netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

15 odpowiedzi14 317 wyświetleńzałożony przez Taoszek, 30.03.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

Pisze, gdyż nie mam z kim porozmawiac.A kiedy zaczynam o sobie opowiać, nawet "przyjaciele", rodzina zbywają mnie.Przeszkadza im móje nie radosne podejscie do świata.Biore sie za wiele spraw, jednak czuje sie jak gdybym nie robiła nic.Czuje ze zwykle obowiązki szkolne przerastaja mnie.Marze o sukcesie i dobrych wynikach w nauce.Jednak ciagle nie jestem z siebie zadowolona jakiej oceny nie dostałabym. Mama wychowala mnie sama.To długa historia...Nie znam ojca.Brak jakich kolwiek kontaktu z nim bardzo mi ciązy.Nie potrafie rozmawiać z chlopcami.W ich towarzystwie odczuwam ciagłą presje, chce wypaść przed nimi jak najlepiej jednak im bardziej sie staram tym gorzej wychodzi. Zawsze mialam problemy w kontaktach z rowiesnikami.Sama mam ze soba problem, bowiem w calej historii mojego 18-letniego życia juz kilka razy mialam zapędy do głodzenia sie(zalązki anoreksji i bulimi).Pragne poczucia miłości i akceptacji.Bliskosci drugiej osoby.Mama zapewnia mi dom jednak jest cholerykiem i zazwyczaj nie rozumie moich problemów.A juz napewno ma ich dosyc, mówi:"Przestan sobie sama stwarzac problemy".W zyciu codziennym zmaga sie z ciaglym brakiem wiary w siebie.Widze ze inni daja sobie rade w zyciu..ja nie.Ja ciagle sie smuce, martwie...Tak bardzo chcialabym moc komoj zaufac, jednak nie moge."Przyjaciele" odchodzą , nie chcac słyszec o takich problemach z ktorymi sie miotam.Ale jest w tym i moja wina wiele osob jest falszywych -uniekam takich.Nie moge przyjaznic sie z kims ktoobrobi mi tylek za plecami.Bardzo chcialabym by ktos powiedzial mi szczerze ze jestem piekna kobieta, ze mnie kocha...Bardzo długo mogłabym o sobie jeszcze opowiadać, jak narazie poprzestane na tym.Mam nadzieje ze ktos pomoze mi choc troche....Ale nie oczekuje tego, gdyz trace nadzieje...

2

Odp: Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

Musisz uzyskać równowagę psychiczną, dopóki nie zaakceptujesz siebie samej, to nie będziesz się cieszyć ze swoich osiągnięć.  Przyjaciele nie odchodzą, kiedy widzą, że ktoś ma problem, dlatego myślę, że osoby, o których piszesz nie są nimi tak naprawdę. A czy Ty potrafiłabyś przyjąć prawdziwą pomoc?

3

Odp: Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

Witaj. Przykro mi, ze nie masz z kim porozmawiać o swoich problemach. Myślę, że jesteś bardzo wartościową dziewczyną. Zamkniętą i nieufnie nastawiąną do świata. Masz ku temu powody. Myślę, że czas to zmienić. Nie piszesz nic ile masz lat, czy się uczysz. Pierwsze co powinnaś zrobic, to pozytywnie nastawić się do siebie. Jeśli Ty sama w siebie nie uwieżysz, to i inni będą miec z tym kłopot. Pamiętaj, że ludzie tak samo myślą o tobie jak ty sama myślisz. Może byś mogła skorzystać z porady psychologa. Napewno taka osoba pomogłaby ci odzyskać wiarę w siebie i nakierowala na właściwe tory. Powodzenia.

4

Odp: Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

Do Taoszek-
Jesteś b.ambitną osobą,wręcz chorobliwie ( stąd problemy z anoreksją i bulimią/.
Wymagasz wiele od innych i od siebie. Przyjaźń nie spada z nieba.
Spróbuj akceptować innych razem z ich niedoskonałościami i wadami.
Daj prawo sobie do bycia niedoskonałą osobą.
Otwórz się na ludzi nawet wtedy gdy jak piszesz -są fałszywi.
Pokochaj siebie sama.
Tyle teoria. A praktyka?
Ciężka droga przed tobą . Prosisz o pomoc i na samym wstępie tę pomoc odrzuciłaś?
Poszukaj kontaktu z psychologiem. Potrzebujesz fachowej pomocy. Same ciepłe słowo z Forum chyba w twoim przypadku nic nie zdziała.

