netkobietyWszystkie działy
Psychologia

jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

87 odpowiedzi10 179 wyświetleńzałożony przez syriusz, 04.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 88 ]

1

Temat: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Niewiem czy to odpowiednie miejsce zeby prosic o pomoc jakas rade ale sprobuje

Jakis czas temu odkrylam a raczej ktos uswiadomil mi ktos podobny mi ze Jestem uzalezniona od alkoholu, pomogl mi sie uporac z roznymi sytuacjami ktore m.in. doprowadzaly do tego, dzieki niemu probuje I jak narazie udaje mi sie nie pic, stal mi sie bardzo bliski zwlaszcza ze zostal moim sponsorem- nie to nie to co myslicie- w aa to osoba ktora m.in. wspiera poczatkujacego trzezwego alkoholika na podstawie np swoich doswiadczen itp w kazdym razie zblizylismy sie do siebie I zakochalismy I chodz od poczatku Wiedzialam ze ma zone to nawet teraz mi to nie przeszkadza bo I nie zyje z nia na takich relacjach jak ze mna, ale z czasem stal sie obojetny twierdzi ze powinnam miec kogos kto powinien o mnie dbac I byc przy mnie w trudnych chwilach odciagac mnie od mysli o piciu itd odsuwa sie z kazda chwila I nie dociera do niego wgl ze go kocham tzn zbywa mnie kiedy prosze o szczerosc uwaza sie za tego ktory moze mi mowic jak mam zyc I co czuc mam dosc chce sie napic choc Wiem ze nie moge, ale ta cala sytuacja juz mnie calkowicie rozklada, mam tylko jego najpierw mnie kochal a teraz Niewiem w co on gra co mam zrobic? Zwariuje

2

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

wydaje mi się, iz chce dla Ciebie jak najlepiej. Jesteś jeszcze mloda i trochę się zagubilas, tak jak on zagubil sie w relacjach które was łączą, a ktore powinny laczyc...
Ma zone, a to ze sie od ciebie odwrocil świadczy tylko o tym ze pragnie odbudować relacje z zona, wiedzialas w co się pakujesz i poowinnas liczyć się z konsekwencjami...

3

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Nie to nie tak, kiedy sie klocil z nia mial zalamania podobne mi zawsze go wysluchalam nie odwrocilam sie od niego jak on ode mnie twierdzi ze Jestem wazna I tez chce dobrze ale no nie moge tak...

4

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Powiem Ci jak ja to widzę. Facet miał problem w domu, dlatego oddalał się od żony, a ty stałaś się mu bliższa, wspieraliście się nawzajem. Ale facet zrozumiał kogo kocha, zobaczył, że to chwilowa słabość małżeńska. Postaw się na miejscu tej kobiety, są po ślubie, kochają się. On walczy o swoje małżeństwo. Gdyby kochał Ciebie, został by z Tobą,
Nie łam się! Skorzystaj z Jego rady, poszukaj wokół siebie wsparcia, osoby, która Cię pokocha, ale nic na siłę! Zajmij się sobą, idź na siłownię, spraw sobie wizytę u kosmetyczki, cokolwiek (pieniądze, które chciałabyś wydać na alkohol odłóż i zaplanuj na co je wydasz). Dasz radę! Ja zawsze wierzę w kobiety ;D

5

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Nie rozumiesz on kochal mnie ponoc dalej kocha nie mam wgl nikogo po za nim, zrobil wszystko zebym byla za nim a teraz koniec to on nie wzial odpowiedzialnosci za to co robil wiedzial ze ja nie odpuszcze I jeszcze smie mi mowic ze jesli sie napije to moja wina chociaz to on mnie caly czas krzywdzi I nie Wiem czy go to nieobchodzi czy co cos konkretnego moze lepiej doradz mi co kupic do picia

6

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Zimną wodę!

Powiedz mi, jeśli byłabyś na jego miejscu i kochała szczerze to rzuciłabyś małżonka?

7

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Jeśli się napijesz to będzie Tylko i wylacznie TWOJA wina!!!
nie możesz obwiniac innych za to ze chcesz się napic!

8

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Oczywiscie, ja go nie obwiniam o to ze sie napije tylko o to ze mnie krzywdzi I wie do czego takie stany doprowadzaja I nie mial prawa ciagnac tego jesli woli zone bo ja tez Jestem czlowiekiem z jakimis uczuciami I wiele sie od niej nie roznie

9

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

dziewczyno, Ty tez wiedzialas w co się pakujesz, w 95% mężczyzna wybiera zone...

10

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Nie miał prawa ciągnąc tego hmm..."romansu" , ale to zrobił. Stawiam, że jest starszy od Ciebie, być może jest dojrzały (w pewnym sensie). Znaczy woli stabilizację, pogubił się itd.
Nie bronię go, ale jeśli facet woli inną, to nic nie zmienisz. Najlepiej zrobić coś dla siebie, pokazać sobie, jemu i światu, że dajesz radę.

11

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Wiedzialam ale "uklad" byl jasny godze sie na zone sama nawet powiedzialam ze nie oczekuje zeby sie z nia rozwodzil, moge byc ta druga skoro z nia tego nie robi itd ale on sie wycofuje mimo to chce dla mnie dobrze a skoro z nim czuje sie szczesliwa to co jest nie Tak?

