netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

sex miedzy współlokatorami

31 odpowiedzi22 030 wyświetleńzałożony przez draenei, 22.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » sex miedzy współlokatorami

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: sex miedzy współlokatorami

Witam,

mam pytanie odnosnie wspołlokatorow. Czy sex miedzy kobieta a mezczyzna ktorzy mieszkaja ze soba (a nie sa para) jest czestym przypadkiem. I co o tym sadzicie?

Moj chłopak obecnie mieszka z kobieta 10 lat od niego starsza dla ktorej mnie kiedys zostawił ( z tego co mowil nie zostawil mnie dla niej tylko przez sytuacje rodzinna...)
Z tego co wiem wychodza sobie na piwko, wieczorami ogladaja filmy, czeste sa tez u nich spacery razem ( o czym mi nie mowi).
Kobieta ta nie ma zadnego partnera???

Czy uwazacie ze to normalne?

2

Odp: sex miedzy współlokatorami

Nieee... Uwazam ze to wogole nie jest normalne i napewno nie fer wobec ciebie.
Na twoim miejscu bardziej bym sie przygladala chlopakowi i tej pannie, reaguj dziewczyno o ile nie jest za pozno bo mozesz pozniej pluc sobie w brode ze nic nie zrobilas wiedzac ze nie jest ok.
Porozmawiaj z nim o tym ze zle sie z tym czujesz ( jesli tak jest ) zapytaj jak by sie czul na twoim miejscu.
Nie wyobrazam sobie aby moj chlopak wog mieszkal z inna a co dopiero spacerki, wspolne wieczory  itp. 
Wydaje mi sie ze skoro zaczelas na ten temat myslec piszac ten watek znasz odpowiedz na swoje pytanie- napewno nie jest to w porzadku. Moze i nie spia za soba ale radzilabym ci uwazac bo facet i kobieta w jednym domu = niebespieczenstwo dla twojego zwiazku.

3

Odp: sex miedzy współlokatorami

Jest to normalne, ale nie jest to fair wobec ciebie. Nie istnieje coś takiego jak platoniczna przyjaźń między kobietą, a mężczyzną.

4

Odp: sex miedzy współlokatorami

Tez tak mysle smile nie istnieje przyjazn lub jakas bliskosc bez seksu i milosci miedzy facetem a kobieta , Zawsze jedna strona ma jakis zamiar a ta druga zbliza sie i do zakochania jeden krok wink
Tak serio, ratuj to jesli go kochasz.

5

Odp: sex miedzy współlokatorami

Miłości bym w to nie mieszał sandziax2.

6

Odp: sex miedzy współlokatorami

Milosc moze i nie ale seks bez zobowiazan ...
Nie mowie ze akurat w sytuacji autorki tak jest ale powinna uwazac, ja juz dawno bym nie wytrzymala.
Autorko jak dlugo jestes ze swoim partnerem?

7 Ostatnio edytowany przez nocnalampka (2012-10-23 10:27:25)

Odp: sex miedzy współlokatorami

Nie no, to przeca pewne, że jak jeden ze współlokatorów ma penisa, a drugie wręcz przeciwnie, to jak nic seks musi być. Bo nie ma takiej relacji pomiędzy posiadaczem penisa a nieposiadaczką penisa, która nie jest oparta na wykorzystaniu narządów rodnych. Już sama świadomość odmiennej fizjologii powoduje konieczność wymiany płynów ustrojowych i absolutnie wyklucza relację opartą na werbalnej wymianie myśli i doświadczeń, wspólne nieerotyczne doświadczanie czegokolwiek wspólnie - czy to spaceru, czy oglądania filmu. No nie ma takiej możliwości, bo skoro płeć jest odmienna, to jedynie seks jest tu oczywisty.
Serio współczuję takiego oglądu świata.


Odnośnie zaś tej konkretnej sytuacji - jakoś cała historia nie podoba mi się z kilku względów.
1. ten pan już raz porzucił autorkę na rzecz innej pani - więc rozumiem, że w takiej sytuacji zaufanie nie jest pełne.
2. ten pan obecnie mieszka z pania na której rzecz porzucona została autorka - i tu rozumiem poczucie zagrożenia.
3. pan ukrywa przed swoja partnerką coś czego ukrywać nie trzeba, bo co złego o obejrzeniu filmu, czy wyjściu na miasto - i to zrozumiałe, że rodzi się pytanie po co to ukrwa? co naprawde się w tym czasie dzieje? no i wyobraźnia pracuje...