5

Odp: Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

Bardzo Wam dziękuje, bo jestem niesamowicie zaskoczona ze ktoś w ogóle odpisał... Słowa otuchy sprawiają ze czuje sie lepiej.Bardzo Wam dziękuje smile

6

Odp: Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.
Taoszek napisał/a:

Bardzo Wam dziękuje, bo jestem niesamowicie zaskoczona ze ktoś w ogóle odpisał... Słowa otuchy sprawiają ze czuje sie lepiej.Bardzo Wam dziękuje smile

Po to jest to forum, żeby sobie pomagać, pozdrawiam

7 Ostatnio edytowany przez supersluby (2009-04-02 10:39:59)

Odp: Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

Trzymaj się i nie poddawaj bo dla każdego kiedyś zaświeci słońce. smile

8

Odp: Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

Anoreksja i bulimia to choroby, które trzeba leczyć.
Co do braku wiary w siebie czy innych w Ciebie... Inni nie muszą, inni... to inni. Ważne, być Ty sama zaczęła w siebie wierzyć. W końcu przecież wiele potrafisz, mozesz. Czasem wystarczy sie odważyć i spróbować. A gdy Ty uwierzysz w siebie, to inny też smile

9

Odp: Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

Ja mam 23 lata czyli jestem niewiele starsza od Ciebie i powiem Ci , że jak byłam w gimnazjum a potem w liceum to miałam bardzo podobny problem. Nie tylko mówię o kompleksach, braku pewności  siebie, ale również o problemach z jedzeniem. Ciągłe niezadowolenie z samej siebie, wytykanie sobie błędów, szukanie za każdym razem winy u siebie, brak wiary w to że tym razem może się udać co powodowało że nie podejmowałam nowych wyzwań. Zmieniło się to po części dopiero na studiach, kiedy zrozumiałam że jakie kol wiek powodzenie zależy tylko i wyłącznie ode mnie i nie mogę czekać aż ktoś mnie pogłaszcze po ramieniu, kiwnie głową i powie dobrze szkoda- na to czasu. Dużo pomogło mi znalezienie pracy. Oprócz tego im więcej zadań sobie wyznaczałam tym lepiej się we wszystkim organizowałam, a na koniec tygodnia mogłam sama sobie powiedzieć, dałaś radę. Z kolei jak tydzień się zaczynał a ja spoglądałam w kalendarz i widziałam co mam do zrobienia, i przychodził taki moment zwątpienia, załamania, kolejnego doła, to wtedy zawsze sobie powtarzałam- ej jak ty nie dasz rady to kto ma dać! I się udawało. Nie wiem  czy już studiujesz, czy się uczysz w liceum ale zmianę szkoły potraktuj, jak nowy rozdział w życiu, zacznij z ?czystą kartką? i sama sobie też wyczyść ?kartkę?. Pozdrawiam

10

Odp: Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

Wiara,niby każdy ją ma.Ale jakże trudno jest uwierzyć w siebie,sobie.Najlepiej dostrzegać w sobie dobro...wtedy łatwiej jest żyć.Niestety ludzka złośliwość czasem "podcina" nam nogi.Najlepiej nie słuchać rad "życzliwych",zbywać je milczeniem.Każdy z nas ma w sobie "pokłady"i momenty życzliwości,dobrych cech.Trzeba je tyko "wystawić "na światło dzienne.Grunt to szanować siebie i innych i żyć w zgodzie z prawdą.

