netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Rodzinne zamieszanie

33 odpowiedzi6 481 wyświetleńzałożony przez Namaluje Cie Lzami, 03.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rodzinne zamieszanie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1

Temat: Rodzinne zamieszanie

Witam kochane kobietki:) Pisze i prosze o obiektywna ocene sytuacji i porade.Sytuacja wyglada nastepujaco,zaczne od poczatku-2 miesiace temu moja szwagierka zaprosila nas,itzn brata z zona czyli mnie i nasze dzieci do siebie na swieta.Zaprosila rowniez swoich rodzicow ,ktorzy maja przyleciec z innego kraju na ta okazje.zaplanowane bylo spedzenie wspolnie wigilii ,rodzice mieli spac u niej,a my w malym motelu.teraz jednak szwagierka zmienila zdanie,bo nie stac jej na motel(jedna noc) a pracuja oboje,zmienila zdanie i zaproponowale czy uroczystosc moglaby sie odbyc u mnie w domu.Co sadzicie o zachowaniu tej osoby?Bo ja mam ja za osobe niekonkretna,i dziecinna(ma 30 lat!) ja nie zgodzilam sie na jej propozycje z powodu ,ze odwrocila kota ogonem,i po prostu wymigala sie od obowiazkow,zwalajac caly obowiazek na mnie-one oczywiscie cos by przywiozly do jedzenia z soba,bylaby to skladkowa wigilia,no ale mimo wszystko na mnie spadlby obowiazek przygotowania,sprzatania i donoszenia.Wiec nie zgodzilam sie.Najbardziej zdenerwowalo mnie to ze zmienila zdanie w takiej kwestii.
A wiec-co myslicie o tym moje drogie forumowiczki?Jakie macie zdanie o niej,a jakie o mnie?Jak powinno sie to odbyc>?
pozdrawiam was wszystkie:)

2

Odp: Rodzinne zamieszanie

Wcale Ci się nie dziwę, że się nie zgodziłaś, ja też bym tak postąpiła.

Szwagierka mogła wcześniej zastanowić się nad tym, gdzie położy spać gości.

Ale żeby nie rozwalać wspólnych Świąt, może zaproponuj, że sami zapłacicie za motelik, a uroczystość jednak odbędzie się u niej?

Pozdrawiam.

3

Odp: Rodzinne zamieszanie
Cynicznahipo napisał/a:

Ale żeby nie rozwalać wspólnych Świąt, może zaproponuj, że sami zapłacicie za motelik, a uroczystość jednak odbędzie się u niej?

Dokładnie big_smile

A co myślę? Dla mnie dziwne u mnie w rodzinie każda "baba" chciała robić święta u siebie i żeby najlepiej cała rodzina się pozjeżdżała,  nawet z zagranicy.

4

Odp: Rodzinne zamieszanie

Nie za bardzo..poniewaz zawsze kiedy oni sa u nas,maja zaplacony hotel plus sniadanie.My u nich spimy po katach,na podlodze.Wiec uwazam,ze taka okazja jak swieta powinna byc bardziej zorganizowana.Uwazam,ze to nie my mamy caly czas za nia placic,tylko ten jeden raz ona powinna sie wykazac,tym bardziej ze pracuje tka jak my .Takie jest moje zdanie w tej sprawie.A jezeli swieta sie nie odbeda,to raczej nie z mojej winy..chociaz ja-jak to ja mam tendencje do obwiniania sie:(

5

Odp: Rodzinne zamieszanie
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

Nie za bardzo..poniewaz zawsze kiedy oni sa u nas,maja zaplacony hotel plus sniadanie.My u nich spimy po katach,na podlodze.Wiec uwazam,ze taka okazja jak swieta powinna byc bardziej zorganizowana.Uwazam,ze to nie my mamy caly czas za nia placic,tylko ten jeden raz ona powinna sie wykazac,tym bardziej ze pracuje tka jak my .Takie jest moje zdanie w tej sprawie.A jezeli swieta sie nie odbeda,to raczej nie z mojej winy..chociaz ja-jak to ja mam tendencje do obwiniania sie:(

Piszesz we wcześniejszym poście, że szwagierkę nie stać na opłacenie dla Was motelu.

Zastanów się więc, na czym tak naprawdę Ci zależy - chcesz mieć udane rodzinne Święta, czy postawić na swoim i utrzeć nosa szwagierce?

