Witajcie!
Jestem tu pierwszy raz i nie wiem od czego zacząć. Od dłuższego czasu podobał mi się jeden chłopak, ale niestety miał dziewczynę, zresztą nawet jakby nie miał, to bym się pierwsza nie odezwała.
Tak się akurat stało, że to on się odezwał do mnie, pytał, czy jestem sama, więc pomyślałam, że on też. W końcu spotkaliśmy się parę razy, on mówił, że nie jest z tą dziewczyną i że go denerwowała ciągle, ale spotykał się ze mną po kryjomu. Pomyślałam, ma rację, po co zaraz mają wszyscy wiedzieć, że po tamtej ma zaraz inną. Doszło do pocałunków, chociaż on bardzo chciał więcej, to ja uważałam, że to za szybko, że nawet razem nie jesteśmy. Doszło do tego, że na jednym spotkaniu powiedział, że jest dalej z tamtą dziewczyną i ją kocha. Zrozumiałam to, żałowałam że się z nim spotykałam, aż na drugi dzień znowu pisał, chciał się spotkać, pytał, jak się czuję, czy dostanie całusa, jak się spotkamy itp., ale okazało się, że mu nie pasowało przyjechać, wiec przyjechał po dwunastej w nocy, bo gdzieś był i powiedział: obiecałem, że się spotkamy dzisiaj, między nami doszło do tego, czego się obawiałam, zrobiliśmy to. Po tym przestał się odzywać, napisał mi, że chodziło mu o przygodę i że ma dziewczynę. A ja czuje się podle w ogóle względem tej dziewczyny. Jestem załamana, bo się zakochałam, zakuje że z nim to zrobiłam, nie wiem, co mam dalej robić, myśleć, nigdy tak jeszcze nie zrobiłam. Czuję się okropnie, ale tego już nie cofnę do czego doszło, na dodatek to jest dobry kolega mojego brata. Nie wiem, co mam robićm co myśleć?
1 2012-10-15 12:26:44 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-10-15 12:37:23)
Podobne tematy
Witajcie!
Jestem tu pierwszy raz i nie wiem od czego zacząć. Od dłuższego czasu podobał mi się jeden chłopak, ale niestety miał dziewczynę, zresztą nawet jakby nie miał, to bym się pierwsza nie odezwała.
Tak się akurat stało, że to on się odezwał do mnie, pytał, czy jestem sama, więc pomyślałam, że on też. W końcu spotkaliśmy się parę razy, on mówił, że nie jest z tą dziewczyną i że go denerwowała ciągle, ale spotykał się ze mną po kryjomu. Pomyślałam, ma rację, po co zaraz mają wszyscy wiedzieć, że po tamtej ma zaraz inną. Doszło do pocałunków, chociaż on bardzo chciał więcej, to ja uważałam, że to za szybko, że nawet razem nie jesteśmy. Doszło do tego, że na jednym spotkaniu powiedział, że jest dalej z tamtą dziewczyną i ją kocha. Zrozumiałam to, żałowałam że się z nim spotykałam, aż na drugi dzień znowu pisał, chciał się spotkać, pytał, jak się czuję, czy dostanie całusa, jak się spotkamy itp., ale okazało się, że mu nie pasowało przyjechać, wiec przyjechał po dwunastej w nocy, bo gdzieś był i powiedział: obiecałem, że się spotkamy dzisiaj, między nami doszło do tego, czego się obawiałam, zrobiliśmy to. Po tym przestał się odzywać, napisał mi, że chodziło mu o przygodę i że ma dziewczynę. A ja czuje się podle w ogóle względem tej dziewczyny. Jestem załamana, bo się zakochałam, zakuje że z nim to zrobiłam, nie wiem, co mam dalej robić, myśleć, nigdy tak jeszcze nie zrobiłam. Czuję się okropnie, ale tego już nie cofnę do czego doszło, na dodatek to jest dobry kolega mojego brata. Nie wiem, co mam robićm co myśleć?