Zatem problemem nie jest tu chyba same mieszkanie pana z kobietą, ale to, że już kiedyś zachował się nie do końca uczciwie, a i teraz nie jest szczery, więc to pobudza wyobraźnie i stwarza poczucie zagrożenia. I tylko autorka sama sobie może pomóc sama przed sobą uczciwie stwierdzając czy jej partner jest godzien zaufania,wiec nie ma co sobie wkręcać, czy może wręcz przeciwnie...

8 Ostatnio edytowany przez Bullitt (2012-10-23 10:21:38)

Odp: sex miedzy współlokatorami
nocnalampka napisał/a:

Nie no, to przeca pewne, że jak jeden ze współlokatorów ma penisa, a drugie wręcz przeciwnie, to jak nic seks musi być. Bo nie ma takiej relacji pomiędzy posiadaczem penisa a nieposiadaczką penisa, która nie jest oparta na wykorzystaniu narządów rodnych. Już sama świadomość odmiennej fizjologii powoduje konieczność wymiany płynów ustrojowych i absolutnie wyklucza relację opartą na werbalnej wymianie myśli i doświadczeń, wspólne nieerotyczne doświadczanie czegokolwiek wspólnie - czy to spaceru, czy oglądania filmu. No nie ma takiej możliwości, bo skoro płeć jest odmienna, to jedynie seks jest tu oczywisty.

Urzekła mnie Twoja narracja niemniej jednak nic dodać nic ująć. Sam kiedyś z koleżanką z roku wynajmowaliśmy mieszkanie, jest co wspominać.

9

Odp: sex miedzy współlokatorami

Jestesmy ze soba 7 lat.

o i akurat wczoraj napisałam do Was bo czułam sie strasznie zdenerwowana, co sie okazało rano ze lezeli sobie wieczorem w jego łózku i ogladali film.... (do czego po krotkim przesłuchaniu mi sie przyznał)

10 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-10-23 11:08:13)

Odp: sex miedzy współlokatorami
Bullitt napisał/a:

Urzekła mnie Twoja narracja niemniej jednak nic dodać nic ująć. Sam kiedyś z koleżanką z roku wynajmowaliśmy mieszkanie, jest co wspominać.

Noooo... to fajnie mieć takie wspomnienia. smile

Do autorki wątku -- idź swoją drogą. Jak Cię chłopak kocha to sam przyjdzie. Jak nie kocha, to po co twoje starania? A nuż tylko z litości będzie z Tobą? Czy nie lepiej aby sam przyszedł? Nie narzucaj się mu.

11

Odp: sex miedzy współlokatorami

Wydaje mi sie ze nie narzucam sie, nie pisze caly czas, nie zasypuje go smsami. Jednak gdy czuje ze cos jest nie tak to chce to wiedziec i zawsze pytam go co robil.
Boje sie tylko tego ze nie do konca mowi mi prawde. Chcialabym sie upewnic ze wszytsko jest ok i miec spokoj....

Juz od jakiegos czasu mam problem z ta kobieta, nie wiem jak sobie poradzic, co zrobic.

Dodam jeszcze ze mieszkaja oni w jednym domu z matka mojego chlopaka i jej facetem... wszytsko to takie pokrecone.. moze by tak zapytac faceta jego matki czy zauwazyl cos dziwnego miedzy nimi (to osoba ktora nie lubi ani jej ani mojego chlopaka) moze on bylby bardziej obiektywny. Tylko problem jest taki ze to czlowiek ktory nie jest zbyt wygadany a wrecz nie przepada rozmawiac z ludzmi.

tutaj link do calej mojej historii:  http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=768983#p768983

12

Odp: sex miedzy współlokatorami
yoghurt007 napisał/a:

Jest to normalne, ale nie jest to fair wobec ciebie. Nie istnieje coś takiego jak platoniczna przyjaźń między kobietą, a mężczyzną.

Ja mieszkałam przez rok ze współlokatorem, oboje byliśmy w związkach, nic się nigdy nie wydarzyło. Obecnie regularnie spotykam się z kumplem (3 lata znajomości), żeby ćwiczyć łucznictwo, nic się nie dzieje. Właściwie nigdy nic się nie zadziało z jakimkolwiek mężczyzną, jeśli nie chciałam, żeby to się zadziało.

