Witam.
Z moim chłopakiem od pół roku uprawiamy petting, on chce już czegoś więcej, więc ostatnio próbowaliśmy. Chciał abym na nim usiadła, myślałam, że wszystko będzie w porządku jednak już w momencie kiedy zaczął wchodzić zaczęło mnie strasznie boleć. Miałam dość dużo śluzu więc tu nie ma problemu, co do jego członka to jest dość duży. Ja byłam przygotowana na to, że będzie bolało, ale nie że aż tak natomiast on chyba się wystraszył trochę..;/ Podpowiedzcie może co zrobić, jakie pozycje mogą być najlepsze. Z góry dziękuję. ![]()
Podobne tematy
mnie też bolało i boli czasem , ale tylko samo wejście po 3 ruchach jest już spoko
pewnie u Ciebie będzie to samo
musisz przeboleć pierwsze ruchy potem będzie ok ;D
Eeee.... Na pierwszy raz, to chyba pozycja klasyczna, w łóżku, z poduszką pod pupcią i przygotowaniem na to, że troszkę krwi się upuści podczas przerywania błony dziewiczej (choć niekoniecznie).
Jako ciotka moralizatorka zalecam prezerwatywę - bezdyskusyjnie. Niech Twój chłopak też troszkę porozmawia ze swoim starszym, doświadczonym kolegą, co zrobić, żeby ta chwila (chyba ważna w życiu każdego człowieka) była dla Ciebie miłym wspomnieniem.
Z kolegą? Bez jaj - niech porozmawia ze swoja partnerką, a nie kumplem...
Nie jestem specjalistą od rozdziewiczania, ale kiedyś czytałem, że na pierwszy raz najlepsze są pozycje, w których błona jest najbardziej naciągnięta, bo najszybciej można ją wtedy przerwać. Jakie to pozycje? Nie wiem szczerze mówiąc - nie pamiętam nawet...
Pozycja klasyczna, dużo nawilżenia i niech powoli próbuje wejść, delikatnie.
Za każdym kolejnym razem niech próbuje coraz głebiej i kiedys sie uda ![]()
6 2012-08-20 19:37:05 Ostatnio edytowany przez szanties (2012-08-20 19:38:13)
Eeee.... Na pierwszy raz, to chyba pozycja klasyczna, w łóżku, z poduszką pod pupcią i przygotowaniem na to, że troszkę krwi się upuści podczas przerywania błony dziewiczej (choć niekoniecznie).
Jako ciotka moralizatorka zalecam prezerwatywę - bezdyskusyjnie. Niech Twój chłopak też troszkę porozmawia ze swoim starszym, doświadczonym kolegą, co zrobić, żeby ta chwila (chyba ważna w życiu każdego człowieka) była dla Ciebie miłym wspomnieniem.
haha jaka krew ? Straszysz ją, po pierwsze bardzo mała ilość kobiet krwawi i ma błonę nie słuchaj takich głupot
chyba tylko 2% , więc luzuj
rozluźnij się i próbujcie będzie ok;d
Bardzo wam wszystkim dziękuję za pomoc.
Nie ukrywam że zaczęłam się denerwować czy przy następnej próbie ponownie wszystko będę chciała przerwać aby nie bolało. Boję się żeby nie zrazić się na przyszłość..
Bardzo wam wszystkim dziękuję za pomoc.
Nie ukrywam że zaczęłam się denerwować czy przy następnej próbie ponownie wszystko będę chciała przerwać aby nie bolało. Boję się żeby nie zrazić się na przyszłość..
Większosć kobiet cierpi mniej lub bardziej podczas 1. razu, a populacja ludzka nadal istnieje, a nawet rosnie ![]()
Zawsze powtarzałem, że dziewic trzeba unikać jak diabeł święconej wody bo to same problemy. Niech sobie walą po '100' przed to powinno ich rozluźnić wystarczająco i ukoić ból.
Najlepsza jest pozycja klasyczna. Niech powoli próbuje wejść, delikatnie i stopniowo wchodzi.
