netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

jak walczyć z niską samooceną?

25 odpowiedzi13 043 wyświetleniazałożony przez niewidzialna1, 14.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » jak walczyć z niską samooceną?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: jak walczyć z niską samooceną?

Witajcie!

Trafiłam na to forum całkiem niedawno i uświadomiłam sobie, jak wiele osób ma podobny problem. Sama nie wiem, od czego zacząć, ale postaram się jak najlepiej opisać mój przypadek.
Mam ogromne problemy z niską samooceną i kompleksami. Widzę, że przez to nie potrafię nawiązywać bliższych relacji z ludźmi. Robię fatalne tzw. pierwsze wrażenie, bo jestem wtedy osobą chłodną, zdystansowaną i generalnie jestem straszną "sztywniarą", ale nie potrafię inaczej, mimo że bardzo się staram. Przez cały czas porównuję się do innych, zwłaszcza do innych kobiet. Wszystkie wydają mi się piękniejsze, bardziej błyskotliwe, przebojowe, itd. mogłabym wymieniać. Jak ognia staram się unikać jakichś imprez, klubów i tym podobnych miejsc, bo każde niepożądane spojrzenie, grymas, gest innej osoby w moją stronę analizuję potem przez tydzień, szukając przyczyny w sobie. Będąc na każdym spotkaniu towarzyskim, mam ochotę po prostu w połowie stamtąd uciec i zacząć płakać, bo mam wrażenie, że z nikim nie potrafię nawiązać kontaktu, z nikim nie umiem znaleźć wspólnego języka i jestem całkowicie niezauważalna, zbędna. W większości winie za to swój wygląd, bo najzwyczajniej nie czuję się zbyt atrakcyjna. Za tym idą też moje problemy z mężczyznami. Mając 21 lat nie stworzyłam jeszcze niczego, co można by było nazwać związkiem. Spotykałam się z chłopakami, ale wszystko się zawsze szybko kończyło, bo albo ja nic nie czułam, albo się najzwyczajniej nie dogadywaliśmy.
Od zawsze czuje się "niewidzialna" dla facetów, peszy mnie ich towarzystwo, nie czuje się zbyt pewnie. Może to i głupie, ale od szkoły podstawowej mam jedynie takie wspomnienia, w których np. podoba mi się jakiś chłopiec, który z kolei jest zainteresowany jedną z moich bliskich koleżanek (nie bez przyczyny opisuję taką sytuację, bo podobne mają miejsce do tej pory wink ). Nie miałam w swoim życiu żadnej sytuacji, w której jakiś chłopak mnie w realnym życiu zaczepia, chcąc mnie poznać - z kolei moim koleżankom zdarza(ło) się to bez przerwy, ładnym koleżankom rzecz jasna, które wzbudzają zainteresowanie. Nie wierzę, że spotkam kogoś, kto mnie pokocha, komu się w ogóle spodobam. Wokół widzę szczęśliwych ludzi, a w moim życiu wszystko stoi w miejscu.
Nie potrafię słuchać komplementów, bo uważam, że ludzie chcą być po prostu mili. Wiadomo, że łatwiej jest komuś powiedzieć "daj spokój, jesteś ładna, zgrabna", niż "słuchaj, wprawdzie nie jesteś zbyt ładna, ale..." itp. Czasami staram się jakoś obiektywnie spojrzeć na swoje dotychczasowe życie. Mam na koncie sporo sukcesów w nauce, nigdy nie odniosłam jakiejś większej porażki. Studiuję prawo, znam języki, więc teoretycznie powinnam złapać wiatr w żagle, ale nie umiem w siebie uwierzyć. trudno w siebie uwierzyć, czując się gorszym od innych.
Jest jeden fakt, który miał na to wpływ. Jestem DDA, w zeszłym roku uczęszczałam na terapię, która trochę mi pomogła, ale na dłuższą metę jest niestety za droga. Problem alkoholowy w mojej rodzinie zniknął dzięki leczeniu, ale problem we mnie pozostał. Z drugiej strony nie mogę całej winy za to jaka jestem zwalać na współuzależnienie, bo mimo alkoholu, od którego jest/była uzależniona bliska osoba, to dorastałam w kochającej rodzinie. Co prawda nie mam rodzeństwa, ale mam np. kochanych dziadków, dla których jestem do tej pory oczkiem w głowie.
W zeszłym roku zmieniłam środowisko. Obiecałam sobie, że będę otwarta, zauważalna, że nawiążę wiele kontaktów. Tego egzaminu niestety nie zdałam. Nadal widzę, że jestem postrzegana jako skromna, szara myszka. Ludzie też mi w tym nieświadomie nie pomagają. Ostatnio miałam sytuację, która mnie strasznie boli na sama myśl, ale która jest tylko jednym z przykładów. Wraz z moją przyjaciółką rozmawiałyśmy z kolegą. "Rozmawiałyśmy"... - właściwie to ona rozmawiała. Siedzieliśmy przy jednym stole. Kolega traktował mnie tak, jakby mnie tam nie było: nie utrzymywał ze mną kontaktu wzrokowego, prawie nie zwracał uwagi na to co mówię, wyglądało to tak, jakby rozmawiał tylko z nią, a ja jakbym była tylko jakimś krzesłem. Z drugiej strony na pewno nie czuł do mnie żadnej antypatii, ani nie podrywał mojej przyjaciółki - po prostu ta sytuacja obrazuje jak bardzo ja jestem beznadziejna i mało warta w oczach ludzi.
Takie momenty strasznie mnie dołują i zniechęcają do dalszej walki z tym moim rodzajem nieśmiałości, bo widzę, że to bez sensu. Pomimo moich starań nie udaje mi się tego wyeliminować i najchętniej siedziałabym tylko w domu.
Dziękuję wszystkim, którym udało się to przeczytać smile Czy komuś z Was udało się pokonać kompleksy, uwierzyć w siebie? Co robiliście/robicie, żeby tę nieśmiałość wyeliminować, ale jednocześnie nie narażając się na boleśniejsze ciosy?
pozdrawiam

