netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Związek z Kobietą z dzieckiem

24 odpowiedzi22 674 wyświetleniazałożony przez sonko-88, 19.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek z Kobietą z dzieckiem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1 Ostatnio edytowany przez sonko-88 (2012-08-19 13:36:11)

Temat: Związek z Kobietą z dzieckiem

Witam, jestem facetem i mimo że jest to strykte kobiece forum potrzebuje konkretnych opinii, a nie jak spotkałem się na innych forach, z wulgaryzmami i innymi przejawami patologi. Moja historia przedstawia się następująco.

Zakochałem się w dziewczynie lat 23, ja mam 24. Jest cudowna, planujemy już razem przyszłość.
Ma ona córkę, która wymaga uwagi przez ponad połowę czasu naszych spotkań, czuję się przez to na uboczu.
Rozmawiałem już o tym z moją ukochaną, że dla mnie to trochę inna sytuacja, ale ogarnę ją. Ona powiedziała, że będzie tak żebym nigdy nie czuł się mniej ważny, że kocha mnie równo mocno jak swoją córkę.
Mimo tego, uczucie 'piątego koła u wozu' jest mi częste.
Czuję się drugi w Jej życiu, i dla samej dziewczynki ( Jej córki - 7 lat) (którą bardzo polubiłem) czuję się drugim , ponieważ cały czas ma kontakt z biologicznym ojcem.
Chciałbym poczuć się pierwszy, albo jakoś ogarnąć ten temat tak, żebym czuł się lepiej .
proszę o radę i pomoc.

2

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

po prostu musisz zaakceptować sytuację taką jaka jest, zastanów się czy jest to możliwe i pamiętaj ze dla matki zawsze dziecko będzie na 1 miejscu, nigdy Ty nie będziesz ważniejszy i albo akceptujesz ją z jej dzieckiem i wynikającymi z tego "niedogodnościami" albo musisz przemyśleć czy dasz rade

3

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

Jeśli swe samopoczucie uzależniasz od hierarchii ważności w związku, to... bardzo Ci współczuję. Moim zdaniem, nigdy nie ma w związku takiej sytuacji, że jedna osoba bezustannie jest na pierwszym miejscu. Poza tym, czy w związku chodzi o zajmowanie jakichkolwiek miejsc?

Jesteś w związku z kobietą z 7-letnią córką, a kontakt z nimi stale utrzymuje partner jednej, a ojciec drugiej. Wydaje mi się, że nie możesz przeboleć tego, że nie jesteś pępkiem świata swej partnerki, że widzi cokolwiek innego poza Tobą. Czyżbyś był zaborczy? Też będziesz zazdrosny o uczucia partnerki do waszego dziecka?

Podkreślasz, że czujesz się jak piąte koło u wozu, podkreślasz to mimo zapewnień swej partnerki. I tylko Ty wiesz, czy Twoje "czucie się" jest, czy nie jest usprawiedliwione faktami. Jest? Masz podstawy, by nie ufać słowom partnerki?

4 Ostatnio edytowany przez sonko-88 (2012-08-19 16:31:25)

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

znalazłem ciekawego posta, pozwolę sobie zacytować, co o tym myslicie ?

cyt (     "z reguly dziecko jest wazniejsze, nawet gdyby bylo wasze wspolne-na jedno wychodzi"

no i jest to podstawowy błąd jaki popełniają kobiety (głównie, choć mężczyźni też), bo dziecko powinno być WYNIKIEM związku, a nie jego przyczyną, czy, nie daj Boże, celem. bo dzieci wychowuje się DLA ŚWIATA, nie dla siebie. bo dzieci kiedyś odejdą, zaczną swoje życie. a u boku zostanie mężczyzna. więc to ten mężczyzna powinien być najważniejszy, bo to on jest, z założenia, na całe życie... 
) koniec cyt.

5

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

Nie wiem, gdzie zaczyna się i kończy cytowany post, gdzie zaczynają się Twoje przemyślenia.
Abstrahując jednak od tego, zapytam. Co dla Ciebie oznacza sformułowanie "bycie najważniejszym"? Jakie zachowania o tym "byciu" świadczą?

6

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

Dla każdej kobiety dziecko jest (a przynajmniej powinno być) najważniejsze. Konkurowanie z dzieckiem o względy kobiety świadczy tylko o niedojrzałości.

Uważam, ze powinieneś wszystko sobie przemyśleć, czy podołasz tej trudnej sytuacji. Pamiętaj, ze decydując się na życie z ta kobieta będziesz musiał podporządkować się w jakimś stopniu do potrzeb dziecka i będziesz miał wpływ na jego wychowanie. Dziecko szybko się przywiązuje i to Ono ucierpi najbardziej, kiedy jednak stwierdzisz, ze rola drugiego tatusia jest dla Ciebie za trudna. Nie próbuje Cie zniechęcić, ale powinieneś mieć świadomość, ze Twoje życie diametralnie się zmieni i zadaj sobie pytanie, czy dojrzałeś do takich zmian. Czasem pewne sprawy przerastają człowieka i nawet miłość nie wystarcza.....

Mam brata, który jest z kobieta z dzieckiem i... bardzo je pokochał. Z tym, ze on nie analizował hierarchii kto w tej rodzinie jest bardziej kochany i na którym miejscu się znajduje. Dlatego w Twoim przypadku mam poważne wątpliwości czy "zadanie" Cie nie przerośnie.