12

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

To są takie gadki "szmatki": lubię ciebie ale...., dla twojego dobra, bądźmy przyjaciółmi, myślałam/łem ale nie .... itd. Takie kulturalne, gładkie. Spróbuj pogodzić się z tym. Wiem, że ciężko i boli. Zawsze tak jest, jak jedna strona kocha a druga zrywa.
Ogranicz spotkania. Jak już to telefon. Ale i to bym odradził. Zerwij kontakt. I nie myśl o nim z niechęcią czy nienawiścią, a o sobie z "niesmakiem". Po co?
Co do picia. Zgłoś się do AA. Tylko od ciebie zależy co z tym dalej. Ale tam będziesz z ludźmi, którzy to przechodzili, a często stoczyli się na dno i wszystko stracili.

13

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Uczeszczam na aa ale nie ma juz o tej porze mitingu, a z nim nie moge z pewnych powodow zerwac kontaktu to niezalezne ode mnie I od niego zerwanie kontaktu moze mnie duzo kosztowac

14

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

wiesz może ty byś dała radę tak przez całe życie (choć wątpię, bo jeśli go kochasz, to chciałabyś pewnie być z nim przez cale życie, mieć wiele wspólnego, może ślub, może dzieci), ale jego małżonka raczej nie...

15

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Facet wrócił do żony, musisz się z tym pogodzić.
Alkoholizm to ciężka choroba, musisz dać z siebie wszystko, żeby z tego wyjść. O facecie im wcześniej zapomniesz tym lepiej. Nie zmuszaj go, żeby żałował dnia w którym cię poznał. Może znajdź innego sponsora? Najlepiej kobietę, wtedy doświadczenia będą podobne.

16

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Nie zapomne chocby z tego powodu ze Sam mi pomogl cos z tym problemem zrobic, ja mam cierpiec a jemu to ujdzie na sucho, nie chce odpuszczac oddalam mu cala siebie kazda mysl wszystko

17

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Przemawia przez Ciebie wściekłość, a nie troska i miłość do Niego. Ogarnij się! Masz swoje życie i to nim się zajmij. Kopnij go w tyłek i pomyśl o sobie, a nie o nim.

18

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Przemawia I to I to, dotad on byl moim zycien na nim opieralo sie wszystko rowniez moja trzezwosc bylam szczesliwa jak nigdy a teraz zostaje z niczym, mowilam od poczatku ze jesli sie decyduje to ma byc pewny ze nie moze sie od Tak rozmyslic to nie jest latwe

19

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

To tylko facet. W dodatku ten to prymitywna istota, która chce dla siebie jak najlepiej w tym momencie. Nie myśli, o tym co będzie.
Dlatego lepiej to zostawić. I nie pić!
Co do wieku, czy ty naprawdę masz 19 lat? Jeśli tak, to myślę, że gościu chciał się zabawić.

20

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Tak, no wole o tym nie myslec bo I Tak moze byc... Ale kiedy mu o tym wszystkim mowilam robil wszystko zeby sie wybronic ze on jest wporzadku I to ja cos tam....

21

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu
syriusz napisał/a:

Ale kiedy mu o tym wszystkim mowilam robil wszystko zeby sie wybronic ze on jest wporzadku I to ja cos tam....

A co miał Ci powiedzieć, Kochana? "Tak, chcę się tylko pobawić młodym ciałkiem"? Przecież wiadomo, że musiał Ci mówić miłe słowa, takie, jakie chciałaś usłyszeć... Zwykły kawał <piiiiiip> z niego, wykorzystał to, że jesteś młodziutka, spragniona miłości, słaba i uzależniona. Z tej funkcji, którą pełni w AA, powinien wylecieć z hukiem, bo miał się Tobą zaopiekować i Ci pomóc, a nie szukać własnych korzyści. Do kitu z takim mężczyzną.

Zajmij się teraz sobą i swoim zdrowiem. I NIE PIJ, bo jesteś młodziutką dziewczyną, która ma przed sobą całe życie. Skąd wiesz, czy za 2-3 lata nie jest Ci pisane coś pięknego?

22

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Jesteś młoda, całe życie przed Tobą. Po co tracisz czas na żonatych? Prosta zasada - zajętych się nie tyka. Przestrzegaj, a więcej taki zawód Cię nie spotka. Przykro, że się zabawił Twoimi uczuciami, kolejna nauczka na przyszłość. Ważne byś wyciągnęła wnioski...

23

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

To sie latwo mowi nie ruszac zajetych tez bylam takiego zdania puki sie nie zakochalam, a on nic by nie stracil mowiac mi wprost czego ode mnie chce zwlaszcza ze kiedy mnie poznal bylo mi wszystko jedno co sie ze mna stanie, Sam zasugerowal bym wybrala go na sponsora a ze dobrze sie dogadywalismy chcialam zmienic swoje uczucia bo przyspazaly nam klopotow ale nie umialam I nie umiem, a to on sprawil ze poczulam sie jak kobieta jak ktos wazny piekna wartosciowa zwazajac na poprzedni zwiazek o ktorym zreszta tu pisalam, po prostu pociagaja mnie starsi szybko sie zaczelo ale nie Tak mialo sie skonczyc

24

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

No to teraz musisz się szybko odkochać. Nikogo nie zmusisz do miłości.