Niestety co niektórzy tacy są. Przykro mi ze Cię to spotkało ale powinnaś o nim jak najszybciej zapomnieć bo ktoś taki nie jest wart niczego. Tamtej dziewczyny jest mi szkoda jeszcze bardziej.
Ewidentnie Cię oszukiwał, spotykał się, rozbudził Twoje nadzieje i uczucia ,a potem wykorzystał sytuację.
Trudno. Nie biczuj się ! Popełniłas błąd - to nauczka na przyszłośc i tyle.
Wiem,że czujesz się bardzo źle,ale przeżyjesz i to.
Nieważne czyj to kolega - dla Ciebie powinien przestać istnieć. Zero kontaktu, zero rozmowy, koniec pieśni.
Naprawdę postąpił podle, takich facetów nie brakuje następnym razem będziesz ostrożniejsza.
Musisz przejść do normalności - każdy sie może mylić, rób swoje, spotykaj się ze znajomymi, nie komentuj jego ani znajomości z nim, pewnie nie chcesz by to się rozniosło,a jak będziesz chodzić i popłakiwać do koleżanek jak to Ci serce złamał to niestety będzie pożywką dla plotek.
Nigdy nikomu się z tego nie tłumacz-to Twoja sprawa - Twoi znajomi też mają pewnie niejedno za uszami i nic o tym nie mówią.
Uszy do góry ! Otrząśniesz się i pójdziesz dalej -nie każdy jest taki jak on,ale wielu jest też wrednych i wyrachowanych.
Ja bym powiedziała tej dziewczynie z jakim przyjemniaczkiem sie zadaje ![]()
Dziekuje za odp i za dobre slowa.Szczerze mowiac nie sadzilam ze mi ktos odpisze.Ale czy nie powinno byc tak ze powinnismy ze soba normalnie rozmawiac przynajmiej jak kolega z kolezanka?Wiem ze to moja wina na poczatku mi pisal ze nie chodzi mu o seks ale potem ze niechce zwiazku ze mu sie podobam jestem b.atrakcyjna ze mnie b.lubi i ma ochote na wiecej.Pisal do mnie w nocy ze ciagle o mnie mysli itd. Niewiem czemu tak wyszlo a moj brat o wszystkim wie ze sie spotykalam z jego kolega i ciagle o niego pyta.:(
napewno mialas dola i musialas napisac posta po slowa otuchy , jak inni powiem ze dran i tyle wykorzystal cie bron boze nie odpowiadaj na zadne smsy itp.skoro to kolega brata moze byc ze sie spotkacie badz twarda tektuj jak powietrze , a tamtej jego dziewczynie wspolczuje gdyby wiedziala co zrobil ?ty jestes w leprzej sytuacji masz szanse poznac normalnego chlopaka , oczewiscie czasu trzeba zagoic rany itd. a jak jego obecna sie dowie kiedys, po ktorej z kolei zdradzie ?w ktorej fazie ich zwiazku?po kilku latach , slubie? moze ona wtedy napisze posta ?pisze ci to po to zebys sie wziela w garsc i glowa do gory a tamtej dziewczynie zeby w pore sie zorientowala co robi jej chlopak....
Niewiem co mam mu powiedziec.Niewiem czemu tak wyszlo mam ochote zapasc sie pod ziemie.Wiem to moja wina niechce nawet myslec co ja narobilam.Czuje do niego uraze i moze lepiej by bylo go wcale juz nieznac ale czy nielepiej byc jak kolega z kolezanka zeby zalagodzic sytuacje i zachowywac sie normalnie.Sama niewiem juz co myslec pisal do mnie po nocach ze o mnie mysli itd po prostu stracilam glowe i wiem ze to moja wina ale jak sie w tym odnalezc nie wspominajac juz o jego dziewczynie w tej sytuacji.
