netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

16 odpowiedzi20 848 wyświetleńzałożony przez cupcake, 28.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

Cześć moje net babeczki.



Mam problem nie od dziś nie od wczoraj. Próbowałam już szukać pomocy w necie, ale jak czytam porady "zabierz ją na basen" to mnie skręca.

Pokrótce określę problem. Zaczęło się dość wcześnie, no w wieku 2 lat potrafiła w parku uciekać i nie reagować na wołania. Zakupiliśmy puszorek i chodziła na smyczy jak piesek. W domu, zawsze dużo mówiła, wszędzie jej było pełno, drzwi do łazienki czy sypialni z dokumentami musiały być zamknięte na klucz, żeby nie poniszczyła. Nigdy po sobie nie sprzątała, w wózku wytrzymywała pół godziny. Z jedzeniem był problem, ponieważ co łyżkę trzeba było upominać. "córcia jedz, córcia jedz" apetyt ma i miała tylko zapominała że musi zjeść.
Z przedszkola przyszły pierwsze sygnały (córcia miała prawie 4 latka) , że nie chce siedzieć na miejscu, że nie kończy zadań, że rezygnuje przed czasem, chodzi po "klasie" setki razy korzysta z toalety, nie sprząta po sobie, podskakuje
Poszła do szkoły zaczęły się sygnały, ze się nie skupia, nie robi zadań, robi brzydkie miny, rozmawia, brzydko się zachowuje ogólnie, rozprasza inne dzieci.

W zeszłym roku miała robione badania pod kątem ADHD. Po kilkunastu spotkaniach z psychologami, testami, obserwacjami (na tych spotkaniach zachowywała się wzorowo...) stwierdzono, że to nie ADHD. Psycholog dwa dni obserwował jej zachowanie w szkole.

Diagnoza "full of live"  czyli charakter.

Córcia ma o 3 lata młodszego brata. smile

Wiele mam sugeruje mi zaniedbanie córki po przyjściu na świat synka, ale taka sytuacja nie miała miejsca, bo wiele osób uczulało mnie na tym punkcie, żeby nie odsunąć od siebie córci. Rozpieściłam ? sad


Mieszkamy w Irlandii, jesteśmy tutaj sami, więc dzieci mają tylko nas i siebie.


Do tej pory siedziałam w domu, bo koszty przedszkola dla syna i opieka po szkole dla córki są tutaj bardzo drogie. Syn od września idzie do przedszkola na 3 godziny bezpłatnej opieki , w związku z tym zaczęłam szukać pracy.

Ostatnio byliśmy na wyjeździe z mężem ( wieczór- 8 godzin) dzieci zostawiliśmy znajomej, która miała być opiekunką dla dzieci w takich właśnie nagłych potrzebach.
Żeby szukać pracy też muszę gdzieś synka zostawić, więc dzwonię do opiekunki a ta mi mówi, że musi być ze mną szczera i że z synkiem może zostać, ale z dwoma niestety nie. Przyczyna: zachowanie córki

Kiedy córka jest w szkole syn zachowuje się normalnie, zajmuje się sobą sam, przychodzi do mnie z kolorowankami, pomaga mi przy sprzątaniu czy gotowaniu, bawi się, jest ok. Kiedy jedziemy po córkę do szkoły , "zaczyna" się już w samochodzie. Ona go zaczepia, robi do niego głupie miny, zeza, dotyka go, klepie a ten bardzo głośno daje znać, ze sobie tego nie życzy. Upominam córkę, za pół minuty jest to samo, więc po 5 minutach zatrzymuję samochód żeby uspokoić córkę. Ta zaczyna płakać, "że nie chciała" Syn czerwony ze złości ja tracę głos, bo w końcu zaczynam się drzeć. Mamy jeszcze 5 minut do domu. Sytuacja powtarza się jeszcze dwa razy. Dojeżdżamy do domu, córka pół godziny zdejmuje uniform szkolny. Przy czym ze dwa razy popycha brata, zabiera mu zabawki lub rujnuje "dzieło" z klocków. Przy tym biega wydaje dźwięki "bua ble ble uuuu baga bubu" coś w tym stylu robiąc zeza lub wywalając cały język. Upominam pokazuję lustro i czy się sobie podoba, córka zaczyna płakać i już nic do niej nie dociera.
... i tak dzień w dzień


