Witam moze któras z Was ma podobny problem co ja.Mam 32 lata 2je dzieci,córka ma 10 lat synek 4latka,jestesmy z mezem 10 lat po slubie.Nie wiem co robic maz traktuje mnie jak sprzataczke praczke i ku,,,w lózku.Ja obecnie pracuje po 12 godz ,przychodze z pracy zmeczona ,pracuje fizycznie.Od meza nie mam zadnej pomocy .od kiedy maz przychodzi z pracy a konczy o 17 je obiad i nie obchodzi go nic innego tylko laptop i jego gry ma 33 lata .Mi brakuje slów,gdy prosze go zeby sie zmienil ,bo tylko gra mu w glowie to zaczynaja sie kłótnie,wyzywa mnie od pustaków nierobów gdzie ja pracuje,sprzatam i zajmuje sie dziecmi)kaze mi cytuje-wypierdalaj mi stad to moje mieszkanie,to najbardziej boli bo ja nie mam dokad isc rodzice mnie nie przyjma nie wiem co robic zarabiam okolo 2 tys czasem mniej nie wiem czy dalabym rade wynajc mieszkanie oplacic przedszkole ,ubrac dzieci i wyzywic.Tak wiem alimenty ,ale to pewnie tez troche by trwalo zanim bym je dostala.Jestem zalamana ,wczoraj przy klótni uderzyl mnie przy synku ,nie chce zeby moje dzieci to widzialy i przez to przechodzily.Zyc mi sie odechciewa ,ale dla moich dzieci zrobie wszystko pomózcie prosze.
Podobne tematy
Ktoś podawał kiedyś stronę instytucji, która pomaga w takich przypadkach kobietom. Może ta osoba się tutaj odezwie, ja nie mogę tego odszukać.
Witam moze któras z Was ma podobny problem co ja.Mam 32 lata 2je dzieci,córka ma 10 lat synek 4latka,jestesmy z mezem 10 lat po slubie.Nie wiem co robic maz traktuje mnie jak sprzataczke praczke i ku,,,w lózku.Ja obecnie pracuje po 12 godz ,przychodze z pracy zmeczona ,pracuje fizycznie.Od meza nie mam zadnej pomocy .od kiedy maz przychodzi z pracy a konczy o 17 je obiad i nie obchodzi go nic innego tylko laptop i jego gry ma 33 lata .Mi brakuje slów,gdy prosze go zeby sie zmienil ,bo tylko gra mu w glowie to zaczynaja sie kłótnie,wyzywa mnie od pustaków nierobów gdzie ja pracuje,sprzatam i zajmuje sie dziecmi)kaze mi cytuje-wypierdalaj mi stad to moje mieszkanie,to najbardziej boli bo ja nie mam dokad isc rodzice mnie nie przyjma nie wiem co robic zarabiam okolo 2 tys czasem mniej nie wiem czy dalabym rade wynajc mieszkanie oplacic przedszkole ,ubrac dzieci i wyzywic.Tak wiem alimenty ,ale to pewnie tez troche by trwalo zanim bym je dostala.Jestem zalamana ,wczoraj przy klótni uderzyl mnie przy synku ,nie chce zeby moje dzieci to widzialy i przez to przechodzily.Zyc mi sie odechciewa ,ale dla moich dzieci zrobie wszystko pomózcie prosze.
Kobieto jestes jeszcze młoda dasz sobie rade,wiem że łatwo jest komus mówic,podam ci swuj przykład:miałam 38lat 18-letnią córkę i 11-letniego syna,córka była z pierwszego małżeństwa.Przez 14 lat żyłam w tazwanym toksycznym związku,byłam bita,poniżana,wyzywana itp,itd....wiem że ciezko jest odejśc ja byłam na tyla wygrana ze mam swój dom więc to on musiał sie wyprowadzić.Ale wież mi ze nie było łatwo ponieważ zostałam bez kasy,telewizora,komputera,samochodu,wymiutł wszystko i ja mu jeszcze pomogłam sie pakować zeby tylko sie wyniusł.ale to sa zeczy tylko materialne po mału mozna dojsc do wszystkiego,dzisiaj mam 41 lat,od lutego jestem szcześliwa mężatką,córka jest już na swoim i za miesiąc zostane babcią.Nie zawsze jest rózowo ale wiem że warto zostawic to co jest złe.Zycie jest bardzo krótkie,masz dla kogo zyć a uwież mi ze dzieci nie będa szczęśliwe w takim domu gdzie mama chodzi smutna.życze ci wytrwałości i powodzenia.
Ciesze sie ,ze Tobie sie udalo,masz racje nie ma co sie uzalac mam dzieci zrobie to dla nich ,moze nie bedzie lekko z kasa,ale bede szczesliwa i dzieci.Ja tez zostane bez niczego w sumie,ale najwazniejsze istotki w moim zyciu beda przy mnie:)Dzis npmój brat przyszedl do mnie na kawe i zadzwonil maz co robie ,jak odpowiedzialam ze pije z bratem kawe to sie wydarl do sluchawki cytuje:a na ..uj on przychodzi co on k,,,wa domu wlasnego nie ma?myslalam ze sie ze wstydu spale bo bylo go slychac.Sciagnelam dzis aplikacje do telefonu -dyktafon ,bo nie mialam od dzis dopóki sie nie wyprowadze bede go nagrywac.Zaraz 17 ,zacznie sie znowu dyrygowanie i nygowanie,sil mi brakuje/