25

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Latwo powiedziec

26

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Jestes bardzo mloda. Zakochasz sie jeszcze pewnie z dziesiec razy smile Mysl o sobie, a tego faceta olej. Jak zonaty, to powinnien byl lapy przy sobie trzymac.

27

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Każdy facet, który chce uwieść kobietę, będzie prawił komplementy.
Ja mam zasadę, że zajętych (nawet tych w związku niemałżeńskim) nie tykam, nie zwodzę itd. Wiesz czemu? Bo jeśli facet zostawi tą kobietę dla mnie (za moją przyczyną, co innego jeśli odszedł by sam) to istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że tak samo zrobi i mi. Omijać takich wielkim łukiem.
Moja propozycja? Znajdź kogoś w twoim wieku, wtedy uczucia
i oczekiwania są podobne.

28

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Myślisz ze pchalam sie do niego? Sam pozwolił żebym sie zakochała mowilam ze mi sie podoba najpierw to odrzucał ale w niedługim czasie sam zaczął o mnie zabiegać i to zaczęło sie pogłębiać zresztą stalo sie trudno, ale przecież nie mógł Tak po prostu mnie zostawić ja Jestem niewporzadku bo przeze mnie zdradzał żonę ale czy ja go na siłę ciaglam do łóżka? Albo kazałam mu coś? Nie to nie ten typ faceta on mial o tyle łatwiej bo bylam słaba i można powiedziec złapał mnie na swoja niby pomoc w wyjściu z problemu a teraz i jedno i drugie sie sypie

29

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Ja nie mówię, że się pchałaś. Zawsze łatwiej jest zakochać się w osobie, w której masz wsparcie, bezpieczeństwo, ale...
no właśnie to ale, jeżeli facet ma żonę, nawet jeśli ma problemy małżeńskie i zwierza się z nich Tobie (nie ma znaczenia komu), to znaczy, że nadal mu zależy, żeby coś odbudować w małżeństwie.
Wiem, że jest ciężko, zawsze jest, szczególnie, kiedy nie wiesz, co tak naprawdę było przyczyną rozstania.
Jedno wiem na pewno, czas leczy rany, a lekiem na całe zło jest ponownie się zakochać. Nie rozpaczaj. Jak wspomniałam wcześniej, zrób coś dla siebie, nie dla nałogu.

30

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Przykro mi, że tyle w Tobie zła i nienawiści. Przykro mi również że swoje szczęście uzależniasz od drugiego człowieka.
A on Ci powiedział choć raz prosto w oczy, że Cię kocha?
I powiedz mi: jaki ma sens obwinianie go za całe zło, które Ciebie spotkało? Tak Ci łatwiej? Ale uwierz mi: to nie jest dobre, Ty się po tym nie czujesz lepiej.
Wiesz kiedy się po czujesz lepiej? Kiedy weźmiesz sprawy w swoje serce i powiesz sobie: dość picia! Dość płaczu! Dość samotności! Czas wyjść do ludzi, rozerwać się, poznać jakieś koleżanki i miło spędzać czas. A co z nim? Ubierz się bardzo ładnie (ale nie wyzywająco), delikatnie się po maluj i spotkaj się z nim. Na spotkaniu mu grzecznie podziękuj za to, że Ci pomógł w chorobie. Nie mścij się na nim, bo to Ci nic nie pomoże. Fakt nie powinien Cię tak zostawiać, ale naprawdę nie zmusisz go by Cię kochał i by był z Tobą.

31

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Nie raz mówił ze kocha nawet ze woli mnie od żony ze chcial naprawić swój związek ale żona go odrzucała i ze nienawidzi go a sa ze soba z przyzwyczajenia i dla spokoju wiadomo rozwód kosztuje przyzwyczajenie i masa załatwiania

32

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Moim zdaniem Cię zwodził. A może żona przestała być w stosunku do niego obojętna. Spróbuj zapomnieć.

33

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Wątpię jest taka od kilku lat, pewnie mnie zwodzil ale kocham go

34

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Strasznie nie lubię mówić takich rzeczy, ale musisz sobie uświadomić, że on Ciebie nie kocha, a na takiego drania, który się pobawi i zostawi szkoda czasu. Natomiast na pewno, kiedyś jemu się po łapach dostanie. Kontynuuj leczenie, jak musisz się wygadać to nie dzwoń do niego, pogadaj z koleżanką, albo napisz na forum. Zajmij się czymś co lubisz (nie alkoholem).

35

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

No niewiem kocham go nie chce zeby odchodził

36

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Tylko, że nie masz wpływu na niego. On już odszedł. Nic nie zmienisz. Nie zadręczaj się.

37

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Jeśli on na prawdę jest sponsorem (tak zrozumiałem z postu) to podejrzewam ze miał chwile słabości do  pacjenta ale się opamiętał i teraz stara się wybrnąć z tej sytuacji . Tobie na nim zależy bo o ciebie dbał i był oparciem bo się kierował celem wyciągnięcia ciebie . Masz 19 lat jesteś  młoda i bardzo podatna na uczucia i nimi się kierujesz a nie rozumem. A jakie były przyczyny twojego picia? Czujesz sie zraniona i chyba nic nie przyniesie ukojenia tak jak czas.