Córka tak samo zachowuje się u opiekunki, poza tym go bije. Przy mnie tego nie robi. Kiedy bawią się na dworze zaobserwowałam, że go bije pięścią po głowie, lub klepie i popycha, zabiera mu zabawki, rozwala domek z piasku. Wygląda to tak jakby była zazdrosna, że on się ładnie bawi.  Z rok temu tego nie robiła, nie zabierała mu nic, nie przeszkadzała. sad Mimo iż syn jest młodszy nie faworyzuję go. Każde ma swój pokój jak coś robimy- robimy razem, córka odrabia lekcje syn w tym czasie śpi. Córka nie ma powodów do zazdrości.

W szkole też zachowuje się skandalicznie. Wstyd mi po nią jechać, bo skacze jak małpka krzyczy wywala język i ryczy.


Na gorąco zaczynam rozmawiać o jej zachowaniu, wtedy ona zaczyna płakać, na pytanie dlaczego tak się zachowuje, ona odpowiada "nie wiem" Obiecuje poprawę, przeprasza, ale to tylko słowa.
Miesiąc temu wracaliśmy samolotem do Irlandii i to był horror. Córka miała telefon z gierkami, żeby się zająć, siedzieliśmy z mężem oddzielnie aby nie wzmagać zachowań córki, ale i to nic nie dało. Wstawała, skakała po siedzeniu, kopała siedzenie przed sobą i używała bardzo brzydkich słów. Obca pani w końcu zwróciła jej uwagę," dziecko jak ty brzydko mówisz, jak nieładnie się zachowujesz, a taka ładna dziewczynka".... nic nie pomogło. Mąż bez przerwy ją upominał ale to nic nie pomagało sad



Teraz z drugiej strony. Córcia jest kulturalna w mowie jeżeli mogę tak nazwać. Mówi: dzień dobry, przepraszam, proszę, Odpowiada na pytania obcych typu jak się masz, jak masz na imię, ile masz lat "O jaka grzeczna dziewczynka"   , po chwili czar pryska sad
bardzo ładnie pisze, rysuje ( nie koloruje), ładnie czyta. Wierszyki na pamięć to dla niej nie problem. Ma wyobraźnię i ją wykorzystuje np robiąc kartki urodzinowe dla przyjaciół ze szkoły.

Z zajęć: Raz w tygodniu córka jeździ na zajęcia z hurlingu (taka irlandzka odmiana gry palanta) i raz w tygodniu jeździ na basen. Zajęcia z pływania ma albo w ramach nauki ze szkoły, bądź jedziemy całą rodziną.
Bardzo chętnie chodzi do szkoły, w sobotę jest płacz. Ze sprzątaniem u niej różnie, są dni że w 15 minut wysprząta pokój a są dni, ze tego nie zrobi. płacze skacze, stęka, porządki zajmują jej 3 godziny albo nie sprzątnie wcale. Podobnie jest z odrabianiem lekcji. Jednego dnia robi to ze śpiewem na ustach następnego wyszukuje innych zajęć, śpiewa, rysuje na karteczkach, siadam z nią a ona zaczyna płakać, że ją rozpraszam.
Tak jak już wspomniałam przedszkola są tutaj drogie, to są koszty rzędu 150 euro na dziecko  przy standardowej płacy 300 euro. Dlatego ja wciąż siedzę w domu.

Musze też zacząć pracować na swoją emeryturę, siedzę w domu już 7 lat, więc doszliśmy z mężem do porozumienia i nawet jak bedę pracowała tylko na wydatki przedszkolne to jednak pójdę do pracy.

