Nie wiem co mam zrobic jestem z facetem ktorego bardzo kocham i wiem ze on mnie tez mamy wspaniala corke, tylko problem polega na tym ze naduzywa alkoholu nie sa to wielkie ilosci ale jednak.Od pewnego czasu zaczyna byc agresywny nigdy mnie nie udezyl i wiem ze tego nie zrobi ale w zlosci rozwala co mu na drodze stoi a problemem tego jest ze jestesmy za granica ja nie pracuje a on ma prace tylko ze to jest za malo i dlatego sie strasznie boi ze nie bedzie w stanie nas utrzymac. Ale ja nigdy nie narzekalam bo wiem jakie jest zycie i w domu rodzinnym tez mi sie nie przelewalo i dla tego nigdy nie wymagalam ze by moj facet zarabial duzo.... Tylko ze ja mam juz pomalu tego dosyc tej jego zlosci i zdaza sie ze mnie wyzwe a najbardziej sie boie ze on cos sobie zrobi i najgorsze jest to ze on mysli ze wszystko co zle sie dzieje to ja jego za to obwiniam a tak nie jest ....on jest pewny ze go kiedys zostawie tylko ze ja tego nie chcem ale boje sie ze cos zrobi i najgorzse ze moja coreczka nie ma paszportu a on sie nie zbyt wychyla ze by go wyrobic ale ja go naciskam bo nie wiem co sie moze stac ale on sie boi bo w tedy juz w kazdej chwili moge odejsc a tak nie mam jak sie ruszyc przeciesz nie moge zabrac malej bez paszportu!!!!nie wem co robic chcem z nim byc kocham go ale z drugiej strony tu chodzi o dobro naszej coreczki jestem kompletnie bez wyjscia bo malej od tak nie moge zabrac a tym bardziej ze zbytnio nie mam gdzie wrocic do Polski niestety moja mama jest bardzo rygorystyczna i nawet nie chce wiedziec co by bylo jak bym miala tam wrocic jak by to przyjela.Wiem ze nikt nie jest w stanie mi pomuc musze poszukac jakiegos wyjscia z tej sytuacji tylko jakiego to jest pytanie????jesli moze mi ktos poradzic cos w takiej sytuacji to bardzo dziekuje....
Podobne tematy
Ciężko tu chyba coś radzić, bo to Twoje życie i tylko Ty możesz o nim decydować. Partner nadużywa alkoholu i to na pewno nie jest dobre. Zachowuje się jakby mu zależało, abyś od niego nie odeszła, ale wyzywa Cię, awanturuje się, nie podejmuje żadnych kroków w kierunku wyjścia z alkoholizmu. To nie rokuje zbyt dobrze Waszej relacji. Szkoda też dzieciaczka, bo wy jesteście dorośli i to wy o nim decydujecie, ono nie może nic, ale na pewno cierpi żyjąc w amosferze kłótni i nieporozumień rodziców. A mam pytanie : co pierwszego przychodzi Ci na myśl, kiedy pomyślisz sobie o jakimś rozwiązaniu tej sytuacji? Ale tak bez zastanowienia, co chciałąbyś zrobić?