38

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Pilam z różnych powodów przede wszystkim bo bylo mi zle z przeszłością i on to naprawił po czeaci probuje o nim zapomnieć ale cały czas o nim mysle wyczekuje wiadomości telefonu Niewiem co ze soba zrobic nie wytrzymam

39

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Spokojnie dasz rade. On ci pomógł a za razem zaszkodził ale pozwól mu iść dalej jego droga a ty wybierz swoja która pozwoli uwolnić ci się od przeszłości, uzależnienia oraz tej zgubnej miłości.Wygrałaś walkę z alkoholem a wiec doceń to i zacznij układać życie od nowa . Powiesz ze to nie możliwe ale zapamiętaj ze w życiu nie ma rzeczy niemożliwych.  Jeśli masz jakieś pasje to zapomnij się nimi lub czymś co ci sprawia przyjemność.

40

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Nie mam nikogo prócz niego ciągle o nim mysle i nie moge sie ogarnąć wszystko kręci sie wokół telefonu czy zadzwoni albo napisze on musi wrócić wariuje z każda chwila on musi wrócić bo nie dam rady inaczej co zrobic? Jak go przekonać?

41

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

On niestety nie wróci taka jest prawda. Skoro jesteś tutaj i piszesz o pomocy to korzystaj z niej . Wiele dziewczyn z tego forum otoczą ciebie troska abyś przetrwała najgorsze chwile i aby było dobrze. Tak samo ma sie kwestia oparcia którego nie masz a tu je znajdziesz

42 Ostatnio edytowany przez KGB (2013-01-06 13:47:15)

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Po pierwsze: to, że jesteś trzeźwa to tylko i wyłącznie TWOJA ZASŁUGA, owszem być może on był pomocny, może i nawet był bodźcem w pewnym momencie, ale przecież to Ty walczysz ze swoją chorobą i na chwilę obecną wygrywasz! Po drugie: obawiam się, że problem jest bardziej złożony i jak najszybciej powinnaś porozmawiać z terapeutą, ponieważ wygląda na to, że poza uzależnieniem od alkoholu uzależniłaś się również od tego pana. Na chwilę obecną uważam, że żaden racjonalny argument nie trafi do Ciebie. Przecież jesteś świadoma wszystkiego o czym pisały wyżej dziewczyny, ale stosujesz mechanizm wyparcia.... dlaczego? bo jest Ci źle z faktem, że zostałaś odrzucona. Co zrobić teraz? Ja właściwie mam prośbę, abyś zdecydowała się na rozmowę z psychologiem, ponieważ jesteś młodą osobą i szkoda będzie abyś zmarnowała sobie życie. Na forum zawsze otrzymasz wsparcie, zawsze możesz się wygadać i otrzymac zrozumienie, ale nikt nie poprowadzi tutaj sesji, która według mnie jest potrzebna. Życzę Ci rozsądnych decyzji.

43

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Bylam w związku z leczeniem alkoholizmu ale w przynajmniej w moim mieście specjaliści wolą odbebnic i zarobić niż zrobic coś także zrezygnowalam z czegoś co nie daje szansy na jakąkolwiek poprawę, nie Jestem uzależniona od niego to on pokazał mi ze wgl Jestem chora ale to nie to i Tak go bede widywala i tu chce żebyśmy i żyli w zgodzie i niewiem... Tak nie można żadna z was nie miala takiej sytuacji? Nie myslalyscie podobnie jak ktoś kto was zmienił na lepsze od Tak sobie odchodzi bez konkretnego powodu?

44

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Kobieto, jest konkretny powod- ON JEST ZONATY. Przyjmij do wiadomosci, ze facet najzwyczajniej w swiecie mial z Toba przygode, ale teraz wrocil do swojego "normalnego" zycia.

Nie powinnas opierac swojej wlasnej wartosci na kims innym. Jest Twoja zasluga, ze odstawilas alcohol, jak Ci KGB napisala, nie jego.

Absolutnie nie ma sensu przekonywanie go. Zapomnij. Potraktuj to jako lekcje na przyszlosc.

45

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

dobra...

46

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Udało sie spowrotem jest moj :]

47 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-01-06 17:28:23)

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu
syriusz napisał/a:

Udało sie spowrotem jest moj :]

Ty masz mozg pod czaszka czy siano, dziewczyno?

Facet nie jest TWOJ, JEST ZONATY. Wiem, ze mloda jestes i wydaje Ci sie facet jest miloscia Twojego zycia, ale uwierz ludziom z doswiadczeniem, ze to sie wszystko zle skonczy. Po pierwsze on Cie uwiodl, kiedy byl w pozycji bycia Twoim sponsorem, co jest nie tylko nieetyczne, ale po prostu jedzie wykorzystywaniem Ciebie, kiedy bylas w delikatnym stanie. Po drugie, zdradza zone, co jest niemoralne (czy myslalas kiedys jak ta kobieta moze cierpiec przez Ciebie?). Ten gosciu to prawdziwy diament, nie ma co gadac- cyniczny lowelas, ktory otumania mloda dziewczyne w trudnej sytuacji, bo chce sie zabawic poza domem. Sorki za wylanie kubla zimnej wody na glowe, ale Ty naprawde tego potrzebujesz.

Pakujesz sie w przwdziwe bagno.