Z mojego doświadczenia powiem tak - pierwszy raz myślałam, że będę wyć z bólu, pomimo że było delikatnie i powolutku na spokojnie, ale druga sprawa, że miałam bardzo grubą błoną - tak czy inaczej przez pierwsze 4 stosunki bolało strasznie, potem już było na szczęście ok ![]()
Vamp napisał/a:Eeee.... Na pierwszy raz, to chyba pozycja klasyczna, w łóżku, z poduszką pod pupcią i przygotowaniem na to, że troszkę krwi się upuści podczas przerywania błony dziewiczej (choć niekoniecznie).
Jako ciotka moralizatorka zalecam prezerwatywę - bezdyskusyjnie. Niech Twój chłopak też troszkę porozmawia ze swoim starszym, doświadczonym kolegą, co zrobić, żeby ta chwila (chyba ważna w życiu każdego człowieka) była dla Ciebie miłym wspomnieniem.
haha jaka krew ? Straszysz ją, po pierwsze bardzo mała ilość kobiet krwawi i ma błonę nie słuchaj takich głupot
chyba tylko 2% , więc luzuj
rozluźnij się i próbujcie będzie ok;d
Nieznane mi statystyki - można poznać źródło?
Nie straszę, jeno ostrzegam, co by się nie zdziwiła i nie przestraszyła. Przecież nie pisałam o rzece krwi i bólach, jak przy porodzie -.-' Jaką ma błonę - nie wiesz ani Ty, ani ja. Niech wie - to z niewiedzy dziewczyna ma stracha. I zapewne z tytułu młodego wieku ![]()
Z kolegą? Bez jaj - niech porozmawia ze swoja partnerką, a nie kumplem...
Facet wygląda na nieogarniętego, skoro każe dziewicy nadziać się na jego sprzęt. Ona również, skoro to robi i skoro pyta o porady na forum. Uważam, że rozmowa z kumplem jest adekwatnym rozwiązaniem - przy browarku panowie mogą sobie ze spokojem podyskutować i być może dzięki temu facet zabierze się ponownie właściwie do roboty.
Niech sobie walą po '100' przed to powinno ich rozluźnić
Może winko... Byłoby romantyczniej, efekt ten sam.
Zawsze powtarzałem, że dziewic trzeba unikać jak diabeł święconej wody bo to same problemy.
Raczej byt młodych oraz niedoedukowanych babek wierzących w to, że bocian przynosi dzieci.
Dziewictwo to nie problem, jeśli kobieta jest gotowa poczynić kroki w tym kierunku. KOBIETA, nie dziewczynka. Dziewictwo nie równa się też ciemnocie w materii ludzkiej seksualności, co najwyżej wiąże się z pewną nieporęcznością, no ale nie od razu Rzym zbudowano.
Może winko... Byłoby romantyczniej, efekt ten sam.
zapewne ale o wiele więcej trzeba wypić
no ale nie od razu Rzym zbudowano.
to prawda i dlatego ja wolę od razu przeskoczyć do okresu Imperium
13 2012-08-21 13:16:15 Ostatnio edytowany przez Vamp (2012-08-21 13:16:33)
to prawda i dlatego ja wolę od razu przeskoczyć do okresu Imperium
Dla osób uprawiających seks stricte sportowo tak jest na pewno lepiej ![]()
14 2012-08-21 14:52:41 Ostatnio edytowany przez Glock (2012-08-21 14:53:09)
Dla osób uprawiających seks stricte sportowo tak jest na pewno lepiej
To kwestia podejścia, dla mnie seks to przede wszystkim relaks i przyjemność taka enklawa hedonizmu. Żeby czar się ziścił potrzebna jest dwójka świadomych swoich potrzeb ludzi wiedzących jak dać i brać. Seks z dziewicą jest przeciwieństwem tego. Dobre chęci nie pomogą, zresztą wszyscy wiemy co jest nimi wybrukowane. Nie doszukuję się głębokich duchowych doznań w akcie seksualnym bo dla mnie to czysty nonsens dobry dla fanatyków i pseudo znawców tantryzmu.