Pierwsze co mi przychodzi ze go bardzo kocham ale wiem ze to moze sie powtarzac a moze byc gorzej a nie chcem ze by moja coreczka to widziala i dla tego mysle ze by odejsc dzisiaj juz ostatecznie postanowilam ale on o tym nie wiem bo musze go przekonac ze by wyrobic dla malej paszport a on musi dac zgode wiec jeszcze bedziedzemy troche z soba no chyba ze to sie zmieni to sie zastanowie czy nie probowac jescze raz. Ciezko mi jest bo nigdy tak nikogo nie kochalam i taka decyzjia jest trudna ale musze wybrac wlasciwa ze wzgledu na dziecko, w kazdej chwili moge wyjechac do siostry bo znia dzisiaj rozmawialam wiec to mnie troche uspokoilo ze mam do kogo pojechac tylko kwestia paszportu. Ale tez boje sie tego co on zrobi jak wyjade bo wiem ze to go zabije i utwierdzi sie w swoim przekonaniu ze jest do niczego bo malo zarabia i nas nie jest w stanie utrzymac i czy da sobie rade bo jest naprawde dobrym czlowiekiem tylko nie potrafi sobie radzic z problemami jakie ma a najgorzej martwi sie ze bedzie nas w stanie utrzymac i to wywoluje u niego agresie no i alkphol robi dodatkowo swoje nie wiem na razie zdecydowalam ze wyjade tylko musze zalatwic paszport.dziekuje ze napisalas pozdrawiam
,,Ale tez boje sie tego co on zrobi jak wyjade " Nie jesteś odpowiedzialna za niego tylko za siebie i dziecko. On jest dorosły i ma prawo zrobić ze swoim życiem co zechce ,ale nie pozwól ,aby niszczył Ciebie i dziecko. Ratuj się i nie oglądaj nawet za siebie. Nie warto marnować życia przez osobę nieodpowiedzialną ,która manipuluje Tobą. On jest na pewno uzależniony od alkoholu i w tym tkwi problem ,a nie w jego zarobkach, ale to tylko i wyłącznie jego problem a Ty nie daj się wciągać we współuzależnienie. Pozdrawiam!
tak wiem ze nie jestem odpowiedzialna za niego ale tak sie tylko mowi.....a w rzeczewistosci jest to cieszka decyzjia ale postanowilam i zdania nie zmienie jak tylko bede miala paszport to wyjade bo masz tez racjie to jest jego problem ja jak mu moglam to pomoglam a teraz bedzie musial sobie poradzic.To ze mnie kocha bo to wiem to nie zmieni mojej decyzi wole zyc bez milosci ale w spokoju i ze swoja coreczka a zawsze jesli bedzie chcial ja odwiedzic to ma otwrte drzwi.W jednym momecie juz sie troche zalamalam ale sie podnioslam i wiem ze dam rade bo mam wspaniala coreczke i dla niej jest sie warto poswicic a moze kiedys jeszcze z kims bede szczesliwa.
gocha12611, ponownie proszę Cię, byś zaczęła używać polskich liter, stosować znaki interpunkcyjne, pisała posty korzystając ze słownika.
Przepraszam bardzo ale nie moge bo nie mam Polskich liter w laptopie.Dziekuje i dobranoc:))
[...] postanowiłam i zdania nie zmienię jak tylko będę miała paszport to wyjadę [...]
Gocha12611, nie udawaj, że Ci na Nim zależy. Wyraźnie napisałaś. Właśnie dlatego nie wyrabia dziecku paszportu i właśnie dlatego pije. Zbliżacie się do tragedii.
A Ty nie możesz poszukać pracy i pomóc w utrzymaniu?
Nie stety nie ma takiej opcji bo moja corka ma dopiero 5 miesiecy i nie mam ja z kim zostawic na co dzien , chodzilam w soboty i niedziele ale juz nie mam tej pracy...
A ile ty masz lat
24
Nie mozesz zwrócić się do polskiej ambasady? Może poradzą coś w sprawie przewiezienia córki do Polski....
Boi sie ze nie utrzyma Was ale w codziennie na piwo ma ?
Twoj maz jejst alkohoikiem i z wlasnego doswiadczenia powiem Ci ze bedzie coraz gorzej
to ze nie uderzyl cie teraz nie oznacza ze nie zrobi tego nigdy
Pamietaj nigdy nie mow nigdy.. i nigdy nie mow zawsze
jesi raz wybaczysz to ze cos zniszczyl lub powiedzial bedzie robil to coraz czesciej
a pamietaj ze na to wszystko patrzy Wasza corka
chcialam napisac jeszcze ze z tej opowiesci wnioskuje ze Twoj maz jest rozbity psychicznie