48

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Mialyscie mi pomoc a Nie obrażać Wiem to wszystko co robi itd ale chyba nigdy Nie bylyscie zakochane Nie planuje z nim przyszłości na zawsze ale Jestem z nim szczęśliwa mimo wszystko po za tym żona go Nie traktuje jak należy wypomina mu do dzis ze pił chodz Nie pije od kilku lat Nie ma między nimi ani miłości ani nawet szacunku, mnie tez moj jedyny kiedyś moze puścić kantem i co? Pewnie sie o tym nawet Nie dowiem Tak jak ona, a wy macie pewność ze Nie jesteście zdradzane? Swoją droga zaufanie a swoją prawda każdy ma prawo do szczęścia Jestem z nim puki co szczęśliwa i bede musiała to moze za jakis czas skończyć ale Nie teraz Nie dzis kiedy gp potrzebuje Nie mam nikogo nawet przyjaciela bo wszyscy wraz z moim wejściem w trzezwosc odeszli

49

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu
syriusz napisał/a:

Mialyscie mi pomoc a Nie obrażać Wiem to wszystko co robi itd ale chyba nigdy Nie bylyscie zakochane Nie planuje z nim przyszłości na zawsze ale Jestem z nim szczęśliwa mimo wszystko po za tym żona go Nie traktuje jak należy wypomina mu do dzis ze pił chodz Nie pije od kilku lat Nie ma między nimi ani miłości ani nawet szacunku, mnie tez moj jedyny kiedyś moze puścić kantem i co? Pewnie sie o tym nawet Nie dowiem Tak jak ona, a wy macie pewność ze Nie jesteście zdradzane? Swoją droga zaufanie a swoją prawda każdy ma prawo do szczęścia Jestem z nim puki co szczęśliwa i bede musiała to moze za jakis czas skończyć ale Nie teraz Nie dzis kiedy gp potrzebuje Nie mam nikogo nawet przyjaciela bo wszyscy wraz z moim wejściem w trzezwosc odeszli

Ja się nie dziwię, że nie masz przyjaciół. Rób jak chcesz: to Twoje życie. Nas słuchać nie musisz. I tak to prawda: każdy ma prawo do szczęścia, ale nie kosztem drugiej osoby. Myślisz tylko o sobie. No ale to Twoja sprawa jak swoim życiem kierujesz.

50

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

No i tego nie kumam w psychice kobiet które cały czas lecą schematem pakowania się w bagno wychodzą z jednego i cały czas pakują się w nowe lub wracają do tego co było . 19 lat a zero trzeźwego myślenia . Masz zal do dziewczyn które ci napisały prawdę za to ze prawda ci się nie podoba i wolisz życie w swoim urojonym świecie.

51

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Syriusz, nikt Cie nie obraza. Probuje Ci tylko uswiadomic, ze popelniasz niesamowity blad. Popatrz na to trzezwo:

1) Facet zamiast byc Twoja opoka, kiedy bylas w AA, cynicznie Cie uwiodl, bo wiedzial, ze jestes samotna i, ze potrzebujesz uczucia.
2) Oszukuje swoja zone.
3) To co wiesz o jego malzenstwie, to tylko to co on Ci mowi, a z doswiadczenia moge Cie zapewnic, ze facet w takiej sytuacji bedzie Ci sprzedawal bajki- zona go nie rozumia, jej nie kocha, ich malzenstwo to farsa itd, bo wie, ze chcesz to uslyszec.
4) Z tego co piszesz wynika raczej nie jakas wielka milosc, ale desperacja, zeby nie byc sama. Biorac pod uwage punkt 1-3, wybralas bardzo niedojrzala droge do rozwiazania swojego problem. Facet Cie wykorzystuje, i jak ten caly romans sie skonczy bedziesz sie czula o wiele gorzej niz teraz.

A co do tego, ze ja nie wiem co to milosc, to naprawde przywalilas. Jestem w bardzo szczesliwym, pelnym milosci zwiazku z mezczyzna, ktory nie tylko mnie nie zdradza, ale takze, ktory nie zachowuje sie jak amoralny, klamliwy tchorz, czego niestety nie mozna powiedziec o Twoim wybranku.

Moja rada- uciekaj kiedy mozesz. Nie marnuj czasu na zwyklego d***a.

52

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Jesteś bardzo chaotyczna tu piszesz o wielkiej miłości do faceta który cie olewa a w innym dziale piszesz i doradzasz innym przykładami z swojego życia a sama wpadasz w spirale bez bez rozsądku .brak ci poczucia własnej wartości. A poza tym nie szanujesz siebie i swojego ciała o które przede wszystkim chodzi temu facetowi . Myśląc po męsku to jesteś łatwa

53

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Macie racje....

54

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

wiesz, mi wcale nie chodzi o rację. Zwróciłaś sie o pomoc i każda z nas wyciagnęła do Ciebie rękę aby Ci pomóc, poprzez uświadomienie, że to jak myślisz i postępujesz jest krzywdzące dla Ciebie. Wiem, że są emocje,uczucia, że wygodniej jest udawać, iż nic złego nikomu się nie czyni..... pamiętaj jednak, że wyrządzone zło zawsze do nas wraca. Mało tego, nic nie zbudujesz na fundamencie, który opiera się na kłamstwie i nieszczęściu trojga ludzi ( Ty, On i Ona).

55

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Nikt nie chce ciebie skrzywdzić albo zrobić ci coś złego tutaj . Osoba które tu piszą chodzi o to abyś przejrzała na oczy i rozsądnie zaczęła okładać swoje życie .Głowa do góry i zaczynaj pracować najpierw nad sobą abyś nie była tak uległa i nie bała sie braku faceta przez jakiś czas.