7

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

Takie rozważania to jak dywagowanie nad tym, czy lepiej mieć ręce czy nogi... Ręce i nogi służą do innych celów i są tak samo potrzebne ich posiadaczowi...

Pisałam już wiele razy i powtórzę jeszcze raz: nie porównuje się miłości do dziecka i do mężczyzny. Nie ustawia się ich w hierarchii. Bo to są zupełnie odmienne rzeczy. I obie są potrzebne do tego, żeby stworzyć rodzinę.

8

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

Ja bym się raczej zastanowiła dlaczego ich związek się rozpadł.

Opowiem Ci coś, z życia.
Mój narzeczony był kiedys z kobietą, która miała 2 letnią córkę. Niby ja mąż bił, itd.
Jak się okazało baba nie była świetna. Aktualnie ma 2 dzieci, każde z innym facetem i jest samotna.
Tak więc pomyśl.

9

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem
sonko-88 napisał/a:

znalazłem ciekawego posta, pozwolę sobie zacytować, co o tym myslicie ?

cyt (     "z reguly dziecko jest wazniejsze, nawet gdyby bylo wasze wspolne-na jedno wychodzi"

no i jest to podstawowy błąd jaki popełniają kobiety (głównie, choć mężczyźni też), bo dziecko powinno być WYNIKIEM związku, a nie jego przyczyną, czy, nie daj Boże, celem. bo dzieci wychowuje się DLA ŚWIATA, nie dla siebie. bo dzieci kiedyś odejdą, zaczną swoje życie. a u boku zostanie mężczyzna. więc to ten mężczyzna powinien być najważniejszy, bo to on jest, z założenia, na całe życie... 
) koniec cyt.

To, co zacytowałeś, dotyczy raczej sytuacji, kiedy para/małżeństwo ma razem dziecko i kobieta szaleje na jego punkcie, czyli: śpi z dzieckiem, separując męża od łoża/poświęca 24h na dobę tylko dziecku/zaniedbuje się fizycznie, bo przecież już ma rodzinę, więc po co się starać/traktuje męża jak żywy bankomat i nic więcej.

Wasza sytuacja jest inna. Twoja kobieta ma swoje, ukochane dziecko, a Ty jesteś, z całym szacunkiem, tylko obcym facetem, którego stosunkowo niedawno poznała i się w nim zakochała.

Wybacz, ale wydajesz mi się być dziecinnym, egocentrycznym i zaborczym młodym człowiekiem. Rozumiem, że jesteś młody, zakochany i chcesz spędzać z dziewczyną jak najwięcej czasu, bawić się i szaleć, a tu klops, mały, upierdliwy dzieciak. Jeśli nie jesteś w stanie sobie poradzić z przeszłością Twojej kobiety, z tym, że ma dziecko, a to dziecko ma biologicznego ojca, to lepiej poszukaj sobie innej, wolnej od tego typu zobowiązań pani. Rywalizacją z dzieckiem nigdy nie zdobędziesz serca jego matki, a tylko się ośmieszasz.

10

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

I oto właśnie przykład na to, dlaczego nie warto zawracać sobie głowy pannami z dzieckiem. Do tego większość z tutejszych wypowiedzi to potwierdza.

Autorze, radzę Ci dać sobie spokój z tą dziewczyną - będziesz się tylko męczył w takim trójkącie. Nigdy nie będziesz dla tej dziewczyny najważniejszy, a weź poprawkę na to, że tamtej jej ex właśnie był dla niej najważniejszy, zwłaszcza, gdy tego dziecka jeszcze nie mieli.
Poza tym nie masz żadnej pewności, że ta dziewczyna nie dałaby Ci kosza bądź wrzuciła do "friendzone" gdyby nie to, że jest samotną matką. A jeśli już koniecznie pragniesz być ojcem(choć nie wierzę, że tak wcześnie) to najlepiej samemu spłodzić dziecko wolnej kobiecie z którą założysz rodzinę.

A wypowiedzi kobiet, które osądzają autora i wyzywają od "egoistów" itp. zalatują suchym wyrachowaniem i szukaniem "samca beta".
Do tego fakt, że dziewczyna autora miała dziecko w wieku 16 lat... nie skomentuję.

Podsumowując: Autorze, skoro jesteś młody, nie masz własnych dzieci i być może z nikim jeszcze nie byłeś wcześniej - to daj spokój, ona jest nie dla Ciebie!

11

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem
rebel napisał/a:

Ja bym się raczej zastanowiła dlaczego ich związek się rozpadł.

Opowiem Ci coś, z życia.
Mój narzeczony był kiedys z kobietą, która miała 2 letnią córkę. Niby ja mąż bił, itd.
Jak się okazało baba nie była świetna. Aktualnie ma 2 dzieci, każde z innym facetem i jest samotna.
Tak więc pomyśl.

To co napisałaś to czysta prawda żeby znać całkowitą prawdę trzeba poznać relacje obu stron bo tak to przeważnie ludzie się wybielają.

12

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem
X77 napisał/a:

I oto właśnie przykład na to, dlaczego nie warto zawracać sobie głowy pannami z dzieckiem.