Słuchaj nie martw się o JEGO dziewczynę, raczej miej nadzieję, że ona się nie dowie, bo jak sądzisz,że ona to zrozumie i JEMU zrobi awanturę to możesz się nieźle zdziwić. Ona niech się przekona co to za gośc na innym przykładzie. Jest duża szansa, że jak sie dowie -niezależnie od kogo,a tak może być jak bedziesz o tym mówiła w swoim towarzystwie - to do CIEBIE będzie mieć pretensje, że uwiodłaś jej faceta !
Koleżeństwo - obudź w sobie resztki godności kobieto ! Zakochałaś się , facet uzyskał co chciał i wrócił do dziewczyny - o jakim koleżeństwie śnisz ? Chcesz żeby wrócił po więcej i znów poszedł do niej ?Co za pisanie sms'ów ? Niech spada na drzewo !
Ty nie widzisz,że on Cię perfidnie wykorzystał ? Nawet nie udawał ! Spaliście z sobą PO tym jak powiedział,że kocha swoją dziewczynę !
Teraz się wstydzisz i nie czujesz dobrze, a co masz teraz z nim gadać o pogodzie i kinie? Po tym jak Cię wykorzystał !???
Na koleżeństwo stać te kobiety które też chcą przygody, nie mają pretensji i sex traktują przelotnie, ale Ty jesteś dotknięta tą sprawą więc chyba do tego grona nie należysz.
NIC masz mu nie mówić - już jakbym na maksa musiała -np.w towarzystwie żeby nie było pytań "o co jej chodzi?" to wtedy "cześć" i NIC więcej! Nigdy więcej ! Potraktował Cię rzeczowo, wziął co chciał, dobrze się zabawił, rozerwał i wrócił w domowe pielesze,a teraz TY nie wyciągniesz żadnych konsekwencji tylko będziesz się szczerzyć i z nim gadać ? ! Absolutnie nie !
Wszystko co robił, robił świadomie i bez skrupułów !Pomyśl o tym !
Tak tez o tym mysle zal mi tej dziewczyny..Pisalam do niego ze zle zrobilismy on napisal ze wie ale nic juz nie zrobimy.A mi sie wydaje ze on do tego dazyl.Teraz jest juz za pozno myslec czyja to wina.Ciagle sie zastanawiam co z jego dziewczyna sa niby razem prawie 2 lata niechce tego niszczyc dlatego wole niemowic ale z drugiej strony robie jej krzywde ze jej nie powiem?Juz i tak jej zrobilam krzywde wiem jak to jest w jednej chwili moze jej sie wszystko zawalic tym bardziej ze ma ona 20 lat a to jest jej pierwszy chlopak.
Głowa do góry, nie rozpamiętuj ,zajmij się sobą ,nie nim ! Temat zamknięty - głowa do góry, koleś zostaje powietrzem ,a Ty żyjesz swoim życiem pamiętając tą lekcję.Brata spław -"było minęło" - NIC nie tłumacz !
Nie widzisz jednej rzeczy-jak nie będziesz silna to bardzo sobie zaszkodzisz powracaniem do tego zdarzenia (znajomi, brat, jego dziewczyna-może być dym i Ty zostaniesz o to obwiniona).Mimo,że to ON jest padalcem !
On wracać oficjalnie nie będzie do tematu,a Ty powinnaś jak najszybciej ZAPOMNIEĆ i wyciągnąć wnioski na przyszłość!
Do anecznik.Tak!Masz racje w stu procentach!Zrobilam zle,ale on mnie wykorzystal niebede sie ponizac piszac do niego niech spada!Niejestem ani jego ani niczyja zabawka!Zal mi tej dziewczyny ale tak jak mowisz ona sie kiedys sama przekona jaki z niego typ.Bo skoro wiedzial ze z tamta bedzie to nie powinien sie brac za inne.Na szczescie ja niejestem taka jak te dziewczyny ktore to robia dla przyjemnosci jakby na taka trafil to by dopiero mial.Szukam stalego zwiazku i jakos niemam szczescia:(
No tak jestem troche naiwna mimo ze boje sie ufac.Bardzo mi pomoglyscie.Tak jest w zyciu ze czlowiek uczy sie na bledach.Teraz bede starala pogodzic sie z tym co zrobilam ale nigdy przenigdy nie bede mogla spojzec tej dziewczynie w oczy,chociaz jej wcale nieznam i niewiem jaka ona jest ja juz sie w to nie mieszam.
