nie mam już siły... zostałam bez pracy... gdyż jak stwierdził mój pracodawca za dużo byłam na zwolnieniu, ale jak nie być gdy syn ciągle chory... jestem z nim sama. kredyt nie spłacany, mieszkanie zadłużone, a komornik puka do drzwi, jak iść do pracy syna zostawić na 12 godzin a z kim na opiekunkę mnie nie stać. gazownia, wodociągi wszyscy grożą że odetną. do rodziców wrócić nie mogę gdyż sami ledwo ciągną bo mieszkają w małym mieście gdzie z praca ciężko. ojciec dziecka płaci jakieś grosze na dziecko.... już mi się żyć odechciewa
Podobne tematy
Trudno cos poradzic w takiej sytuacji. To niestety polska rzeczywistosc. Mloda samotna matka nie ma wiekszych szans na prace,jak dziecko choruje to wiadomo ze do przedszkola nie pojdzie. Ojciec dziecka,jak piszesz placi grosze. Opieka spoleczna tez grosze. Jestem z toba,trzymaj sie jakos. Poradzic nie potrafie ale wspieram duchowo
Zażądaj podniesienia alimentów + regres.
A nie myślałaś o wyjeździe za granicę do pracy? Ja mam podobną sytuację (kredyt) i mam męża. Ale jakoś ciągniemy.
5 2012-10-30 18:36:52 Ostatnio edytowany przez Arekusandora (2012-10-30 18:38:13)
Bardzo mi Ciebie żal. Spróbuj zawalczyc o wieksze alimenty od ojca dziecka!! nie daj się. Mężczyzna musi tez utrzymywać dziecko! Zacznij od tego. Poproś rodziców o jakąś pomoc, nie chodzi mi o materialną ale o wsparcie duchowe. nie poddawaj się. Raz na wozie, raz pod wozem. Trzymaj się cieplutko
Poproś rodziców o jakąś pomoc, nie chodzi mi o materialną (...) nie poddawaj się.
Albo właśnie o opiekę nad dzieckiem, skoro takie chorowite, że praktycznie do przedszkola nie chodzi? Spokojniej będziesz mogła pracować. Życzę sił
oczywiście!! mężczyzna ma taki sam obowiązek opieki nad dzieckiem!!
I ja napiszę to co poprzedniczki, postaraj się o większe alimenty.
Poproś rodziców o pilnowanie małego, a może ktoś z rodziny lub właśnie ojciec dziecka?
Trzymam kciuki.
a czemu facet płaci grosze
musisz , tak mi wydaje , przydusic ojca dziecka, rozejrzec sie dookola czy nie ma jakiejs sasiadki., ktora by ci pomogla przy chorym dziecku, jestes jedynaczka??? moze dziecko do rodzicow zawiesc i szukac nowej pracy, ale nie zalamuj sie....ja w takim gownie siedzialam i myslalam czy ja to przezyje??rozmwiaj z instytucjami, gdzie zalegasz z rachunkami i naswietlaj sprawe, ale ojciec dziecka powinien was wspomoc...na nic nie patrz, tylko staraj sie wyprostowac sprawy....powodzenia
DAga80 wyobrażam sobie jak ci ciężko ale nie możesz się poddać masz dziecko któremu jesteś potrzebna a my kobiety zwykle czerpiemy siłę dla nich tak więc głowa do góry pamiętaj zawsze "po pochmurnym dniu wyjdzie słońce "dasz rade a przecież wiesz że warto