Cześć. Jestem tu nowa dziś się zarejestrowałam, bo liczę na waszą pomoc.
Moja historyjka pewno nie będzie zbyt oryginalna ale przejdę do rzeczy; Mój problem polega na tym, że spotykałam się z gościem którego znałam jeszcze z czasów szkoły, zawsze mnie podrywał ale ja jakoś wtedy miałam co innego w głowie. Teraz dałam mu szanse i wydawało mi się, że jest fajnie czułam się szczęśliwa; nie trwało to długo bo zaledwie 2 miesiące, ale dość intensywnie, spędzaliśmy ze sobą dość dużo czasu wspólne kolacje, spacery itp. i nagle wszystko się rozsypało, po jakiejś sprzeczce a dokładnie mim wywodzie na temat, że dla innych czasu ma więcej niż dla mnie... czułam, że się oddala i mówiłam mu to on twierdził, że wszystko jest ok. próbowałam do niego dotrzeć ale bez skutecznie; teraz już totalnie nie mam z nim kontaktu
została pustka i 1000 myśli w głowie, czy to z mojego powodu,przez to, że zbyt mocno chciałam,żeby nam się udało; czy to on od początku nie traktował mnie powarzenie... miałyście tak kiedyś, licze na jakieś optymistyczne wsparcie ![]()
Podobne tematy
Nie był dla Ciebie... Smutno i boli, ale to minie. Nie ma sensu tworzenie czegokolwiek przez gwałcenie swojej natury. Jeśli potrzebujesz więcej kontaktu, znajdź takiego co też potrzebuje.
Byłam żoną przez przeszło 20 lat. Męczyłam się, starałam się. Bez sensu.
Dobry związek jest łatwy.
Wiem, bo teraz taki właśnie mam. On jest zachwycony mną całą, a ja nim całym. Uwielbiamy być razem i nikt, żaden znajomy nie jest atrakcyjniejszy od wspólnego spaceru, słuchania muzyki czy po prostu bycia razem.
Znajdziesz jeszcze swojego księcia z bajki. Tylko nie trać czasu na tych, co nie pasują. Ja najpierw zrozumiałam czego chcę. Mój Kochany też. Gdy wiesz, czego szukasz, szybciej odsiewasz ziarno od plew.
3 2012-11-16 13:49:35 Ostatnio edytowany przez I'm not ready (2012-11-16 13:51:55)
julka1989 nie zrozum mnie źle ja domyślam się, że jest Ci bardzo przykro i czujesz, że to koniec świata ale chyba lepiej, że to się stało teraz niż za kilka lat, teraz zmarnował Ci tylko kilka miesięcy życia, a jakby to miało trwać kilka lat... Możesz potraktować ten związek jako lekcję na przyszłość. Wyciągnąć wnioski. Ale przede wszystkim nie możesz zapominać, że zostałaś Ty. Dla siebie musisz stać się tak samo ważna a może jeszcze ważniejsza niż jakikolwiek mężczyzna, pamiętaj, że jeśli Ty czujesz się ze sobą dobrze to wtedy ludzie też czują się dobrze w Twoim towarzystwie. Pamiętaj, że nikt nigdy nie da nam gwarancji że związek potrwa całe życie, że będzie się razem do końca. Wiesz dobrze że w życiu różnie bywa. Zazwyczaj jak zaczynamy z kimś być to jesteśmy przekonani że to ten jedyny i nigdy więcej nikt, ale niestety są i rozwody, bo coś zaczyna być nie tak. Dlatego chcę Ci powiedzieć, że kobieta musi być pewna swoich wartości, pewna że jeśli coś się wydarzy to ona sama sobie poradzi, nie może uzależniać szczęścia tylko i wyłącznie od swojego partnera. Wtedy łatwiej przeżyć rozstanie... . Niestety w życiu bywa różnie...
Przeczytaj sobie wątek: prawo przyciągania a odzyskanie eks,
ale nie dlatego żeby go odzyskać tylko po to aby odzyskać i zadbać o Siebie.
Powodzenia
Dasz radę ![]()
Popieram zadbaj o siebie a w toowarzystwie badz soba ja tez nie dawno rozstalem se z dziewczyna po 5 latach bo woLala imprezy ale mi wyszlo to na doobre wyjechalem za granicr mam mieszkannie I dopiero 21 lat.a zycie uczuciowe zaczynam od nowa wlasnie szukam kobiety ktora chce przyleciec do uk. I zaczac wszystko od nowa jak ja