Malutka , może się tu połowa ludzi ze mną nie zgodzić, ale znałam taki przypadek-uświadamianie 'zdradzonej' nic nie dało, a obraziła się na wszystkich którzy twierdzili że co weekend on podrywa jakąś pannę.
Stąd myślę, że dobrze Ci radzę, zresztą dla Ciebie będzie najlepiej o tym szybko zapomnieć-nie babrać się w tej sytuacji.
Trzymaj się i nie obwiniaj - chciałaś uczucia, miłości, zakochałaś się, może i myślałaś, że wspólna noc was zbliży etc...a to nie zawsze tak działa.
Napewno znajdziesz jeszcze wartościowego faceta!
Dziekuje ci anecznik!Ty tez sie trzymaj!A to co mowisz moze masz nawet racje ze troszke myslalam ze on zemna bedzie mialam tam jakas nadzieje?Ale jak to mowia "nadzieja matka glupich".A jesli chodzi o to zeby sie nie odzywac to tez niewiem czy inni sie z tym zgodza,ale sama o tym myslalam i to rozwazalam bo po co dokladac jeszcze oliwy do ognia!I jestem pewna ze mogloby tak byc jak napisalas ze by sie dopiero rozpetalo pieklo jakby sie wszyscy o tym dowiedzieli,bo kazdy widzi tylko cos na kims nigdy na sobie no ale tak jest..jestesmy tylko ludzmi.Dziekuje za slowa otuchy!
15 2012-10-15 16:38:16 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2012-10-15 16:40:33)
Jaka Twoja wina, toz go nie zgwalcilas do lich!! Wyszlo jak wyszlo i tyle. On chcial seksu a Ty sie zgodzilas. Ot-zycie.
Olewaj goscia, nie rozmawiaj z nim poza " czesc" i tyle. Znajdziesz sobie normalnego chlopaka a tego odpusc, niech sie sam martwi o siebie, dziewczyne i ich zwiazek.
Przykre to co Cie spotkalo, ale juz wiesz, ze spotykanie sie w ukryciu na ogol... ma cos do ukrycia. Juz po tekscie " mam dziewczyne i ja kocham" trzeba bylo go wykopac za drzwi i zerwac kontakt. Teraz juz za pozno, mleko sie wylalo. Musisz ochorowac duchowo to co sie stalo i wyciagnac wnioski na przyszlosc.
I przejmuj sie tylko soba-oni niech sobie zalatwiaja swoje sprawy miedzy soba.
Powodzenia
edit: nie przejmuj sie gadaniem innych-nie odzywaj sie do niego i tyle, a na pytania znajomych mow, ze to Twoja sprawa. Bo tak naprawde to co ich obchodzi, ze sie z nim nie bedziesz odzywala.
Tak masz racje.Bede sie starala tak robic,chociaz jest mi ciezko bo minely dopiero dwa dni.Wszyscy mi dobrze radzicie czego ja sama niewidzialam przez to co do niego czuje..troche sie pogubilam ale mam nadzieje ze szybko sie odnajde najgorsze sa wieczory i wiem ze zeby zapomniec potrzeba na to czasu.Niebede juz pisala jak sie czuje bo po co niechce byc egoistka ktora mysli tylko o sobie inni ludzie maja gorsze problemy.Niestety sama sobie narobilam teraz musze poniesc konsekwencje.
17 2012-10-15 19:07:31 Ostatnio edytowany przez Malutka00 (2012-10-15 19:09:48)
Tak sie zastanawiam..jestem ciekawa czy on jeszcze do mnie napisze..
Malutka, zajmij się czymś, co zaabsorbuje Cię naprawdę. On nie jest wart ani jednej Twojej myśli, ani jednej łzy, ani sekundy czekania.
