netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...

16 odpowiedzi3 265 wyświetleńzałożony przez Tomasz92, 22.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez Tomasz92 (2012-11-22 01:25:36)

Temat: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...

Witam, mam mały problem z przyjęciem pewnych faktów, może wasze świeże spojrzenie mi pomoże. Otóż mam 20 lat i poznałem dziewczynę trzy lata młodsza niestety mieszka kilkaset km ode mnie. Poznaliśmy się gdy ona kończyła związek z chłopakiem którego bardzo kochała, ja też nie dużo wcześniej zakończyłem swój związek. No i tak gadalismy gadalismy i po 5 miesiącach pierwsze spotkanie, było miło pocałunki itp mimo iż mówiłem, że nie chce się wiązać i widocznie jej to odpowiadało. Do tej pory widzieliśmy się jakieś 5 razy i pojawiały się jakieś pieszczoty, ale to też nie na każdym spotkaniu. Konsekwentnie mówiłem, że nie chce się wiązać mimo, że coś czułem i zachowywaliśmy się jak para. Wkońcu pewnego dnia wypadła jej jakąś uroczystość rodzinna. Nie mając z nią kontaktu kilkanaście godzin nie przeczuwałem nic dobrego. Pisałem dzwoniłem i nic. Nagle w nocy  sms ucieszyłem się na początku a ona pisze, że mnie zdradziła z 10 lat starszym od niej gościem i na dodatek poznała jego żonę... A ten gość ma kilkumiesięczna córkę, następnie pisała, że mnie kocha i przeprasza. Byłem cholernie zły mimo, że nie byliśmy razem to coś między nami było i chyba nie powinna tak robić. Stało się to jeszcze w momencie gdy jakiś tydzień przed ta akcja chciałem jej powiedzieć byśmy spróbowali, jako że wolałem o tym mówić na żywo to czekałem z tym. Co do tej zdrady to nie chciała się usprawiedliwiać a jednak to robiła. Dobił mnie fakt, że ten gość<to był mąż tam kogoś, on rodzina nie był> nawet przy jej  rodzinie, jeździł jej ręką po nodze przy stole na dodatek się całowali, dziwiło, mnie, że wtedy nie przerwała. I później on ja wziął do taksówki i odwiózł do domu i podczas tej drogi do domu po wyjściu z taxi to zrobili. Jak o tym rozmawialiśmy to ona mówiła, że nie pozwoliła mu w siebie wejść a ten mimo to nic sobie z tego nie robił. Nasunal mi się wniosek, że może to podchodzić pod gwałt jeśli mówi nie... Ten facet ja na dodatek przepraszał, że się nie powstrzymał itd. I jakoś wyszło, że umówiła się z nim znów. Plan był taki by go ewentualnie nagrała i miała jakiś dowód, a stało się najgorsze bo zrobiła to drugi raz, mimo wcześniejszych zapewnień, że mnie kocha... Ja jej w tamtej sytuacji powiedziałem jakie miałem zamiary wobec niej, w sensie przed jej drugim spotkaniem. Mam więc parę kwesti, które mnie męczą. Da się kochać i robić takie rzeczy jednocześnie? Warto próbować być z taka osoba? Nie wiem czy to jest dobre, ale wydaje mi się, że łatwiej by było  mi gdyby ten facet poniósł karę tego co zrobił, sam się mojej niedoszłej przyznał, że notorycznie zdradza żonę i na dodatek mówił jej by nic mówili nam w sensie on żonie ona mi. Ona twierdzi, żeby z ta żona pogadala ale wtedy ta informacja może dojść nawet do jej rodziców i dumni nie będą. Ja sam mogę mieć kontakt do tej żony i bardzo często mam ochotę jej napisać jakiego ma męża. Co byście w takiej sytuacji robiły? Mam nadzieję, że mniej więcej udało mi się napisać o co mi chodzi. Aktualnie w miarę normalnie rozmawiamy i wtedy o tym nie myślę, ale zwykle przed snem o tym myślę co robili i o tym co się stało to jest źle

2

Odp: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...

Skoro nie byliście razem, nie było zdrady. Nie mieliście żadnych zobowiązań względem siebie i oboje mogliście robić to co dusza zapragnie. Nie zmienia to jednak faktu, że dziewczyna jest pozbawiona kręgosłupa moralnego. Miała pełną świadomość, że idzie do łóżka z facetem, który ma żonę. Potem opowiedziała o wszystkim Tobie ze szczegółami, okraszając swoją historię kłamstewkiem, aby choć trochę wybielić się w Twoich oczach. Potem wyznaje Ci miłość, aby ponownie umówić się ze swoim kochankiem, puszczając Ci kolejną bajkę o zbieraniu dowodów o rzekomym gwałcie, po czym znów ląduje z nim w łóżku - przypomnę - z mężczyzną, który ma żonę i małe dziecko. Jak dla mnie byłoby to o wiele za dużo. Nie mogłabym znieść kłamstw. Nie mogłabym związać się z osobą, która nie ma zasad.

