netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Nie umiem sobie radzić w życiu, brak pomysłu, marazm

12 odpowiedzi23 923 wyświetleniazałożony przez Deliciously, 28.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nie umiem sobie radzić w życiu, brak pomysłu, marazm

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Nie umiem sobie radzić w życiu, brak pomysłu, marazm

W tytule opisałam pokrótce co jest na rzeczy. Mam 20 lat i nic oprócz masy kompleksów. Zawsze byłam nieśmiała, nigdy nie miałam masy znajomych, nigdy nie miałam faceta. Skończyłam szkołę średnią, zdałam maturę, potem zamknęłam się w swoim pokoju, odcięłam od świata. Nie mam pomysłu na życie, wszystko wydaje mi się być bez sensu. Wygodnie jest siedzieć i narzekać, ale w głębi duszy jest mi bardzo źle z tym wszystkim. Czuję, że moje życie do niczego nie prowadzi, nie mam celów, każdy dzień wygląda tak samo. Kiedyś chciałam coś osiągnąć, miałam wiele planów... Moja nieśmiałość i kompleksy sprawiły, że stoję w miejscu i dzisiaj podziwiam nawet panie z Biedronki, które stoją na kasie, bo mam wrażenie, że na dzień dzisiejszy nawet z taką pracą bym sobie nie poradziła. Coraz rzadziej wychodzę z domu i brak mi chęci do życia i nadziei że kiedyś będę mogła normalnie żyć. Nie wiem już co zrobić żeby było lepiej. Byłam u psychologa. Niestety to nic nie dało, byłam z NFZ a na prywatnego nie mam funduszy. Nie wiem czego oczekuję po tym forum.............Był ktoś może w podobnej sytuacji albo ma jakieś złote rady?

2

Odp: Nie umiem sobie radzić w życiu, brak pomysłu, marazm

Hej smile 82 44 713 odezwij sie na gg smile:)

3

Odp: Nie umiem sobie radzić w życiu, brak pomysłu, marazm
Deliciously napisał/a:

W tytule opisałam pokrótce co jest na rzeczy. Mam 20 lat i nic oprócz masy kompleksów. Zawsze byłam nieśmiała, nigdy nie miałam masy znajomych, nigdy nie miałam faceta. Skończyłam szkołę średnią, zdałam maturę, potem zamknęłam się w swoim pokoju, odcięłam od świata. Nie mam pomysłu na życie, wszystko wydaje mi się być bez sensu. Wygodnie jest siedzieć i narzekać, ale w głębi duszy jest mi bardzo źle z tym wszystkim. Czuję, że moje życie do niczego nie prowadzi, nie mam celów, każdy dzień wygląda tak samo. Kiedyś chciałam coś osiągnąć, miałam wiele planów... Moja nieśmiałość i kompleksy sprawiły, że stoję w miejscu i dzisiaj podziwiam nawet panie z Biedronki, które stoją na kasie, bo mam wrażenie, że na dzień dzisiejszy nawet z taką pracą bym sobie nie poradziła. Coraz rzadziej wychodzę z domu i brak mi chęci do życia i nadziei że kiedyś będę mogła normalnie żyć. Nie wiem już co zrobić żeby było lepiej. Byłam u psychologa. Niestety to nic nie dało, byłam z NFZ a na prywatnego nie mam funduszy. Nie wiem czego oczekuję po tym forum.............Był ktoś może w podobnej sytuacji albo ma jakieś złote rady?

Zacznij krok po kroku. Powoli nie spiesząc się. Nikt nie goni. Zacznij od analizy co jest teraz, potem ustal, co byś chciała, by kiedyś było. Spisz to, potem spisz sprawy trudne i łatwe, zacznij od łatwych, na trudne przyjdzie czas później.
Wiesz mój tata zawsze mawiał - najtrudniej to iść na swoją pierwszą w życiu dyskotekę, potem już dużo łatwiej, bo wiesz co i jak.
Zacznij od myśli, że jest dzień, jeden z tych, jaki ci dany, zrób coś miłego dla kogoś, raz, drugi trzeci, pamiętaj, że pomaganie procentuje - za jakiś czas usłyszysz słowa podziękowania. Dawaj z siebie co potrafisz, to zostanie nagrodzone. A gdy za miesiące spojrzysz tak - komuś pomogłam, coś zrobiłam, byłam sobą w tym, uśmiechniesz się i pomyślisz - daję radę.  Wtedy dasz radę z wszystkim.
Powodzenia i wytrwałości.