2

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

niewidzialna1 na początek wniosłabym o zmiane tego nicka wink Za bardzo się identyfikujesz z osobowością, której..... nie chcesz! Jakbys się poddała. A jednak piszesz o tym, gryzie Cię to.
Zacznij wyraźnie wymawiać swoje imię- i taką jego formę jak lubisz, np.przedstawiając się: -Jestem  Aleksandra. -i to już mówi: Nie, nie jestem na tym świecie/ imprezie przez przypadek. Nie zamierzam podpierać ściany, chcę się dobrze bawić, jestem osobą ciekawą świata.

Nad swoją postawą MOŻNA pracować. Są warsztaty dla osób takich, jak Ty....to znaczy: nie bezbarwnych i nieśmiałych, ale takich, które się ze sobą męczą, które chcą coś zmienić.
Fajnie, że napisałaś na forum smile Już nie jesteś niewidzialna! ja widzę Twoją wypowiedź, słowo pisane- i od tego zacznijmy smile Wyrażaj się jak najczęściej, bo mnie na przykład interesuje Twoja osoba i jestem ciekawa, co masz do powiedzenia o sobie. Tak naprawdę:)

3

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Jestes typowym introwertykiem. Twoim najwiekszym plusem jest to ze potrafisz sluchac innych ludzi . Zle sie czujesz w duzym tlumie w miejscach gdzie jest duzo ludzi za to dobrze czujesz sie w gronie rodziny, grupie swoich znajomych. Powinnas przedewszystkim pracowac nad soba, zrobic cos dla siebie NIE DLA INNYCH ( zeby np podobac sie innym tylko SOBIE!) moze zmien fryzure, zmien styl ubierania sie na bardziej kolorowy przykuwajacy uwage?? Praca i jeszcze raz praca nad soba, bo uzalaniem sie i zamykaniem w sobie nic nie zdzialasz. Powodzenia.

4

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Dziękuję za wasze posty, każda porada jest dla mnie cenna!
Catwoman, dziękuję za Twoje słowa, to bardzo budujące i motywujące! Nad tego typu warsztatami myślę od dłuższego czasu, tylko w mojej okolicy dosyć trudno jest coś takiego znaleźć. Wiem, że kiedy chodziłam na terapię, to było mi dużo lepiej, ale niestety musiałam ją przerwać.

BigCityLife21 - Jest tak, jak piszesz. Dokładnie znam te hasła. "Trzeba robić coś dla siebie", "pracować nad sobą". Z tym, że znać je, a wcielić to w życie i działać to niestety są dwie różne rzeczy. Piszesz o zmianie fryzury, kolorowym ubiorze - przez to już przeszłam. Ubieram się zawsze kolorowo, bo świat wokół nas bywa zbyt szary. Tylko mam wrażenie, że to też zawodzi.. Może za bardzo chcę wyglądać dobrze w oczach innych ludzi? Tylko jak sobie to wyrzucić z głowy i zacząć myśleć tylko o sobie? Na pewno się nie poddaje i nie poddam, bo kiedy patrzę wstecz, to widzę jak trudną i bolesną drogę przebyłam i będę dążyć do tego, aby czuć dobrze we własnej skórze, aby pokochać siebie. Wbrew pozorom bywam optymistką i fighterem smile Teraz czuję się po prostu.. zniechęcona; mam wrażenie, że toczę wewnątrz walkę sama z sobą i niestety wygrywa ją osoba, którą nie chcę być..

