Po rozstaniu z moich chłopakiem długo nie mogłam otworzyć się na nowe znajomości aż na pewnej imprezie przypadkowo poznałam chłopaka spotkalismy sie raz, drug trzeci pocałowaliscy poznałam jego znajomych źwietnie sie dogadywali wszyscy mówili o nas jako o parze nam to nie przeszkadzało a tu nagle bum coś się zmieniło nie wiem czemu ale teraz nasze rozmowy przebiegają nieco inaczej, przez telefon gada nam się spoko jak sie widujemy też ale ostanio brak czasu absolutny natomiast przez komunikatory internetowe gdzieś nie mogę się z nim dogadać, nie wiem co mam robić być może nie jestesmy razem, ale nie rozumiem tej nagłej zmiany zauroczyłam się w nim i nie chce go stracić, a wiem że rozmową niczego nie wskóram bo powie mi że wszystko jeste okej. Nie wiem co robić, pomóżcie. Do tego jest to chłopak pożądany przez dziewczyny w swojej ekipie i widze jak chcą mi go odebrać...A chłopak w przeszłości do grzecznych nie należy sam mi to powiedział, z kórymi dziewczynami kótre znam miał jakąkolwiek styczność żebym wiedziała ehh...
Podobne tematy
Przez telefon rozmawia się Wam ok, na spotkaniach ok... Więc w czym tkwi problem? Że przez komunikator nie możecie się dogadać?
Może warto przełamać się na szczerą rozmowę i powiedzieć co się do niego czuje?
Czuje że nie jest okej sęk w tym że rozmowy telefoniczne z reguły zaczynam ja, nie trawją one długo tylko opisanie dnia i nastroju i ewnetualnych planów na najbliższe dni, obawiam się że coś sie pusje a nie wiem co zrobiłam nie tak skoro z dnia na dzień wszystko obróciło się o 180 stopni...Przełamać się przełame ale dopiero wtedy jak odbudujemy kontakt jaki był kiedyś, aczkolwiek kiedy to będzie nie mam pojęcia, mam do neigo pisać czy olac i czekać aż sam się odeziwe o ile to kiedyskowiel nastapi kiedy widzie ze jest on line i się nie odzywa to aż chce mi się płakać, nie jestemsy jakimiś gówniarzami z liceum czy cholera wie skad obydwoje studjujemy on pacuje wszystko ukłądało się dobrze i nie wiem czmeu nagle wszystko się zaczęło zmieniać...
Wika20 jak czytam z jakimi błędami piszesz, to odnoszę wrażenie, że wasz kontakt przez komunikatory internetowe może być bardziej przyziemny, niż Ci się wydaje. Literówki to nic - każdy je robi. Ale spójrz na Twoją wypowiedź. Gdzie jest początek, a gdzie koniec zdania? Co z interpunkcją?
Wika, nie powinnas czekac ze szcera rozmowa az sie wam kontakty poprawia bo potem moze byc za pozno, lepiej to zrobic szybciej niz pozniej, musisz z Nim pogadac i to twarza w twarz. Nie wiesz co sie dzieje i to Cie meczy, lecz bez spotkania ze szczerej rozmowy wasze kontakty najprawodpodobniej sie nie poprawia.
Lydia wiem, ale miałam naprawdę taki mętlik w głowie, że sama nie wiedziałam co pisze po prostu musiałam to z siebie wyrzucić.
Szczera rozmowa moze odbyć się dopiero za 2 tygodnie bo teraz wyjeżdżam z przyjaciółmi na wakacje, on niestety nie mógł, ponieważ pracuje i nie dostał wolnego. Zaczynam się zastanawiac czy to wszystko ma jakikolwiek sens, ale strasznie mi na nim zależy i w dalszym ciągu nie wiem co mu się stało, że nagle tak z dnia na dzień... Nie chce go stracić, jak mam odzyskać tego faceta, obawiam się, poniewaz jego kumple bardzo mnie lubią, ale kumpele sa o niego zazdrosne, że któras mogła mu coś o mnie nagadać, nie wiem, wyjade teraz na te wakacje, mam do niego zadzwonić czy całkowicie olac i zobaczy co będzie po powrocie...
od kilku miesięcy jesteśmy razem, musieliśmy przejść bardzo długa drogę aby się zejść. Niestety na mojego chłopaka leci dużo dziewczyn, nigdy nic nie mówię, on jest zazdrosny o mnie ale pokazuje to dopiero jak wypije, zaczęliśmy się kłócić, ale kłócimy się tylko kiedy jestesmy na jakiejs imprezie coś dziabniemy i zdenerwje nas syt kótra na trzeźwo nie zrobiłą by na nas wrażenia. Bardzo się kochamy, seks mamy dobry, przynajmniej mam tak nadzieję bo dzisiaj dzień zaczał sie idealnie rano u niego wspólne gotowanie, kąpiel, romantyzm te sprawy obydwoje bylismy na siebie napaleni, w końcu zaczeliśmy to robić najpierw dobrowadził mnie do cudownego stanu a kiedy ja zaczęłam robić to co zwykle... jego emocje nagle opadły razem z jego "małym" po całej akcji nie rozmawialismy na koniec powiedział tylko ze to nie moja wina, nie wiem co robic nie wiem co się stało wszystko zapowiadało sie pięknie a skończyło dramatycznie. Nigdy nie miałam takiej sytuacji nie mam pojęcia co tak nagle sie stało może po porstu był zmęczony...
Nie panikuj! Zobacz co będzie następnym razem! A twój partner czasem sobie nie popala zioła?
Zdarza mu się raz na jakiś czas z kolegą coś zapalić, a to może mieć związek? Dzisiaj był niewypał natomiat wczoraj był co prawda szybki numerek ale wszystko było okej. Obiecał że zadzwoni do mnie po pracy czekam na telefon cały czas... mam nadzieję że nie mam powodów do zmartwień
Mój mąż na początku znajomości palił zioło i bywały problemy w łóżku. Wlasnie czasem w połowie nagle nie mógł. Przestał palić i jak ręką odją!
Mam nadzieję że to nic poważnego, ale wydaje mi sie że dzisiaj nie zadzwoni wgl nie chciał rozmawiac po wszystkim, był nieobecny patrzył w dal...