To ja również napisze własną teorie na ten temat. Niestety nie czytałem żadnych książek, ani tez nie oglądałem filmów na ten temat.
Każdy z Nas posiada własne marzenia, pragnienia, cele, które w życiu chce osiągnąć. Czasem są one większe czasem mniej, ale dotyczą tak naprawdę nas samych. Dlaczego głównie tylko nas one dotyczą? Gdyż zanim staliśmy się materialna osobą, "bytem", byliśmy zwykła świadomością spójną, która tak naprawdę nie mogła siebie zobaczyć w lustrze, dotknąć, "poczuć". Byliśmy takim duchem, który wiedział, że istnieje, a jednocześnie nie potrafiliśmy tego udowodnić. Brak materialności w Nas, czegoś co sprawiałoby uczucie, że jesteśmy, istniejemy. Nieśmiertelnością, która tak naprawdę nie istniała. Stąd też zaczęły pojawiać się w tej "świadomości" pragnienia, które z czasem rodziły się na Ziemi pod postacią ludzi. Z tejże świadomości, zaczęły wyłamywać się osobowości, które chciały tworzyć materialną postać, która zarówno będzie nieśmiertelna i która będzie czuła, że istnieje, będzie miała dowód na to. Zanim staliśmy się ludźmi, wiedzieliśmy wszystko o świecie, byliśmy i wciąż jesteśmy Bogiem wszystkiego. To co Nas otacza, to tak naprawdę my stworzyliśmy, ale nie jako ludzie, tylko jako wspólna świadomość, która tworzy dom dla naszych materialnych ciał. Czy nie zastanawiało Was kiedykolwiek, dlaczego prawie wszyscy ludzie na świecie widzą świat tak samo ? Dlaczego trawa jest zielona, niebo niebieskie ? (Nie mowie o daltonistach, bądź innych chorobach, które zaburzają tę harmonie ?). Nie twierdze, że są Oni gorsi od nas. Prawda jest taka, że nikt z Nas nie widzi świata takiego jaki chcemy stworzyć będąc świadomością. Cierpimy, gdyż podczas powstania w tym świecie, wiemy jak On ma wyglądać, niestety mózg ludzki nie jest w stanie przyjąć tak ogromnej wiedzy, będąc niemowlakiem przez co uczymy się wszystkiego na nowo. I tutaj pojawia się błędne koło, które się toczy latami, wręcz milionami lat. Naszą ułomnością, która w końcu zostanie przełamana przez jedną osobę, która wskaże Nam drogę. Teraz pytanie, dlaczego jako jeden "Bóg", czyli nasz spójny duch nie stworzymy tego od razu? Odpowiedź jest na to wręcz banalna. My to już tworzymy, tylko dla Nas nie ma czegoś takiego jak poczucie czasu. Nie ma sekund, minut, godzin, lat.. Wszystko jest ewolucją, która dąży do perfekcji. Ta jedna osoba, która wskaże nam drogę, pojawia się pod postacią doświadczeń, nie tyle co naszych osobistych, co również innych ludzi w naszym otoczeniu. Uczymy się, ciągle dążymy do perfekcji, dlatego wyznaczamy sobie cele do osiągnięcia, robi to nasza świadomość.
Nasza dusza i ciało jest jak komputer, który potrzebuje odpowiednich komponentów, aby dobrze działało. Tworząc robota nie damy mu emocji, gdyż nie posiada duszy, aczkolwiek możemy go nauczyć pewnych zachowań na podstawie doświadczeń, które zdobyliśmy na przestrzeni lat. Dna, to nic innego jak doświadczenia, które są przekazywane z pokolenia na pokolenia.
Każdy z Nas jest duszą, która rodzi się z pragnienia. Jedni bardziej się przebudzają, inni mniej. Zobaczcie, że w czasie wojen jeden człowiek, jego idea, potrafi doprowadzić, że pójdą za Nim miliony. Cel, który w głębi duszy chcemy osiągnąć sprawia, że jednoczymy się wspólnie, ale posiadając również własne "ja", dowód, że istniejemy.
