Spotkaliśmy się dwa razy ostatnio 4 miesiące temu, doszło do? dalekich? pieszczot, ale nie poszłam z nim do łóżka. Od tamtej pory regularnie ok. 2 razy w tygodniu dzwoni i kilka minut gadamy o pierdołach. Dwa dni temu trochę wzięło nas na szczerość(?)Był w prawdzie po 3 piwach ale nie był pijany może bardziej rozluźniony
Jak mam rozumieć takie jego teksty?: Mówi, że bardzo mnie lubi, lubi ze mną rozmawiać ale nie chce iść ze mną do łóżka, chociaż podobam mu się. A dwa zdania później nagle się pyta ?wyobraź sobie taką sytuację że dzwonię umawiamy się na spotkanie i tak bez niczego nagle się kochamy?? . Na ostatnim spotkaniu podobało mu się bardzo to co było przed (czyli zanim zaczęliśmy się dotykać). Druga część spotkania też mu się podobała ale pierwsza bardziej ? Jak zaczęliśmy mówić o spotkaniu to spytał się czy będę miała seksowną bieliznę. Totalny bełkot. Na co dzień nie pozwalał sobie na jakieś podteksty. Od tamtej pory nie odzywa się, może myśli że się wygłupił? Nie wiem czy odezwać się pierwsza czy sobie odpuścić. Sama mam też opory żeby zadzwonić, straciłam dla niego cierpliwość zwłaszcza że jakoś tak bezskutecznie od 4 miesięcy najpierw się umawiamy a potem raz z mojej winy raz z jego nie dochodzi do spotkania. Istne przedszkole.
Podobne tematy
Takie zachowanie świadczy o niedojrzałości, facet widocznie sam nie wie co chce. Zadzwoń do niego i spytaj wprost co sie dzieje, że się nie odzywa. W tej sytuacji pytania wprost będą najlepszym wyjściem z sytuacji.
Zgadzam się z ICC i myślę że faktycznie gadał pierdoły po pijaku i teraz mu głupio bo wie że się zbłaźnił przed kobietą która mu się podoba
ach ci faceci...
4 2012-11-19 22:23:49 Ostatnio edytowany przez klarek (2012-11-19 22:24:53)
4 miesiące ? Chyba oboje jesteście trochę niedojrzali, albo tak naprawdę nie ma między wami grama chemii i tylko tak wam fajno "udawać".
Lekko się zbłaźnił i pewnie dlatego milczy. Odpowiedz sobie na pytanie: chcę to ciągnąć czy nie ? I po problemie. Jak będzie "tak" to może ty włóż spodnie ![]()
Pewnie chciałby seksu, ale nie wie co ma mówić.
o matko jaka niemota...
Uważam że facet oczekuje od Ciebie tylko sexu, pociągasz go fizycznie i to tyle. Najpierw mówi że nie chce by w tobie uczucie troski wzbić a po chwili z takim textem.. Musisz z nim porozmawiać.
Chciałabym się z nim spotkać. On jest trochę niepewny siebie dlatego nie chciałabym żeby się wycofał
Jak mam zacząc tą rozmowę, wspominać coś o jego wygłupie czy udać że nie ma tematu i nie wspominać o tym?
jeśli myślisz poważnie by znaleźć kogoś do związku to poszukaj dalej.. a jeśli chcesz (niezdecydowaną niepewną siebie niemotę) do łóżka np albo do (luźnego głupiego) gadania to jak najbardziej się nadaje. a odezwać się najlepiej normalnie tak po prostu prosto z mostu ![]()
No to jak chcesz to się z nim spotkaj. Przecież jesteś wolna, młoda, niezależna. W czym szukasz problemu? Bądź śmiała, mów i pytaj o co chcesz, ale stawiaj się w jego skórze, aby go nie urazić, bo może być nieśmiały.
