Witam serdecznie,
mam wielką prośbę, chciałabym zasięgnąć porady prawnej odnośnie zwrotu zakupionego towaru.
Otóż zamówiłam ławę do kompletu wypoczynkowego w sklepie meblowym. Ponieważ komplet wypoczynkowy był kupiony dwa lata temu, sama musiałam (w oparciu o próbki, które miały rozmiar 2,5 cm na 2,5 cm ) wybrać kolor. Tak więc trzy tygodnie temu wybrałam się do sklepu i zamówiłam ławę, piękną, dębową, w kolorze jasny żółcień. Pragnę podkreślić, iż kolor mogłam dobrać tylko w oparciu o bardzo małe próbki. Jedyną rzecz jaką podpisałam to umowa kupna, na której znajdują się moje dane, dane zamówionej ławy i formułka, że w razie rezygnacji kaucja nie ulega zwrotowi.
W ta sobotę przyjechali panowie z ławą oprawioną w ceratę. Ja odebrałam zapłaciłam i wniosłam do domu. Po rozpakowaniu ława ma kolor bardziej wpadający w pomarańcz, śmierdzi jakimiś farbami czy lakierami tak mocno, że od momentu dostarczenia i rozpakowania, stoi ona na tarasie i się wietrzy, dodatkowo kolor jest zupełnie inny niż miał być. Dzisiaj pojechałam do sklepu żeby zwrócić towar, gdyż byłam święcie przekonana, iż każdemu z nas - konsumentowi przysługuje 10 dniowy zwrot towaru. Pani jednak powiedziała, iż nie może przyjąć zwrotu. Jedyna rzecz jaką mogę zrobić to napisać reklamację, a oni w ciągu 2 tygodni rozważą, czy mam prawo reklamować dany towar, czy też nie.
Proszę mi powiedzieć co w takiej sytuacji.
Czy naprawdę nie przysługuje mi prawo zwrotu towaru?
Mam napisać tą reklamację?
Widać, że firma nie chce zwracać pieniędzy i przyjmować zwrotów.
Wątpię w to, iż reklamacja przyniesie pozytywny skutek i że zostanę ze straszącą i śmierdzącą ławą.
Pozdrawiam