Naszą świadomość można porównać do snu, widzieliśmy coś ale tak naprawdę tego nie czuliśmy, stąd też nasze pragnienie urzeczywistnienia tego. Z miłością jest identycznie. Szukamy idealnego partnera, z którym chcemy stworzyć przyszłość, dążymy do perfekcji, raz lepiej raz gorzej, ale ze wszystkiego czerpiemy doświadczenie, które zbiera się w jedną całość (taka biblioteka), która jest przekazywana dalej.
Dlaczego niektórzy ludzie widzą duchy, np. babci ? Gdyż za życia tworzymy z nimi bardzo emocjonalna wieź, taką ludzką, coś co naprawdę istnieje. Z czasem świadomość własnie pojawia się pod postacią bliskiej osoby, żeby Nam coś przekazać, ostrzec przed czymś, gdyż to bardziej na Nas wpłynie. Nieświadomie otwieramy drzwi na coś co tak naprawdę z realnego punktu widzenia nie powinno istnieć, gdyż nie potrafimy dowieść tego z naukowego punktu widzenia. Dlaczego zatem czasem, pojawiają Nam się obce osoby, których tak naprawdę nie znamy ? Robimy to nieświadomie, to są takie drzwi, które nie potrafimy kontrolować w tym momencie. Są osoby na tym świecie, którzy jednak potrafią w jakiś sposób "żyć" z tą zdolnością i są nazywani jasnowidzami. Żyją oni na skraju życia i śmierci, przez co potrafią przepowiedzieć co się wydarzy, gdyż mają kontakt z nasza wspólną świadomością, która tworzy ten świat. Skąd zatem biorą się złe duchy, które chcą naszego nieszczęścia ? Wcześniej pisałem o bibliotece, która tworzymy na podstawia doświadczeń. Są te dobre i te złe, ludzie którzy za życia doświadczyli cierpienia tworzą właśnie te duchy nieświadomie. Są to emocje, które nieświadomie wpływają na innych. Niestety jak narazie do perfekcji Nam bardzo daleko i musi Nam to towarzyszyć, ale z czasem i to zniknie. W momencie, kiedy będziemy potrafili stworzyć jeden organizm, który zarówno będzie naszych ciałem jak i duszą, wspólną ze wszystkimi ludźmi na świecie, wtedy zobaczymy świat taki jaki chcemy naprawdę zobaczyć z głębi duszy.
Nie nie jestem żadnym maniakiem jakiś ruchów religijnych. Żyje własnym życiem i to są moje własne przemyślenia na ten temat. Nie mają One na celu zmiany myślenia u Was, bądź pokazania Wam drogi. Każdy z Nas powinien żyć własnym życiem i spełniać się w 100%, gdyż to i tak i tak doprowadzi Nas do perfekcjonizmu wcześniej czy później. Nie należy tracić czasu na coś co "będzie", owszem można o tym myśleć czasem, ale pamiętajmy o jednym. Spełnić nasze marzenia i pragnienia
, a najlepiej z naszą drugą połówka. Jak nie za tego życia to innego, następnego
. Nasze życie to jeden wielki początek i koniec, który stanie się tylko i wyłącznie początkiem, a nawet napisałbym "teraźniejszością".
Każdy z Nas szuka odpowiedzi na pytania, które nieraz sobie zadajemy. Ale zastanówcie się tak naprawdę, ile razy było tak, że szukaliście np. jakiś dokumentów, bądź muzyki i nie mogliście znaleźć, aż tu nagle po jakimś czasie, gdy już zapomnieliście o tym, samo pojawia się przed Wami. I tutaj jest właśnie ten brak pojęcia czasu
w naszej świadomości. Nie marnujcie czasu, to jest Wasze życie i korzystajcie z niego tak jak Wam podpowiada wasza dusza, gdyż to jest dar od nas samych, pragnienie, którego nie można zmarnować
.
Pozdrawiam ! 