3

Odp: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...

Zadajesz pytanie - da sie kochac i robic takie rzeczy jednoczesnie? - NIE DA SIE.
Nie zawracaj sobie glowy takimi pytaniami - panienka jest niezle odjechana.
W listonosza "dobrych wiesci" dla zdradzanej zony sie nie baw. Wiesz tyle co Ci panienka powiedziala - zostaw to.
Nie byles do konca pewny tego zwiazku - teraz masz jasnosc.

4

Odp: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...

Tomek, powiem Ci tylko tyle...ze nie powinna Cia interesowac ani tamta kobieta,anie jej zdradzajacy maz... To nie ich wina, ze Twoja "dziewczyna" okazala sie puszczalska ... Odpusc ja sobie i tyle. Znajdz dziewczyne, z ktora bedziesz mogl sie spotykac, a nie taka ktora na odleglosc bedzie wciskac Ci jakies glodne kawalki...

5 Ostatnio edytowany przez Tomasz92 (2012-11-22 10:49:44)

Odp: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...

Dzięki za odpisanie i przeczytanie tych wypocin, niespodziewalem się takich odpowiedzi. Może to i lepiej bo mi oczy wkońcu otworzy. Co do tych dowodów to był mój pomysł gdy mi napisała, że ma się znów spotkać i pogadać z tamtym. Wiem, też, że to nie wina tego małżeństwa jednak on w porządku nie jest co do tej żony, niby to nie moja sprawa w sumie nie niby, ale żona by nie była chyba zadowolona wiedząc jakiego ma męża. Mam jeszcze pytanie, czy jest w porządku dodatkowe obarczanie mnie wina? W sensie, że jej nie chciałem to mam za swoje? Mimo wszystko wydaje mi się, że nie do końca. Też możliwe, że nie myślę trzeźwo będąc tu "poszkodowanym" ale źle życzę temu gościowi i mam nadzieję, że kiedyś wpadnie i może się rozwiedzie.

6

Odp: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...
Tomasz92 napisał/a:

Dzięki za odpisanie i przeczytanie tych wypocin, niespodziewalem się takich odpowiedzi. Może to i lepiej bo mi oczy wkońcu otworzy. Co do tych dowodów to był mój pomysł gdy mi napisała, że ma się znów spotkać i pogadać z tamtym. Wiem, też, że to nie wina tego małżeństwa jednak on w porządku nie jest co do tej żony, niby to nie moja sprawa w sumie nie niby, ale żona by nie była chyba zadowolona wiedząc jakiego ma męża. Mam jeszcze pytanie, czy jest w porządku dodatkowe obarczanie mnie wina? W sensie, że jej nie chciałem to mam za swoje? Mimo wszystko wydaje mi się, że nie do końca.

Tomasz daj sobie spokoj z tamtym malzenstwem, nie wiesz nic do konca, po co masz sie narazac na nieprzyjemnosci!
Z obarczaniem siebie wina tez daj na wstrzymanie - co ona chce udowodnic - nie obiecal obraczki to sie puszcze, a jeszcze najlepiej z zonatym.?

7

Odp: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...
Tomasz92 napisał/a:

[...] Mam jeszcze pytanie, czy jest w porządku dodatkowe obarczanie mnie wina? W sensie, że jej nie chciałem to mam za swoje? Mimo wszystko wydaje mi się, że nie do końca. Też możliwe, że nie myślę trzeźwo będąc tu "poszkodowanym" ale źle życzę temu gościowi i mam nadzieję, że kiedyś wpadnie i może się rozwiedzie.

Chciałeś niezobowiązującego kontaktu i zasmakowałeś.

W czyjeś życie się nie mieszaj, bo jakie masz do tego prawo? Wiedza z drugich ust to plotka i nic więcej.

Obarczanie Ciebie winą to mechanizm obronny i kolejne świadectwo dość niefajnych cech Dziewczyny - skłonność do manipulacji. Najprawdopodobniej to prowokacja, w której jest informacja, że jak zniesiesz to poniżenie, to też ją możesz "zgwałcić".

Co do gwałtu: słyszałeś kiedyś o gwałcie wielokrotnym? Pewnie tak, ale to nie jest gwałt przez jednego na dwu kolejnych spotkaniach. Dziewczyna zbiera doświadczenia seksualne. Jest zagubiona i pewnie pogubi się do reszty.

