osobie juz sie niechce wiazac, choc wszystko zalezy od indywidualnych spraw
Pracuję z dziećmi więc tam nikogo nie poznam
a wychodzić nie mam z kim, więc trochę niebardzo to widze, ale dzięki za słowa otuchy : *
Spokojnie, myślę że można kogoś poznać i po studiach. Przynajmniej mam taką nadzieję
Rodzice na mnie naciskają i w ogóle rodzina. Wujkowie mówią że już by się wesele przydało. Ja powtarzam, że wolę kilka lat poczekać niż męczyć się całe życie z dupkiem. Oczywiście jest ktoś z kim mogłabym być ale on nie jest odpowiedni. Może za bardzo wybrzydzam.
Również liczę, że poznam kogoś w pracy.
Ja na studiach tylko idiotow albo niedojrzalych chlopcow spotkalam. Pierwszego powaznego, dlugoletniego chlopaka mialam w wieku 26 lat. Poznalam go, kiedy pracowalam w collegu.
Nie martw sie. Wszystko przed Toba.
Macie rację dziewczyny, wielu jest takich niedojrzałych, ale lepiej samej niż z nieodpowiednim, bardzo mi poprawiłyście humor
dzięki za historie z życia wzięte, które naprawde podnoszą na duchu i pomagają uwierzyć :* Kochane jesteście.
Wiek nie ma znaczenia.
Mój ojciec, wdowiec po 50tce na portalu radkowym poznał kobietę, z którą jest już ponad 3 lata.