56

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Łatwa dzieki na to juz Nie pozwole, az takie Macie doswiadczenie? Wejdzcie najpierw w taka sytuacje a potem mowcie ze Jestem latwa I probujcie swoje rady, kazdemu wam jak I mi lepiej wczuc sie w czyjas sytuacje I mowic mu co ma robic ale jak samemu sie w tym tkwi to inaczej to wyglada, myslicie ze to Tak latwo odkochac sie, zaczac na nowo on dawal mi dowody ze mnie kocha ale na poczatku I to Nie znaczy ze mnie nie kochal a kazde uczucie idzie wskszesic I tego chcialam tym razem ale nie jwstem juz taka pewna

57

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Ale nikt Ci nie każe się odkochiwać! Kochaj go sobie ile chcesz, ale głupotą jest bycie z nim, bo poniżasz samą siebie, żebrasz o skrawki miłości z jego strony, swoje szczęście uzależniasz od niego a nas w ogóle nie słuchasz.
Pisząc tu miałaś nadzieję, że dostaniesz porady ("pomoc"- jak to ładnie napisałaś) w stylu: jak kochasz go, to walcz o niego?!
Kobieto ode mnie takich rad nie otrzymasz, bo ja takimi radami bym Ci na pewno nie pomogła. Ale chcesz sobie zmarnować życie, to sobie marnuj. Twój wybór. Ale współczuje takiego wyboru naprawdę.

58

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

A kto powiedzial ze nie zmienilam zdania? Przeciez czytam co piszecie trudno

59

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Przemyslalam sprawe dziewczyny na swierzo nie idzie... Musze sie wycofac  z tego dzieki za pomoc

60

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Powinnaś ochłonąć trochę i na spokojnie wszystko przemyśleć. My twoja sytuacje rozważamy czysto logicznie a ty będąc w tym patrzysz emocjami które często nie są obiektywne i nie logiczne. Spróbuj postawić się w sytuacji obserwatora np. jesteś koleżanka dziewczyny która przechodzi taką sytuacje jak ty . Co byś jej doradziła ? Jak byś chciała jej pomoc?

61

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Posty przeniesione

syriusz napisał/a:

Kolejny raz sie napilam pomijając co wywołało we mnie potrzebę, Jestem rozbita na kawałki i czuje jak mnie alkohol więzi nie potrafię sie powstrzymać, kiedy jest dobrze nie mam z tym az takiego problemu niż w stanach depresyjnych "ciężkich" kiedyś juz pisałam tu o moim problemie, bralam pod uwage odwyk ale nie moge zniknąć na kilka tygodni mam prace różne sprawy po za tym uważam to za nieco chybiony pomysł bo zamknąć sie na półtora miesiąca i nie pic to jeszcze jest dla mnie możliwe do wykonania gorzej gdybym miala nie pic dłużej a co dopiero nigdy, w każdym razie myslalam o esperalu ale wydaje mi sie ze anticol byłby lepszy przede wszystkim dlatego ze znam sama siebie no i wole na wszelki wypadek móc odstawic tabletki niż szarpać sie z wszywka, nie chodzi o to ze z góry zakładam ze bede piła bo darze do tego by sie wyzwolić po prostu sie boję juz same tabletki mnie przerażają, ponoć przy nich musze uważać również na to co jem, objawy sa straszne, wypić przy tabletkach nie wypije ale boję sie co sie stanie jesli przez przypadek zjem ciastko albo czekoladke z alkoholem, wypluc moge zwrócić tez ale czy to mnie uchroni? A co jesli juz sie Tak stanie ze nie wyczuje alkoholu i zjem jakieś ciasto? Moge sie przekrecic? Czy lekarz moze mnie odratowac? I czy da sie złagodzić objawy? Czy każde sporzycie alkoholu - nie tylko pijąc jedząc używając preparatow zawierajacych alkohol - kończy sie zejsciem? Jesli ktos zna odpowiedzi to prosze mi pomoc, wydaje mi sie to ostatecznym wyjściem przez jakis czas dopuki nie "przywykne"

Szpileczka napisał/a:

jak się czujesz syriusz?
z tego co wiem, to esperal, czy anticol są bardziej straszakami. znam wielu alkoholików i przyznam, że ci co stosowali taką metodę zawsze wracali do picia. oczywiście to nie musi być regułą. czy u ciebie w mieście nie ma terapi dochochodzącej. takiej żebyś nie musiała zamykać się w szpitalu?

Dussia napisał/a:

Z tego co widzę to jednak nie jesteś zdecydowana rzucić ten nałóg. Piszesz że nie jesteś gotowa żeby przestać pić przez półtora miesiaca a co dopiero całe życie. Jężeli chcesz rzucic picie to potrzebujesz pomocy i nie ma się nad czym zastanawiać skoro już sama widzisz ze to jest problem. Masz dopiero 19 lat i nie rozumiem jak można było wpakować się w taki stan. Czy ktoś z rodziny wie o Twoim problemie?