Planowałam dać syna do tej samej szkoły ale zaczynam się zastanawiać czy to nie będzie błąd. Oddzielnie to tylko ona dostaje małpiego rozumu, syn jest spokojny, bawi się tak jak inne dzieci, ładnie je przy stole, sprząta zabawki. Syn od pół roku chodzi raz w tygodniu na 5 godzin do przedszkola i nie ma zastrzeżeń do jego zachowania. Wchodzę po niego grzecznie się bawi, lub koloruje przy stole z innymi dziećmi.

Jeżeli dostanę pracę teraz, to będę musiała oddać dzieci na cały dzień do przedszkola i obawiam się zachowania podobnego jak u opiekunki, czyli że ona będzie go biła dokuczała a on będzie bardzo głośno i wyraźnie protestował.



Proszę o pomoc! jak mogę wpłynąć na zachowanie córki, jakich argumentów użyć aby ją wyciszyć, uspokoić? Nie jedzą produktów "nakręcających, wysokoenergetycznych"


Oraz czy dać dzieci do oddzielnych przedszkoli na wakacje ?


To nie są jakieś tam moje wygórowane ambicje względem dziecka, ale widzę jak zachowują się inne dzieci i widzę, że nikt z nią nie może wytrzymać sad


Nie wiem jak na nią wpłynąć, Postawienie do kąta nic nie daje, stoi i płacze, samotne przebywanie w pokoju też nie pomaga, kary typu, że nie wyjdzie na dwór tez nic nie daje, zabawek nie kupowaliśmy już dawno. Za każdą dobrą rzecz i zachowanie jest chwalona, ale zaraz jej zachowanie przekracza wszelkie granice, ja zaczynam płakać z bezradności, syn płacze a córcia biega wariuje.

Mąż pracuje od rana do wieczora, jego obecność nie wpływa na zachowanie dzieci. Jak w niedzielę np pojadę do miasta na zakupy ( z dziećmi się nie da bo wstyd, wszyscy zaczynają nas obserwować, dlatego nie ma sensu zabierać je do sklepu), to z tatą zachowują się tak samo jak ze mną.


POMOCY !!! Poradźcie coś moje drogie

2

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

przeraża mnie to, że wstydzisz swoich dzieci.

3 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-04-28 12:00:08)

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

O rany.
Twoja córcia jest żywym dzieckiem, jak widać, ale tez niegrzecznym - tutaj tylko konsekwencja i cierpliwość mogą coś zdziałać.
Za złe zachowanie kara, za dobre nagroda. Jak się drze - zostawić ja w pomieszczeniu, wyjść, niech się uspokoi. Niech Cie nie boli jej płacz, bo najczęściej to płacz histeryczny, którym córka próbuje Ciebie zmanipulować, niech sobie płacze do woli, krzywda się jej nie dzieje.

A propos przedszkola - dałabym dzieciaki do osobnych przedszkoli.


lexi260189 napisał/a:

przeraża mnie to, że wstydzisz swoich dzieci.

A może byś coś doradziła, tak dla odmiany?

4

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

Skoro do niedawna Twoja córka była spokojną, grzeczną i nie przejawiała takich niepokojących i denerwujących zachowań, to znaczy, że nauczyła się "być niegrzeczną". Zachowując się w ten nieakceptowany sposób, ma spore korzyści. Jakie? Uwagę dorosłych.  smile Co z tego, że jest to uwaga negatywna, ważne, że jest. Zachowując się jak "wariat" ma zagwarantowane, że będzie w centrum uwagi. Jest w centrum uwagi wielu osób. Dzięki temu to ona jest ważną, to jej dorośli poświęcają czas, to nią się zajmują, to o niej mówią. Czy byłaby tak widoczna dla wszystkich, czy wszyscy tak dużo poświęcaliby jej uwagi, gdyby zachowywała się jak brat? Wątpię. hmm

Co zrobić?
Odebrać jej swą uwagę, gdy zachowuje się niezgodnie z wymaganiami. Zostawić, bojkotować, ignorować. Bawić się z nią, poświęcać jej czas, gdy "jest grzeczna". Gdy bije brata, zająć się bratem - ofiarą przemocy, nie zaś jej - sprawcy.

