netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

37 odpowiedzi6 884 wyświetleniazałożony przez Iguana, 04.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Taki temat trochę z tej samej parafii co ten mój wczorajszy o motywach i kryteriach, ale trochę z innej perspektywy. Otóż czytając Wasze wypowiedzi zastanowiła mnie kolejna sprawa. Postaram się to jakoś zobrazować.

Wymyślony przykład:
Kobieta i mężczyzna mają się ku sobie - nazwijmy ich Kasia i Marcin. Spędzili ze sobą grzecznie pierwszą randkę. Kasia czuje, że to może być coś poważniejszego. Marcin również pokłada nadzieję w tej znajomości - ponieważ jest ona interesującą i bardzo atrakcyjną kobietą. Dobrze rozumieją się w rozmowie. Dla Kasi decyzja o pójściu z kimś do łóżka to poważna sprawa i potrzebuje czasu, aby się przekonać o słuszności swego wyboru. On z kolei ma całkiem spore doświadczenie w tematach erotycznych i chętnie, jak to zdrowy facet ma w zwyczaju, skonsumowałby tę znajomość, ale oczywiście szanuje jej zasady i wie, że musi poczekać. W między czasie natomiast dochodzi między nimi stopniowo do różnych zbliżeń.

I w tym miejscu rodzi się moje pytanie:
*Macie przed sobą napalonego mężczyznę, wiecie, że jemu na tym sexie w jakimś sensie zależy, ale nie czujecie się jeszcze gotowe na to zbliżenie - w jaki sposób studzicie jego zapał?
*Co robicie, aby odwlec moment zbliżenia seksualnego do czasu aż będziecie gotowe na to?
*Czy to przychodzi Wam łatwo czy trudno, aby utrzymać mężczyznę na fizyczny dystans?
*Warto czekać, czy nie warto? dlaczego?

Pozdrawiam
Iguana

2

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Zależy, na co stawiałabym w tej relacji. Gdyby to miała być relacja oparta głównie na seksie- nie czekałabym najpewniej, zbyt długo. Gdybym chciała poważniejszego związku, chciałabym jednocześnie tę soobę poznać.... najpierw jej osobowość, by później, ani ja ani on nie miał wątpliwości, co do pobudek, które sprawiły, ze stworzyliśmy związek.

3

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Dla mnie z tym waszym 'czekaniem' jest jak z odroczeniem egzekucji w czasie. Seks jest jednym z elementarnych filarów związku, który notabene można najłatwiej poddać testom. Dla mnie brak logiki w takim sposobie myślenia ale mam już tyle lat, że wiem iż kobiety mają własną definicję logiki.
Co możesz zrobić dziś zrób wczoraj.

4

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Bullitt a możesz proszę uzasadnić, co jest Twoim zdaniem nielogiczne w takim czekaniu? Bo skrytykować to zawsze najłatwiej - a będąc tu zaledwie od wczoraj, widzę, że tak lubisz dorzucić do pieca w wielu tematach, zamiast sformułować jakiś argument.

Osobiście również zauważam pewną nieścisłość, a już na pewno nie należę do kobiet, które lubią odwlekać zbliżenie w nieskończoność. Jednak założyłam ten temat, aby poznać zdanie kobiet, które mają inne do mojego podejście. Aby lepiej zrozumieć, jaką dla nich wartość ma takie czekanie, czy też jak sobie z tym radzą, albo jakie mają opory. Osobiście uważam, że to bardzo interesujące smile

5

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Iguana jednym z powodów jest religia. smile Na forum aż roi się od wątków tego typu smile

6

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?
Iguana napisał/a:

Bullitt a możesz proszę uzasadnić, co jest Twoim zdaniem nielogiczne w takim czekaniu? Bo skrytykować to zawsze najłatwiej - a będąc tu zaledwie od wczoraj, widzę, że tak lubisz dorzucić do pieca w wielu tematach, zamiast sformułować jakiś argument.

Osobiście również zauważam pewną nieścisłość, a już na pewno nie należę do kobiet, które lubią odwlekać zbliżenie w nieskończoność. Jednak założyłam ten temat, aby poznać zdanie kobiet, które mają inne do mojego podejście. Aby lepiej zrozumieć, jaką dla nich wartość ma takie czekanie, czy też jak sobie z tym radzą, albo jakie mają opory. Osobiście uważam, że to bardzo interesujące smile

Czekanie samo w sobie jest nielogiczne, bo co ono ma Ci zagwarantować?. Będziesz miała pewność, że to ten jedyny bo wytrzymał dajmy na to kwartał?. A z drugiej strony skąd pewność, że 'czekając' u Ciebie nie korzysta gdzie indziej?. Ale jak słusznie napisałaś to wątek dla kobiet więc kończę w nim swój udział, miłego czekania.

