netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

19 odpowiedzi5 089 wyświetleńzałożony przez ObecnaOrchidea, 06.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

Może dla kogoś to być głupota, ten mój problem, ale ja jestem niezwykle uczuciową osobą i nawet takie "błahostki" mnie dotykają. Otóż chodzi o to że mój luby mieszka obecnie z rodzicami, jesteśmy w trakcie szukania mieszkania. Był wcześniej z moją byłą już przyjaciółką i byli razem w Turcji. Wiadomo, wyjazd za granicę to i pamiątki wspólne. Zdjęcia robił Jego ojczym i ma je u siebie na komputerze (wszystkie zdjęcia trzyma u ciebie, więc to zrozumiałe), ja oglądałam je początkowo, to wiadomo, zabolały niektóre z nich, ale myślałam że mój się domyśli i usunie te na których są do siebie przytuleni i zajęci całowaniem się... Jednak dziś zobaczyłam że dalej je trzyma i wiadomo, nie wytrzymałam i zrobiłam awanturę. On uważa że skoro nie robił tych zdjęć to nie ma prawa nic z nimi robić, zresztą uważa je za nic nieznaczącą przeszłość. Ja natomiast myślę że zdjęcia są po to, aby wspominać i ma swój mózg, więc jako istota myśląca, skoro uważa że sam nie może ich skasować, to może chociaż zapytać. Oczywiście jak zwykle to ja zaczynam czuć się winna. I może niektóre z Was uznają że to głupota, ale widok ukochanego w gorącym pocałunku z dziewczyną, z którą był trzy lata to dla mnie męka i siedzi mi w głowie... nie wiem, może przesadzam, ale zależy mi na Waszym zdaniu, co Wy byście zrobiły?

2

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

Ja bym sobie odpuściła. Skoro facet mówi,że przeszłość to przeszłość.
Każdy z nas ma coś z przeszłości. W sumie ma rację skoro nie on robił itd. to nie będzie usówał.
Poprostu nie przejmuj się tym ;-) Będziesz patrzeć wstecz to nigdy nie pójdziesz do przodu smile

3

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

A dlaczego miałby je kasować? yikes Przecież to nie jest jakaś tajna akcja "zranię moją obecną fotkami z eks", tylko PAMIĄTKI Z ŻYCIA. Nie rozumiem, dlaczego masz problem z jego przeszłością.

4 Ostatnio edytowany przez ObecnaOrchidea (2012-09-06 23:29:36)

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

Nie On robił, ale dla mnie jest oczywiste że skoro robił ojczym wszystkim, to zmyślą o tym że będzie to wspólna pamiątka, nie chodzi mi już o to co było, przeszłość nie ma dla mnie znaczenia, tylko o to że coś typu tych zdjęć ma miejsce, ja staram się myśleć o pamiątkach obustronnie, czyli również czy są one stosowne. A zdjęcia są chyba w celu wspominania... dla mnie to raczej było niesmaczne i samolubne.

5

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

Mylisz się, i to bardzo.

6

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

Może tak, dla mnie zdjęcia są pamiątką jakiejś chwili, którą chce się na długo zapamiętać. Były tam nie tylko zdjęcia jak się cudownie bawią, całują, ale również Jej samej, to mnie osobiście bardzo zabolało, bo każdy pamiątki inaczej odbiera, a ja jestem osobą która odbiera je najbardziej sentymentalnie jak tylko można i fakt, ochłonęłam i nie pomyślałam początkowo że On może podchodzić do sprawy inaczej niż ja. Zareagowałam troche zbyt niedojrzale, ale dziękuję za odpowiedzi wink

7

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

Każdy z nas bez względu na wiek ma wspomnienia,. Im więcej lat mamy tym więcej mamy wspomnień, przeżytych chwil. Więcej mamy znajomych, związków, wspomnień związanych z innymi osobami. Zdjęcia są po prostu pamiątką. Ja byłam 2 lata w związku, mam na komputerze kilka wspólnych zdjęć, trzymam prezenty i kwiaty, które dostałam od byłego chłopaka i nigdy ich nie wyrzucę, bo to tak jakbym wyrzuciła część swojego życia. A każde chwile nawet te złe, które przeżyłam z tamtym chłopakiem są ważne, bo czegoś mnie nauczyły. Mój obecny partner to akceptuje, jak powiedziałam "chyba nie oczekujesz, że usunę wspólne zdjęcia z D?" odpowiedział, że oczywiście, że nie bo to część mojego życia. Dzięki Bogu mądry z niego facet.