Uważam, że korona Ci z głowy nie spadnie, jeśli zapłacisz za ten motel. A Święta będą rodzinne, normalne i bez awantur.
U mnie w domu by było nie do pomyślenia, żeby ktoś się użerał o pieniądze. Jeden nie ma, to płaci drugi. Ktoś nie może czegoś przygotować, to szykuje ktoś inny.

Jeżeli się Święta nie odbędą, to tylko z Twojej winy. Czasem warto ustąpić dla własnej satysfakcji i świętego spokoju... no i dobra ogółu.

6

Odp: Rodzinne zamieszanie
Cynicznahipo napisał/a:
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

Nie za bardzo..poniewaz zawsze kiedy oni sa u nas,maja zaplacony hotel plus sniadanie.My u nich spimy po katach,na podlodze.Wiec uwazam,ze taka okazja jak swieta powinna byc bardziej zorganizowana.Uwazam,ze to nie my mamy caly czas za nia placic,tylko ten jeden raz ona powinna sie wykazac,tym bardziej ze pracuje tka jak my .Takie jest moje zdanie w tej sprawie.A jezeli swieta sie nie odbeda,to raczej nie z mojej winy..chociaz ja-jak to ja mam tendencje do obwiniania sie:(

Piszesz we wcześniejszym poście, że szwagierkę nie stać na opłacenie dla Was motelu.

Zastanów się więc, na czym tak naprawdę Ci zależy - chcesz mieć udane rodzinne Święta, czy postawić na swoim i utrzeć nosa szwagierce?

Uważam, że korona Ci z głowy nie spadnie, jeśli zapłacisz za ten motel. A Święta będą rodzinne, normalne i bez awantur.
U mnie w domu by było nie do pomyślenia, żeby ktoś się użerał o pieniądze. Jeden nie ma, to płaci drugi. Ktoś nie może czegoś przygotować, to szykuje ktoś inny.

Jeżeli się Święta nie odbędą, to tylko z Twojej winy. Czasem warto ustąpić dla własnej satysfakcji i świętego spokoju... no i dobra ogółu.

Dlaczego  tylko z mojej winy??Pytam,bo  nie rozumiem.Dlaczego piszesz tylko o mnie?Przeciez to ona jako pierwsza zaproponowala taki uklad,zaprosila rodzicow,co maja przyjechac ponad 3 tys.kilometrow aby spotkac sie przy jednym stole?Pozatym szwagierka mnie nie lubu,wywyzsza sie zawsze,i doprowadza zawsze ze to my za nia placimy,bo ona nagle-oozapomnialam portfela,a to przelew nie przeszedl,a to maz zabral jej wszystkie pieniadze..Osobiscie mam dosc jej gapostwa i niezorganizowania.Jezeli u mnie byly takie imprezy,wszystko bylo zapiete na ostatni guzik i wszyscy byli zadowoleni.Wiec pytam sie ciebie -dlaczego piszesz ze to moja wina???obarczasz mnie wina a nie znasz dokladnie sytuacji.Dlaczego nie ocenisz sytuacji obiektywnie,o co prosilam?Z twojego postu traci zlosliwoscia co do mojej osoby.

7

Odp: Rodzinne zamieszanie
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

...Pisze i prosze o obiektywna ocene sytuacji i porade.Sytuacja wyglada nastepujaco,zaczne od poczatku-2 miesiace temu moja szwagierka zaprosila nas,itzn brata z zona czyli mnie i nasze dzieci do siebie na swieta.Zaprosila rowniez swoich rodzicow ,ktorzy maja przyleciec z innego kraju na ta okazje
(...).
odwrocila kota ogonem,i po prostu wymigala sie od obowiazkow,zwalajac caly obowiazek na mnie-one oczywiscie cos by przywiozly do jedzenia z soba,bylaby to skladkowa wigilia,no ale mimo wszystko na mnie spadlby obowiazek przygotowania,sprzatania i donoszenia.Wiec nie zgodzilam sie.Najbardziej zdenerwowalo mnie to ze zmienila zdanie w takiej kwestii.

Czegoś nie rozumiem - NIE pomogą bo są w gościach? MIMO prośby odmówią pomocy?