Nie jesteś żadnym poszkodowanym. Jak będziesz się dalej pakował w tę relację, to dopiero możesz być. Ulegniesz manipulacji, pójdziesz z nią do łóżka i możesz być szczęśliwym ojcem nie swojego dziecka.

"Temu Gościowi" nie życz źle, żebyś kiedyś nie posmakował jego problemów. Nie znasz jego sytuacji, więc nie oceniaj.

8

Odp: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...

Tomasz! Nie wtrącaj się do tamtego małżeństwa. To po pierwsze.

Po drugie nie musisz zrywać kontaktów z dziewczyną, ale daj jej całkowitą wolność. Ty też poczuj się wolny i nie odganiaj innych dziewczyn, które się do Ciebie uśmiechają -- być może wśród nich jest jakaś "jedyna". Z tą co Cię "zdradziła" możesz się czasem widywać -- nie ma problemu.

9

Odp: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...
sam22 napisał/a:

Tomasz! Nie wtrącaj się do tamtego małżeństwa. To po pierwsze.

Po drugie nie musisz zrywać kontaktów z dziewczyną, ale daj jej całkowitą wolność. Ty też poczuj się wolny i nie odganiaj innych dziewczyn, które się do Ciebie uśmiechają -- być może wśród nich jest jakaś "jedyna". Z tą co Cię "zdradziła" możesz się czasem widywać -- nie ma problemu.

Sam, a po co sie z nia widywac. Rownaj w gore, a nie w dol. Z opisu panienka nie wydaje sie zbyt fascynujaca - zdaje sie, ze za wiele od niej sie nie nauczy. Po co  wlazic w jakies pseudogwalty, zdradzane zony - za mlody na to!

10

Odp: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...

Domyślam się, że dla mojego komfortu psychicznego i ogólnego lepiej było by to skończyć. Kocham ja i ciężko mi sobie dać spokój mimo świadomośći co się stało

11 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-11-22 12:06:48)

Odp: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...
Tomasz92 napisał/a:

Dzięki za odpisanie i przeczytanie tych wypocin, niespodziewalem się takich odpowiedzi. Może to i lepiej bo mi oczy wkońcu otworzy. Co do tych dowodów to był mój pomysł gdy mi napisała, że ma się znów spotkać i pogadać z tamtym. Wiem, też, że to nie wina tego małżeństwa jednak on w porządku nie jest co do tej żony, niby to nie moja sprawa w sumie nie niby, ale żona by nie była chyba zadowolona wiedząc jakiego ma męża. Mam jeszcze pytanie, czy jest w porządku dodatkowe obarczanie mnie wina? W sensie, że jej nie chciałem to mam za swoje? Mimo wszystko wydaje mi się, że nie do końca. Też możliwe, że nie myślę trzeźwo będąc tu "poszkodowanym" ale źle życzę temu gościowi i mam nadzieję, że kiedyś wpadnie i może się rozwiedzie.

Tomek, tamto małżeństwo kompletnie nie powinno Cię interesować. Nie Ty powinieneś ich uświadamiać, kto z nich jest w porządku, a kto nie. Oczywiście nie ma wątpliwości, że facet jest chamem, bo zdradza żonę, pewnie z niejedną naiwną dziewczyną.... Jednak, to nie Twoja sprawa... On prędzej czy później i tak wpadnie...
Co do dziewczyny, to powiem tak... obarczanie Ciebie winą, jest w tym momencie szukaniem przez Nią usprawiedliwienia dla jej zachowania i tyle... Dziewczyna chce się wybielić, więc musi na kogoś winę zrzucić...bo przecież ktoś musi być winny..ale przecież nie ona... wink
Daj sobie z nią spokój, "pół światu tego kwiatu" big_smile
No i jeszcze jedno...związki na odległość nie są łatwe (wiem coś o tym wink )... nie są też niemożliwe... Jednak aby taki związek przetrwał, musi być całkowite zaufanie pomiędzy partnerami, bez zaufania i szczerości nic z tego nie będzie.

12

Odp: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...

No raczej się nie będę mieszał, skoro minęło kilka tygodni od tego i do tej pory nic nie zrobiłem, ale z innego powodu niż piszecie. To o czym jest napisane pewnie jest dobre, macie też więcej doświadczenia i inne myślenie niż ja smile ale chyba przyznacie, że większość z was wolałaby wiedzieć jakiego ma partnera.  Związek na odległość też przerabialem, ale trochę inne to było, bo dziewczyna wtedy wyjechała na studia do większego miasta niż nasze i jakoś się posypało. Dziękuję kolejny raz każdemu kto udzielił odpowiedzi.