Więc nie rób afery, Twój chłopak nie zasypuje mieszkania zdjęciami ex, nie wzdycha do nich po nocach, one po prostu gdzieś tam są. Ale tak samo w jego głowie, są wspomnienia o byłej, ukryte, może o niej nie myśli, ale na pewno są. Usunięcie zdjęć to pikuś, to tak jakby się kazało wyczyścić partnerowi wspomnienia.

Faceci mają trochę inne podejście może, nie wiem, ale jak mój chłopak zapytał się czy jak zasuszę kwiaty, które dostałam od niego, włożę je do tego samego wazonu w którym stoją kwiaty od byłego, odpowiedziałam, ze chyba zwariował i oczywiście, ze nie. Stwierdził "tak myślałem, bo wy takie sentymentalne jesteście". Powiedziałam, ze to tak jakbym miała dwóch mężów, którzy umarli, a ich prochy wsypałabym do jednej urny:P to dopiero byłoby nie na miejscu;)

8 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2012-09-07 17:30:07)

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...
ObecnaOrchidea napisał/a:

...nie chodzi mi już o to co było, przeszłość nie ma dla mnie znaczenia, tylko o to że coś typu tych zdjęć ma miejsce, ja staram się myśleć o pamiątkach obustronnie, czyli również czy są one stosowne. A zdjęcia są chyba w celu wspominania... dla mnie to raczej było niesmaczne i samolubne.

Niesmaczne i samolubne jest anektowanie czyjejś przestrzeni - każdy taką własną przestrzeń chce mieć, inaczej czuje się ubezwłasnowolniony. Twoja postawa zachęca do wyrwania się z "więzienia" (spod twych zakusów) a tego chyba nie chcesz?

9

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

Kiedyś zapytałam kolegę czy ma zdjęcia byłej partnerki,powiedział,że tak w telefonie.Kolejne moje

pytanie brzmiało-"dlaczego przecież nie jesteście już razem".Odpowiedział,że nie skasował,zostały,ale

nie mają znaczenia.W sumie to też wielu facetów się przyznało,że gdzieś fotki maja.

Faceci tak po prostu mają,tacy są nie rozstają się tak jak my z przedmiotami itp.co by nam ich

przypominało

10

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

Dzięki Wam zrozumiałam trochę bardziej te zdjęcia i przeprosiłam wink Ale z jednym się nie zgodzę, otóż nie mam nic przeciwko zwykłym zdjęciom, wiadomo, takowe raczej każdy ma, już trochę nieco mniej, ale zawsze przeżywam, rozumiem zdjęcia samego partnera, po prostu, zwyczajne, takie na których nie ma nikogo więcej po za ta byłą, ale trzymanie zdjęć na których się całują jest dla mnie raniące i tego poglądu nie zmienię. Tam było naprawdę mnóstwo przeróżnych zdjęć, zrozumiałam, przeprosiłam, ale o te na których się całują poprosiłam o usunięcie, bez żadnego "wyrzygiwania", czy wszczynania kompletnie niepotrzebnej awantury i zgodził się. Tylko szkoda że głupia nie zrobiłam tak na początku wink

11

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...
ObecnaOrchidea napisał/a:

Dzięki Wam zrozumiałam trochę bardziej te zdjęcia i przeprosiłam wink Ale z jednym się nie zgodzę, otóż nie mam nic przeciwko zwykłym zdjęciom (...)Tam było naprawdę mnóstwo przeróżnych zdjęć, zrozumiałam, przeprosiłam, ale o te na których się całują poprosiłam o usunięcie, bez żadnego "wyrzygiwania", czy wszczynania kompletnie niepotrzebnej awantury i zgodził się. Tylko szkoda że głupia nie zrobiłam tak na początku wink

Uczysz się smile
To był może sygnał, taka mała lampeczka, byście popracowali nad komunikacją smile
Wiesz, jestem naście lat po rozwodzie. Mam album ze zdjęciami ślubnymi. Myślisz że powinnam go zniszczyć, żeby... właśnie żeby CO nie robić partnerowi? Wszak to jego nie dotyczy...