5

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

niewidzialna1, sprawdź maila.

6

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Jeśli nie masz jakiegoś hobby znajdź je to bardzo pomaga. Nie mówię tu o czytaniu książek, oglądaniu filmów. Chociaż to też moje hobby.
Chodzi mi raczej o sport zacznij jakiś uprawiać. Zacznij chodzić na aerobik, taniec, biegaj wybierz coś co pasuje do Ciebie a zauważysz, że im dłużej to robisz tym będzie lepiej. Np w czasie biegania możesz poznać nowe osoby. A dzięki tej samej pasji będziesz miała o czym rozmawiać na samym początku.
Ja dzięki ćwiczeniom fizycznym nabrałem odwagi i powoli buduję swoją pewność siebie i samoocenę. Wiem, że jeszcze długa droga mnie czeka ale to pomaga.
To taka mała rada sam mam problemy z nieśmiałością ale staram się je powoli przełamywać. Jeśli chcesz tylko pogadać napisz chętnie porozmawiam zresztą jak każdy na forum.
Wszyscy którzy tu trafili przynajmniej tak mi się wydaje mają jakiś problem, czegoś się boją a dzięki rozmowie można się ich wyzbyć a z doświadczenia wiem, że łatwiej się rozmawia z zupełnie obcą osobą niż z najbliższymi o niektórych sprawach.

7 Ostatnio edytowany przez BigCityLife21 (2012-10-14 22:29:41)

Odp: jak walczyć z niską samooceną?
niewidzialna1 napisał/a:

Dziękuję za wasze posty, każda porada jest dla mnie cenna!
Catwoman, dziękuję za Twoje słowa, to bardzo budujące i motywujące! Nad tego typu warsztatami myślę od dłuższego czasu, tylko w mojej okolicy dosyć trudno jest coś takiego znaleźć. Wiem, że kiedy chodziłam na terapię, to było mi dużo lepiej, ale niestety musiałam ją przerwać.

BigCityLife21 - Jest tak, jak piszesz. Dokładnie znam te hasła. "Trzeba robić coś dla siebie", "pracować nad sobą". Z tym, że znać je, a wcielić to w życie i działać to niestety są dwie różne rzeczy.

To zastanow sie czego tak naprawde chcesz, bardzo sie nad soba rozdrabinasz skupiajac sie tylko na porazkach.Jestes niezdecydowana kompletnie i zamknieta w sobie zyjesz jakby we wlasnym swiecie . Moze przy rozmowie z innymi wydajesz sie byc czyms zamyslona i dlatego Cie olewaja?

niewidzialna1 napisał/a:

Piszesz o zmianie fryzury, kolorowym ubiorze - przez to już przeszłam. Ubieram się zawsze kolorowo, bo świat wokół nas bywa zbyt szary. Tylko mam wrażenie, że to też zawodzi.. Może za bardzo chcę wyglądać dobrze w oczach innych ludzi?

"W większości winie za to swój wygląd, bo najzwyczajniej nie czuję się zbyt atrakcyjna. "
Widze, ze chyba nigdy tak do konca nie bedziesz zadowolona ze swojego wygladu. BLEDNE KOLO!!

niewidzialna1 napisał/a:

Tylko jak sobie to wyrzucić z głowy i zacząć myśleć tylko o sobie? Na pewno się nie poddaje i nie poddam, bo kiedy patrzę wstecz, to widzę jak trudną i bolesną drogę przebyłam i będę dążyć do tego, aby czuć dobrze we własnej skórze, aby pokochać siebie. Wbrew pozorom bywam optymistką i fighterem smile Teraz czuję się po prostu.. zniechęcona; mam wrażenie, że toczę wewnątrz walkę sama z sobą i niestety wygrywa ją osoba, którą nie chcę być..

Tez bywam zniechecona wszystkim czasem i kazda rzecz wydaje mi sie takie "buee" ale mi przechodzi . Sprobuj uwierzyć w siebie , ze jestes wartosciowa osoba , nie jestes gorsza od innych . Zgadzam sie z upem hobby czy sport to dobra sprawa - moze uda Ci sie nabrac pewnosci siebie?:)

8

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Pracę nad sobą zaczynamy zawsze od miejsca, w którym jesteśmy.

Oto ja, szara myszka z niską samooceną. Jaka chcę być? Czego chcę? Do jakiego punktu chcę dojść? Jaką drogą?

Studiujesz - a więc jesteś wytrwała, czytasz ze zrozumieniem. Umiesz się wysławiać, myślisz logicznie, jesteś zdrowa. To bardzo dobry punkt wyjścia.