Namaluje Cie Lzami napisał/a:

...A jezeli swieta sie nie odbeda,to raczej nie z mojej winy..chociaz ja-jak to ja mam tendencje do obwiniania sie:(

Naprawdę? Jakoś nie widać tego po wpisach...
Żadna opcja Ci nie odpowiada... To jednak twoja decyzja będzie kluczowa i wiążąca. Jeszcze dość czasu do świąt... można COŚ ustalić. Nie widzisz, że twoja postawa zakrawa na BOJKOT wszelkich propozycji?
CO MĄŻ na to?

8

Odp: Rodzinne zamieszanie
Anhedonia napisał/a:
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

...Pisze i prosze o obiektywna ocene sytuacji i porade.Sytuacja wyglada nastepujaco,zaczne od poczatku-2 miesiace temu moja szwagierka zaprosila nas,itzn brata z zona czyli mnie i nasze dzieci do siebie na swieta.Zaprosila rowniez swoich rodzicow ,ktorzy maja przyleciec z innego kraju na ta okazje
(...).
odwrocila kota ogonem,i po prostu wymigala sie od obowiazkow,zwalajac caly obowiazek na mnie-one oczywiscie cos by przywiozly do jedzenia z soba,bylaby to skladkowa wigilia,no ale mimo wszystko na mnie spadlby obowiazek przygotowania,sprzatania i donoszenia.Wiec nie zgodzilam sie.Najbardziej zdenerwowalo mnie to ze zmienila zdanie w takiej kwestii.

Czegoś nie rozumiem - NIE pomogą bo są w gościach? MIMO prośby odmówią pomocy?

Namaluje Cie Lzami napisał/a:

...A jezeli swieta sie nie odbeda,to raczej nie z mojej winy..chociaz ja-jak to ja mam tendencje do obwiniania sie:(

Naprawdę? Jakoś nie widać tego po wpisach...
Żadna opcja Ci nie odpowiada... To jednak twoja decyzja będzie kluczowa i wiążąca. Jeszcze dość czasu do świąt... można COŚ ustalić. Nie widzisz, że twoja postawa zakrawa na BOJKOT wszelkich propozycji?
CO MĄŻ na to?

Wiesz,ja w wigilie pracuje do 17ej.wiec ile moge przygotowac w ten dzien?Mielismy jechac do niej..
Maz tez jest niezadowolony ze ona tak zmienia zdanie(to nie 1 raz kiedy tak robi..)
To,ze nie widac tego w poscie ze zle sie z tym czuje,bo nie przelewam wszystkiego na posta jeszcze nie znaczy ze nic nie czuje.Bo spac nie moge i caly czas sie denerwuje.Jestem zla na nia,ze to juz kolejny raz wywynela taki numer.Oni nie maja dzieci,sa wolniejsi,maja wiecej czasu,my mamy 2 i jeszcze ja na glowie,bo caly czas popada w jakiej tarapaty z wlasnego gapostwa i niezorganizowania.

9 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2012-11-03 11:17:32)

Odp: Rodzinne zamieszanie

Powiem tak - szukałaś OBIEKTYWNEJ opinii, czy chciałaś sobie ponarzekać?
Zadałam sobie trud i przejrzałam liczne, przez lata zakładane przez Ciebie wątki...
JESTEŚ przemęczona. Jesteś spięta. Masz do tego prawo... JEDNAK uczciwie i bez hipokryzji przyznaj, że szukanie usprawiedliwień to nie to samo co "obwinianie sobie".
"Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę"
Masz tylko 2 wyjścia - albo zgodzić się na tę wigilię u Was (na co nie masz ochoty) lub pojechać do szwagierki i zamieszkać NA WŁASNY KOSZT (naprawdę was nie stać?)... Jeśli dokonasz bojkotu WSZYSCY będą czuli niesmak i dyskomfort - bo to jednak ŚWIĘTA... czy chcesz czy nie, odium ODMOWY (wszelkich opcji) spadnie na ciebie.
Szkoda, bo to świeży związek - warto POPRACOWAĆ nad pozytywnymi relacjami... w końcu nie musisz przestawać z nimi zbyt często... POMYŚL i wybierz mniejsze zło... Powodzenia

MASZ w sygnaturce: "The hard way is the best way" - zastosuj

10

Odp: Rodzinne zamieszanie

Żadnej złośliwości nie ma, nie wiem, o co Ci chodzi.

Po prostu uważam, że zamiast się wykłócać i marudzić, powinnaś zapomnieć o dumie, zapłacić za ten durny motel i mieć normalne Święta z rodziną.
Nie wiem, czy masz dzieci, ale ja bym próbowała się ułożyć ze szwagierką, byle tylko Święta były udane.