Warto, ale trzeba mieć odpowiednie podejście. Jak ktoś chce konkurować z dzieckiem o uwagę swojej partnerki to coś jest nie tak. Do takich kobiet najlepiej dotrzeć właśnie przez dobry kontakt z dzieckiem, bo one szukają przede wszystkim ojca dla swojego dziecka, a jak go znajdą to może dopiero zaistnieć jako partner.

13 Ostatnio edytowany przez Jenka (2013-12-24 19:12:16)

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

Takich ja ty samców alfa X77 trzeba omijać szerokim łukiem, widać nie nadajesz się na osobę wychowującą dziecko i czekasz na gotowe.
Jesteś dobrym materiałem na toksyka.

14

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem
marioosh666 napisał/a:
X77 napisał/a:

I oto właśnie przykład na to, dlaczego nie warto zawracać sobie głowy pannami z dzieckiem.

Warto, ale trzeba mieć odpowiednie podejście. Jak ktoś chce konkurować z dzieckiem o uwagę swojej partnerki to coś jest nie tak. Do takich kobiet najlepiej dotrzeć właśnie przez dobry kontakt z dzieckiem, bo one szukają przede wszystkim ojca dla swojego dziecka, a jak go znajdą to może dopiero zaistnieć jako partner.

Zgadza się!
Autor zachowuje się jak dzieciak a nie dorosły mężczyzna .Bo co to za tekst typu "czuję się drugi w jej życiu..." ?
Zawsze będzie tym drugim ale może postarać się by partnerka i dziewczynka zaczęły traktować go jak najważniejszą i najbliższą im osobę

Ps ciekawa jestem jak się sprawy ułożyły u autora

15

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem
Jenka napisał/a:

Takich ja ty samców alfa X77 trzeba omijać szerokim łukiem, widać nie nadajesz się na osobę wychowującą dziecko i czekasz na gotowe.
Jesteś dobrym materiałem na toksyka.

Taka żałosna psychomanipulacja mająca mnie poniżyć na mnie już dawno nie działa.
Ale muszę cię wyprowadzić z błędnego myślenia. Istnieją faceci, którzy mają normalne rodziny, wychowują własne dzieci - ale nie zgodziliby się na związek z samotną matką gdyby byli bezdzietnymi kawalerami. I wcale nie jest ich mało. Nie jeden facet, który pragnie być ojcem, woli być nim również pod względem biologicznym.

Tak więc swoją toksyczną manipulację oraz plucie jadem zacznij od faceta który te dziecko zrobił i zwiał.

marioosh666 napisał/a:

Warto, ale trzeba mieć odpowiednie podejście. Jak ktoś chce konkurować z dzieckiem o uwagę swojej partnerki to coś jest nie tak. Do takich kobiet najlepiej dotrzeć właśnie przez dobry kontakt z dzieckiem, bo one szukają przede wszystkim ojca dla swojego dziecka, a jak go znajdą to może dopiero zaistnieć jako partner.

Daj spokój - na taki układ owszem, mogą pójść samotni ojcowie, rozwodnicy itp. Ale nie młody niedoświadczony chłopak który ma czystą kartę i całe życie przez sobą. Niby dlaczego ma się wyrzekać naturalnego etapu związku jakim jest chodzenie ze sobą, narzeczeństwo i w pojęciu ogólnym cieszenie się sobą, spędzanie czasu ze sobą beztrosko sam na sam itp. tym bardziej, skoro tego nie chce? W imię czego?

I owszem masz rację, pisząc iż nie ma sensu konkurować z cudzym dzieckiem o uwagę swojej partnerki. To naprawdę nie ma najmniejszego sensu. Dlatego już napisałem dla autora co powinien zrobić. I ma do tego prawo. Nie ma tu żadnego obowiązku nawet moralnego, aby się poświęcać w ten sposób.

Nie rozumiem tylko tego, co dalej napisałeś, że szukają ojca dla swojego dziecka... ale zaraz... jak to szukają?
Czemu niby mają szukać? Przecież dziecko już ma ojca, a że okazał się takim (tu wstaw dowolne określenie) który spierniczył od odpowiedzialności, to już nie jest to wina ani dziecka, ani też autora. Tak więc bez sensu jest takie szukanie "drugiego tatusia", tym bardziej wśród młodych kawalerów, którzy nigdy byli ojcami ani nawet partnerami seksualnymi.
Jak już koniecznie chcą szukać ojczymów to niech szukają wśród doświadczonych facetów którzy na własnym przykładzie wiedzą, co to jest być ojcem. Pisałem o tym na początku.

izabells napisał/a:

Zgadza się! Autor zachowuje się jak dzieciak a nie dorosły mężczyzna .Bo co to za tekst typu "czuję się drugi w jej życiu..." ?

Zachowuje się tak jak większość młodych, bezdzietnych kawalerów i dojrzałość nie ma tu nic do rzeczy. A to, że chce najważniejszy dla osoby która dla niego też jest najważniejsza to jest normalne i jak najbardziej naturalną koleją rzeczy.


Zawsze będzie tym drugim ale może postarać się by partnerka i dziewczynka zaczęły traktować go jak najważniejszą i najbliższą im osobę

Tym zdaniem sama sobie zaprzeczyłaś. Skoro "zawsze będzie się tym drugim" to siłą rzeczy partnerka nigdy nie będzie go traktować jak kogoś najważniejszego, gdyż "zawsze będzie tym drugim".


