netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

iść do niego...

9 odpowiedzi3 776 wyświetleńzałożony przez nirvana, 21.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez nirvana (2012-10-21 22:01:34)

Temat: iść do niego...

hej
nie wytrzymuję ze sobą więc pomyslałam, że może jeśli napiszę na forum...otrzymam jakieś wsparcie, albo poradę. mam 20 lat, osobowość neurotyczną, jestem dda. nienawidzę siebie, tego jak się zachowuję, jak wyglądam. właściwie nie mam znajomych, jeśli kogoś poznam to przeważnie szybko nudzę się ludziom, wolą osoby bardziej rozrywkowe, śmiałe, jednym słowem normalne. moje dwie przyjaciółki mieszkają daleko ode mnie, staramy się spotykać jak najczęściej, gadamy przez telefon codziennie, ale wiadomo, że znajomość na odległość to co innego jak taka przyjaźń 'na wyciągnięcie ręki'. Czuję, że potrzebuję kogoś, ale nie chodzi tu o koleżankę, tylko o kogoś bliższego...wiem że jestem jeszcze młoda, ale bardzo chciałabym wyjść za mąż, boję się, że w przyszłości zostanę sama. jestem osobą spokojną, ale trudną, byle niepowodzenie mnie załamuje, jeśli zrobię coś czego nikt nie pochwali czuję że zrobiłam to źle...jestem malarką, bardzo przejmuję się opiniamii na temat moich obrazów, jeśli ktoś je skrytykuje od razu pojawiają się myśli, żeby to rzucić. Mam obecnie 'na oku' pewnego chłopaka, jak dla mnie ideał, gitarzysta, długie włosy, ale mimo to taki opanowany i ciepły...nie chcę go stracić. Spotykaliśmy się już trochę ze sobą, aż on zdecydował się mnie pocałować, tylko że ja z pierwszego pocałunku zrobiłam francuski pocałunek, nie mogłam się powstrzymać, poczułam że go kocham, to była jedna z nielicznych spontanicznych rzeczy które zrobiłam. On chyba nie spodziewał się takiego obrotu sprawy, po wszystkim był trochę zażenowany (ale raczej poztywnie), pogłaskał mnie i zaprosił na jutro wieczór do siebie. tylko nie mam pojęcia co będziemy robić, nie chcę się popisać czymś w stylu tego pocałunku. Nie jestem doświadczona w relacjach damsko-męskich, nie wiem czy czegoś nie przyjmę błędnie. Boję się, że zraziłam go może do siebie, pomyślał że jestem łatwa, a ja po prostu chciałam mu pokazać że go kocham. Nie mam pojęcia czy ktoś taki jak on będzie chciał ze mną być, czy długo z moim beznadziejnym ja wytrzyma...już dzisiaj się boję tego jutra, chociaż z drugiej strony mam jednak mam ochotę do niego iść i zrobić wiecie co. Czuję, że do niczego się nie nadaję...mam depresję, jak już wcześniej pisałam, jestem osobą trudną- może lepiej byłoby, gdybym zakończyła tą znajmość? nie chę go zranić, błagam, podpowiedzcie mi coś.

2

Odp: iść do niego...

Ech... Jak już zdecydowałaś co zrobisz...

Kurczę, szanuj się kobieto! Nie bądź łatwa. Niech on się trochę postara, inaczej się nie zaangażuje, bo kiedy?.

3

Odp: iść do niego...

Zakochalas sie po kilku spotkaniach? Dziewczyno, przeciez Ty go wogole nie znasz!

Chcesz wiedziec dlaczego Cie zaprosil? Bo mu sie podobasz i dalas mu smaczek erotycznej ekscytacji. Po prostu chce Cie przeleciec. Zejdz z tej swojej wiezy z kosci sloniowej i zacznij myslec praktycznie. Milosc nie pojawia sie po paru minutach. To co ja tutaj czytam to wielkimi literami napisana DESPERACJA. Ja Ci moge nawet napisac bardzo prawdopodobny scenariusz tego co sie stanie: Ty "kochasz" wiec sie z nim przespisz, on Cie zacznie ignorowac, Ty bedziesz lzy wylewala, a na koniec jeszcze bardziej bedziesz sie nienawidzic.