"jestem wtedy osobą chłodną, zdystansowaną i generalnie jestem straszną "sztywniarą", ale nie potrafię inaczej, mimo że bardzo się staram"

Też zawsze byłam trochę  z boku. Miałam swoje przemyślenia,  których nikt nie rozumiał. Nie wyrywałam się z nimi. Ale gdy nie było tłumów, umiałam szybko nawiązać ciepły kontakt. Powiem Ci jak. Umiałam słuchać i ciepło się uśmiechać.

Mówisz, że nie jesteś pięknością... Cóż mam przyjaciółkę, która nie ma ani jednej wybitnie pięknej cechy fizycznie, a jest bardzo popularna. Dobry człowiek, przy tym dzielna, pomocna i asertywna. Wie, czego chce i jest skuteczna. Nie może się opędzić od mężczyzn.

Polecam Ci film "Greckie wesele". Makijaż i fryzura czynią cuda. Do tego ciepły uśmiech i umiejętność słuchania. Czy masz możliwość zapisać się na tańce?  Ważny jest sposób poruszania się, taniec bardzo pomaga w nauce władania ciałem, byś poruszała się pewnie i z wdziękiem.

9

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Jeżeli tylko masz możliwości to postaraj się coś zmienić i posłuchaj moich poprzedników.Ja mam 43 lata i jestem taka jak Ty.Każda potwora znajdzie swego amatora-tak mówi przysłowie,więc i ja znalazłam.Teraz idę do pracy,którą sobie sama stworzyłam.Zrobię zakupy,wracam do męża i dzieci,ugotuję obiad,posprzątam,pooglądam film,sex z mężem i to moje całe życie.Dzień po dniu,minuta po minucie co dzień to samo.Nie mam czasu i pieniędzy na fryzjera,kosmetyczkę,nowe ubrania,koleżanki,a właściwie tych koleżanek wcale nie mam.Co niektórzy mówią,że jestem typową matka Polką.Niestety nieszczęśliwą.

10

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

bulinka_1969
Zmień coś w swoim, życiu jeśli jesteś nieszczęśliwa postaraj się odnaleźć szczęście.
Może jeszcze uzupełnij dlaczego jesteś nieszczęśliwa.

11

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Witaj! Ja też jestem DDA. Masz wiele cech podobnych do mnie, czyli
-niska samoocena
-lęk przed bliskością( pewnie z obawy przed odrzuceniem)

Warto, abyś powróciła na terapię. Z psychologiem zawsze łatwiej się współpracuje nad poprawą własnego "ja". Na to potrzeba jednak czasu. To, że nie lubisz imprez, tłumów wcale nie świadczy o Tobie źle. Każdy jest przecież inny. Może powinnaś znaleźć sobie jakieś hobby.  Co do relacji damsko-męskich, nie przejmuj się aż tak bardzo. Staraj się rozmawiać z kolegami tak jak z koleżankami. To, że w tej chwili nikogo nie masz wcale nie świadczy, że całe życie będziesz sama. Myśl pozytywnie, a życie się jakoś ułoży.