Zmienić swój sposób myślenia o uczuciach, które przeżywa córka. Ona może być zazdrosną o brata, mimo braku, Twym zdaniem, powodów.

5

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

Może mała próbuje swoim zachowaniem zwrócić Twoją uwagę. Widzi, że reagujesz dopiero wtedy gdy robi coś złego.
Mam wrażenie, że organizując czas dziecku zapominasz o tym, że Ty też powinnaś z nim spędzać czas. Spróbuj znaleźć chwilę tylko dla niej i pobaw się z nią. Razem rysujcie, układajcie klocki, śpiewajcie itd.
Dla mnie jej zachowanie to wołanie "Mamusiu bądź ze mną".

6

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?
Cynicznahipo napisał/a:

O rany.
Twoja córcia jest żywym dzieckiem, jak widać, ale tez niegrzecznym - tutaj tylko konsekwencja i cierpliwość mogą coś zdziałać.
Za złe zachowanie kara, za dobre nagroda. Jak się drze - zostawić ja w pomieszczeniu, wyjść, niech się uspokoi. Niech Cie nie boli jej płacz, bo najczęściej to płacz histeryczny, którym córka próbuje Ciebie zmanipulować, niech sobie płacze do woli, krzywda się jej nie dzieje.

A propos przedszkola - dałabym dzieciaki do osobnych przedszkoli.


lexi260189 napisał/a:

przeraża mnie to, że wstydzisz swoich dzieci.

A może byś coś doradziła, tak dla odmiany?

A może nie mam takiego obowiązku ?

7

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

Lexi, nie masz obowiązku doradzania na forum. Ale masz obowiązek zapoznać się z regulaminem. A w nim jest napisane, że jeśli ktoś nie ma nic do powiedzenia w danym temacie to niech się powstrzyma od wypowiadania. Teraz robisz zwyczajny off-top.
Proszę o powrót do właściwego tematu wątku

8

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?
Wielokropek napisał/a:

Skoro do niedawna Twoja córka była   spokojną, grzeczną i nie przejawiała takich niepokojących i denerwujących zachowań, to znaczy, że nauczyła się "być niegrzeczną".

nie nie nie. Napisałam, że problem nie jest od dziś ani od wczoraj. Córka poszła do przedszkola jak miała 3,5 roczku ( tutaj w Irlandii zgodnie z terminem) i stamtąd przyszły pierwsze sygnały. Ona odkąd zaczęła stawiać pierwsze kroki broiła, ale dla mnie też było "dziecko jest żywiołowe"


Zastanawiam się nad tą "uwagą", ale na prawdę ja cały dzień jestem w domu więc poświęcam się dzieciom. Myślałam, też czy oby nie za bardzo przeginam z tą ingerencją w "dziecięce sprawy".

Skoro ona jednak chce na siebie zwrócić uwagę, np w banku ostatnio usiadła na podłodze, wydawała z siebie dziwne dźwięki imitujące prykanie. Darła kartki przewracała oczami i machała rękoma... Zwracam jej uwagę, ze tak nie można, żeby się uspokoiła.
Ludzie się na nią patrzą... co mam stanąć i poprosić ludzi, żeby nie zwracali na to uwagi ?

Nie mogę np u znajomych  ignorować takiego zachowania. Wystarczy spojrzeć na to z drugiej strony. Przychodzi do Was znajoma, która ma takie dziecko. I ono biega rozwala a mamusia nic, bo ignoruje  ..... ??? no właśnie.

Czytałam temat na innym forum więc linka wstawić nie mogę i właśnie znajoma bezdzietna wypowiadała się o córce znajomych, która zachowywała się podobnie do mojej.
I oczywiście głosy: "nie pozwól sobie na coś takiego", "skoro matka nie reaguje zwróć jej uwagę" jednym słowem, "pojechano po rodzicach tamtego dziecka"



ojciec piotr ona jest wciąż przy mnie, chyba muszę zacząć organizować czas tylko dla niej właśnie, żeby pobyła sama ze sobą....

gdzieś tu musi być "przyczyna" ...  gdzieś musi być ten okruszek, który uwiera i jest przyczyną....

cyniczna hipo chyba tak właśnie zrobię z tym przedszkolem, chyba że mają oddzielne grupy, bo 3 lata to spora różnica.