4

Odp: Nie umiem sobie radzić w życiu, brak pomysłu, marazm
Deliciously napisał/a:

W tytule opisałam pokrótce co jest na rzeczy. Mam 20 lat i nic oprócz masy kompleksów. Zawsze byłam nieśmiała, nigdy nie miałam masy znajomych, nigdy nie miałam faceta. Skończyłam szkołę średnią, zdałam maturę, potem zamknęłam się w swoim pokoju, odcięłam od świata. Nie mam pomysłu na życie, wszystko wydaje mi się być bez sensu. Wygodnie jest siedzieć i narzekać, ale w głębi duszy jest mi bardzo źle z tym wszystkim. Czuję, że moje życie do niczego nie prowadzi, nie mam celów, każdy dzień wygląda tak samo. Kiedyś chciałam coś osiągnąć, miałam wiele planów... Moja nieśmiałość i kompleksy sprawiły, że stoję w miejscu i dzisiaj podziwiam nawet panie z Biedronki, które stoją na kasie, bo mam wrażenie, że na dzień dzisiejszy nawet z taką pracą bym sobie nie poradziła. Coraz rzadziej wychodzę z domu i brak mi chęci do życia i nadziei że kiedyś będę mogła normalnie żyć. Nie wiem już co zrobić żeby było lepiej. Byłam u psychologa. Niestety to nic nie dało, byłam z NFZ a na prywatnego nie mam funduszy. Nie wiem czego oczekuję po tym forum.............Był ktoś może w podobnej sytuacji albo ma jakieś złote rady?

Przede wszystkim wyjdź do ludzi! Nie mam na myśli pójście do pracy, ale spotkania towarzyskie. Zobaczysz, że przyjaciele, którzy są na co dzień na studiach, w pracy i mają życie poza swoimi 4 ścianami mogą Ci pomóc samą swoją obecnością. Będzie Cię to napędzać i motywować.

5

Odp: Nie umiem sobie radzić w życiu, brak pomysłu, marazm

Zgadzam się w 100% z Lydią.

6

Odp: Nie umiem sobie radzić w życiu, brak pomysłu, marazm

Nie poprzestawaj na jednej wizycie u psychologa bo jeden raz ani dwa czy trzy cudów nie sprawi.
Być może masz zbyt wysokie wymagania co do samej siebie, nadmiernie się kontrolujesz i to paraliżuje Cie przed podjęciem jakiegokolwiek działania by nie popełnić błędu? Jak się czujesz z porażką?....
warto sobie na te pytania odpowiedzieć.

7

Odp: Nie umiem sobie radzić w życiu, brak pomysłu, marazm
Catwoman napisał/a:

Nie poprzestawaj na jednej wizycie u psychologa bo jeden raz ani dwa czy trzy cudów nie sprawi..

Popieram całkowicie...


A poza tym spróbuj robić małe kroczki. Postaw sobie jakiś cel a potem zacznij go realizować np. umówię się z przyjaciółką na kawę, albo wyjdę na długi spacer. I tak powoli stawiaj sobie coraz większe cele :-)

8

Odp: Nie umiem sobie radzić w życiu, brak pomysłu, marazm

Witaj. Nie wiem co ci powiedziec. Ja tez tak mam niestety. Lata mi uciekły i tak naprawdę zamknęłam sie w domu. Bo wyjście z niego mnie przeraża. Czasami patrząc na innych to sie zastanawiam jak oni to robia ze sa tacy szczęśliwi. Tez siedze w domu niemam pracy ani przyjaciół. Jestem pozostawiona sama sobie bo nawet rodz mi nie pomoze. Myslalam zeby isc do przychologa ale tak jak np to nic niedaje. Jest nas wiele napewno i nie wiadomo co zrobic z takim swoim życiem ktore wogole niema sensu

9

Odp: Nie umiem sobie radzić w życiu, brak pomysłu, marazm

Po pierwsze to nie możesz zamykać się w czterech ścianach, bo będzie jeszcze gorzej. Jedna czy dwie wizyty u psychologa też niewiele dadzą.
Wyjdź do ludzi. Może jakiś aerobik czy inna forma sportu(z własnego doświadczenia wiem jak bardzo sport pomaga w takich rzeczach), wolontariat, czy zwykłe wyjście z koleżanką/sąsiadką/kuzynką/siostrą.
Studiujesz może?

10

Odp: Nie umiem sobie radzić w życiu, brak pomysłu, marazm

Deliciously ja dokładnie tak samo!