Cynicznahipo napisał/a:
Dussia napisał/a:

Z tego co widzę to jednak nie jesteś zdecydowana rzucić ten nałóg. Piszesz że nie jesteś gotowa żeby przestać pić przez półtora miesiaca a co dopiero całe życie. Jężeli chcesz rzucic picie to potrzebujesz pomocy i nie ma się nad czym zastanawiać skoro już sama widzisz ze to jest problem. Masz dopiero 19 lat i nie rozumiem jak można było wpakować się w taki stan. Czy ktoś z rodziny wie o Twoim problemie?

Dokładnie.
Autorko, najpierw podejmij decyzje - chcesz z tego wyjść, albo i nie.
Jeśli nie masz pewności, to nawet nie zaczynaj żadnej terapii, bo nie będzie miała ona sensu.

Polecam wizytę u specjalisty, bo taki problem w tak młodym wieku połączony z takim nastawieniem może się przerodzić w coś jeszcze bardziej poważnego. Idz do AA i tam zapytaj, jakie masz możliwości.

Edit: Swoja droga, gdzie są Twoi rodzice? Masz dopiero 19 lat...

syriusz napisał/a:

Mam tylko mame, ojciec sie zabił jak mialam 8 lat, to nie Tak chce rzucić picie tylko mam bardzo słaba wole i szybko sie poddaje nie mam innego planu po za używaniem straszaka przez jakis czas dłuższy nic dotąd trwała abstynencja, jeden powód czemu pilam bo nie mialam ojca i ten wstyd i zakłopotanie kiedy koleżanki w klasie pytały kim jest twój tata czemu go nie ma albo jak umarł, właściwie wszyscy o to pytali a jak dziecko moze na takie pytania odp? A jako dorosła klamalam, kolejnego możecie sie domyślić, nie umiem sobie powiedziec nie jak juz Jestem w takim stanie chodzę do psychoterapeuty i na grupe aa wierzcie mi ze probuje! To zawsze byl jedyny sposób na odstresowanie odreagowanie mialam kontakt z narkotykami i Niewiem czy to dobrze czy zle ale i od nich nie Jestem uzależniona bo wolalam pic, jest troche ciężko w obecnym czasie to rzucić bo nikt nie czeka na mnie na ta trzezwa mnie, przez jakis czas mi sie udawało wytrzymać bo mialam prace która lubie uciekalam do niej od problemow ale w niej juz tez stracilam swój azyl spokoju, psych gadał ze moim największym problemem jest zachować spokoj i to sprowadza do picia wiadomo każdy ma problemy ale nie potrafię zaznać spokoju zawsze coś mnie dręczy w chwilach rozpaczy mam do wyboru dreczenie sie czarnymi myślami albo napicie sie mam uspokajacze jakieś tabletki ale nie moge brać ich jak ide do pracy, nie mam żadnego pomysłu, chodziłam na terapię ale wgl to do mnie nie przemawialo kobieta tylko patrzyła by mnie odznaczyc i dostać za mnie kase, zanim wgl poznałam swój problem duzo osób mówiło ze mam problem, moja matka niewie oficjalnie ale widziac mnie ilesdziesiat razy pijana napewno sie kapla ze jest problem i ze coś z tym robie kiedy przestalam taka wracać do domu, ale oficjalnie wiedzą 2 osoby z mojego otoczenia, Wiem ze musze powiedziec rodzinie wypełniać kroki ale mi wstyd po za tym w moim domu nigdy nie rozmawiało sie na takie tematy, skoro mama nie umiała mi wytłumaczyć śmierci taty to gdzie tam problem alkoholowy, kiedyś przyznalam sie ze zostałam zgwałcona i ŻAŁUJĘ DO DZIS(!!!!!!!!!!!!!!!) Nie mam celu w życiu, boję sie samotności i ta juz mnie dopadła kiedy rzucalam picie koledzy poszli papa juz nie wrócili, nie mam nikogo

62 Ostatnio edytowany przez Szpileczka (2013-03-20 14:47:02)

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Ja bym ci jednak radziła wybrać terapię na oddziale zamkniętym. Samo AA nie każdemu pomaga. Na pewno pomaga w nie piciu, ale w trzeźwieniu, to już różnie. Rozumiem, że masz pracę, ale żaden pracodawca nie może cię zwolnić, jeśli podejmujesz leczenie. Na takiej terapii odpoczniesz, przemyślisz wiele spraw i przetrwasz najgorszy czas dla zdrowiejącego alkoholika. Dowiesz się jak sobie radzić na każdym etapie zdrowienia. Jakie są zagrożenia itd. 
Nawet ta sytuacja z twoim sponsorem. Mało się o tym mówi na mitingach, ale oprócz 12 kroków i tradycji istnieje jeszcze nie pisany 13 krok, o którym mówi się na terapii. Mam nadzieję, że zrezygnowałaś z jego sponsorowania. On popełnił ten 13 krok. Piszesz, że on nie pije kilka lat, ale czy trzeźwieje? Każdy zdrowiejący alkoholik na początku po odstawieniu jest emocjonalnie praktycznie jak dziecko. Potrzeba bliskiej osoby jest tak ogromna, że wiele osób próbuje romansów właśnie z kolegami, czy koleżankami z klubów. Wielu z dłuższym okresem trzeźwości tego nie robi, bo wie, że to jest zwyczajne wykorzystanie osoby w sytuacji krytycznej, ale niestety jak widać po twoim przykładzie są tacy, co się tym nie przejmują. Przez pierwsze pół roku nie powinno się właściwie tworzyć nowych związków, a już tym bardziej z tego środowiska. Takie zachowanie w 99% grozi zapiciem. Alkoholizm to choroba emocji.
W takich klubach atmosfera jest miła, nikt nikogo nie ocenia, każdy zrozumie, bo przechodził to samo i nie trudno o zauroczenie się kimkolwiek. Wystarczy, że ktoś jest miły i dobry dla początkującego i on może czuć się zakochany. Musisz o tym pamiętać tak działają emocje. Nie wiem, czy składnie to wszystko napisałam, ale chcę ci dać do zrozumienia, że musisz zacząć się leczyć. Tak na poważnie. Gdzieś napisałaś, że nie wyobrażasz sobie nie picia przez długi czas, czy nawet nigdy. Z takim podejściem nie przestaniesz pić. Dla każdego jest to niewyobrażalne. Najważniejsze są 24 godziny. I tego się trzymaj. Dasz radę. Pierwsze kroki już zrobiłaś.

