Witam
Opiszę tutaj zachowanie mojej narzeczonej ponieważ nie wiem już co o tym wszystkim myśleć.
Poznaliśmy się w lutym tego roku zakochaliśmy się można powiedzieć od pierwszego wejrzenia, w lipcu zaręczyliśmy się (wiem szybko, ale cóż) i od sierpnia zaczęło się wszystko sypać a mianowicie:
* prawie codziennie kłotnie o byle co (przy każdej kłotni rzut pierścionkiem)
* cały czas jest nerwowa
* ktoś coś źle zrobi dostaje się mi chociaż nie wiem o co chodzi
* proszę się już 4 miesiące aby gdzieś wyjśc na spacer chociaż to zawsze słyszę jestem zmęczona, a zadzwoni kolega lub koleżanka to nawet o 23 potrafi wyjść
* Gdy idziemy do sklepu buziak po drodze lub złapanie za ręke nie wchodzi w grę bo zaraz słyszę zachowujesz się jak dzieciak.
* Do pracy wychodzi ubrana jak na dyskotekę
* Otrzymuje dziwne smsy od znajomych typu Kocham Cię, tęsknię gdy się zapytam co to ma znaczyć to odp bo oni sobie coś ubzdurali
* kontakty w telefonie kończą się symbolem :* (tylko przy facetach)
* Zamiast spędzić czas ze mną gdy jest w domu to woli pisać lub grać na komputerze.
* Na mnie cały czas krzyczy, zadzwoni kolega to już inna osoba i się śmieje i żartuje skończy rozmawiać i znowu krzyczy na mnie (chciałbym chociaż wiedzieć dlaczego)
* Nie pozwala mi nawet abym woził ją do pracy.
* Gdy wychodzi gdzieś (a wiem że to daleko) to propnuje jej że ją zawiozę odp zawsze NIE, a później przywozi ją jakiś "kolega"
* i by tu jeszcze wymieniac i wymieniać
I ona mi się dziwi, że jestem zazdrosny, ale jak tu kurde nie mam być zazdrosnym?