Czy będąc mężatką można się jeszcze raz zakochać? w drugim facecie nie w mężu fest dałam nie wiem co począć pomóżcie;-(
1 2012-08-18 20:50:14 Ostatnio edytowany przez mona2334 (2012-08-18 20:52:44)
Podobne tematy
Myślę, że miłość przychodzi bez względu na wiek. Może uczucie między Tobą a Twoim mężem się wypaliło, bądź poświęcał Ci za mało uwagi i stało się. Teraz pytanie czy to miłość czy zwykłe zauroczenie tym drugim facetem. Czy chcesz z nim być.
No i czy on chce z Toba być...? Bo co jeśli to zauroczenie minie mu tak szybko jak i sie pojawiło? Co gdy mąż sie dowie i Wasze małżeństwo się rozleci? Chyba, że jesteś bardzo nieszczęśliwa w związku i ci na nim już nie zależy... (a macie dzieci?)
z mężem jestem od 17 roku życia w tej chwili mam 24 lata i ktoś mądry powiedział że przyjażń miedzy mężczyzną i kobieta nie istnieje i po jakimś czasie zorientowałam się że to prawda nie wiem co mam zrobić choć widzę że stałam się obiektem zainteresowania tego mężczyzny co najgorsze mój mąż go zna ;-( i boję się tego co może się wydarzyć szlak by przepraszam za wyrażenie ;-(
Tak mamy dzieci to jest najgorsze bo nie chcę by cierpiały dlatego też jestem z mężem to mnie trzyma u jego boku one są dla mnie wszystkim dwie córeczki .
hmmm... wiesz...rozumiem jak jest ciężko gdy w związku już "nie ma niczego" prócz dzieci... to znaczy moge sobie to jedynie wyobrazić...
Jednak ładowanie się w romans, niesie za sobą ... wszyscy chyba wiemy co niesie...
Jeśli mąż tego faceta zna, to na bank się prędzej czy później dowie...
Ale powiem ci coś...rozumiem, ze ciężko ci myśleć o rozstaniu z mężem i "zafundowaniu" dzieciom takich wydarzeń jak rozwód... ale nie znam jeszcze żadnego małżeństwa, które będąc ze sobą "dla dzieci" długo razem wytrzymały. Oczywiście można mieszkać razem ale "osobno", tylko dzieci to wszystko widzą i wcale nie jest to dla nich szczególnie dobre.
właśnie dzieci dla nich zrobimy wszystko wiem jak to jest wychowywać się bez ojca dlatego też chcę im tego zaoszczędzic bólu jest mi ciężko jednak jakoś daję radę nie wiem jak długo ale trwam czasami się zastanawiam czy mnie nie porypało bo jak to możliwe nie wiem czy młoda jestem czy po prostu ześwirowałam ;-)
Ale tak na prawdę co co jest nie tak w Twoim związku?
wszystko to co było kiedyś wypaliło się nawet z mężem się nie całujemy żyjemy jak eskimośi za przeproszeniem dla mnie dzień jest monotonią w kółko jedno i to samo schudłam 4 rozmiary stał się zazdrosny wcześniej nie obchodziło go gdzie idę co robię stałam się dla niego posągiem jesteś to jesteś teraz mnie kontroluję na każdym kroku co mnie irytuje nawet nie wiem czy go kocham? czy jestem z nim tylko ze względu na dzieci;-(
Może zapiszcie się na terapie dla par. Warto spróbować ratować to co już zbudowaliście, tym bardziej że coś tam jeszcze się lekko tli... no i macie dzieci...na prawdę warto. Jeśli to nie pomoże, wtedy może łatwiej będzie Wam rozwiązać ta sytuację.