Dobra. W takim razie sama postaw się w sytuacji autora: Jesteś młodą, niedoświadczoną 22 letnią dziewczyną i zakochałaś się w o kilka lat starszym chłopaku. Okazuje się jednak ze ma dziecko z poprzedniego związku i sąd jemu przyznał opiekę nad dzieckiem. Oczywiście okazuje się też, że dla niego jego dziecko jest i zawsze będzie najważniejsze. Mimo iż jest od dla Ciebie wszystkim, to dobrze już wiesz, że nigdy dla niego nie będziesz najważniejsza, zawsze będziesz tą drugą. Wszystkie Twoje plany, pragnienia, potrzeby itp. będą schodzić na dalszy plan, albo nawet będziesz musiała z nich zrezygnować(być może z niektórych na zawsze), bo dziecko i sprawy z nim związane, zawsze będą się dla faceta liczyły najbardziej. Ty zawsze będziesz druga, cieszyć się związkiem/bliskością/wspólnie spędzonym czasem będziesz mogła tylko wtedy, gdy znajdzie dla Ciebie trochę czasu, ale tylko przez chwilę, bo zaraz dziecko może się odezwać i czegoś potrzebować, wtedy facet musi Cię przeprosić... i znowu zostajesz sama. Z wielu planów będziesz musiała zrezygnować, bądź je ograniczać, gdyż wszystko będziesz musiała dostosowywać do dzieciaka. A weź zwróć dziecku uwagę, nakrzycz na nie, bądź daj klapsa... od razu facet będzie miał do Ciebie pretensję, bo w końcu "nie jesteś jego matką". Tego samego zwrotu najprawdopodobniej użyje też dziecko za x lat i Ty masz tego świadomość.
Tymczasem Twoje koleżanki które też będą w związkach, będą się mogły cieszyć całym urokiem związku/narzeczeństwa itp. będą gdzieś wychodziły ze swoimi bezdzietnymi partnerami i korzystać z życia do woli bez żadnych zmartwień z powodu braku czasu wolnego z powodu nieswojego dziecka. Widzisz iż są dla siebie najważniejszy, świata poza sobą nie widzą, żyją sobie w miarę bez dodatkowych trosk.
Ty zaś będziesz po raz kolejny zrezygnować z wyjścia do kina/klubu/poza miasto(gdziekolwiek gdzie lubisz), gdyż znowu dziecko zachorowało i ktoś musi przy nim być - jak nie Twój facet to Ty sama, mimo iż nie jesteś jego matką.
Co do matki tego dziecka, to już wiesz, że była dla Twojego partnera pierwszą i najważniejszą miłością jego życia, zresztą... nie raz masz okazję ją widzieć, jak przychodzi do was i spotyka się z dzieckiem które jak się okazuje przepada za nią bardziej, niż za Tobą.

Wiesz co? Nawet nie będę pytał czy weszłabyś taki układ to nawet jeśli potwierdzisz, bo nie uwierzę w szczerość Twojej odpowiedzi.

16

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

Kobieta z dzieckiem nie jest trędowata mój poprzedniku. Jej sytuacja życiowa padła w gruzach i co- jej -nic od życia się nie należy? Jakby popadła na takiego bezdusznego i wpatrzonego tylko w swój czubek nosa- to dziecko by dopiero cierpiało. Kobieta po nie udanym związku- w niczym nie jest gorsza, ale ma bardziej pod górkę ----właśnie przez takich egoistów.  I każdaaaaaaa matka mająca dziecko-będzie patrzyła z punktu widzenia dziecka. Bo nie sztuka wziąć sobie samczyka a dziecko z boku zostawić dla dobra chłopa. Dobra matka zawsze postawi na dziecko, bo przydupasa zawsze może sobie znaleźć jak się jej zachce.

17

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

sonko-88 związek z osobą, która ma dziecko z poprzedniego związku może być trudny dla strony bezdzietnej. Ale musisz sobie coś uświadomić.

Po pierwsze. To nie jest tak, że dziecko jest najważniejsze. Ty również jesteś dla dziewczyny bardzo ważny, tylko oba te rodzaje ważności są inne. Tak samo jak nie można powiedzieć kogo się kocha bardziej - kocha się po prostu inaczej.

Po drugie. To dziecko było, jest i będzie przynajmniej do 18 r.ż. Musisz dobrze przemyśleć czy poradzisz sobie z tymi uczuciami.

Po trzecie - dziewczynka ma ojca (i dobrze). Ty nie staraj się jej zastępować ojca. Bądź przyjacielem, stwórz z nią swoją własną więź, ale nie ojcuj jej. W końcu mała ma oboje rodziców.


Co robić, żeby sytuację poprawić? Jeśli brakuje Ci czasu sam na sam, to powiedz to dziewczynie. Ustalcie sobie na przykład jeden dzień w tygodniu kiedy będziecie tylko we dwoje.

18 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2014-01-31 13:12:46)

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

Na szczęście są wartościowi mężczyźni, którym nie swoje dziecko, nie przeszkadza...a co więcej daje tyle radości co ich własne.
A rywalizacja mężczyzny z dzieckiem świadczy jedynie o niedojrzałości tego pierwszego.