12 Ostatnio edytowany przez miodowyblond (2012-10-19 18:18:09)

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Niewidzialna - ja Ci powiem tak. Ty czujesz się mało atrakcyjna, podobno nie zauważają Cię mężczyźni. Nie potrafisz nawiązać kontaktu z ludźmi. I wiesz co Ci powiem? Ja, wg TŻa, koleżanek, kolegów, przyjaciela, rodziny i przechodniów (czasem ktoś mnie zaczepił, najczęściej jakaś kobieta koło 35 lat big_smile), jestem ładną dziewczyną. Wiele ludzi daje mi to odczuć na każdym kroku. I CO Z TEGO?! Często jestem tak skrępowana, że boję się wyjść z domu. Na dwóch rozmowach kwalifikacyjnych myślałam, że ucieknę, panowie za bardzo okazywali zainteresowanie. Żeby tego było mało - ubieram się najmniej wyzywająco jak tylko potrafię. Zwykłe spodnie, sweterek, płaskie buty, mam tylko 165cm, nie za fajną cerę, mały biust, w ogóle jestem szczupła do ogromnej przesady, widzę w sobie masę wad, wyróżniają mnie tylko blond włosy do pasa. Nie wiem co Ci ludzie we mnie widzą, ale często nie mam ochoty nigdzie iść, bo nie chcę, żeby ktoś się na mnie patrzył. Nie chcę, żeby ten post brzmiał narcystycznie. Po prostu chcę, żebyś zobaczyła, że sytuacja w drugą stronę też jest strasznie denerwująca, krępująca. Odkąd pamiętam nie potrafię rozmawiać z ludźmi. To znaczy umiem rozmawiać z ludźmi, którzy mi się nie przyglądają i wtedy, kiedy widzę, że ktoś totalnie na mnie zlewa. Wtedy jest mi łatwiej. Jestem szarą myszką, bo taka się czuję, jestem wrażliwa (do przesady), mam dobre serce, a ludzie odbierają mnie inaczej. Ludzie myślą, że ze wszystkim sobie dam radę, że jestem taka przebojowa, zabawna i wiecznie radosna. Skąd oni to w ogóle biorą?? Zawsze czułam presję otoczenia, bo dużo osób miało mnie za nie wiadomo jak wybitnie inteligentną osobę, np. w szkole, a ja wcale tak nie uważam. Jak mi coś nie wyszło, to tylko było: "Jak to, Ty dostałaś 2??", "Jak to nie rozumiesz?". Koszmar, mówię Ci. Chciałabym, żeby ludzie dali mi spokój, na prawdę.
Dobrze, że ok. roku siedzę w domu (depresja, nerwica lękowa), a teraz otwieram firmę indywidualną, bo nie potrafię porozumieć się z ludźmi, wstydzę się ich, jestem strasznie nieśmiała. Bycie w centrum zainteresowania też nie sprzyja psychice, zwłaszcza, jeśli faktycznie jest się skromnym i nieśmiałym, o niskiej samoocenie (jak moja) nie wspominając (chociaż często pokazuję - udaję, że nie mam kompleksów, tak jest mi łatwiej się ogarnąć).

13

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Zrozum, że niesmialośc dotyczy(niestety) wiekszości naszego społeczenstwa.
Dlaczego tak się dzieje?

Ano, wynika to z tego, że idąc do przodu ludzie zaczęli się cofac w rozwoju. Spójrz...teraz możesz załatwic prawie, że wszystko nie wychodząc z domu.
Kiedys ludzie nie mieli internetu, telefonu, dlatego aby coś załatwic musieli wychodzic z domów i spotykac sie z ludzmi. Pamiętaj, że nie trenowane umiejętnośc zanikają. Tak samo jest z komunikacją społeczną. Im cześciej bedziesz wychodzic do ludzi i starac sie z nimi rozmawiac stopniowo bedziesz przełamywac swoje własne bariery. Najwazniejsze to działac! Ciągle narzekając na problem nie rozwiążesz go.

Zacznij czytac książki, ogladac pouczające filmy abyś miała o czym rozwawiac i poszerzała swoją wiedzę. Ludzie lubią dowiadywac sie ciekawych rzeczy. To z pewnościa pomoże Ci w rozmowie z nimi.

Słaba pewnośc siebie wynika z niskiej samooceny. Piszesz, że masz kompleksy. Każdy je ma. Tylko, że wiesz co? Nikogo to nie interesuje powiem Ci nawet więcej. Ludzie są tak zajęci sobą, że nawet nie dostrzegają twoich kompleksów ponieważ oni też je mają i ciągle zaprzątają sobie nimi glowę.

Wyobraź sobie gdybys była na świecie sama. Nie było by żadnego człowieka na ziemi. Czy wtedy też miałabys kompleksy? Bo widzisz większosc tych fanaberii rodzi się w Twojej głowie ze względu na kogos. Ludzi strasznie ale to strasznie przejmują się cudzym zdaniem. Tylko tak naprawdę jakie to ma znaczenie, że ktoś powie Ci, że jestes taka czy siaka? Żadne. Ilu ludzi musiało zrezygnowac ze swoich marzen na rzecz zdania innych osób?

Jeżeli  chcesz byc bardziej pewna siebie zacznij przekraczac swoja strefę komfortu. Co to oznacza? Widzisz, każdy z nas ma jakies swoje własne ograniczenia w zrobieniu czegoś. Dla jednych podejście do przystojnego faceta i rozpoczecie z nim rozmowy to normalny porządek dnia, a dla drugich to rzecz wręcz niewyobrażalna. Zacznij przełamywac swoja strefę komfortu. Rób to codziennie. Zacznij od małych rzeczy takich jak: podchodzenie do nieznajomych i pytanie ich o godzine, zadzwon na losowo wybrany numer telefonu i zapytaj czy ktos może polecic Ci jakis film do obejrzenia. Kończąc podchodź do facetó którzy ci się podobają i zapraszaj ich na randki wink
Musisz byc wytrwała ponieważ na początku nie będzie wielkich efektów(mogę sie mylic) jeżeli natomiast bedziesz robiłą to systematycznie gwarantuję Ci, że będziesz czuc sie bardziej komfortowo w wielu sytuacjach ponieważ pewnośc siebie można wytrenowac tak samo jak np: sztukę perswazji.