7

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Bullitt - czekanie samo w sobie jest puste, irytujące i w sumie nic nie wnoszące. Ale z drugiej strony, w tej zabawie chodzi o pogoń za króliczkiem, a nie złapanie go. Jeśli chodzi o budowanie napięcia, wzajemne nakręcanie się to wtedy takie "czekanie" ma sens.

8

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?
Catwoman napisał/a:

Iguana jednym z powodów jest religia. smile Na forum aż roi się od wątków tego typu smile

Religia, ok. Tylko w takim razie, jak ten mężczyzna pojmuje to, że musi czekać? I jak ta kobieta mu to perswaduje?

Np. dochodzi do zbliżenia - przytulają się i w tym momencie ona mówi, "słuchaj to jeszcze nie ten moment?". Nie chcę żeby to zabrzmiało jakoś uszczypliwie, po protu próbuję to sobie jakoś wyobrazić. Nie podejmuję z mężczyznami takich rozmów, nie mam w swoim życiu takich dylematów - "czy to już ten moment?". Postępuję bardziej instynktownie - albo mi się ktoś podoba mentalnie i fizycznie i mam ochotę na ten sex, albo nie. Nie rozważam tego pod kątem jakichś głębszych ideałów. Dlatego też zastanawiam się czym kierują się kobiety postępujące inaczej.

9

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

zwykle ludzie dobierają się tak, że mają te same wartości, więc i facet widzi sens czekania, i kobieta. zazwyczaj wink

10

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Ja czekałam smile. Czy było ciężko? było, bo swego czasu spotykałam się z chłopakiem, którego (wydawało mi się),  kochałam, wiele razy się powstrzymywałam przed tym bo tez byłam napalona wink. Gdy robiło się gorąco, po prostu mówiłam "nie" i przerywałam zabawę. On się denerwował, ale nie przestawał za mną latać. Stwierdziłam jednak, ze On mnie nie kocha  i poczekam na tego jedynego. Doczekałam się smile. Czy warto było? nie wiem smile Moj facet niekoniecznie szukał dziewicy, wiec gdybym miała kogoś przed nim raczej nie miałby nic przeciwko. Wiec moje ideały z d... wzięte, ze oddam się temu jedynemu niekoniecznie były docenione, a ja z perspektywy uważam, ze mogłam trochę poszaleć wink.

11

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Kobra99 tak się dzieje, gdy chcemy robić coś dla samego ideału, a nie z osobistego przekonania. Nie ma czego żałować smile

12

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?
Catwoman napisał/a:

zwykle ludzie dobierają się tak, że mają te same wartości, więc i facet widzi sens czekania, i kobieta. zazwyczaj wink

W sumie fakt smile A jak się w tej materii nie rozumieją, to raczej idą każdy w swoją stroną. Tylko, że ja chyba nie spotkałam w swoim życiu mężczyzny, który rozumiałby to czekanie, chociaż potrafią czekać - dla dobra sprawy. Tak jak pisał Bullitt, trochę to było dla nich nielogiczne. No więc zastanawiam się, jak kobietom udaje się ich przekonać, że warto czekać? Co robią, aby mężczyźni nie stracili nimi zainteresowania w tym czasie? Jak studzą ich podniecenie?

13

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?
yoghurt007 napisał/a:

Bullitt - czekanie samo w sobie jest puste, irytujące i w sumie nic nie wnoszące. Ale z drugiej strony, w tej zabawie chodzi o pogoń za króliczkiem, a nie złapanie go. Jeśli chodzi o budowanie napięcia, wzajemne nakręcanie się to wtedy takie "czekanie" ma sens.

Trafiłeś w samo sedno smile chodzi o pogoń za króliczkiem, byle nie za długo, bo każdy goniący może się kiedyś znudzić smile

Ale czy Wy faceci nie podchodzicie do tego tak, że kiedy dziewczyna idzie z wami do łóżka na pierwszej czy drugiej randce, to jest po prostu łatwa?

14 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-11-04 14:28:34)

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Catwoman, nie o to chodzi, ze ubolewam nad tym i żałuje, ze byłam za porządna pod tym względem. Po prostu odmawiałam sobie tego na co miałam ochotę z kimś na kim mi zależało. A młodym jest się tylko raz smile

15

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Jak wyjaśnić to czekanie...powiadasz....
Oczywiście jak ludzie tak samo MNIEJ WIĘCEJ to rozumieją, nie śpieszy im się, to jakoś się da.
Ja jestem zwolenniczką szczerej rozmowy na ten temat np. chciałabym Cię lepiej poznać, dajmy sobie czas. -jak facet jest mądry, to zrozumie smile

16

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Moja koleżanka mawiała krotko i na temat: "Moja d... to nie but do przymierzania" wiec tym jasno komunikowała, ze nie jest jeszcze gotowa wink.

