Mam 21 lat i od dwóch lat jestem zarejestrowana jako bezrobotna. Nigdy nie pracowałam. W szkole średniej sukcesów nie miałam (ale dobrze zdałam mature), nie mam też żadnych kursow, praktyk, szkoleń, wolontariatu nie mam nic w zakresie zawodu. Nie będę jeczęć na swój los i na otoczenie, bo to nic mi nie da.
Jedyne co mam to jak wyżej już pisałam: maturę,a także konkretne zainteresowania, biurowe zdolności, świadomość swoich wad i zalet, i niektórzy twierdzą, że ciekawą osobowość i inteligencje, ale nie pracuje i to jest moja największa wada.
Wiele osób ciągle wywołuje na mnie presje z powodu braku pracy, więc czuje sie jak pasożyt. Zmarnowane 2 lata, bo szczerze mówiąc nie czułam się gotowa podjąć pracę (nie czułam potrzeby zarabiania), a teraz dużo myśle o tym, bo wiem już czego chce i potrzebuje pieniedzy na życie jakim chce żyć. Trzeba zacząć coś robić, bo jak dojdzie kiedyś do klasowego spotkania po latach to spale się ze wstydu jak będę dalej życ jak żyje teraz, zamiast tak, żeby mogli mi pozazdrościć. No i nie chce być na utrzymaniu faceta.
Może, przejde już do rzeczy mam problem w cv z rubryką doświadczenie, otóż...
...w urzędzie pracy kazali wpisywać bezrobocie i fakt zarejestrowania w urzędzie pracy i oczywiście okres czasowy, czy to ma wogóle sens? Słowo bezrobotna ma negatywne znaczenie, jako, że jestem młoda, to pewnie zabrzmi to jak "leń", nie chce dodawać takiego znaczenia do cv i razić tym po oczach.
Mówili też, że wpisanie Doświadczenie: brak, jest znacznie gorsze, ale też da efekt "lenia", więc wychodzi jedno i to samo.
Myślałam o pominięciu tej rubryki, ale czy tak można? Jak sobie z tym poradzić?
PS: Jeśli był już taki wątek to przepraszam za otwarcie nowego, szukałam, ale nic nie znalazłam.