Niewiem czy to odpowiednie miejsce zeby prosic o pomoc jakas rade ale sprobuje
Jakis czas temu odkrylam a raczej ktos uswiadomil mi ktos podobny mi ze Jestem uzalezniona od alkoholu, pomogl mi sie uporac z roznymi sytuacjami ktore m.in. doprowadzaly do tego, dzieki niemu probuje I jak narazie udaje mi sie nie pic, stal mi sie bardzo bliski zwlaszcza ze zostal moim sponsorem- nie to nie to co myslicie- w aa to osoba ktora m.in. wspiera poczatkujacego trzezwego alkoholika na podstawie np swoich doswiadczen itp w kazdym razie zblizylismy sie do siebie I zakochalismy I chodz od poczatku Wiedzialam ze ma zone to nawet teraz mi to nie przeszkadza bo I nie zyje z nia na takich relacjach jak ze mna, ale z czasem stal sie obojetny twierdzi ze powinnam miec kogos kto powinien o mnie dbac I byc przy mnie w trudnych chwilach odciagac mnie od mysli o piciu itd odsuwa sie z kazda chwila I nie dociera do niego wgl ze go kocham tzn zbywa mnie kiedy prosze o szczerosc uwaza sie za tego ktory moze mi mowic jak mam zyc I co czuc mam dosc chce sie napic choc Wiem ze nie moge, ale ta cala sytuacja juz mnie calkowicie rozklada, mam tylko jego najpierw mnie kochal a teraz Niewiem w co on gra co mam zrobic? Zwariuje