11

Odp: Nie umiem sobie radzić w życiu, brak pomysłu, marazm

Złotych rad się nie spodziewaj - każdy jest inny i na każdego co innego działa:)
Psycholog to świetny pomysł ale to nie jedna ale kilka/kilkanascie wizyt.

A wolontariat? Mogłabyś zostać wolontariuszem? Chciałabyś? Jak się widzi nieszczęścia innych to przestajemy się litować nad sobą i skupiamy się na pomaganiu - to chyba najlepsza terapia:) Szlachetna Paczka poszukuje wolontariuszy smile poczytaj poszukaj jeśli jesteś z dużego miasta to masz łatwiej.

12

Odp: Nie umiem sobie radzić w życiu, brak pomysłu, marazm

Kochana Deliciously!!! Jestem starsza od Ciebie sporo,ale przerabiałam to. 4 lata mojego życia gdzieś mi uciekły bezpowrotnie. Czułam się gorsza od wszystkich,niska samoocena powodowała u mnie wpadanie w coraz większą depresję. Skończyło się na lekach antydepresyjnych i terapii. Też nie było mnie stać na prywatnego terapeutę,nie byłam w stanie pracować. Byłam gruba i nie mogłam na siebie patrzeć. Miałam sporo farta b trafiłam na genialną psycholog.Młoda,fajna kobieta przed którą ciężko było mi się otworzyć,ale w końcu to zrobiłam. Z dnia na dzień,zaczynałam postrzegać siebie inaczej.Zaczynałam wierzyć w to, że jestem człowiekiem....wartościowym człowiekiem. Powoli z zatwardziałej introwertyczki stawałam się ekstrawertyczką. Oczywiście nie stałam się nią w 100%,ale teraz jest mi dobrze z tym,ze potrafię otworzyć się na ludzi,zyskałam znajomych,faceta i potrafię zawalczyć o swoje. Chce mi się!!!!! Nie ma jednej pewnej metody na sukces w tym temacie. Spróbuj poszukać w swoim mieście jeszcze raz psychologa. Ja dopiero za trzecim razem trafiłam. Nie poddawaj się i walcz o siebie.Wiem,ze brzmi to jak biadolenie nakręconej baby,ale jak przeczytałam Twój post,nadmiar empatii mi się uruchomił,bo jakbym czytała o sobie sprzed lat. Ruszyło mnie to i to bardzo. Wiem,że zabrzmię teraz jak przedstawiciel handlowy,ale zaproponuję Ci coś jeszcze co pomaga mi dzisiaj kiedy teoretycznie jestem już silna,świadoma siebie...kiedy jestem już nową ja,ale kiedy czasami jeszcze przytrafiają mi się w życiu sytuacje tak stresujące,że widmo powrotu depresji wraca. Czytam sporo książek psychologicznych,czytam w nich o sobie,a świadomość siebie to połowa sukcesu. Kiedy odkryjesz swój problem,będziesz wiedziała z czym walczysz,a książki takie podpowiedzą Ci jakiej broni użyć. Książki typu "jak żyć żeby przeżyć" smile czyli poradniki.Wiem,że dla niektórych to bzdura,sama się kiedyś śmiałam ,ale czasami jedno trafne zdanie,pomaga w coś uwierzyć,coś zmienić w nas samych. Przeczytałam "Sekret",fajna i lekka książka dodająca otuchy i wiary w siłę podświadomości. Afirmacje np B-Happy albo B-sexy woman. Ta druga buduje mnie,moje ego.Nie chodzę z zadartym nosem,ale jestem o niebo pewniejsza siebie. w w w. esobrain .pl tam je znajdziesz....nie zmuszam ani nie namawiam.
Nie wiem co powinnaś zrobić,żeby nie dać się depresji,ale jedno jest pewne,powinnaś zacząć walczyć o siebie,uwierzyć w to że jesteś bardzo wartościową osobą,bo jesteś. Powinnaś zacząć szanować siebie,by inni Cię szanowali. Pamiętaj,inni widzą Cię taką,jaką pozwalasz im widzieć siebie. Jeśli będziesz silna,silną Cię zobaczą i będą czuli respekt,jeśli będziesz słaba,wyczują to i wykorzystają...taki brutalny i bezwzględny jest ten świat. Trzymam kciuki i czekam na jakieś wieści,bo czytając Ciebie przypomniałam sobie siebie z dawnych lat:) Pozdrawiam.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nie umiem sobie radzić w życiu, brak pomysłu, marazm

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026