W zamian za to, że ona zorganizuje Święta dla wszystkich u siebie, Ty chyba możesz sobie zapłacić za nocleg...? Czy przyjdziesz tylko na gotowe i po to by marudzić?

Nie rozumiem Cię.
Po co robić aferę w Święta... lepiej ustąpić i mieć spokój.

P.S Proszę, przeczytaj posty jeszcze raz, szczególnie te napisane przez Anhedonię. I zastanów się dobrze, czego tak naprawdę chcesz.

11

Odp: Rodzinne zamieszanie

Wlasnie ze nas nie stac na ten motel.taka mamy sytuacje.

12

Odp: Rodzinne zamieszanie

Namaluje Cie Lzami,
Ciebie i Twego męża (wedle Twoich słów) nie stać na zapłacenie za nocleg w motelu.
Twojej szwagierki (wedle jej słów) nie stać na zapłacenie za nocleg w motelu.
Może więc zamiast wzajemnego obwiniania się pora na krótką i spokojną odpowiedź? Może pora na proste stwierdzenie faktu: "Nie przyjedziemy do was na święta, bo nie stać nas na zapłacenie za nocleg w motelu?" Takie zdanie uchroni i was, i Twoją szwagierkę przed powiedzeniem słów, których później będziecie żałować.

13

Odp: Rodzinne zamieszanie
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

Wlasnie ze nas nie stac na ten motel.taka mamy sytuacje.

A nie mogłaś od razu tego napisać?
Zamiast tłumaczeń, że nie chcesz znowu ustępować szwagierce?

W takim wypadku popieram w stu procentach Wielokropka - powiedz szwagierce, że nie przyjedziecie, bo nie stać  Was na nocleg w motelu.
Proste.

14

Odp: Rodzinne zamieszanie
Cynicznahipo napisał/a:
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

Wlasnie ze nas nie stac na ten motel.taka mamy sytuacje.

A nie mogłaś od razu tego napisać?
Zamiast tłumaczeń, że nie chcesz znowu ustępować szwagierce?

W takim wypadku popieram w stu procentach Wielokropka - powiedz szwagierce, że nie przyjedziecie, bo nie stać  Was na nocleg w motelu.
Proste.

Wlasnie rozmawialam z mezem,zaproponowalam wigilie u nas,on sie nie zgodzil,poniewaz ze aby to wszystko przygotowac musielibysmy brac wolne w pracy.jest zly na siostre za dziecinne zachowanie.Docenil to,ze zaproponowalam wigilie u nas,ale powiedzial ze w takiej sytuacji-stworzonej przez nia-kazde spedzi wigilie osobno,a my mozemy przyjechac w odwiedziny w 1 dzien swiat,albo oni do nas.Mysle,ze wyglada to teraz dobrze.
Cynicznahipo-nie da sie wszystkiego napisac ,tak ,zeby niczego nie pominac.....

15

Odp: Rodzinne zamieszanie
Namaluje Cie Lzami napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

Wlasnie ze nas nie stac na ten motel.taka mamy sytuacje.

A nie mogłaś od razu tego napisać?
Zamiast tłumaczeń, że nie chcesz znowu ustępować szwagierce?

W takim wypadku popieram w stu procentach Wielokropka - powiedz szwagierce, że nie przyjedziecie, bo nie stać  Was na nocleg w motelu.
Proste.

Wlasnie rozmawialam z mezem,zaproponowalam wigilie u nas,on sie nie zgodzil,poniewaz ze aby to wszystko przygotowac musielibysmy brac wolne w pracy.jest zly na siostre za dziecinne zachowanie.Docenil to,ze zaproponowalam wigilie u nas,ale powiedzial ze w takiej sytuacji-stworzonej przez nia-kazde spedzi wigilie osobno,a my mozemy przyjechac w odwiedziny w 1 dzien swiat,albo oni do nas.Mysle,ze wyglada to teraz dobrze.
Cynicznahipo-nie da sie wszystkiego napisac ,tak ,zeby niczego nie pominac.....

Tak więc sama rozwiązałaś problem ;-).
Pozdrawiam

16

Odp: Rodzinne zamieszanie

No to widzę, że koleżance przyjemnie święta w rodzinnym gronie się szykują smile.
Jak widzę taki kłótnie o święta to mnie krew zalewa. Po co w ogóle je spędzać razem skoro opierają się na kłótniach i przepychankach? - to jest pytanie retoryczne smile.