19

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

Sonko- radziłabym Ci zastanowić sie głęboko nad tym czy dasz radę..
dla normalnej kochajacej matki dziecko zawsze będzie najwazniejsze
to Ty jesli chcesz być z NIMI  powinieneś zadbac o to aby było ok jesli ci zalezy
to dziecko nie jest niemowlakiem który zaczyna chodzić i non stop niemal wymaga uwagi
to już duża dziewczynka z która można grać w gry, rozmawiac, oglądac bajki, cyztać , i wiele wiele rzeczy
jesli Ci zalezy to pokarz to, ale zazdrością, tupaniem i brakiem zrozumienia nie zdziałasz wiele a wręcz stracisz ją

ktos napisał że kobiety majace dziecko to zły materiał na partnerkę

to jest czesto bardzo dobry materiał, ale faceci są słabi aby udziwgnąć cięzar odpowiedzialności jaki na nich by spadł..

nawet Lew Starowicz stwierdza że nie ma nic bardziej mylnego jak stwierdzenie że dziecko łączy.. ono łączy ale aby to zauważyć i przezywać nalezy przejść dość długą drogę na początku gdy wywraca sie wszystko do góry nogami gdy to dziecko przychodzi na świat.

20

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem
X77 napisał/a:
Jenka napisał/a:

Takich ja ty samców alfa X77 trzeba omijać szerokim łukiem, widać nie nadajesz się na osobę wychowującą dziecko i czekasz na gotowe.
Jesteś dobrym materiałem na toksyka.

Taka żałosna psychomanipulacja mająca mnie poniżyć na mnie już dawno nie działa.
Ale muszę cię wyprowadzić z błędnego myślenia. Istnieją faceci, którzy mają normalne rodziny, wychowują własne dzieci - ale nie zgodziliby się na związek z samotną matką gdyby byli bezdzietnymi kawalerami. I wcale nie jest ich mało. Nie jeden facet, który pragnie być ojcem, woli być nim również pod względem biologicznym.

Tak więc swoją toksyczną manipulację oraz plucie jadem zacznij od faceta który te dziecko zrobił i zwiał.

marioosh666 napisał/a:

Warto, ale trzeba mieć odpowiednie podejście. Jak ktoś chce konkurować z dzieckiem o uwagę swojej partnerki to coś jest nie tak. Do takich kobiet najlepiej dotrzeć właśnie przez dobry kontakt z dzieckiem, bo one szukają przede wszystkim ojca dla swojego dziecka, a jak go znajdą to może dopiero zaistnieć jako partner.

Daj spokój - na taki układ owszem, mogą pójść samotni ojcowie, rozwodnicy itp. Ale nie młody niedoświadczony chłopak który ma czystą kartę i całe życie przez sobą. Niby dlaczego ma się wyrzekać naturalnego etapu związku jakim jest chodzenie ze sobą, narzeczeństwo i w pojęciu ogólnym cieszenie się sobą, spędzanie czasu ze sobą beztrosko sam na sam itp. tym bardziej, skoro tego nie chce? W imię czego?

I owszem masz rację, pisząc iż nie ma sensu konkurować z cudzym dzieckiem o uwagę swojej partnerki. To naprawdę nie ma najmniejszego sensu. Dlatego już napisałem dla autora co powinien zrobić. I ma do tego prawo. Nie ma tu żadnego obowiązku nawet moralnego, aby się poświęcać w ten sposób.

Nie rozumiem tylko tego, co dalej napisałeś, że szukają ojca dla swojego dziecka... ale zaraz... jak to szukają?
Czemu niby mają szukać? Przecież dziecko już ma ojca, a że okazał się takim (tu wstaw dowolne określenie) który spierniczył od odpowiedzialności, to już nie jest to wina ani dziecka, ani też autora. Tak więc bez sensu jest takie szukanie "drugiego tatusia", tym bardziej wśród młodych kawalerów, którzy nigdy byli ojcami ani nawet partnerami seksualnymi.
Jak już koniecznie chcą szukać ojczymów to niech szukają wśród doświadczonych facetów którzy na własnym przykładzie wiedzą, co to jest być ojcem. Pisałem o tym na początku.

izabells napisał/a:

Zgadza się! Autor zachowuje się jak dzieciak a nie dorosły mężczyzna .Bo co to za tekst typu "czuję się drugi w jej życiu..." ?

Zachowuje się tak jak większość młodych, bezdzietnych kawalerów i dojrzałość nie ma tu nic do rzeczy. A to, że chce najważniejszy dla osoby która dla niego też jest najważniejsza to jest normalne i jak najbardziej naturalną koleją rzeczy.


Zawsze będzie tym drugim ale może postarać się by partnerka i dziewczynka zaczęły traktować go jak najważniejszą i najbliższą im osobę

Tym zdaniem sama sobie zaprzeczyłaś. Skoro "zawsze będzie się tym drugim" to siłą rzeczy partnerka nigdy nie będzie go traktować jak kogoś najważniejszego, gdyż "zawsze będzie tym drugim".