Wydaje mi się, ze dorosły facet rzadko rozumie argumenty w stylu "dajmy sobie czas". Ale to już jego problem smile

17

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?
Katarina87 napisał/a:
yoghurt007 napisał/a:

Bullitt - czekanie samo w sobie jest puste, irytujące i w sumie nic nie wnoszące. Ale z drugiej strony, w tej zabawie chodzi o pogoń za króliczkiem, a nie złapanie go. Jeśli chodzi o budowanie napięcia, wzajemne nakręcanie się to wtedy takie "czekanie" ma sens.

Trafiłeś w samo sedno smile chodzi o pogoń za króliczkiem, byle nie za długo, bo każdy goniący może się kiedyś znudzić smile

Ale czy Wy faceci nie podchodzicie do tego tak, że kiedy dziewczyna idzie z wami do łóżka na pierwszej czy drugiej randce, to jest po prostu łatwa?

Zależy od faceta. Dla mnie pojęcia jak "łatwa", "trudna" itp to nic nie znaczące określenia, za którymi nie przepadam. Nie wartościuje człowieka przez pryzmat seksu.

18

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

ale właśnie dlatego, że jest dorosły, powinien zrozumieć:)  Jeśli nie rozumie- po prostu najpewniej się mijamy w postrzeganiu rzeczywistości big_smile

19

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?
Iguana napisał/a:

*Warto czekać, czy nie warto? dlaczego?

to nie jest kwestia warto-nie warto(bo to kalkulacja) ale tego czego co się czuje i tego czego się chce...

20

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?
Koliber napisał/a:
Iguana napisał/a:

*Warto czekać, czy nie warto? dlaczego?

to nie jest kwestia warto-nie warto(bo to kalkulacja) ale tego czego co się czuje i tego czego się chce...

Koliber, jak wobec tego czujesz i jak wobec tego chcesz?

21

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

.....natomiast uważam, że trzeba -jako człowiek dorosły- mieć jakiś logiczny powód tego czekania; chociażby względy religijnych przekonań, jakieś obawy na podstawie poprzednich, złych doświadczeń- i o tym wszystkim szczerze rozmawiać z partnerem. Uważam, że taka szczerość również ludzi zbliża.

22

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?
Iguana napisał/a:
Koliber napisał/a:
Iguana napisał/a:

*Warto czekać, czy nie warto? dlaczego?

to nie jest kwestia warto-nie warto(bo to kalkulacja) ale tego czego co się czuje i tego czego się chce...

Koliber, jak wobec tego czujesz i jak wobec tego chcesz?

mogłabym pisac o przeszłości ale to stare dzieje są...
ja ze swoim obecnym chciałam szybko iść do łóżka i tak sie stało...

23

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Koliber, a co znaczy "szybko"?

24

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Myślę, że warto przeżyć pierwszy raz z kimś kogo kochasz (znasz go, masz do niego zaufanie, czujesz się przy nim bezpiecznie), a nie tylko pożądasz, czy chcesz zaspokoić ciekawość. Na pewno nie warto decydować się na sex tylko dlatego - bo on tego chce i wymaga.

Osobiście jestem za czekaniem aż będziesz miała pewność, że tego chcesz.

Jak ostudzić zapał?
Szczera rozmowa... ok
no i rozładować napięcie seksualne można na wiele sposobów..

25

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

cat szybko to bez zwłoki o której tu pisze Iguana...wtedy to chuć mną rządziła tongue

26

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Ja meza prawie rok przetrzymalam smile
Bo sama nie wiedzialam czego chce a w takim stanie seks watpliwosci zadnych nie wyjasni.
Jak to okazywalam?
Utrzymujac neutralny dystans, nie lapiac aluzji, unikajac romantycznych sytuacji we dwoje, nie poruszajac tematu zwiazku, nie spotykajac sie za czesto....

27

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Ja pamiętam czasy nastoletnie: 16-18 lat, kiedy to było pod tym względem najbardziej "nerwowo"; chłopaki chciały jak najszybciej iść do łóżka, dziewczyny chciały (głównie ze względu na niego) ale się bały smile ... wiele moich koleżanek przeżywało prawdziwy dylemat w związku z tym tematem smile
Uważam, że ta sprawa wygląda inaczej....w zależności od wieku smile

28

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?
alfaalfa napisał/a:

Myślę, że warto przeżyć pierwszy raz z kimś kogo kochasz (znasz go, masz do niego zaufanie, czujesz się przy nim bezpiecznie), a nie tylko pożądasz, czy chcesz zaspokoić ciekawość

trochę się z tym zgadzam i trochę nie...bo to wszystko zależy od tego jak dobrze znasz siebie...
jak masz niezdzieralna psychikę to i możesz używać seksu z kim chcesz i kiedy chcesz...
natomiast jeśli tak nie jest to lepiej nie ryzykować seksem z kimś kogo nie znasz bo można sobie zrobić krzywdę na własne życzenie tylko...

