rozbilam swoja rodzine bo go pokochalam minelo 6mc odkad mieszkamy rszem i wszystko sie zmienilo nie ma go przy mnie nie wiem gdzie jest ma problem alkocholowy do ktorego nie potrafi sie przyznac nie wiem co robic...
Podobne tematy
Rozbij zwiazek i zakochaj sie w kims innym.:/i
moj poprzedni zwiazek trwal 15 lat i byl podobny myslalam ze wszystko sie zmieni a wpakowalam sie w to samo gowno
już przestałaś go kochac ??? może trzeba było się zalogować przed podjęciem tej decyzji i spytać o rade ![]()
Jeżełi nie chcesz już z nim być to go zostaw i żyj sama , staraj sie nawiązać kontakt z rodzina , może kiedyś ci darują....
Nie oczekuj tutaj rady typu "zrób tak i tak , powiedz to i to , klasnij i przytupaj i wszsytko się od razu ułoży "
nie oczekuje ze poklepiesz mnie po ramieniu i zapewnisz ze sie ulozy poprostu nie wiem co robic..zabardzo mi na nim zalezy boje sie ze jak odejde to bede zalowac a jesli zostane to psychicznie nie dam rady
czyli masz wybór
a. bede żałowac
b. psychicznie nie wytrzymam
Co wybierasz ??
to nie taki proste spakowac sie i wyjsc mam 33 lata wiem ze jesli odejde to juz nigdy z nikim nie bede,nie bede w stanie nikomu zaufac..moj poprzedni zwiazek byl bardzo podobny i tak minelo mi pol zycia..
dzis wrocil z pracy po piwie byl w domu moze 15min. poczym powiedzial ze musi cos zalatwic. nie chcialam zeby wychodzil bo wiedzialam ze bedzie pil stanelam w drzwiach a on mnie szarp0nal polecialam i wyleciala cala szyba powiedzial ze mam schizo ze to moja wina kazal mi doslownie wypier...wsiadlam w samochod jechalam przed siebie po godz. es kocham cie-wrocilam ajego nie ma..
daj spokój z tym wiekiem jeszcze jestes młoda i wszystko przed toba A nie wiem czy samotność nie bedzie lepszym rozwiązaniem I pomysle że zjeszcze czekać cie tak z 30 lat życia z nim po jednym dachem czy warto w imię tej miłości ? oczywiście Twojej miłości bo o uczuciu z jego strony nie ma co mówić Jak chcesz to też Ci moge napisac smsa ze Cię kocham , szaleje i żyć bez ciebie nie moge , wiesz to całkiem łatwie trzeba nacisnąc pare klawiszy w telefonie.....
Przywalił Ci, a po jednym smsie wróciłaś? Wejdź na grupę wsparcia dla KKZB.
Nie przepracowałaś tamtego i wpakowałaś się w taki sam - typowe.
Powiem Ci co trzeba zrobić.
1. Odejść, zakończyć związek.
2. Odciąć się od niego.
3. Przepracować temat (może z terapeutą, może grupa wsparcia). Jeśli tego nie zrobisz, znów przyciągniesz mendę.
4. Poznać siebie.
5. Określić jaki ma być wymarzony mężczyzna.
6. Zacząć się spotykać z mężczyznami. Przy pierwszym potknięciu, niezgodności z Twoim planem, kopnąć w tyłek. Nie angażować się.
7. Gdy się znajdzie właściwy, zacząć z nim budować związek.
dzis mam ciężki dzień jeden z tych ze wydaje ci sie ze pękło niebo-ale jego jak zwykle przy mnie nie ma, woli upijac sie z kolegami
i Ty się jeszcze zastanawiasz co zrobić?
Rozumiem Cie i to bardzo dobrze. Co prawda ja tkwię jeszcze w pierwszym związku ale jest on podobny do Twoich obu. Też wiem że powinnam odejść, ale bardzo trudno jest się przyznać że na własne życzenie spieprzyłam sobie życie. W Twoim wypadku już po raz drugi. Wczoraj mój mąż przyrzekł mi na życie naszego dwuletniego synka że wytrzyma ten jeden dzień bez picia. Wiem, to straszne ale tak powiedział. Wieczorem przyszedł pijany... Dziś ma z tego powodu straszne wyrzuty sumienia, wie że źle zrobił mieszajac dziecko w takie sprawy. Powiedział że to jest silniejsze od niego i żebym mu jakoś pomogła. Zapisałam go do psychologa leczącego uzależnienia i zobaczymy co dalej. Mam nadzieję że to będzie jakiś przełom. Może i w życiu Twojego faceta wydarzy się coś co nim wstrząchnie....
hek.moj chłopak jest ode mnie starszy o 8 lat mojej rodzinie to troche przeszkadza.jak mam to zmienic . pomocy