17 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-11-03 17:11:09)

Odp: Rodzinne zamieszanie

Ja rozumiem Namaluje niesmak, a z racji tego, ze do jej mieszkania mają przyjechac jacys obcy starsi dziadkowie,czyli szwagierki rodzice, co nijak autorka nie jest z nimi spokrewniona, i raczej nie ma obowiazku przyjmowac czyis gosci u siebie. Nawet nie chodzi o koszty jakie by poniosla  wrazie oplacenie motelu, ale o sam fakt, że to nie autorki rodzina,i bedzie musiala latac w kolo szwagierki rodzicow,siłą rzeczy to autorki mieszkanie i ona w tym wypadku bylaby glownym organizatorem u niej zjazdu ,nawet gdy jej sie to nie podoba
I tak,najwiecej na jej glowie by bylo,nie da sie ukryc
Ciekawe czy kazdy byłby super zadowolony,jakby np wasza siostra swoich tesciow na swieta do was zaprosila ,ktorych niemal nie znacie,lub w ogole z racji  tego ze mieszkają kilka tys km stąd ,jakos chyba entuzjazmu po waszych twrazach by nie bylo widać,a to nawet w wypadku autorki nie jest siotra tylko szwagierka,co ma zamiar do niej swoich rodzicow ulokować

Tak wiec porada  Wielokropka wedlug mnie, bedzie najbardziej rozsądnym krokiem

18

Odp: Rodzinne zamieszanie
dziki_znajomy napisał/a:

No to widzę, że koleżance przyjemnie święta w rodzinnym gronie się szykują smile.
Jak widzę taki kłótnie o święta to mnie krew zalewa. Po co w ogóle je spędzać razem skoro opierają się na kłótniach i przepychankach? - to jest pytanie retoryczne smile.

hmmmm.jezeli zauwazyles to nie ja zaczelam ten zamęt.czytales post dokladnie,czy napisales tylko po to zeby napisac?????

19 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-11-04 13:01:11)

Odp: Rodzinne zamieszanie

Uważam, że najlepiej tę wigilię spędzić osobno smile
Przecież to ma być czas radosny, spokojny, a nie nerwówka, po której wrócisz do pracy bardziej zmęczona smile
Jesli sama nie zadbasz o swoje samopoczucie, na pewno nikt inny tego nie zrobi.

20 Ostatnio edytowany przez Czarna2020 (2012-11-04 17:08:09)

Odp: Rodzinne zamieszanie

Ja tez bym ta Wigilie na Twoim miejscu spedzila osobno.Masz meza,dzieci i to wystarczy.Ja tez kazda Wigilie spedzalam tylko z mama,tata i bratem.Czasami z dziadkami.Po co masz sie denerwowac i myslec "a niech to,znow postawila na swoim".

Z reszta skoro ktos zaprasza,tym bardziej na swieta to nie na miejscu jest odwolanie tego,a co gorsza wpraszanie sie do zaproszonych gosci.Bo moim zdaniem ona nie wyszla z propozycja tylko z gory miala zaplanowane, ze te swieta bedzie chciala spedzic u Was.

No i z jakiej racji masz robic cos ,na co nie masz ochoty ? Tym bardziej w Wigilie,kiedy powinnas byc szczesliwa i cieszyc sie razem z rodzina. Jesli zrobisz to raz,to szwagierka bedzie powtarzala ta historie ciagle.Jak nie ze swietami,to urodzinami badz z czyms innym. Trzeba umiec mowic NIE.Ja nadal tego nie potrafie i mysle, ze gdybym sama pewnych spraw nie przemilczala i nie zgadzala sie na wszystko,to moje zycie i osobowosc wygladalyby zupelnie inaczej,lepiej.Pozdrawiam.

21

Odp: Rodzinne zamieszanie

No niestety,taka juz ona jest.Wygodnicka,niezaradna zyciowo,i strasznie dzialajaca mi na nerwy. A moj maz...? nie lubi klotni i zwad.woli cale zycie ustepowac jak wrzodowi na d... zamiast sie postawic,co mnie rowniez wkurza.

