Pinifarina, jesli twoim zdaniem rekacja syna w postaci bicia była adekwatna do tej sytuacji ,bo 6 latka wziela jego zabawke,to "gratuluje" metod wychowawczych.
No az witki opadają jak czytam takie stawanie murem za dzieckiem ktore karygodnie sie zachowało,nazywając to adekwatnym zachowaniem
U mojej rowniez chodzą do klasy takie ancymony, gdzie na zebraniu mamcia wyskakuje w obronie dziecka, ktore uderzylo kolezanke ławke dalej piórnikiem w głowe,tylko dlatego bo mu nie chciala pożyczyc zielonego pisaka ( jak to bylo ostatnio) Wten czas słyszałam, bo on sie zdenerwował,a bo on juz tak reaguje,a bo już taki jest ..cisnienie mi podniosło te tlumaczenie
Moja nie oberwala ,ale jej kolezanka z ławki.
Obys sie nie zdziwila ze nastepnym razem tamtej dziewczynki reakcja bedzie takze o wiele bardziej dotkliwie adekwatna gdy twoj znow ponownie do małej z łapami wystartuje
alutka,fakt ,krzyczec nie powinna obca kobieta na twoje dziecko(bo nie tędy droga) ale zwrocić uwage tak.
Postaw sprawe jasno że od karcenia czy slownego czy innego jest ojciec od tego.
Jednak dziecko gdy przebywa w ich wspolnym domu,takze musi jakies normy zachowawcze pokazać,i nie moze byc tak że po żonie ojca jezdzi jak sie da ,a ona nie ma prawa sie odezwac, lecz głownie ojciec powinnien byc tym reagującym i przywołującym dziecko do porządku,a nie odwrotnie
BTW: czemu piszesz tutaj o jednym dziecku, jak rzekomo masz 4 ?tak napisalas w innym watku.
Cos sie kupy nie trzyma.A z pozostałą trójka to jak jest?bo nie wspominasz o nich,tylko jak w tym temacie ,piszesz ze jestes mamą 3 latki i to na tyle ,i jako jedyna odwiedza twojego bylego 
Oj nieźle sie teraz zagmatwałas 