Czas zaczac DZIAŁAC!

14

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Witajcie, jestem tu nowa, z góry więc przepraszam, jeśli napisałam nie tu, gdzie trzeba.

Piszę do Was- bo choć mam wspaniałego mężczyznę, kochaną rodzinę to nie chcę z nimi już na ten temat rozmawiać bo uważam, że ich zdanie jest nieobiektywne.

Jestem dziewiętnastoletnią dziewczyną z wielkim brakiem poczucia własnej wartości i bardzo sobie z tym nie radzę!! Uczęszczam do technikum, świetnie się uczę ( świadectwa z paskami), jestem ( moim i zdaniem znajomych) bardzo ładną i zdolną dziewczyną... Ale ja mam jakąś fobię! Boję się, że nigdzie w pracy mnie nie będą chcieli, nigdzie się nie sprawdzę... Większość koleżanek z klasy wybiera się na studia, ma marzenia i wizję swojej kariery zawodowej, są bardzo pewne siebie mimo, że nie uczą się za dobrze i są po prostu przeciętne dziewczynami. A ja? Na studia iść nie chcę, bo żaden kierunek mnie nie interesuje... nie mam żadnych hobby, zainteresowań, w niczym nie czuję się dobra... Mam wrażenie, że po żadnym kierunku nie znajdę pracy. Chciałam iść na pedagogikę wczesnoszkolną, t byłoby jedyne,co by mnie interesowało, ale rozglądając się po "rynku pracy" trudno byłoby mi znaleźć potem zatrudnienie. Czasem myślę, że nawet na kasie w biedronce nie dałabym rady, bo przecież zaraz by mnie wyrzucili... sad Czy któraś z Was też tak ma? Bardzo proszę o odpowiedzi...pozdrawiam

15

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Do sylwi 159.
Jeżeli chcesz, aby ktoś odpowiedział na Twój post załóż osobny wątek. Ja ze swej strony mogę jedynie powiedzieć Ci, żebyś nie przejmowała się tak bardzo. Stoisz przed trudnym wyborem, co dalej i normalnym jest, że są w Tobie pokłady lęku czy obaw. Twoi rówieśnicy też się obawiają tylko nie okazują tego. Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłaby rozmowa z doradcą zawodowym, który podpowiedziałby Ci co dalej. Ponoć poczucie własnej wartości rośnie z wiekiem. Myślę, że coś w tym jest. Życzę Ci abyś znalazła to, co chcesz robić w życiu i podążała tą ścieżką na przekór ludziom i wydarzeniom.

16

Odp: jak walczyć z niską samooceną?
a89 napisał/a:

Do sylwi 159.
Jeżeli chcesz, aby ktoś odpowiedział na Twój post załóż osobny wątek. (...)

Jeśli na forum jest wątek dotyczący określonego problemu, to kolejnego zakładać (zgodnie z regulaminem) nie można. Zwykle, by otrzymać odpowiedź, trzeba trochę poczekać i dać szansę innym użytkownikom na przeczytanie postu.
sylwia159 poprosiła o radę dotyczącą pozbycia się niskiej samooceny - ten wątek problem ten porusza.



sylwio159,
Twe obawy są dość częstymi, tyle tylko, że mało osób do takiego kiepskiego myślenia o sobie się przyznaje. Sporo też osób ma obawy dotyczące wyboru zawodu, zdobycia pracy, itp. Nie ma obowiązku podjęcia i ukończenia studiów; jeśli nie chcesz studiować, to... nie wybieraj się na nie. Marzyłaś/marzysz o pedagogice wczesnoszkolnej, ale obawiasz się, że po jej ukończeniu nie znajdziesz pracy. Nie ma takiego kierunku studiów, którego ukończenie gwarantowałoby znalezienie pracy w danym zawodzie.

Jeśli chcesz zmienić swe myślenie o sobie, to zachęcam Cię do pracy nad sobą. Zachęcam Cię do szukania odpowiedzi na pytanie "Co mam zrobić, by osiągnąć, zdobyć...?" zamiast "Czy to zdobędę, osiągnę?" Niby mała różnica, a diametralnie zmienia się perspektywa.

Zacznij też (wreszcie) zauważać i doceniać swe zalety, przestań zajmować się swymi wadami i wyolbrzymiać je. zacznij siebie lubić. Zacznij wierzyć innym osobom, zwłaszcza z Twego najbliższego otoczenia - myślisz, że okłamują Cię mówiąc o Twym zaletach?