Już rozmawialiśmy krótko, więc nawet nie zaczęłam rozmowy o sobocie. Zapronowałam żebyśmy jutro się spotkali się wieczorem, on powiedział że zależy o której skończy pracę (kończy różnie). Jutro poczekam aż sam potwierdzi spotkanie, w końcu to on nie potrafił potwierdzić czy to pewne. Dobrze myślę? Juz tyle razy nic nie wychodziło że nie chce już się aż tak narzucać i jutro sama wydzwaniąć czy książę łąskawie może. Jeżeli dojdzie do spotkania to czy macie jakieś pomyśły jak ciekawie spędzić wieczór gdy jest zimno ciemno i jesiennie (dom odpada, do knajpy też nie chciałabym iść)
Już rozmawialiśmy krótko, więc nawet nie zaczęłam rozmowy o sobocie. Zapronowałam żebyśmy jutro się spotkali się wieczorem, on powiedział że zależy o której skończy pracę (kończy różnie). Jutro poczekam aż sam potwierdzi spotkanie, w końcu to on nie potrafił potwierdzić czy to pewne. Dobrze myślę? Juz tyle razy nic nie wychodziło że nie chce już się aż tak narzucać i jutro sama wydzwaniąć czy książę łąskawie może. Jeżeli dojdzie do spotkania to czy macie jakieś pomyśły jak ciekawie spędzić wieczór gdy jest zimno ciemno i jesiennie (dom odpada, do knajpy też nie chciałabym iść)
Można iść na kawę, herbatę, każdy z was może poszukać gdzie tu pojechać i coś wspólnie uradzić - to nie takie trudne wcale.
To ty czekasz proponujesz spotkanie, on się wymawia pracą i czekasz czy potwierdzi?
No sorki, coś tu nie halo. Jeślibym zadzwonił do kobiety i zaproponował konkretnie spotkanie, a ona nie może, to powinna podać inny termin, kiedy może, inaczej oznacza to, że ja się produkuje, a ktoś ma to w nosie, bo nie chce się spotkać wcale i wymyśla. Betabeta - tylko czasem nie dzwoń do niego zapytać czy coś postanowił... To oznacza, że latasz za nim i desperatka jesteś.
Pozdrawiam.
Właśnie tak zamierzam zrobić, pierwsza nie zadzwonię a jeżeli powie że jutro nie może to powiem że następny ruch należy do niego bo ja wobez tego już sobie odpuszczam ![]()
Właśnie tak zamierzam zrobić, pierwsza nie zadzwonię a jeżeli powie że jutro nie może to powiem że następny ruch należy do niego bo ja wobez tego już sobie odpuszczam
Jeśli jutro powie, że nie może a nic nie zaproponuje to zamilcz, bo to znaczy, że go nie interesujesz. Szanuj siebie, nie jesteś byle kim. I nie mów mu, że następny ruch należy do niego, bo sobie odpuścisz - to jest naciskanie na drugą osobę, a naciskanie daje znać - zależy mi, chcę jednak, jestem desperatka i nie widzę świata poza nim... To da odwrotny skutek niż myślisz.
Patrz na czyny. To najważniejsze.
Remi masz rację, niby człowiek wie takie rzeczy ale jak zaczyna mu zależeć to traci głowę i głupoty wyczynia. Jeżeli nie zaproponuje innego terminu to powiem "ok" i więcej już z moje strony inicjatywy nie będzie. Tak się nakręcam negatywnie na jego osobę że zaraz sama się rozmyślę ![]()
Remi masz rację, niby człowiek wie takie rzeczy ale jak zaczyna mu zależeć to traci głowę i głupoty wyczynia. Jeżeli nie zaproponuje innego terminu to powiem "ok" i więcej już z moje strony inicjatywy nie będzie. Tak się nakręcam negatywnie na jego osobę że zaraz sama się rozmyślę
Jeśli nic nie zaproponuje, to pogadaj chwilkę, a potem powiedz, wiesz, właśnie film zaczyna być fajny w tv i tyle. Idź oglądać tv, lub muzy słuchaj, albo zrób co lubisz zawsze. To proste.
Jak komuś zależy to zależy, jak nie to pal licho tego kogoś ![]()
Jeżeli dojdzie do spotkania
to mam ochotę na taką malutkę zemstę. Skoro jest taki niemota i wciska mi że chciałby tylko pogadać i nic więcej (chociaż z jego sprzecznych wypowiedzi w sobotę sądzę ze nie tylko) to chcę mu powiedzieć że też tak uważam, że lepiej będzie jak ograniczymy się tylko do czysto koleżeńskich kontaktów
. Skoro nie potrafi się określić to jego strata i niech sam zacznie żałować że takie głupoty wygaduje
Macie jakieś inne pomysły na zemstę kobiety?
facet jest niedojrzały
Niedojrzały gość.... dziewczyno ogarnij się. Gdyby mi zależało na Tobie to bym się tak nie zachowywał.