Malutka nie kombinuj - spoglądasz na komórkę, a niejedna zmieniłaby numer i nigdy więcej nie wracała do myślenia o tym gościu !
Znajdź sobie zajęcie i nie rozpamiętuj, bo szkoda czasu na drania !
Wiesz co ? Namierz ich oboje. Owiń prawą dłoń jakimś materiałem, żebyś sobie krzywdy nie zrobiła i przywal mu w twarz, albo w brzuch (najlepiej). Przy niej. Niech się tłumaczy. A przy okazji sobie ulżysz ![]()
Tak wiem,ale ja ciagle patrze w ten telefon chcialabym miec ta satysfakcje ze sie nie odezwalam gdyby napisal,ale tu nic..na dodatek mieszkamy blisko siebie i tylko patrze zeby go nie spotkac gdzies na miescie!Masakra po prostu!
To by bylo dobre jakby sie jej musial tlumaczyc!Niemam ochoty go nawet widziec co obawiam sie niestety jest nieuniknione.
Malutka skad jestes?
Malutka satysfakcję powinnaś mieć, jak zrobisz się na bóstwo, będziesz uśmiechnięta, zadowolona,a jemu ślinka będzie lecieć, a nie będziesz na niego zwracać uwagi.
Nic tak nie irytuje jak ignorowanie - nic nie można już wyjasnić,nawet pokłócić się nie można - wielka cisza. Zagotuje sie w środku na bank.
A do tego widzieć osobę którą się porzuciło - w świetnej formie, kwitnącą, zadowoloną, nie przybitą utratą faceta - to dopiero cios!
No i wlasnie go zignorowalam,bo napisal mi wczoraj symboliczne.."Dobranoc",a ja nic mu nie odpisalam.Ciekawe co bedzie dalej..?
Malutka , może się tu połowa ludzi ze mną nie zgodzić, ale znałam taki przypadek-uświadamianie 'zdradzonej' nic nie dało, a obraziła się na wszystkich którzy twierdzili że co weekend on podrywa jakąś pannę.
A ja się z Tobą zgadzam Anecznik, dobrze prawisz. Ja również znam takie właśnie kobiety, ślepe i głupie. Była taka sytuacja, były mąż mojej koleżanki prowadzał się z inna dziewczyną, moja mama ich razem widziała, i on bez skrupułów z uśmiechem powiedział jej "dzień dobry". Kiedy powiedziałam o tym koleżance ona stwierdziła "to nie był on napewno, musiałą się Twoja mama pomylić", no to jej odpowiedziałam "no chyba obcy facet o takim samym wyglądzie imieniu i nazwisku chyba by się z nią serdecznie nie przywitał". Dopiero się z nim rozwiodła, jak kochankę do domu przyprowidził i oświadczył że ona ma się wyprowadzić bo jego ukochana chce z nim zamieszkać.
No tak tak to jest z tymi facetami.A kto pyta skad jestem bo chyba wolalabym pozostac anonimowa.
Hej! Miałam prawie indentyczną sytuację do Twojej! (Może to ten sam facet??:)) Podobał mi się chłopak, który mieszkał 2 piętra nade mną, jednak miał piękną dziewczynę i nigdy bym nie pomyślała, że zainteresuje się mną. Pewnego dnia umówiliśmy się na internecie na piwo u mnie. MIał wpaść na godzinę, przegadaliśmy całą noc, doszło do przytulania i pocałunków. Później przestał się odzywać. Jak mnie spotkał na ulicy to mnie pocałował w policzek i zapytał co u mnie i w ogóle i zapytał czy moze wieczorem wpasc, powiedzialam, ze jasne. Czekalam na niego o umowionej porze, nie przyszedł. Tak umawiał się ze mną parę razy. Spotkalismy sie dopiero za 6 miesiecy. Zalil mi sie na swoja dziewczyne, znowu doszlo do pocalunkow, nawet do pieszczot. Zakochałam sie w nim, w naszych rozmowach, spotkaniach.. przez tydzien spotykalismy sie codziennie, czasami dzwonil o 12 w nocy zebyze mna tylko porozmawiac. Potem kontakt sie urwal.. napisal, ze kocha swoja dziewczyne i ze nie chce tego psuc.
