Co łatwiej wybaczyć ?
Związek na początku znajomości (2-3 miesiące ) z dwoma facetami równocześnie. Z tym , że bez seksu z tym starym facetem , bez magii , związek taki jakby na finiszu ciągnący się tylko ze względu na brak pewności czy to dobra decyzja ale jednak w jakiś sposób ciągnący się.
Czy spędzenie nocy w łóżku na imprezie (z przyczyn nie zaleznych do końca od siebie ) z inną kobietą nic z nią nie robiąc poprostu rozmawiając , a potem smsowanie z nią i prowadzenie rozmów przez telefon przez 3 tygodnie ? Dodam iż było to w momencie w którym związek przechodził kryzys. Plus do tego pocałunek z koleżanką taki 3 sekundowy w czasie przerwy w związku ale która nie zanosiła się na powrót i ukrywanie tego faktu dopóki nie wydał się od osób trzecich.
Którą opcję bylibyście w stanie bardziej zrozumieć gdybyście kogoś bardzo kochali i która wydaje wam się ta "lepsza" chodź wiadomo , że rzadna dobra nie jest.