Dobra. W takim razie sama postaw się w sytuacji autora: Jesteś młodą, niedoświadczoną 22 letnią dziewczyną i zakochałaś się w o kilka lat starszym chłopaku. Okazuje się jednak ze ma dziecko z poprzedniego związku i sąd jemu przyznał opiekę nad dzieckiem. Oczywiście okazuje się też, że dla niego jego dziecko jest i zawsze będzie najważniejsze. Mimo iż jest od dla Ciebie wszystkim, to dobrze już wiesz, że nigdy dla niego nie będziesz najważniejsza, zawsze będziesz tą drugą. Wszystkie Twoje plany, pragnienia, potrzeby itp. będą schodzić na dalszy plan, albo nawet będziesz musiała z nich zrezygnować(być może z niektórych na zawsze), bo dziecko i sprawy z nim związane, zawsze będą się dla faceta liczyły najbardziej. Ty zawsze będziesz druga, cieszyć się związkiem/bliskością/wspólnie spędzonym czasem będziesz mogła tylko wtedy, gdy znajdzie dla Ciebie trochę czasu, ale tylko przez chwilę, bo zaraz dziecko może się odezwać i czegoś potrzebować, wtedy facet musi Cię przeprosić... i znowu zostajesz sama. Z wielu planów będziesz musiała zrezygnować, bądź je ograniczać, gdyż wszystko będziesz musiała dostosowywać do dzieciaka. A weź zwróć dziecku uwagę, nakrzycz na nie, bądź daj klapsa... od razu facet będzie miał do Ciebie pretensję, bo w końcu "nie jesteś jego matką". Tego samego zwrotu najprawdopodobniej użyje też dziecko za x lat i Ty masz tego świadomość.
Tymczasem Twoje koleżanki które też będą w związkach, będą się mogły cieszyć całym urokiem związku/narzeczeństwa itp. będą gdzieś wychodziły ze swoimi bezdzietnymi partnerami i korzystać z życia do woli bez żadnych zmartwień z powodu braku czasu wolnego z powodu nieswojego dziecka. Widzisz iż są dla siebie najważniejszy, świata poza sobą nie widzą, żyją sobie w miarę bez dodatkowych trosk.
Ty zaś będziesz po raz kolejny zrezygnować z wyjścia do kina/klubu/poza miasto(gdziekolwiek gdzie lubisz), gdyż znowu dziecko zachorowało i ktoś musi przy nim być - jak nie Twój facet to Ty sama, mimo iż nie jesteś jego matką.
Co do matki tego dziecka, to już wiesz, że była dla Twojego partnera pierwszą i najważniejszą miłością jego życia, zresztą... nie raz masz okazję ją widzieć, jak przychodzi do was i spotyka się z dzieckiem które jak się okazuje przepada za nią bardziej, niż za Tobą.

Wiesz co? Nawet nie będę pytał czy weszłabyś taki układ to nawet jeśli potwierdzisz, bo nie uwierzę w szczerość Twojej odpowiedzi.

Boże!!! włos się na głowie jeży..masz dużo racji w swoim poście X77 ale czy Ty byłeś kiedykolwiek zakochany taką prawdziwą,szczerą bezwzględną miłością? Piszesz tak, jak by życie było bardzo proste.. życie i miłość.
Mój facet się we mnie zakochał jak jeszcze byłam żoną..z 3 letnim dzieckiem. pomógł się rozpaść mojemu platonicznemu małżeństwu, pokazał mi czym jest prawdziwa miłość.To ja powtarzam ja go nie chciałam wpakować w związek z niedoszłą rozwódką z dzieckiem, choć bardzo go kochałam prosiłam go żeby przemyślał  to 20 razy, bo wiadomo łatwo nie będzie nikomu w tej sytuacji a dziecko to odpowiedzialność, był wtedy kawalerem miał 25 lat, uparł się jak osioł, chciał żebym była jego żoną, chciał być ojczymem mojego dziecka.Przeciwstawił się rodzicom,którzy nie dawali mu żyć za to w co się pakuje. dziś minęło 5 lat, jesteśmy małżeństwem, mamy wspólne roczne dziecko i jesteśmy normalną, prawdziwą rodziną z krwi i kości, starszy syn traktuje go jak drugiego tatusia,kocha go z wzajemnością.Mąż nigdy nie miał chwili zwątpienia, razem staraliśmy się dopracowywać wszelkie luki,niejasności, wypracowaliśmy w dziecku szacunek i respekt do nas obojga, ojciec dziecka jest i nie zniknie mamy stosunki zwyczajnie poprawne wszyscy się akceptują i ja bardzo się cieszę,że moje życie właśnie tak się potoczyło. Mąż jest dla mnie najważniejszy jako mąż, dzieci są obydwoje tak samo ważni/najważniejsi jako dzieci- trzeba to poprostu zrozumieć, były mąż nie budzi we mnie jakichkolwiek emocji, jest akceptowany jako ojciec mojego synka i to wszystko. Jak się kogoś bardzo kocha to się da, Nasze życie zależy od Nas, razem trzeba przepracować wszelkie wątpliwości,strach przed nową sytuacją, warto wcześniej o wszystkim z partnerką rozmawiać - nie ukrywać!!! szczerze spokojnie rozmawiać lub szukać kompromisów/rozwiązań. Jeśli się szczerze kocha tę drugą osobę, bo jeśli niby tak  niby nie to autor rzeczywiście nie powinien zawracać ani sobie ani kobiecie głowy

21

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem
poly28 napisał/a:

Boże!!! włos się na głowie jeży..masz dużo racji w swoim poście X77 ale czy Ty byłeś kiedykolwiek zakochany taką prawdziwą,szczerą bezwzględną miłością? Piszesz tak, jak by życie było bardzo proste.. życie i miłość.