11

Odp: Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.
Taoszek napisał/a:

Pisze, gdyż nie mam z kim porozmawiac.A kiedy zaczynam o sobie opowiać, nawet "przyjaciele", rodzina zbywają mnie.Przeszkadza im móje nie radosne podejscie do świata.Biore sie za wiele spraw, jednak czuje sie jak gdybym nie robiła nic.Czuje ze zwykle obowiązki szkolne przerastaja mnie.Marze o sukcesie i dobrych wynikach w nauce.Jednak ciagle nie jestem z siebie zadowolona jakiej oceny nie dostałabym. Mama wychowala mnie sama.To długa historia...Nie znam ojca.Brak jakich kolwiek kontaktu z nim bardzo mi ciązy.Nie potrafie rozmawiać z chlopcami.W ich towarzystwie odczuwam ciagłą presje, chce wypaść przed nimi jak najlepiej jednak im bardziej sie staram tym gorzej wychodzi. Zawsze mialam problemy w kontaktach z rowiesnikami.Sama mam ze soba problem, bowiem w calej historii mojego 18-letniego życia juz kilka razy mialam zapędy do głodzenia sie(zalązki anoreksji i bulimi).Pragne poczucia miłości i akceptacji.Bliskosci drugiej osoby.Mama zapewnia mi dom jednak jest cholerykiem i zazwyczaj nie rozumie moich problemów.A juz napewno ma ich dosyc, mówi:"Przestan sobie sama stwarzac problemy".W zyciu codziennym zmaga sie z ciaglym brakiem wiary w siebie.Widze ze inni daja sobie rade w zyciu..ja nie.Ja ciagle sie smuce, martwie...Tak bardzo chcialabym moc komoj zaufac, jednak nie moge."Przyjaciele" odchodzą , nie chcac słyszec o takich problemach z ktorymi sie miotam.Ale jest w tym i moja wina wiele osob jest falszywych -uniekam takich.Nie moge przyjaznic sie z kims ktoobrobi mi tylek za plecami.Bardzo chcialabym by ktos powiedzial mi szczerze ze jestem piekna kobieta, ze mnie kocha...Bardzo długo mogłabym o sobie jeszcze opowiadać, jak narazie poprzestane na tym.Mam nadzieje ze ktos pomoze mi choc troche....Ale nie oczekuje tego, gdyz trace nadzieje...

Jeżeli być chciała ze mną popisać napisz do mnie mój emial to nelly26@buziaczek.pl Zawsze chętnie cię wysłucham Też mam podobny problem..

12

Odp: Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

i najlepsze na brak wiary w siebie jest gadanie a raczej rozgadywanie się otwieranie przed kimś smile bloga 'stosuje' coraz więcej ludzi!

13

Odp: Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

Myślę że potrzeba czasu i pomocy drugiej, bliskiej osoby. Ja np. potrzebuję osoby która mnie wspiera, wtedy jest mi łatwiej:)) Poza tym życie jest za krótkie żeby się dołować, szkoda na to czasu smile)

14

Odp: Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

Z tego co piszesz na pewno duzy wplyw na Twoje aktualne myslenie mialy Twoje doswiadczenia z dziecinstwa. uformowalas swoje poczucie wartosci na podstawie tego, co przezylas. Jednak wydaje mi sie, ze teraz z kolei bardzo wysoko stawiasz sobie poprzeczke. Byc moze masz w glowie filtr negatywny, tzn zauwazasz tylko te rzeczy ktore sie nie udaja, ktore Ci sie w Tobie nie podobaja. Byc moze ciagle powtarzasz sobie, ze cos Ci nie wyszlo, ze znowu itd. Ostatnio natknelam sie na ciekawy cytat "uwazaj co do siebie mowisz bo moze sie okazac ze sluchasz". smile ile razy mowimy do siebie "ale ja glupia jestem". mamy tendencje zeby siebie gorzej traktowac niz innych. A szkoda, bo niestety tak jest, ze jak mamy szacunek do siebie to jakos wszyscy maja wiekszy do nas. Musimy bardziej zadbac o siebie, zaopiekowac sie soba. Wydaje mi sie, ze potrzebna bylaby Ci praca nad zmiana swojego nastawienia do siebie.:)

15

Odp: Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

witaj Taoszek:)
ja też mam podobny problem z niską samooceną i chętnie mogę z tobą porozmawiać na ten temat. bardzo chciałabym zmienić w sobie wiele rzeczy między innymi też te o których piszesz, staram się znaleźć jakiś sposób na to ale niestety mi nic nie wychodzi hmm . niestety nie mogę ci podać mojego email'a gdyż zabrania mi tego regulamin forum ale jeśli chcesz porozmawiać podaj mi swój adres email a na pewno odpisze.
pozdrawiam i trzymam kciuki

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Brak wiary w siebie.Nikt we mnie nie wierzy ja sama w siebie również.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026