13

Odp: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...
betina2 napisał/a:

Sam, a po co sie z nia widywac. Rownaj w gore, a nie w dol. Z opisu panienka nie wydaje sie zbyt fascynujaca - zdaje sie, ze za wiele od niej sie nie nauczy. Po co  wlazic w jakies pseudogwalty, zdradzane zony - za mlody na to!

Masz rację. Ale jak ona przyjedzie do jego miasta, on będzie ją kochał nad życie, to ma odmówić spotkania? To już lepiej się spotkać, prawda? Może ją bliżej pozna i mu miłość przejdzie?

14

Odp: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...

Tomku co do tej jego żony to powiem Ci szczerze że nie wierzę że nie zauważyła jak on ją po nodze dotyka pod stołem.Sama byłam zdradzana i łatwo to zauważyłam, mimo tego że kochałam tego chłopaka.Ta kobieta nie dopuszcza tej myśli do siebie-sama chce żyć w kłamstwie.
Ostatnio napisałam do obecnej dziewczyny mojego byłego co on mi wypisuje, bo chciałam być fer wobec niej-wcześniej jakoś przez 4 miesiące nie miałam na tyle odwagi gdyż z nim kontakt utrzymywałam a on nie pisał mi jak kolega. I wyszło tak, że ona mu wybaczyła, ja jestem tą złą a on mnie teraz straszy. Przesłałam naszą rozmowę jak proponuje mi seks pisze że tylko ja byłam wyjątkowa i że ją zostawi dla mnie-dla mnie to chyba wystarczający dowód że ją oszukuje ale widocznie dla niej to za mało.
Ta twoja sympatia nie była zgwałcona-ja byłam i wiem jak się człowiek czuje,a ona gdyby była nie przyznałaby Ci się od razu,gdyż jest to za duża trauma.Wiesz zainteresowanie starszego faceta i na dodatek żonatego to swoisty zakazany owoc. Niby zdrady nie było, ale jeśli Ci na kimś zależy to nie sypiasz z innymi.
Daj sobie spokój bo zrani Cię jeszcze bardziej, a to że niby kocha-to nawet jeśli jest to prawdą, to wiesz że jej nie zaufasz jeśli będziecie razem. Ona będzie mogła Cię zdradzić a o tym będziesz myślał cały czas czy to już zrobiła czy nie i z kim, a zaufanie jest postawą każdego związku- nawet przyjaźni..Może lepiej czasem chwilę pocierpieć żeby później czuć się wolnym...

15

Odp: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...

Ostatnio poznałam faceta, który od dłuższego czasu żyje w bardzo udanym związku. Cały czas podkreśla, że jego partnerka jest tą jedną jedyną, na którą czeka się całe życie. Mówi jaka jest wspaniała i jak bardzo ją kocha, ale z drugiej strony nie przeszkadza mu to, aby otwarcie przyznać się do wielu skoków w bok. Oczywiście jego partnerka żyje w nieświadomości, jednakże ze mną - osobą, która nie zna jego partnerki, a nawet jego samego zna tyle co nic- rozmawiał o swoich zdradach bardzo swobodnie. Wyznał mi,że pomimo iż jego kobieta jest fantastyczna i w łóżku też układa im się dobrze, szuka spełnienia gdzie indziej, bo bez tego jest nieszczęśliwy. Co więcej - morałem końcowym było stwierdzenie, że dzięki jego zdradom, lepiej układa im się w związku. On jest wtedy spełniony i lepiej w tymże związku funkcjonuje. Do czego zmierzam: On też zapewnia, że kocha, że jego kobieta jest tą na całe życie, że jest taką, jaką sobie wymarzył, a jednak zdradza. Chciałbyś mieć za partnerkę tak obłudną osobę?

Jak już wspomniałam w pierwszym poście - nie byliście w związku, zatem zdrady nie było. To, że nie chciałeś na początku z nią być, nie jest usprawiedliwieniem dla jej braku zasad. Jak chciała, tak zrobiła, Ty jej nie pchnąłeś w żaden sposób w ramiona żonatego faceta. Nie daj się zmanipulować i nie wcinaj się między wódkę a zakąskę. Dziewczyna kłamie, nie masz pewności, że mówi Ci o wszystkim, więc tak naprawdę nie masz z czym iść do tej żony.

16

Odp: Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...

jak najdalej od takiej ..cichodajki...nigdy nie zbuduje normalnego  zwiazku, bo ciagle cos nie bedzie pasowalo jej, dziewczyna szanujaca sie  inaczej mysli...odpusc sobie ,,...powodzenia

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada? Da się gorzej? Jeśli tak to chyba to...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026