Tylko ja przy tym nie daję mojemu chłopakowi powodów do zazdrości i jestem godna jego zaufania. Twój facet taki nie jest.

13

Odp: sex miedzy współlokatorami

Ciekawe co by twoj partner powiedzial gdybys sobie zamieszkala z kolega? big_smile
I radosnie poinformowala go juz po fakcie zerkajac na zegarek, ze musisz leciec bo bedziecie ogladac film wieczorem albo wybieracie sie na spacer we dwoje do parku. big_smile

Jestem cholernie ciekawa co by ten chlopak na to powiedzial? big_smile

14

Odp: sex miedzy współlokatorami
Sadie napisał/a:

I radosnie poinformowala go juz po fakcie zerkajac na zegarek, ze musisz leciec bo bedziecie ogladac film wieczorem

Być może zapytałby czy mógłby sobie popatrzeć jak oni będą oglądać wink ?

15

Odp: sex miedzy współlokatorami

busiu - ja też mieszkałem z kumplem i jego dziewczyną i jakoś do niczego nie doszło. Ale nie można było tutaj mówić o przyjaźni. Po prostu dzieliliśmy jedno mieszkanie.

A takie spacerki, oglądanie filmów w jednym łóżku(!), wspólne piwkowanie to prowadzą (albo już doprowadziły) tylko do jednego.

16

Odp: sex miedzy współlokatorami
draenei napisał/a:

Jestesmy ze soba 7 lat.

o i akurat wczoraj napisałam do Was bo czułam sie strasznie zdenerwowana, co sie okazało rano ze lezeli sobie wieczorem w jego łózku i ogladali film.... (do czego po krotkim przesłuchaniu mi sie przyznał)

Od leżenia wspólnego na łóżku do leżenia w łóżku cienka jest granica. Zawsze możesz w ramach rewanżu powiedzieć, a wiesz, że niejaki tydzień temu odwiedziłam kolegę i siedzieliśmy na fotelu smile Gdy zapyta - jak to? Odpowiedz - no tak normalnie, On siedział na fotelu, a ja na jego kolanach. Inaczej by się nie dało wink

Szczerze - to bym się zasmucił jakby moja dziewczyna leżała na łóżku jakiegoś kolesia i z nim oglądała film. Co to ma być - randka pod płaszczykiem kolegowania? Zastanowiłbym nad sensem związku.

17

Odp: sex miedzy współlokatorami

Moj chłopak obecnie mieszka z kobieta 10 lat od niego starsza dla ktorej mnie kiedys zostawił ( z tego co mowil nie zostawil mnie dla niej tylko przez sytuacje rodzinna...)
nie rozumiem to zostawil cie czy nie.
co do mieszkania kobiety i mezczyzny razem jest roznie, ale moim zdaniem niebiezpiecznie. a jak zrozumialam to on juz kiedys cie zostawil WLASNIE DLA TEJ KOBIETY. ja bym tego nie zniosla.

18

Odp: sex miedzy współlokatorami

"Szczerze - to bym się zasmucił jakby moja dziewczyna leżała na łóżku jakiegoś kolesia i z nim oglądała film."

Szczerze, to ja po takiej sytuacji zasmuciłabym swojego chłopaka który za to z mojego łózka wyleciałby na kopach.

19

Odp: sex miedzy współlokatorami
Kobra99 napisał/a:

"Szczerze - to bym się zasmucił jakby moja dziewczyna leżała na łóżku jakiegoś kolesia i z nim oglądała film."

Szczerze, to ja po takiej sytuacji zasmuciłabym swojego chłopaka który za to z mojego łózka wyleciałby na kopach.

Za to, żeby mu było smutno, że leżysz z jakimś innym gościem na łóżku i film oglądasz? Za to byś wykopała swojego mężczyznę?