Bo dla mnie już jest to proste. Przez kilka lat swojego życia nauczyłem się, że serce jest ostatnią rzeczą którą powinienem się kierować. No, chyba że ktoś jest masochistą... Tak czy owak ja nim nie mam zamiaru być.
Dobra... ale dosyć na tym...

Oto w necie(o dziwo na pewnym innym kobiecym forum) znalazłem bardzo mądrą wypowiedź z którą się zgadzam.

Ja rozumiem, że ktoś może nie chcieć mieć partnera/małżonka z dzieckiem.
W zasadzie, to tak naprawdę, zdecydowana większość ludzi, tego nie chce.
I to jest najzupełniej normalne. Nie ma w tym ani odrobiny niedojrzałości, mało tego, właśnie taka postawa może być przejawem, ale dojrzałości. Tak, tak, bo przynajmniej człowiek wie czego chce, a czego nie, i rozumie jakie są wady i zalety bycia w takim związku/rodzinie. A skoro, w jego mniemaniu, wad jest więcej niż zalet, to słusznym jest, niepakowanie się w taki związek. Prawda jest taka, że prawie zawsze, posiadanie partnera/małżonka z obcym biologicznie dla nas dzieckiem, nigdy życia nie ułatwia, ale utrudnia. Niekiedy bardzo. Owszem, są wyjątki, ale tych jest niewiele. Łatwiej jest gdy np. samemu się jest niepłodnym i bardzo pragnie się dziecka, rodziny; gdy biologiczny drugi rodzic dziecka nie żyje itd. Z cudzych doświadczeń i obserwacji, widzę, że najczęstsze problemy w takich związkach to:
1) Mężczyzna przejmuje częściowo lub całkowicie funkcję ojca. W pierwszej kolejności odnosi się to do utrzymywania dziecka i wszystkiego co z tym związanie, np. żywienie, ubieranie, edukacja, rozrywka, zachcianki, prezenty itp. I ta rola jest w pełni akceptowalna przez dziecko i jego matkę. Wtedy mężczyzna jest 'ojcem'. Gorzej, jeśli chodzi o funkcje wychowawcze, i kiedy taki 'ojciec' zaczyna uczyć, wymagać, karcić, ma jakieś inne poglądy na życie dziecka - wtedy często jest bunt, złości, nawet agresja "Bo ty nie jesteś moim prawdziwym tatą!!!"
2) Ktoś słusznie napisał - przejmuje się obowiązki ojca, ale nie ma się do dziecka żadnych praw.
3) Konflikty z drugim rodzicem dziecka. Buntowanie, przez niego, dziecka, przeciwko rodzicowi, który wychowuje + jego obecnemu partnerowi. Dziecko, wtedy, prawie zawsze, bierze stronę biologicznego rodzica.
4) Pozytywne uczucia ojczyma do dziecka do momentu, aż mu się biologiczne urodzi. Potem faworyzacja dziecka biologicznego, albo wręcz odrzucenie uczuciowe czy złe traktowanie pasierba.
5) Permanentna nie akceptacja, złe uczucia w stosunku do pasierba od samego początku i tolerowanie jego obecności, ze względu na kobietę lub inne powody.
6) Późniejsze konflikty o majątek/dziedziczenie, konflikty między przyrodnim rodzeństwem itp.
7) Osoba, która już posiada własne dziecko, dzieci, wchodząc w nowy związek, prawie zawsze chce już tylko 1 lub niewiele więcej dzieci. Najprawdopodobniej, gdyby tych dzieci nie było, chciałaby mieć więcej.
8) Podkreślanie mniej lub bardziej dosadne, kobiecie, jaką to się jej łaskę wielką zrobiło, biorąc ją z dzieckiem. Albo wstydzenie się za to, że się wzięło taką.

Od siebie dodam a raczej przypomnę, że dziewczyna autora tego wątku miała dziecko w wieku 16 lat!!!

22

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

hej
wam


Temat stary ale go odświeżam. poświęciłem ostatnio wiele godzin na przeczytanie wielu artykułów i przeczytałem wiele wypowiedzi mężczyzn i kobiet z dziećmi.