To kwestia podejścia, dla mnie seks to przede wszystkim relaks i przyjemność taka enklawa hedonizmu. Żeby czar się ziścił potrzebna jest dwójka świadomych swoich potrzeb ludzi wiedzących jak dać i brać. Seks z dziewicą jest przeciwieństwem tego. Dobre chęci nie pomogą, zresztą wszyscy wiemy co jest nimi wybrukowane.
Rozumiem. Przyjmuję do wiadomości. Szanuję zdanie.
Nie doszukuję się głębokich duchowych doznań w akcie seksualnym bo dla mnie to czysty nonsens dobry dla fanatyków i pseudo znawców tantryzmu.
Może po prostu nie jest Ci dane tego doświadczać? Dla mnie akt seksualny ma wymiar metafizyczny i nie byłabym w stanie sprowadzić go do fizjologii. Czysty nonsens dobry dla zwierząt i ludzi ukierunkowanych na instynkt, a nie na mózg. ![]()
Może po prostu nie jest Ci dane tego doświadczać? Dla mnie akt seksualny ma wymiar metafizyczny i nie byłabym w stanie sprowadzić go do fizjologii. Czysty nonsens dobry dla zwierząt i ludzi ukierunkowanych na instynkt, a nie na mózg.
"...Rozumiem. Przyjmuję do wiadomości. Szanuję zdanie..." ![]()
Vamp napisał/a:Dla osób uprawiających seks stricte sportowo tak jest na pewno lepiej
To kwestia podejścia, dla mnie seks to przede wszystkim relaks i przyjemność taka enklawa hedonizmu. Żeby czar się ziścił potrzebna jest dwójka świadomych swoich potrzeb ludzi wiedzących jak dać i brać. Seks z dziewicą jest przeciwieństwem tego. Dobre chęci nie pomogą, zresztą wszyscy wiemy co jest nimi wybrukowane. Nie doszukuję się głębokich duchowych doznań w akcie seksualnym bo dla mnie to czysty nonsens dobry dla fanatyków i pseudo znawców tantryzmu.
W KOŃCU KTOŚ MĄDRZE PRAWI, WITAJ W KLUBIE!:D
Jak mozna za pierwszym razem wybrac taka pozycje i dziwic sie ze boli. To wszystko musi byc powoli, delikatnie...
na 1 raz to nie jest dobra pozycja...
Hej, mam problem z szczypaniem/pieczeniem. Otóż od pewnego czasu (dodam, że wcześniej leczyłam pęcherz) zauważyłam niepokojące szczypanie u wejścia pochwy tylko wtedy, gdy mój partner we mnie wchodzi. Podczas stosunku jest to dosyć uciążliwe i pieczenie nie ustaje. Myślałam, że to przez infekcje, którą miałam jakiś czas temu, tyle, że podczas infekcji piekło mnie non stop, a teraz, po skończeniu leczenia jest ok, dopóki nie dojdzie do zbliżenia. Na razie zaprzestałam seksu do kolejnej wizyty u ginekologa. Miała któraś z was podobny problem? Trochę mnie to dziwi, bo nigdy tak nie miałam i nie mam pojęcia skąd u mnie pojawiają się takie infekcje, podrażnienia etc. Czy powinnam poprosić ginekologa o jakieś dodatkowe badania? Z góry dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam
21 2014-07-15 14:09:41 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-10-03 08:14:51)
Według mnie możesz się udać do ginekologa i poprosić go o pomoc, to nic złego w chodzeniu do lekarza po pomoc, zawsze też możesz poczytać w internecie jakieś fajne porady na ten temat czy pierwszy raz boli i jak tego uniknąć [spam]l ciekawe porady dla każdej dziewczyny która ma przed sobą ten pierwszy raz.
22 2014-07-16 00:05:28 Ostatnio edytowany przez kanako (2014-07-16 00:09:37)
Powinnaś iść do ginekologa. Być może złapałaś jakąś infekcję. I powinnaś leczyć się z partnerem, bo z tego co piszesz jest ok, póki nie próbujecie znów się kochać. Czyli jakbyś Ty się wyleczyła, on nie i Cie zaraża i znów. Błędne koło.