9

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

Czym innym jest bycie żywiołowym, czym innym bycie agresywnym.

Twoja córka jest myślącym dzieckiem; daj jej wybór: albo podczas wyjścia zachowuje się zgodnie z Twymi oczekiwaniami, albo jej wyjście, w którym daje popis, jest ostatnim wyjściem z Tobą.
Zdanie "tak nie można się zachowywać" jest, wybacz, bezsensowne. Pokazała Ci wyraźnie, że tak może się zachowywać.
Póki co, Twoja córka nie ponosi żadnych konsekwencji swego zachowania, ponosisz je Ty (wstydząc się). Może pora, by to zmienić? Ale tzw. smrodek dydaktyczny ("nie wolno", "nie powinnaś") nie jest żadną konsekwencją dla siedmiolatki: Twoje pretensje wpuści jednym uchem, wypuści drugim.
Nie można ignorować jej zachowania? Można. Oczywiście, nie w czyimś domu - wówczas konsekwencją jest usunięcie jej z towarzystwa. We własnym domu możesz wyjść z pokoju, możesz ją z pokoju wyprowadzić. Przedstawienie nie odbywa się, gdy nie ma widzów; jest choć jeden widz, jest spektakl.

10

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

Nie powiem Ci jaka jest przyczyna, ale podrzucę pomysł eliminacji takich zachowań jak w banku.
Bo mam w domu taki sam przypadek, w tym samym wieku smile
Otóż wypróbowałam, że żadne kary, nagrody, tłumaczenie (w miejscu publicznym to dość trudne) nie zdają egzaminu. W przypadku mojej córki sprawdza się wyłącznie profilaktyka. Więc jeśli gdzieś wychodzimy to dbam o to, żeby cały czas miała zajęcie. Najczęściej wymyślam jakieś gry i zabawy słowne. Kiedy dziecko jest zajęte szukaniem w otoczeniu rzeczy na literę "B" to nie może jednocześnie wymyślać co zrobić, żeby doprowadzić mnie do białej gorączki smile W tramwaju np. każę jej wyglądać przez okno i szukać 3 różowych samochodów. Jak znajdzie to zmieniam kolor. Tak można przejechać wiele przystanków z dzieckiem przyklejonym do szyby, bo różowych samochodów wiele nie jeździ...

11

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

Moim zdaniem córka za wszelką cenę chce zwrócić na siebie uwagę, dokucza bratu bo jego chwalicie i nie krzyczycie na niego rozumie, że nie macie powodu ale ona to inaczej odbiera, a może by ją tak zwyczajnie zmęczyć, zapisać na jakies zajęcia ruchowe co dzień po szkole, nie wiem karate, judo coś po czym nie będzie miała siły rozrabiać, tak było z moim kuzynem, miał tyle energii, że nawet się skupić nie potrafił, jak jego matka juz nie dawala rady to co dzień po szkole miał jakieś zajęcia, waracał zmęczony fizycznie i nie dokazywał. Co do przedszkola oddzielnie moim zdaniem.

12 Ostatnio edytowany przez cupcake (2013-05-01 15:49:41)

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

Bardzo Wam dziękuję za rady

Macie racje, to z pewnością chęć zwrócenia uwagi.

Chetnie bym ją zapisała na jakieś zajęcie ale mieszkamy daleko od miasta, więc jest to niemożliwe. Szkoła organizuje trening oraz pływanie. Pewnie, ze to nie tak dużo, ale zawsze już coś.
Kiedy pójdę do pracy ona pójdzie do klubu after school, miejmy nadzieję, że tam "się wybawi"

Fajny sposób na różowe samochody vinnga smile W związku że jest tutaj mało samochodów, będzie wypatrywać np czarnych owieczek smile Dziękuję. Nigdy bym na to nie wpadła big_smile


Ale powiem Wam, że siłą rzeczy musiałam dac ich razem do jednego przedszkola na jeden dzień i było super. Dużo dzieci pełno zabawek. Zatem to chodzi o tę uwagę.