20 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-10-23 20:22:36)

Odp: sex miedzy współlokatorami

Zle mnie zrozumiałeś smile W sumie to ja się źle wyraziłam. Zrobiłabym tak, gdyby On leżał sobie z jakaś obca dla mnie dziewczyna w jej łóżku, lub spędzał czas jak opisala Autorka smile. Juz ja wiem do czego prowadzi taka "przyjaźń" wink

21

Odp: sex miedzy współlokatorami
Kobra99 napisał/a:

Zle mnie zrozumiałeś smile W sumie to ja się źle wyraziłam. Zrobiłabym tak, gdyby On leżał sobie z jakaś obca dla mnie dziewczyna w jej łóżku, lub spędzał czas jak opisala Autorka smile. Juz ja wiem do czego prowadzi taka "przyjaźń" wink

To rozumiem teraz. Nie zaakceptowałabyś przyjaźni swego faceta z dziewczyną, z którą leży w łóżku i ogląda film, bo wiesz do czego taka "przyjaźń" prowadzi.
Zgadzam się z tobą.

22

Odp: sex miedzy współlokatorami

Z obca dziewczyna, z którą spędza mnóstwo czasu i miedzy innymi ogląda z nią sam na sam filmy w jej łóżku wink

23

Odp: sex miedzy współlokatorami
Kobra99 napisał/a:

Z obca dziewczyna, z którą spędza mnóstwo czasu i miedzy innymi ogląda z nią sam na sam filmy w jej łóżku wink

Saute dla Ciebie smile

24

Odp: sex miedzy współlokatorami

a dlaczego w ogóle ta laska z nim mieszka?? co to za chora sytuacja? bo normalne to nie jest na pewno. też kiedyś miałam współlokatora, akurat oboje byliśmy wolni i wiadomo jak się sprawy potoczyły. a Twój chłopak i ta baba wydają się być ze sobą bardzo blisko... zastanów się czy chcesz siedzieć w takim trójkącie.

25

Odp: sex miedzy współlokatorami

to przyjaciołka jego matki, miala mieszkac z nimi tylko chwile az nie znajdzie nowego mieszkania.. a to juz trwa pol roku...

caly czas odnosze wrazenie ze cos jest nie tak jak powinno...
jak to sprawdzic? czy macie jakis pomysł??

a moze to ja mam jakies chore jazdy, jestem dla niego jak jakis trujacy bluszcz i robie z igly widły....

chyba wariuje...

26

Odp: sex miedzy współlokatorami

rozstalismy sie...

on nie moze zniesc tego ze pytam go o to jak spedzal czas z nia,
ja nie moge zniesc tego ze on z nia spedza czas.

Niby mamy sobie dac narazie troche czasu....trochu odetchnac...

przemyslec rozne sprawy.... Dac sobie trochu wolnosci.....

Powiedzial mi ze nie jest mu przykro, bo juz od dawna nie rozmawiamy normalnie ze soba, tylko o pierdolach, ale nie potrafi zrozumiec tego ze zaczeło sie psuc od tego momentu gdy ona sie wprowadzila...

Nie wiem co robic. Kocham go za bardzo...

27

Odp: sex miedzy współlokatorami

Przede wszystkim ogarnij się i przestań sobie wmawiać bzdety "kocham go za bardzo". Dobrze zrobiłaś. A fakt, że nie jest mu przykro ewidentnie świadczy o tym, że kombinował z nią za twoimi plecami.

Odpuść sobie tego jelenia.

28 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-10-26 22:00:37)

Odp: sex miedzy współlokatorami

Jeżeli daliście sobie "trochę czasu" to tylko jedno mi się nasuwa co do jego zamiarów.... Tez uważam ze dobra decyzja, obyś była konsekwentna.

29 Ostatnio edytowany przez draenei (2013-04-15 14:53:27)

Odp: sex miedzy współlokatorami

Wrocilismy do siebie. a historia kołkiem sie toczy


http://www.netkobiety.pl/t52864.html

30

Odp: sex miedzy współlokatorami

Myślę, że to bardzo dziwne. Może spróbuj z nim pogadać

31

Odp: sex miedzy współlokatorami

Kiedy byłam na pierwszym roku studiów waletowałam u swojej kuzynki w akademiku. Mieszkała ze swoim chłopakiem. Ona pojechała do domu a ja po natrysku wyszłam niezbyt ubrana i stało się. Dlatego uważam że trudno uniknąć seksu w takich sytuacjach i lepiej nie prowokować losu. A seks trwał może 50 sekund. Do tej pory jej obecny już mąż unika mojego wzroku bo słabo się spisał członkiem i uzupełniał wszystko językiem.

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » sex miedzy współlokatorami

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026