Rada? Zacznij stapac po ziemi a nie po chmurach, naucz sie rozpoznawac roznice pomiedzy lekiem przed samotnoscia a prawdziwym uczuciem do kogos. A przede wszystkim, zacznij od pokochania siebie (choc wiem, ze to brzmi banalnie).

4

Odp: iść do niego...

ojej ale to że do niego pójdzie nie znaczy od razu że się z nim prześpi. To normalne że ma z nim chęć.. bo jej się podoba i się zauroczyła, poza tym bardzo brakuje jej bliskości i kogoś kto byłby przy niej.
moja rada taka, możesz pójść oczywiście (dlaczego nie?!) ale nic nie róbcie ..żadne tam pocałunki itp, może ewentualnie jeden taki zwykły cmok, ale to tylko jeśli on zainicjuje, Ty interesuj się innymi rzeczami, poznajcie się trochę, bo może okazac się że wcale do siebie nie pasujecie.
to tak ode mnie żeby to normalnie w miarę wyszło.
a jeśli Ci nie zależy albo bardziej na bliskości fizycznej to idź.. tyle że nie oczekuj po tym zbyt wiele, bo wasza znajomość może (nie musi ale może) się na tym zakończyć.

5

Odp: iść do niego...

Zgadzam się z adlernewman. Też mi to pachnie taką sytuacją.

6

Odp: iść do niego...

oj nie, sytuacja jest inna. ja znam się z nim już około 2 lat, wcześniej się lubiliśmy, a zaiskrzyło między nami niedawno.

7

Odp: iść do niego...

A ja będę tu oryginalna i powiem tak: Jeśli go kochasz i masz problem z oceną własnej wartości to idź na całość, ciesz się z tego związku i czerp z każdej chwili, poczuj się kobietą atrakcyjną, zaszalej, eksperymentuj i poznawaj siebie. Jesteś młoda, masz wiele lat przed sobą, ciesz się życiem. On Ciebie chce- a myślisz, że dlaczego tak jest? Bo jesteś cudowna, wartościowa, niepowtarzalna. A pomyśl o tych mężczyznach, którzy nie mają odwagi do Ciebie zarywać, a po kryjomu się Tobą zachwycają... Z pewnością jest ich wielu, choć nie możesz o tym wiedzieć. Faceci czasem boją się silnych kobiet, ale tym się nie martw. Przede wszystkim  poznawaj siebie, swoje potrzeby, pragnienia, żeby odnaleźć własną drogę do poczucia, że jesteś niezwykła i jedyna w swoim rodzaju, wartościowa. A taka właśnie jesteś:)

8

Odp: iść do niego...

chyba nie jest tak źle, bo mnie po tym nie zostawił...powiedział że mnie kocha..

9

Odp: iść do niego...

Idź do niego. Rób na co masz ochotę. Nie filozofuj za bardzo. Słuchaj głosu serca. Nie zróbcie dziecka.

Ale, ale! Nie obiecuj sobie za dużo. Załóż pesymistyczne scenariusze, że w seksie Wam nie pójdzie fajnie, że potem od odejdzie, że będziecie siebie unikać. Cokolwiek stanie się lepiej to będziesz szczęśliwa. Skoro jest dda to uważaj, aby nie ograniczać jego wolności, nie być zazdrosną (chociaż na litość boską -- udawaj, że nie jesteś zazdrosna, albo odwracaj się aby nie widzieć rzeczy, które Ci nie odpowiadają).

Na pocieszenie Ci powiem, że ja ze swoją żoną poznałem się na dyskotece, potem seks, a jednak już kilkanaście lat jesteśmy ze sobą. Zatem frazesy w stylu "jestem łatwa" wsadź gdzieś między książki o starożytności. Już nie ma "łatwych kobiet", bo kobiety robią co chcą, "dają kiedy chcą i kiedy mają na to ochotę"...

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026