13 Ostatnio edytowany przez kalimali24 (2013-12-13 18:57:10)

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

Szukałam z nie pewnością lecz cieszę się że jednak istnieją ludzie o podobnym problemie !
Czytając twój opis miałam wrażenie że czytam o swojej rodzinie o zachowaniach córki i syna przeżywam dokładnie to samo!!!!!!!
Moja córka ma 6 lat chodzi do zerówki jej zachowanie jest.....brak określeń! To nie jak niektórzy piszą że jest niegrzeczna {potrafi być  ona wpada na dziwne pomysły jest ruchliwa szybko wszystkim się nudzi nie ma poczucia wstydu nie widzi problemu w tym ze ktoś jej mówi że robi zle  Wysyłają mnie do psychologa a ja wiem ze to nic nie do ona jest inteligentna w nowej sytuacji zaprezentuje się rewelacyjnie i podobnie usłyszę ze to taki jej charakter!

14

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

Dokładnie tak jak mówisz. U psychologa zachowuje się wzorowo. Robia na mnie takie oczy. "Co Pani chce???"
"To proszę zadzwonić do szkoły i zapytać co oni chcą ...."

15

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?
cupcake napisał/a:

Dokładnie tak jak mówisz. U psychologa zachowuje się wzorowo. Robia na mnie takie oczy. "Co Pani chce???"
"To proszę zadzwonić do szkoły i zapytać co oni chcą ...."

Nie wiem jak u Ciebie z czasem, ale proponuję córkę zmęczyć codziennie. Ona ma definitywnie za dużo energii i nie ma jej gdzie rozładować. 2x w tygodniu jakies zajęcia dodatkowe to za mało. Poza tym postaraj się wyznaczyć czas tylko dla córki, np raz w tygodniu wychodzicie gdzieś tylko we dwie, albo robicie coś tylko we dwie. Dwa- trzy razy w tygodniu poświęcaj jej godzinę i tylko jej.
Dla mnie to brakuje jej uwagi i ma za dużo energii. Wymuszanie na dziecku w tym wieku obietnic i pytanie "czemu to robi" jest bez sensu, bo ona sama nie wie do końca czemu się tak zachowuje. Wiem, bo mam siostrzeńca, który robił DOKŁADNIE to samo.

16

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

Witam,

mam dzieci w podobnym wieku córka 7 lat i syn 4 lat. Tą sytuację jest dokładnie taka sama jak moja. Sama szukam pomocy , bo nie wiem jak mam dotrzeć do córki . Jak jest sama zachowuje się wzorowo natomiast jak pojawi się jej brat , który  ma 4 lata zaraz zaczyna się kopanie, przewracanie , bicie go potem mówi , że nie chcący go kopie i płacze , że już nie będzie tak robiła za 10 minut robi to samo. Zwracam jej uwagę ale to działa tylko na chwile potem robi to samo  mówi , że chce być grzeczna ale nie wie dlaczego robi żle.

17

Odp: Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?
aldonkasoltysiak napisał/a:

Witam,

mam dzieci w podobnym wieku córka 7 lat i syn 4 lat. Tą sytuację jest dokładnie taka sama jak moja. Sama szukam pomocy , bo nie wiem jak mam dotrzeć do córki . Jak jest sama zachowuje się wzorowo natomiast jak pojawi się jej brat , który  ma 4 lata zaraz zaczyna się kopanie, przewracanie , bicie go potem mówi , że nie chcący go kopie i płacze , że już nie będzie tak robiła za 10 minut robi to samo. Zwracam jej uwagę ale to działa tylko na chwile potem robi to samo  mówi , że chce być grzeczna ale nie wie dlaczego robi żle.

Ewidentnie jest zazdrosna o młodszego brata.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » Moja niespełna 7 letnia córka zachowuje się jak "wariat". Co robić ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026