W te wakacje jechałam pociągiem do przyjaciółki, do Warszawy. W pociągu zaczepił mnie pewien młody pan. Rozmawialiśmy przez całą drogę. Widać, że był mną zainteresowany. W pewnym momencie zapytał się mnie, czy ktoś nie czeka na mnie na dworcu. Odpowiedziałam, że tak. Dałam mu jednocześnie do zrozumienia, że nie jestem ze stolicy i jestem tutaj tylko przejazdem. Myślałam, że będzie chciał chociaż numer telefonu. On jednak wyszedł z pociągu zniesmaczony, podał mi rękę na pożegnanie i odszedł. Było mi przykro. Nie wiem jak mam jego zachowanie rozumieć. Skreślił mnie, bo nie byłam z Warszawy, czy skreślił mnie, ponieważ nie okazałam zainteresowania Nim samym? Co o tym myślicie? Czekam na Wasze opinie.
Podobne tematy
Ja bym to odebrała jakby czekał za Tobą Twój chłopak/mąż.
Mogłabyś sprecyzować o co chodzi, bo nie bardzo rozumiem. Z góry dzięki.
Już wiem o co chodzi. Przepraszam. To znaczy ja mu powiedziałam, że czeka na mnie koleżanka i, że nie jestem z Warszawy i że wybieram się do Pragi następnego dnia. Być może on jednak zrozumiał to podobnie do Ciebie.
nie wiem czy nie przesadzasz z tym zniesmaczeniem bo ja czasami jezdze pociagami i zeby czas minal szybko i przyjemnie to ludzie rozmawiaja ze soba. moze on tylko chcial pogadac.
mozliwe tez ze bardzo mu sie spodobalas ale gdy uslyszal ze jestes przejazdem pomyslal ze wlasciwie nie ma szans na poznanie sie blizej. bo co do telefonu to nie kazdy facet powie dziewczynie: mozesz dac mi swoj numer tel? dla mnie facet bylby podejrzany, gdyby tak w pociagu po jednej rozmowie chcial ode mnie numer. dla mnie oznaczaloby ze szuka przygod albo jest zdesperowany. i z moich obserwacji wnioskuje ze tak jest. po za tym jesli twoj login to rocznik urodzenia a napisalas ze byl to pan, czyli pewnie sporo starszy to moze nie chcial wyjsc na podrywacza duzo mlodszych dziewczyn.
moglabym tak wymyslac wiele co on sobie myslal czy nie myslal ale to i tak bez sensu.
nie bierz sobie tego do serca ze tak postapil. spedzilas fajnie czas w pociagu no i super.
Moja historia
witam wszystkich!! prosil bym o jakąs porade. jestem chlopakiem w wieku 21 lat. mam wspanialego wiecznie usmiechnietego synka i mialem do czasu wspanialą rodzine. 2 tyg. temu narzeczona zostawila mnie dla kochanka i uciekla z dzieckiem. nie moge se z tym wszystkim poradzic. uwierzcie mi bylem naprawde dobrym i chlopakiem i ojcem. znalazlem mieszkanie mieszkalismy razem juz 4 miesiace na swoim kącie. wszystkim opowiadala ze jest taka szczesliwa ze ja mam prace ze ona ma prace, ze nic wiecej do szczescia nie potrzeba. a tu mnie nagle zostawila dla faceta z ktorym jak sie okazalo miala romans juz wczesniej. prosze pomozcie mi jakos z tym wszystkim. bo naprawde nie moge tego przezyc.
pozdrawiam!
Skreślił mnie, bo nie byłam z Warszawy, czy skreślił mnie, ponieważ nie okazałam zainteresowania Nim samym? Co o tym myślicie? Czekam na Wasze opinie.
Skreślił, bo chciał iść z Tobą do łóżka, a okazało się, że masz chłopaka.
Do Szpileczki,
Po pierwsze, to nie był starszy pan, tylko 30 latek.
Po drugie, myślę, że spodobałam mu się, inaczej, nie pytałby się, czy ktoś czeka na mnie na dworcu.
Po trzecie, jestem zdania podobnego co Ty, że zniechęciła go odległość.
Było minęło. Mam nadzieję, że los będzie dla mnie łaskawszy następnym razem.
Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam.
do sam 22,
Twoja odpowiedź to żart?
pomoze mi ktos w mojej sprawie??
Jeśli chcesz, aby ktoś odpowiedział na Twój post, to załóż oddzielny wątek.. Ja ze swojej strony mogę poradzić Ci tyle, że zawsze możesz porozmawiać ze swoją partnerką. Powiedzieć co czujesz, itp. itd. Nie ukrywajmy, że zachowała się jednak nieodpowiedzialnie zostawiając Ciebie, a przede wszystkim dziecko!