Witajcie;)
szukacie kogoś, komu można opowiedzieć o problemie, kto wysłucha, zrozumie, pomoże? Anonimowo. Od pewnego czasu pomagam zranionym i przygnębionym listownie. Jednak z 2 powodów postanowiłam zadziałać na polu internetowym - mianowicie, przyszło do mnie kilka listów bez adresu zwrotnego, a z prośba o odpowiedz mailowa (chcieli być anonimowi), drugim zaś powodem jest fakt, iż wyjechałam za granice i przez internet jest po prostu znacznie prościej.
Jeśli chcielibyście mojej pomocy, zapraszam do pisania;)
Podobne tematy
wyslucham.odpowiem oj podjęłaś się karkołomnego zadania i nie zdziw się, gdy niebawem zwiesi Ci się komputer ![]()
Ale jestes psychologiem czy takim samozwanczym Aniolem Strozem? :>
Podejrzewam, że raczej to drugie, a taka osoba może moim zdaniem bardziej zaszkodzić, niż pomóc. Widzę, jakie poglądy na temat funkcjonowania człowieka mają moje znajome, które nigdy nie miały z psychologią do czynienia, choćby poprzez zainteresowania.
nie wyobrażam sobie, żeby ktoś proponował taką formę pomocy i nie interesował się psychologią, chociaż sugestia, że przez listy po za wysłuchaniem i zrozumieniem-wsparciem można jeszcze p o m ó c jest dosyć niepokojąca ![]()
nie wyobrażam sobie, żeby ktoś proponował taką formę pomocy i nie interesował się psychologią
A ja niestety wielokrotnie spotykałam się z podobnymi formami pomocy, których głosiciele pojęcia o psychologii nie mieli żadnego, nawet podstawowego. Dlatego byłabym ostrożna.
ale zaraz zaraz... czy każdy człowiek który chce zostać WYSŁUCHANY ,kieruje swe kroki do psychologa? No i od czego są przyjaciele? -jeśli ktoś tylko ma ochotę poagadć z kimś, kto będzie dla niego życzliwy i da mu wsparcie-czemu nie?:)
Catwoman, takie osoby bardzo rzadko kreują się na kogoś, kto po prostu chce wysłuchać. Zwykle zabierają się również za poradnictwo, które może przynieść więcej szkód, niż pożytku. Poza tym ja osobiście nie potrafiłabym opowiadać o swoich problemach zupełnie obcej osobie, niezależnie od tego, jak wiele dobrych chęci by nie miała.
Nie wiem dlaczego, ale od razu doszukujecie się jakiegoś podstępu i w ogóle. Dosyć, że ktoś chce pomóc, pogadać, to jeszcze go krytykujecie. Nie pojęte. Czasami lepiej z obcym porozmawiać niż z bliskim!
Ja tylko zadalam pytanie, bo sama chetnie bym sie "wygadala". Tylko chce wiedziec KTO mi pomaga. I czekam na odpowiedz autorki ![]()
Cześć. Mam problem z własną psychiką i nie umiem sobie z tym poradzić. Mam 25 lat i nie umiem sobie radzić z własnymi problemami. Szybko się poddaję i nie mam wogóle pomysłu na życie. Byłam nieśmiała i to bardzo ale pokonuję to i to duży plus. Przez 25 lat byłam pod skrzydłami matki (bo trochę też chorowałam). Ona mną rządziła i dyrygowała mną i moim życiem. Mówiła wszystko co mam robić w życiu. Wiem teraz że głupio robiłam i wyciągnęłam z tego wnioski. Ale nie umiem się odnaleźć w życiu. Mój chłopak się na mnie złości że czasami myślę nie jak 25 latka tylko jak 10 letnie dziecko. Wiem że ma racje i staram się to zmienić ale mi nie wychodzi.