17

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

niska samoocena wychodzi od tego jak bierzemy do siebie krytykę innych w jaki sposób ją przedstawiają oni. krytycy nie widza swoich wad ale innym chcą wytykać . mamy prawo chodzić ubranym , umalowanym wg siebie. każdy ma prawo bronic . ja np bronię bo wiem że nikt nie ma prawa decydować jak ma malować się czy ubierać. nasza sprawa a ci którym nie odpowiada niech patrzą na siebie w lustrze. najlepiej oceniać innych a nie patrzeć w siebie. nie przejmować się ważne żeby każdy dobrze się czuł.

18

Odp: jak walczyć z niską samooceną?
Rakel napisał/a:

Zrozum, że niesmialośc dotyczy(niestety) wiekszości naszego społeczenstwa.
Dlaczego tak się dzieje?

Ano, wynika to z tego, że idąc do przodu ludzie zaczęli się cofac w rozwoju. Spójrz...teraz możesz załatwic prawie, że wszystko nie wychodząc z domu.
Kiedys ludzie nie mieli internetu, telefonu, dlatego aby coś załatwic musieli wychodzic z domów i spotykac sie z ludzmi. Pamiętaj, że nie trenowane umiejętnośc zanikają. Tak samo jest z komunikacją społeczną. Im cześciej bedziesz wychodzic do ludzi i starac sie z nimi rozmawiac stopniowo bedziesz przełamywac swoje własne bariery. Najwazniejsze to działac! Ciągle narzekając na problem nie rozwiążesz go.

Zacznij czytac książki, ogladac pouczające filmy abyś miała o czym rozwawiac i poszerzała swoją wiedzę. Ludzie lubią dowiadywac sie ciekawych rzeczy. To z pewnościa pomoże Ci w rozmowie z nimi.

Słaba pewnośc siebie wynika z niskiej samooceny. Piszesz, że masz kompleksy. Każdy je ma. Tylko, że wiesz co? Nikogo to nie interesuje powiem Ci nawet więcej. Ludzie są tak zajęci sobą, że nawet nie dostrzegają twoich kompleksów ponieważ oni też je mają i ciągle zaprzątają sobie nimi glowę.

Wyobraź sobie gdybys była na świecie sama. Nie było by żadnego człowieka na ziemi. Czy wtedy też miałabys kompleksy? Bo widzisz większosc tych fanaberii rodzi się w Twojej głowie ze względu na kogos. Ludzi strasznie ale to strasznie przejmują się cudzym zdaniem. Tylko tak naprawdę jakie to ma znaczenie, że ktoś powie Ci, że jestes taka czy siaka? Żadne. Ilu ludzi musiało zrezygnowac ze swoich marzen na rzecz zdania innych osób?

Jeżeli  chcesz byc bardziej pewna siebie zacznij przekraczac swoja strefę komfortu. Co to oznacza? Widzisz, każdy z nas ma jakies swoje własne ograniczenia w zrobieniu czegoś. Dla jednych podejście do przystojnego faceta i rozpoczecie z nim rozmowy to normalny porządek dnia, a dla drugich to rzecz wręcz niewyobrażalna. Zacznij przełamywac swoja strefę komfortu. Rób to codziennie. Zacznij od małych rzeczy takich jak: podchodzenie do nieznajomych i pytanie ich o godzine, zadzwon na losowo wybrany numer telefonu i zapytaj czy ktos może polecic Ci jakis film do obejrzenia. Kończąc podchodź do facetó którzy ci się podobają i zapraszaj ich na randki wink
Musisz byc wytrwała ponieważ na początku nie będzie wielkich efektów(mogę sie mylic) jeżeli natomiast bedziesz robiłą to systematycznie gwarantuję Ci, że będziesz czuc sie bardziej komfortowo w wielu sytuacjach ponieważ pewnośc siebie można wytrenowac tak samo jak np: sztukę perswazji.

Czas zaczac DZIAŁAC!