12

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

Klopot w tym, ze on ma zdjecia bylej - gdzies tam, w pliku ze zdjeciami... i pewnie na co dzien zupelnie nawet nie pamieta gdzie dokladnie i jakie, czy w tym, ze nie czujesz sie w tym zwiazku tak pewnie jak chcialabys sie czuc? Dlaczego czujesz lek z powodu starych zdjec? W czym one Ci zagrazaja?

13

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

Zdjęcia ślubne są chyba innym typem jeśli chodzi o te pamiątkowe moim zdaniem. Właśnie w tym rzecz że to nie jest jakiś tam plik, który jest zapomniany. Wydaje mi się że to chodzi też o to co było. Wy myślicie inaczej, ja inaczej. Może zabolało mnie to przez moje "położenie", On ma za sobą dwa poważne, kilkuletnie związki, łącznie z zerwanymi zaręczynami, ja właściwie teczkę grubą mam od niczego znaczących przygód. Początkowo dręczyła mnie myśl że gdyby nie to że poprzednia dziewczyna zdradziła Go, to dalej byłby z Nią, czasami może nawet tęskni. Myślę że dopiero uczę się tego "bycia". Ale za każdym spojrzeniem chociażby wiem że będzie dobrze. Dziękuję Wam bardzo za Wasze wypowiedzi wink

14

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...
ObecnaOrchidea napisał/a:

Ja natomiast myślę że zdjęcia są po to, aby wspominać i ma swój mózg (...)

Mam wrażenie, że Ty mu nie pozwalasz mieć swojego mózgu. Ty wiesz już, po co on trzyma te zdjęcia, co dla niego znaczą i dlaczego ich nie usunął, i nie dopuszczać do siebie myśli, że on może mieć swoje, inne przemyślenia na ten temat. Wiesz lepiej od niego, co powinien zrobić.

Doskonale rozumiem, dlaczego fakt istnienia tych zdjęć Cię rani i boli. To jednak nie znaczy, że możesz nakazać swojemu partnerowi usuwanie takich "pamiątek" z przeszłości (słowo "pamiątek" celowo ujęłam w cudzysłów, bo to nie musi oznaczać, że on trzyma je po to by wspominać). Przecież to się zdarzyło, wcześniej miał inną dziewczynę i choćbyś sama wywaliła mu wszystkie rzeczy, które były z nią związane, przeszłości nie usuniesz. To jest jakaś część jego życia i być może teraz wspomina tę dziewczynę tak samo, jak wycieczkę w góry z podstawówki, z której też być może ma zdjęcia.

15

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

Pisałam już wcześniej, zrozumiałam że wspomnień się nie pozbywa i przeprosiłam Go za to... Może niektórzy się zdziwią, ale nie każdy potrafi na już teraz pomyśleć logicznie, ja do takich osób należę, działam zwykle pod presją chwili i robię coś zanim pomyślę.

16

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...
ObecnaOrchidea napisał/a:

Pisałam już wcześniej, zrozumiałam że wspomnień się nie pozbywa i przeprosiłam Go za to... Może niektórzy się zdziwią, ale nie każdy potrafi na już teraz pomyśleć logicznie, ja do takich osób należę, działam zwykle pod presją chwili i robię coś zanim pomyślę.

Wiadomo bo kierowała Toba zazdrość i uczucie jakim darzysz swojego partnera. Nie każdemu od razu udaje się zrozumieć, że robi akurat źle! Rada dla Ciebie to po prostu nie oglądaj tych zdjęć i nie zadręczaj się tym, bo w końcu wybuchniesz oczywiście niepotrzebnie smile

17

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...
ObecnaOrchidea napisał/a:

Zdjęcia ślubne są chyba innym typem jeśli chodzi o te pamiątkowe moim zdaniem. Właśnie w tym rzecz że to nie jest jakiś tam plik, który jest zapomniany. Wydaje mi się że to chodzi też o to co było. Wy myślicie inaczej, ja inaczej. Może zabolało mnie to przez moje "położenie", On ma za sobą dwa poważne, kilkuletnie związki, łącznie z zerwanymi zaręczynami, ja właściwie teczkę grubą mam od niczego znaczących przygód. Początkowo dręczyła mnie myśl że gdyby nie to że poprzednia dziewczyna zdradziła Go, to dalej byłby z Nią, czasami może nawet tęskni. Myślę że dopiero uczę się tego "bycia". Ale za każdym spojrzeniem chociażby wiem że będzie dobrze. Dziękuję Wam bardzo za Wasze wypowiedzi wink

według Ciebie zdjęcia ślubne są pamiątkowe, a według niego z była dziewczyną i nieważne czy się na nich ściskają czy też całują, po prostu są swego rodzaju wspomnieniem, ja uważam że każde zdjęcie ma jakąś wartość, bo jest uchwyceniem chwili z naszego życia, z jego pamięci nie wykasujesz wspomnień, nie będziesz widziała jej zdjęć ani wspólnych z nim ani jej samej, ale u niego w pamięci te obrazy pozostaną już na zawsze

według Twojego toku rozumowania ślubne zdjęcia to coś innego, ale chyba to jeszcze gorzej, bo przecież jest się na nich z partnerem którego teoretycznie wybieramy na całe życie (chociaż nie zawsze się to udaje), a Twój partner nie był w takim związku więc ja nic złego w "całuśnych" zdjęciach z byłą nie widzę,

A gdyby Twój partner był właśnie po rozwodzie i miał ślubne zdjęcia ze swoją byłą małżonką i byłyby to zdjęcia ślubne na których się całują??  Też musiałby je usunąć czy wyrzucić??

18

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...
ObecnaOrchidea napisał/a:

Zdjęcia ślubne są chyba innym typem jeśli chodzi o te pamiątkowe moim zdaniem. Właśnie w tym rzecz że to nie jest jakiś tam plik, który jest zapomniany. Wydaje mi się że to chodzi też o to co było. Wy myślicie inaczej, ja inaczej. Może zabolało mnie to przez moje "położenie", On ma za sobą dwa poważne, kilkuletnie związki, łącznie z zerwanymi zaręczynami, ja właściwie teczkę grubą mam od niczego znaczących przygód. Początkowo dręczyła mnie myśl że gdyby nie to że poprzednia dziewczyna zdradziła Go, to dalej byłby z Nią, czasami może nawet tęskni. Myślę że dopiero uczę się tego "bycia". Ale za każdym spojrzeniem chociażby wiem że będzie dobrze. Dziękuję Wam bardzo za Wasze wypowiedzi wink

Bylam w troche podobnej sytuacji. Z tym, że mój luby dodal zdjecia z byla na portal spolecznosciowy, bo zalozyl sie o jakas pierdole z kumplem. Niby glupota, ale poczulam sie zraniona. zagrożona. Czy mialam ku temu powody?  jak sądzicie?
On też ma za soba 2 powazne zwiazki, 1 zdrade i tez wiem, ze jest dziewczyna, z ktora bylby do tej pory, gdyby nie pewne przeciwnosci losu. na dodatek odnowili ostatnio kontakt...

19

Odp: Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

@malaka
Wiesz wypowiedzi poprzedniczek są dość sprzeczne z moimi czy Twoimi uczuciami, ale myślę że żeby się wypowiadać trzeba być w mniej więcej podobnej sytuacji chociaż. Nie porównywać zwykłych zdjęć ze ślubnymi, choć powtarzam to już enty raz, ale do niektórych nie dociera. Ale szczerze przyznam że powoli zaczynam się godzić z tymi zdjęciami, wręcz już są mi troche bardziej obojętne (o zdjęciach z całowaniem już się wypowiadałam i zdania nie zmienię). Jestem osobą niezwykle sentymentalną i osobiście miałabym straszny żal o wrzucanie takich zdjęć, może i to dziecinne z mojej strony, ale mam prawo mieć swoje zdanie i nie zaakceptowałabym rozpowszechniania zdjęć mojego partnera z byłą na jakimkolwiek portalu społecznościowym.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Może to głupota, ale potrzebna mi czyjaś opinia...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026