22

Odp: Rodzinne zamieszanie

na twoim miejscu ja też te święta spędziłabym sama w gronie najbliższej rodziny,odpoczniesz i nerwów zaoszczędzisz a szwagierka moim zdaniem miała to od razu zaplanowane, miłych i spokojnych świat ci życzę i mądrej decyzji

23

Odp: Rodzinne zamieszanie
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

No niestety,taka juz ona jest.Wygodnicka,niezaradna zyciowo,i strasznie dzialajaca mi na nerwy. A moj maz...? nie lubi klotni i zwad.woli cale zycie ustepowac jak wrzodowi na d... zamiast sie postawic,co mnie rowniez wkurza.

Odpowiedz TYLKO na 3 pytania - bo to MOŻE mieć znaczenie dla opinii czytających:
1. ile jesteście PO ślubie?
2. czy mieszkacie za granicą
3. czy ci "obcy dziadkowie" to twoi teściowie, którzy mieszkają w kraju?
BO można się trochę pogubić.
Może zasługuje na uwagę fakt, że twój mąż: "nie lubi klotni i zwad"?
Coś mi tu się rysuje drugie dno...

24

Odp: Rodzinne zamieszanie
Anhedonia napisał/a:
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

No niestety,taka juz ona jest.Wygodnicka,niezaradna zyciowo,i strasznie dzialajaca mi na nerwy. A moj maz...? nie lubi klotni i zwad.woli cale zycie ustepowac jak wrzodowi na d... zamiast sie postawic,co mnie rowniez wkurza.

Odpowiedz TYLKO na 3 pytania - bo to MOŻE mieć znaczenie dla opinii czytających:
1. ile jesteście PO ślubie?
2. czy mieszkacie za granicą
3. czy ci "obcy dziadkowie" to twoi teściowie, którzy mieszkają w kraju?
BO można się trochę pogubić.
Może zasługuje na uwagę fakt, że twój mąż: "nie lubi klotni i zwad"?
Coś mi tu się rysuje drugie dno...

Po slubie jestesmy pare lat,nie za dlugo.Niewiem gdzie wyczytalas ze o swoich tesciach napisalam ,,obcy dziadkowie,, ...:/.
Moja szwagierka na wszystko reaguje krzykiem i placzem,dlatego napisalam ze maz cale zycie jej ustepuje bo nie lubi krzyknac i powiedziec-babo ogarnij sie,masz juz 30 lat a zachowujesz sie jak dziecko!
Jak pisalam wigilia odbedzie sie u mnie-ja od poczatku wiedzialam ze ona sie z tego wymiga -to nie 1szy raz zreszta jak wywija taki numer.Postaram sie zrobic ta wigilie tak,aby bylo w porzadku.Zapowiedzialam z gory ze ma to byc wigilia skladkowa -ze kazdy cos przygotuje.Znajac ja z kolei,wiem ze przyjedzie z niczym:/na gotowe..ale ze ja nie chce wojny to wole juz to wszystko przygotowac sama i miec swiety spokoj.

25

Odp: Rodzinne zamieszanie

Namaluje, a ja zastanawiam się skąd w ogóle pomysł na wspólne spędzanie wigilii z kimś kogo nie dość ze nie lubisz, ale i nie szanujesz, nie ufasz i generalnie wolisz chyba nie mieć z nią do czynienia.

26

Odp: Rodzinne zamieszanie
nocnalampka napisał/a:

Namaluje, a ja zastanawiam się skąd w ogóle pomysł na wspólne spędzanie wigilii z kimś kogo nie dość ze nie lubisz, ale i nie szanujesz, nie ufasz i generalnie wolisz chyba nie mieć z nią do czynienia.

To nie byl moj pomysl.Od poczatku/ok.4 mies.temu szwagierka wyskoczyla z taka propozycja,zaprosila rodzicow i nas ,proponujac nocleg.Rodzice kupili juz sobie bilety na samolot,a ona pare dni temu mowi ze wigilii u niej raczej nie bedzie,ze motelu nam nie zaplaci i czy mozna by zrobic ja u nas.Wiec co ja moglam powiedziec??Co zrobic??Gdybym powiedziala ze NIE to tescie byliby zli na mnie ,bo przeciez nie beda zli na corke ze pomieszala wszystko.Ktos nawet juz tu napisal ze odemnie teraz wszystko zalezy.

27

Odp: Rodzinne zamieszanie
Namaluje Cie Lzami napisał/a:
nocnalampka napisał/a:

Namaluje, a ja zastanawiam się skąd w ogóle pomysł na wspólne spędzanie wigilii z kimś kogo nie dość ze nie lubisz, ale i nie szanujesz, nie ufasz i generalnie wolisz chyba nie mieć z nią do czynienia.