Moja rada: pięknie wyglądaj i pokaż że nie jesteś nim zainteresowana, to raczej nie ma prawa się udać.
Teraz dalas mi do myslenia!Wszystko tak samo jak u mnie..?
Pewnie to zbieg okoliczności, ale dokładnie tak. Tylko, że wydarzyło się to jakieś 1,5 roku temu. Teraz z tego co wiem nadal są razem, ale z zakochania leczyłam się sporo czasu.. był moim sąsiadem, więc siedziałam czasami przy oknie i jak idiotka patrzyłam jak wychodzi z psem..
Nie żałuj tego co się stało i nie obwiniaj się.. ![]()
Naprawde zbieg okolicznosci bo oni sa razem ponad 1,5 roku.
A on ma brata?
Juz nie wytrzymam..musze do niego napisac:(
Jak grochem o ścianę ...
Teraz to ma facet satysfakcję ... trudno, sama sobie robisz ku-ku.
Tak,masz racje ale tylko raz mu odpisalam dobranoc,potem myslal ze zmienilam numer tel ze go niechce juz znac chyba cos zrozumial..
Przynajmiej mam taka nadzieje..
Malutka00 to ja jestem w tej odwrotnej sytuacji
jestem dziewczyną która nie była świadoma tego co wyczynia jej facet
a ten mydlił oczy każdej lasce, a mi wmawiał, że jest prawiczkiem a te wszystkie laski do niego piszą mimo jego woli:) Wydaje mi się, że nie powinnaś uświadamiać tej laski
bo jak jest w nim zakochana to i tak Ci nie uwierzy;) może z czasem sama otworzy oczy
tak jak mi się udało
a w jakim wieku jest ten chłopak?
38 2012-10-23 15:46:28 Ostatnio edytowany przez Malutka00 (2012-10-23 15:47:39)
Niechce nic jej uswiadamiac,wogole niechce sie wtracac.Sama niewiem juz co mam robic..mam wrazenie ze jak sie przestane do niego odzywac to on pomysli ze to mi o to tylko chodzilo zeby z nim to zrobic i to wszystko.On ma 25lat.
39 2012-11-12 11:19:37 Ostatnio edytowany przez Malutka00 (2012-11-12 14:00:05)
No i wlasnie sie stalo..ten chlopak wybral mnie przestal sie spotykac z tamta dziewczyna..narazie niewiem czy ma wobec mnie jakies plany i czy wogole ma natomiast chce sie ciagle zemna spotykac od tamtego czasu tylko raz sie z nim spotkalam a tak mu ciagle odmawiam sama niewiem co mam o tym myslec a tamta jego dziewczyna podobno go oszukala..Ostatnio mnie nawet prosil zebym sie z nim spotkala ale odmowilam bo to bylo poznym wieczorem a niewiem czy on mnie bierze na powaznie?? Ale teraz mam jeszcze problem bo spodobal mi sie inny chlopak praktycznie jestem nim zauroczona no jest fascynujacy po prostu ma super charakter i na dodatek jest zabojczo przystojny z tego co mi wiadomo to byl 2lata z dziewczyna a potem sie rozstali bo go zdradzila.Nawet go kojarze juz latem probowal nawiazac zemna kontakt..chlopak cudny narazie tylko piszemy a moglabym z nim pisac calymi nocami nawet jak z poczatku nie wiedzialam jak wyglada.Jedyny problem to to ze jest odemnie mlodszy.pomozcie kochane kobietki co mam robic bo ten chlopak jest wart naprawde..
Tak myslalam ze jest wart..niestety teraz mi nie odpisuje,na dodatek napisalam do niego glupoty w nocy,ze mnie unika czy niechce juz pisac,czy mu ktos cos nagadal itp.niezle sie wyglupilam a on mi nie odpisal wiadomo..