słuszna uwaga

19

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Niewidzialna1 - jak przeczytałem twojego posta otwierającego ten wątek, to pomyślałem sobie (gdy pisałaś że jesteś "sztywniarą") - kobieta zamrażarka. ehhh...ile takich pań już spotkałem i się na nich sparzyłem, to by książkę można było napisać. co możesz zrobić? odpowiem ci na moim przykładzie - wziąłem się za studia, a konkretniej za doktorat, co jest spełnieniem jednych z moich marzeń, na które czekałem ponad 8 lat. Mam rozplanowany czas, robię to co kocham, spotykam się z fantastycznymi ludźmi i co najważniejsze - powoli pozbywam się niesmiałości i kompleksów w stosunkach międzyludzkich a na sam początek - pewien cytat, który poleciłem innej użytkowniczce forum, w dziale SAMOTNOŚĆ -
"Rzadko śni mi się wujek Misza. nie wiem czemu, ale w te noce, gdy poczciwy starzec odwiedza mnie na zaśmieconym targowisku, płaczę przez sen. nieczęsto zdarzało mi się w życiu płakać, nawet w dzieciństwie. A we śnie - tylko kiedy jego widze. Szepcze wujaszek Misza na ucho swoje mądrości życiowe, a ja cieszę się, że niczego nie przeoczyłem. każde jego słowo staram się zatrzymać w pamięci, az do przebudzenia. Wszystko proste, same komunały. Ale budzę się - i nic nie pamiętam (...)Długo wspominałem, co też mi wujaszek Misza szeptał do ucha(...)A było to coś bardzo ważnego, czego nijak niewolno zapomnieć. spośród tysięcy reguł jeden tylko drobny strzępek ocałał: TRZEBA UŚMIECHAĆ SIĘ DO LUDZI"

20

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Mi pomogły zajęcia teatralne. Polecam.

21 Ostatnio edytowany przez cslady (2016-02-25 16:11:37)

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Czasami wystarczy jakiś impuls np rozstanie z partnerem utrata pracy. Wtedy drastycznie się "budzimy"... Wielokrotnie pomaga nam jakiś wzorzec - autorytet . Mi strasznie pomogły mi szkolenia prowadzone przez [spam]. Mój główny problem był od dawna we mnie...w mojej motywacja a raczej je braku. Jak to mawiał mój Tata mam słomiany zapał. Po ustaleniu konkretnego planu działania punkt po punkcie pomogło mi to realizować cele poboczne, które po zrealizowaniu spowodowały większą wiarę w siebie. Dla wielu brzmi to nierealnie?  [spam]

22

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Hej a ja myślę, po przeczytaniu tego co napisałaś że najlepszym "lekarstwem" no to wszystko o czym piszesz byłby prawdziwy przyjaciel - taki, na lata a nie na chwilę...masz kogoś takiego? A tak w ogóle to skąd jesteś?

23

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

W gruncie rzeczy sama określiłaś co jest nie tak, teraz musisz po prostu znaleźć środek, który pomoże ci zmienić swoje zachowanie. Warto jednak wziąć pod uwagę jeden bardzo ważny fakt - wszyscy ludzie są inni. Jedni lubią brylować w towarzystwie, a inny wolą stać z boku. To nic złego.

24

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

tak jak napisał Rakel, musisz zacząc dzialac i przelamywac swoja strefe komfortu. Tak naprawdę nikt nie wie, ze masz kompleksy. Te kompleksy sa w Twojej glowie. Zagaduj do ludzi, uśmiechaj się częściej. Nie przejmuj się tym, co inni mysla o Tobie. Chocbys była idealna, zawsze znajdzie się ktoś, komu się nie spodobasz. Pomysl, czy musisz się wszystkim podobać? Czy wszyscy musza Cie lubic?
Osoba bardzo niesmiala i zakompleksiona cala sobą pokazuje to, co chciałaby ukryc. Twoja mowa ciala, spojrzenie, wszystko, mowia swiatu - nie ma mnie, nie patrzcie na mnie, jestem niewidzialna. I ludzie odpowiadają na Twój komunikat, nie patrza na Ciebie.
Jestes sztywna i spieta. Nikt nie lubi sztywniaków smile Rob male kroczki w przełamywaniu kompleksow. Stosuj afirmację i wizualizacje. Polecam tez medytacje. W sieci pelno znajdziesz pomocy w temacie. Usmiechaj się do siebie w lustrze. Sama musisz zmienić matryce w swojej glowie. Przede wszystkim nie myśl tak o sobie. Kazda negatywna myśl zastepuj trzema pozytywnymi w swoim temacie. Na poczatku to bedze dziwne, oswojenie się z tym zajmie troche czasu, ale potem będzie to coraz bardziej naturalne. Practice makes perfect wink

25

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Niska samoocena wiąże się z wieloma czynnikami. Dobrze jest rozpoznać w nas samych jakie mechanizmy nami kieruja i z czym warto walczyć. Dobrze  robi też wybieranie towarzystwa osób, które nas akceptuje i dodajee sił pokreślając zalety. Z cała pewnością ppraca nad sobą to podstawa. Nie jest łatwo, ale trzeba waqlczyć o siebie smile

26

Odp: jak walczyć z niską samooceną?

Jeśli dużą wagę przywiązujesz do zdania innych ludzi na Twój temat - staraj się zaprzestać. Nie ma nic gorszego niż budowanie swojej samooceny z uwagi na czyjąś opinię.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » jak walczyć z niską samooceną?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026