Jedno jest pewne, że jak wiążemy się my mężczyźni z kobieta z dzieckiem to nadal się wiążemy z kobieta ( która ma dziecko) a nie z kobieta i dzieckiem.
Druga sprawa jest, że będąc w związku z taka kobieta nie mamy obowiązku kochania jej dziecka  lecz musimy je szanować i dawać mu bezpieczeństwo.
Kobiety bardzo często o tym zapominają, i stosują szantaż lub dedukcje ...jak chce być ze mna musi kochać moje dziecko...ale przypomnę początkowe słowa
nawet logika tu przemawia wiąże się z kobieta która ma dziecko nie z dzieckiem. Dziecko należy zaakceptować, szanować ...etc ... nie muszę je kochać.
To są słowa od których trzeba ta cała analizę zacząć. Nie można patrzeć na związek przez pryzmat dziecka w kategorii jak nie będzie mój facet w stanie kochać mojego
dziecka to nie jest mnie wart czy związek nie ma sensu z takim człowiekiem. Kobiety musza sobie zdać sprawę ze wiążąc  się z facetem wiążą się dla siebie nie dla dziecka.
i od tego trzeba zacząć cała relacje.. związek Między takimi ludźmi musi być najważniejszy, i to musi być tym spoiwem ...a nie dziecko. Potomstwo nasze czy przysposobione to wyzwanie z którym musimy sobie poradzić. Dzisiaj dzieci są jutro ich nie będzie...bo wylecą z gniazda. najtrudniejsze są relacje w układzie  kob+syn + partner oraz facet+córka+ partnerka. Nie należny w to dzieci mieszać. Uważam ze nie ma to znaczenia czy kobieta jest z jednym dzieckiem z dwójka czy bez dziecka czy jest wdowa czy rozwódka...najważniejsza jest dojrzałość, empatia, to co się wyniosło z domu czyli tzw szablon, zrozumienie. W związku, najważniejszy jest ON i ONA bo tworzą jedność
team czy jak chcecie to nazywać jeśli miedzy nimi jest bardzo dobrze kobieta pojedzie za facetem w ognię i na odwrót, będą dbali o siebie o intymność etc ...to nie ma znaczenia po jakich przejściach jesteśmy. Ale jeśli dla kobiety dzieci będą zawsze najważniejsze a dla faceci będą niedojrzali ...to nigdy nie będzie szansy nic fajnego stworzyć ...i denerwuja mnie tematy kobieta z dzieckiem a kobieta bez dziecka , wdowa czy rozwódka ... dla mnie kobieta to kobieta facet to facet albo kocham albo nie.

23

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

Z jednej strony masz rację, a z drugiej to brzmi tak strasznie zimno w stosunku do tego dziecka. Dziecko się szanuje, no tak. Ale jeżeli to dziecko jest małe, to nowy partner częściowo będzie mu zastępował nieobecnego rodzica. A dziecko się przywiązuje, kocha. Przychodzi się przytulić, trzeba mu czasami kupić buty. To oczywiście zależy od sytuacji, a sytuacje czasami są trudne, ale po prostu to dziecko jest członkiem rodziny i trzeba je traktować "jak swoje". Jak będzie dwójka dzieci, jedno Twoje, drugie nie, to jakieś tworzenie różnic między nimi będzie zawsze wpływało na ich kontakt.

24

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem
Lady Loka napisał/a:

Z jednej strony masz rację, a z drugiej to brzmi tak strasznie zimno w stosunku do tego dziecka. Dziecko się szanuje, no tak. Ale jeżeli to dziecko jest małe, to nowy partner częściowo będzie mu zastępował nieobecnego rodzica. A dziecko się przywiązuje, kocha. Przychodzi się przytulić, trzeba mu czasami kupić buty. To oczywiście zależy od sytuacji, a sytuacje czasami są trudne, ale po prostu to dziecko jest członkiem rodziny i trzeba je traktować "jak swoje". Jak będzie dwójka dzieci, jedno Twoje, drugie nie, to jakieś tworzenie różnic między nimi będzie zawsze wpływało na ich kontakt.

Dokladnie. Mysle ze nie ma co wymagac milosci od dziecka, a tym bardziej nie od razu, nie kazdy umie kochac nie swoje dziecko. Mysle ze musi jednak je lubic, relacje musza byc dobre, bo jak ktos moze sobie wyobrazic wzajemna niechec i takie mieszkanie razem przez wiele lat? Oczywiscie niechec przez jakis czas moze byc ze strony dziecka i to normalne, ale ze strony partnera powinna byc akceptacja. No i wlaczanie sie w opieke tez, bo jak dziecko male, to na pewno czasem bedzie koniecznosc zaopiekowania sie nim. Dziecko sie tez przywiazuje. Dlatego taki zwiazek na pewno wymaga dojrzalosci.

25

Odp: Związek z Kobietą z dzieckiem

winterfree kobieta, dla której warunkiem związku jest to, by mężczyzna pokochał jej dziecko, jest mądrą i odpowiedzialną matką. Niestety kobieta będąca matką nie ma takiego komfortu, żeby w stosunku do faceta móc sobie powiedzieć "albo kocham albo nie" i by pozytywna odpowiedź wystarczyła jej do tego, by stworzyć z nim związek. Ona jest za to dziecko odpowiedzialna i wybierając faceta wybiera osobę, która wejdzie do ich świata, będzie z nimi blisko, osobę, do której dziecko nieuchronnie się PRZYWIĄŻE. Jeżeli facet nie jest na to gotowy lub nie ma predyspozycji, to jest duża szansa, że to dziecko skrzywdzi. Nie chodzi mi o krzywdę fizyczną (choć statystyki pokazują, że dzieci znacznie częściej doznają przemocy ze strony ojczyma/macochy niż ze strony ojca/matki), ale nawet sam fakt zbliżenia się do dziecka, a następnie emocjonalnego odtrącenia, jest dla takiej małej istotki traumatyczny.
Myślę, że to, co piszesz, wskazuje na to, że nie rozumiesz potrzeb dzieci i nie masz wyobraźni jak chodzi o taki związek... Nie wystarczy dziecka "lubić", dziecko wymaga ogromnej czułości, cierpliwości, poświeceń...od obojga wychowujących je osób - a prawda jest taka, że nowy partner matki będzie spędzał z jej dzieckiem więcej czasu niż biologiczny ojciec zabierający je na co drugi weekend.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek z Kobietą z dzieckiem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026