ja się przyznam że seks z byle kim i byle gdzie to za wysokie progi na moje nogi hmm

29

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?
Catwoman napisał/a:

Ja pamiętam czasy nastoletnie: 16-18 lat, kiedy to było pod tym względem najbardziej "nerwowo"; chłopaki chciały jak najszybciej iść do łóżka, dziewczyny chciały (głównie ze względu na niego) ale się bały smile ... wiele moich koleżanek przeżywało prawdziwy dylemat w związku z tym tematem smile
Uważam, że ta sprawa wygląda inaczej....w zależności od wieku smile

Nie pamietam zebym miala az takie problemy smile
Jakos udao mi sie uniknac tego typu rozterek w tym temacie smile

30

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Sadie,  good for you smile Ale pamiętam, że wiele związków się albo rozpadło z tego powodu, albo dziewczyny szły do łóżka z chłopakiem trochę wbrew sobie, żeby je nie zostawił.

31

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?
Catwoman napisał/a:

Sadie,  good for you smile Ale pamiętam, że wiele związków się albo rozpadło z tego powodu, albo dziewczyny szły do łóżka z chłopakiem trochę wbrew sobie, żeby je nie zostawił.

Ano jak sie nie ma stabilnej psychiki i sie nie wie czego sie chce to tak bywa smile

32

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

osobę nastoletnią jestem w stanie ze wszystkiego wytłumaczyć, bo ma jednak inne pojmowanie związku, relacji, seksu- i najczęściej jest z tym sama.

33

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?
Catwoman napisał/a:

osobę nastoletnią jestem w stanie ze wszystkiego wytłumaczyć, bo ma jednak inne pojmowanie związku, relacji, seksu- i najczęściej jest z tym sama.

Byc moze smile

34

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

czuć i chcieć musi iśc w parze ze sobą...nie ma bata(jak dla mnie)

kiedyś(się jednak tochę wrócę do tej przeszłości) przez rok chłopak chciał seksu ze mną, pierwsza miłość moja, ale coś mi spokoju nie dawało, jakaś taka blokadę wewnętrzną miałam na niego i się okazało że miał dziewczynę z którą mieszkał pod jednym dachem wink

to takie małe odniesienie do tego co to znaczy czuć, musiałam to przedstawić na przykładzie bo trudno ubrać uczucia w słowa hmm

35

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Wypowiem się, mimo, że jestem po pierwszym razie, pamiętam jeszcze, jak to było smile Mój facet był ewidentnie chętny na seks, ja jeszcze nie byłam gotowa, mimo że wcześniej ani on, ani ja jeszcze nie sypialiśmy z nikim. Mówiłam mu wprost: "za szybko". Stwierdziłam, że jeżeli mu na mnie zależy to to uszanuje, mi na nim zależało bardzo i pokładałam wielkie nadzieje, w związku z czym wiedziałam, że nie muszę stosować żadnych sztuczek.

Problemem dla mnie było to, że wiedziałam, że mu zależy, ale wiedziałam, że jeżeli zrobię to jeszcze nie będąc gotową będzie jeszcze gorzej. Kochał mnie, więc poczekał.

I dlatego warto. Dziewictwo straciłam dosyć późno, ale nie żałuję, bo na takiego człowieka warto było czekać. Póki co jest nie tylko pierwszym człowiekiem z którym sypiam, ale również pierwszym człowiekiem z którym jestem w związku i zwyczajnie warto było na niego czekać. A jeszcze piękniejsze jest to, że słyszę od niego to samo smile

36

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Wlasnie Ewy post jest wyjasnieniem dla wszystkich. BRAWO. Prawda jest taka ze jak kocha to poczeka choc i nie zawsze z tym tak jest. I czym wiecej jest fakt ze dwoje ludzi czekalo na ten moment i teraz sa z tego powodu szczesliwi, obdarowali siebie tym co mieli najcenniejsze, i widac po poscie ze ich wiez bardzo sie wzmocnila. Gratuluje ja niestety takiego szczescia nie mialem, choc wiem ze wzmocnilo by to nasza milosc, gdyby to mi partnerka oddala swoje dziewictwo, moze nie jest to wielki problem ale siedzi gdzies gleboko w kazdym z nas.... Coz moze byc piekniejszego.......

37

Odp: Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Mnóstwo rzeczy może być piękniejszych. A takie gadanie to powtarzanie sloganów kościelnych.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czekając na ten pierwszy wspólny raz - jak to u Was przebiega?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026