63

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Trzezwienie to bycie ze soba w zgodzie i szczerosci .Jak mozna trzezwiec będac w zwiazku z zonatym facetem.Jak mozna mowic ,ze trzezwieje sie dla kogos,jak mozna obarczac wina kogos ,a siebie wybielac? Autorko postu z tego co piszesz to masz ogromne problemy emocjonalne oraz uczuciowe.Nie wiem jaka jest Twoja droga trzezwienia,ale mam wrazenie ,ze jedziesz na duposcisku.Proponuje terapie i zrobienie porzadku ze swoimi emocjami i uczuciami (alkoholizm to własnie choroba emocji i uczuc)Przestań sie nad soba rozczulac tylko wez do pracy nad soba ,bo inaczej to niebawem popłyniesz.

64

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Malina.m mylisz sie, jakbys uważnie czytała to zobaczylabys ze tamte Posty sa stare moderator przerzucił mi tu nowe posty, a co do milosci do zonatego, wiesz oby Cię to nie spotkalo Tak juz bywa ze kocha sie kogos bez wzgledu na wszystko zreszta co bede pisac jak sie bylo zakochanym to sie wie o co chodzi, to nie ma znaczenia ze on ma zone - serce mowi swoje, nie sadze zeby twoja rada byla taka sluszna, myslisz ze to jest Tak latwo z dnia na dzien Stac sie szczesliwym bo z tego co mowisz na tym to polega rozowwe okulary I laka kwiatow, wgl przypominam ze rowniez zapytalam o anticol na co jeszcze odp nie bylo, ja Wiem do czego Jestem zdolna I gdzie zawinilam, chce sprobowac z lekami bo Wiem ze nie napije sie bo bede sie bac, pisalam juz ze mam slaba wole, depresje ze gdyby nie to to nie wysiadywala bym u psych tylko Tak jak to m.in. tobie najlatwiej powiedziec "nie pij I juz" Tak latwo odciac sie to Niewiem czemu to sie w takim razie nazywa uzaleznienie I skad sie wziely osrodki odwykowe, a tu od razu przypomne nie moge isc na odwyk chce ale to nie wykonalne za duzo spraw ktorych nie moge zostawic na tyle tyg

65

Odp: jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu
syriusz napisał/a:

Malina.m mylisz sie, jakbys uważnie czytała to zobaczylabys ze tamte Posty sa stare moderator przerzucił mi tu nowe posty, a co do milosci do zonatego, wiesz oby Cię to nie spotkalo Tak juz bywa ze kocha sie kogos bez wzgledu na wszystko zreszta co bede pisac jak sie bylo zakochanym to sie wie o co chodzi, to nie ma znaczenia ze on ma zone - serce mowi swoje, nie sadze zeby twoja rada byla taka sluszna, myslisz ze to jest Tak latwo z dnia na dzien Stac sie szczesliwym bo z tego co mowisz na tym to polega rozowwe okulary I laka kwiatow, wgl przypominam ze rowniez zapytalam o anticol na co jeszcze odp nie bylo, ja Wiem do czego Jestem zdolna I gdzie zawinilam, chce sprobowac z lekami bo Wiem ze nie napije sie bo bede sie bac, pisalam juz ze mam slaba wole, depresje ze gdyby nie to to nie wysiadywala bym u psych tylko Tak jak to m.in. tobie najlatwiej powiedziec "nie pij I juz" Tak latwo odciac sie to Niewiem czemu to sie w takim razie nazywa uzaleznienie I skad sie wziely osrodki odwykowe, a tu od razu przypomne nie moge isc na odwyk chce ale to nie wykonalne za duzo spraw ktorych nie moge zostawic na tyle tyg

Ja, po przeczytaniu wszystkich Twoich postów uważam, ze odwyk byłby skuteczny w Twoim przypadku.
"w każdym razie myślałam o esperalu ale wydaje mi sie ze anticol byłby lepszy przede wszystkim dlatego ze znam sama siebie no i wole na wszelki wypadek móc odstawić tabletki niż szarpać sie z wszywka, nie chodzi o to ze z góry zakładam ze będę piła" - własnie dlatego.

Ty nie chcesz przestać. Wciąż bierzesz pod uwagę możliwość sięgnięcia po alkohol. Albo się leczysz, albo nie - tutaj nie ma kompromisów.

Posty [ 1 do 65 z 88 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » jestem zrozpaczona, proszę o pomoc - jestem uzależniona od alkoholu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026