To nie byl moj pomysl.Od poczatku/ok.4 mies.temu szwagierka wyskoczyla z taka propozycja,zaprosila rodzicow i nas ,proponujac nocleg.Rodzice kupili juz sobie bilety na samolot,a ona pare dni temu mowi ze wigilii u niej raczej nie bedzie,ze motelu nam nie zaplaci i czy mozna by zrobic ja u nas.Wiec co ja moglam powiedziec??Co zrobic??Gdybym powiedziala ze NIE to tescie byliby zli na mnie ,bo przeciez nie beda zli na corke ze pomieszala wszystko.Ktos nawet juz tu napisal ze odemnie teraz wszystko zalezy.

Nie rozumiemy się. Po prostu naturalnym dla mnie byloby, że skoro kogoś uważasz za osobę głupią, irytującą, skrajnie nieodpowiedzialna, ogólnie podnoszącą Ci ciśnienie samym przebywaniem w Twoim otoczeniu, to z założenia na propozycje wspólnego spędzenia czasu reagujesz grzeczną odmową. Szczególnie, jeśli przypuszczałaś i miałaś powody aby tak sądzić, że osoba ta z samodzielnie podjętych zobowiązań nie wywiąże się i tylko po raz kolejny zarówno Cie zirytuje jak i postawi w trudnej sytuacji wobec innych uczestników wydarzenia. Po co w ogóle wchodzić w jakieś układy z kimś takim?

28

Odp: Rodzinne zamieszanie
nocnalampka napisał/a:
Namaluje Cie Lzami napisał/a:
nocnalampka napisał/a:

Namaluje, a ja zastanawiam się skąd w ogóle pomysł na wspólne spędzanie wigilii z kimś kogo nie dość ze nie lubisz, ale i nie szanujesz, nie ufasz i generalnie wolisz chyba nie mieć z nią do czynienia.

To nie byl moj pomysl.Od poczatku/ok.4 mies.temu szwagierka wyskoczyla z taka propozycja,zaprosila rodzicow i nas ,proponujac nocleg.Rodzice kupili juz sobie bilety na samolot,a ona pare dni temu mowi ze wigilii u niej raczej nie bedzie,ze motelu nam nie zaplaci i czy mozna by zrobic ja u nas.Wiec co ja moglam powiedziec??Co zrobic??Gdybym powiedziala ze NIE to tescie byliby zli na mnie ,bo przeciez nie beda zli na corke ze pomieszala wszystko.Ktos nawet juz tu napisal ze odemnie teraz wszystko zalezy.

Nie rozumiemy się. Po prostu naturalnym dla mnie byloby, że skoro kogoś uważasz za osobę głupią, irytującą, skrajnie nieodpowiedzialna, ogólnie podnoszącą Ci ciśnienie samym przebywaniem w Twoim otoczeniu, to z założenia na propozycje wspólnego spędzenia czasu reagujesz grzeczną odmową. Szczególnie, jeśli przypuszczałaś i miałaś powody aby tak sądzić, że osoba ta z samodzielnie podjętych zobowiązań nie wywiąże się i tylko po raz kolejny zarówno Cie zirytuje jak i postawi w trudnej sytuacji wobec innych uczestników wydarzenia. Po co w ogóle wchodzić w jakieś układy z kimś takim?

A dlatego ze to soistra mojego meza i gdybym postapila inaczej zrobilabym przykrosc jemu.Nie jest mi z tym latwo,bo wiem jaka to niestabilna osoba-i wiem ze wszyscy w rodzinie jej schodza z drogi i znosza jej grymasy(przywykli do tego).dlatego gdybym ja postapila inaczej ,gdybym sprzeciwila sie jej-zostalabym czarna owca.Tyle na temat.

29

Odp: Rodzinne zamieszanie

Ok, czyli w moim odczuciu to problem jest przede wszystkim w Tobie, że nie masz dość asertywności, aby nie poddać się zachowaniom, które Cie ewidentnie krzywdza.

30

Odp: Rodzinne zamieszanie
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

[
Po slubie jestesmy pare lat,nie za dlugo.Niewiem gdzie wyczytalas ze o swoich tesciach napisalam ,,obcy dziadkowie,, ...:/.

Aaaa - NIE TY, ale był taki wpis:

mortisha napisał/a:

Ja rozumiem Namaluje niesmak, a z racji tego, ze do jej mieszkania mają przyjechac jacys obcy starsi dziadkowie,czyli szwagierki rodzice, co nijak autorka nie jest z nimi spokrewniona, i raczej nie ma obowiazku przyjmowac czyis gosci u siebie. Nawet nie chodzi o koszty jakie by poniosla  wrazie oplacenie motelu, ale o sam fakt, że to nie autorki rodzina

Nie zauważyłam, żebyś sprostowała, że ci "jacys obcy starsi dziadkowie..." to twoi teściowie... szwagierka to siostra męża? Rodziców mają wspólnych? PISAŁAM, że można się już pogubić?
I ile lat to parę... 2? 3? dla jasności... jeśli to nie tajemnica... żeby było wiadome jak "świeże" są te relacje z teściami-nieteściami...
Nie zazdroszczę dwuznacznej sytuacji

31

Odp: Rodzinne zamieszanie

Jestesmy 2 lata po slubie.z tesciami mam dobry uklad.jedynie ta szwagierka  mnie gnebi..Ona ma swoj opracowany sposob-jak cos jest p/niej i nie po jej mysli zaczyna beczec jak mazgaj i wydzwaniac do wszystkich dookola(do rodzicow przede wszystkim)i opowiadania o swoich problemach.Przypuszczam ze tym razem byloby tak samo-jaka to ja jestem niedobra,ze przeze mnie rodzice nie spotkaja sie przy wigilijnym stole ze swoimi dziecmi itp itd..Nie chce tego znowu wysluchiwac i dlatego sie zgodzilam.Wywinela kiedys taki numer-w dzien naszego slubu (wszyscy mysleli ze juz nie dotrze a miala byc swiadkowa0 utknela w jakims miescie,bez pieniedzy i zaczela wydzwaniac do nas zeby 200 km po nia jechac,oczywiscie ze spazmami...malo co nie zepsula mi tego dnia.Po prostu obled!!! Sytuacja jakos sie sama rozwiazala na cale szczescie.Ale mam do niej ogromna niechec.

32 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2012-11-07 07:36:51)

Odp: Rodzinne zamieszanie
Namaluje Cie Lzami napisał/a:

Jestesmy 2 lata po slubie.z tesciami mam dobry uklad...

A więc teściowie (nie obce dziadki) świeżo nabyci - zdałoby się relacje jakieś dobre ugruntować. Trudno mówić o jakimkolwiek układzie w odległości 3000 tys. km i przez telefon. Skoro szwagierka dzieci nie ma, to Wasze dzieciątko ich jedyne wnuczę myślę...
Powiem tak - szwagierka to podłe, prawdopodobnie ZAZDROSNE babsko...
Myślę, że wigilię powinnaś wyprawić ze względu na starszych państwa, w końcu to TYLKO 1 wieczór... Jednak w BARDZO GRZECZNYCH słowach acz z sarkazmem, pół żartem pół serio POWINNAŚ ZAZNACZYĆ (może ZWIERZYĆ się babci) jak bardzo jesteś zawiedziona takim obrotem spraw wink  Wszak "z dzieckiem przy piersi" trudniej odpowiednio doniosłe celebracje wykonywać smile
A na drugi raz po prostu nie zgadzaj się na żadne propozycje, które wiążą się z fundowaniem noclegu...
Każdy ma prawo żyć jak umie, nawet chaotyczna, niepoukładana i bezmyślna (bez wyobraźni) szwagierka - ALE nie ma prawa dezorganizować WAM życia - POPROŚ oficjalnie, aby takie sytuacje więcej nie miały miejsca... POWODZENIA

33

Odp: Rodzinne zamieszanie

Jest dokladnie tak jak piszesz:) jak przyjedzie tesciowa to bede musiala jej powiedziec co o tym mysle,w delikatny sposob oczywiscie.Nawet nie bede probowala powiedziec niczego szwagierce ,bo nie chce zeby strzelila mi focha przy wigilijnym stole i nie rozbeczala sie-pokazujac tym jaka to bezduszna ja jestem..Ciezko jest miec taka osobe w rodzinie,co to trzeba sie z nia obchodzic jak z jajkiem na kazdym kroku,i uwazac co sie powie,czy czego sie nie powie.Strasznie meczy mnie jej towarzystwo,jej przemadrzanie sie .uffffff..musialam to z siebie wyrzucic!

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Rodzinne zamieszanie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026