Pogoda za oknem psia. Siedzę w domu, mam dużo czasu i nagle zdałam sobie sprawę ,że tak często używamy słowa kocham. Kocham męża, dziecko, pracę itd. A ja właściwie nie umiem sobie odpowiedzieć co to znaczy. Co czujecie kochając różne osoby? Jak , po czym rozpoznać miłość ?
Podobne tematy
Dziwne pytanie... Pewnie masz osobę wokół siebie, którą kochasz.... Myśląc o niej uśmiechasz się... czujesz ciepło....
Niteczka ma rację: jak się kogoś kocha to na samą myśl o tej osobie robi się tak milej,człowiek się uśmiecha. Dlaosoby,którą się kocha jesteśmy w stanie wiele zrobić,jesteśmy w stanie odmówić sobie czegoś na korzyść tej osoby.Miłość to uczucie rozlewającego się ciepła w środku, tzw.motylki w brzuchu na widok czy myśl tej osoby...w sumie ciężko jest podać definicję miłości i jak się ją odczuwa, bo każdy z nas odczuwa to inaczej. W każdym razie miłość, a w szczególności odwzajemniona, jest piękna i pozwala "przenosić góry".
Miłość,to najpiękniejszy dar.Nie można jej określić słowami,to po prostu się czuje.U młodych są,to "motylki w brzuszku" ,u osób dojrzałym przyjaźń,zrozumienie,bycie razem-na dobre i złe.Miłość,to najpiękniejsze uczucie świata.Jest tyle miłości,ile ludzi.
Oj kiedy kocham to żyje kiedy widzą ukochaną osobe to morda mi sie smieje i wszystko jest rozowe oj pieknie jest.
Oczywiście tylko wtedy kiedy uczucie jest odwzajemnione moja miłosc obecna nieodwzajemniona i boli jak....
No dobrze ale czy kochanie kogoś wyklucza odczuwanie w stosunku do tej osoby złości, zawodu , rozgoryczenia?
No dobrze ale czy kochanie kogoś wyklucza odczuwanie w stosunku do tej osoby złości, zawodu , rozgoryczenia?
No nie wyklucza,ale miłośc do tej osoby to jakoś pokrywa,uczucie jest śliniejsze.
8 2009-03-28 14:33:52 Ostatnio edytowany przez baraBarbara (2009-03-28 14:36:15)
ja nie potrafię się złościć na mojego love choć czasem szlag mnie trafia to jakoś daje rade i po prostu nie potrafię się na niego obrazić.wydaje mi sie że mimo wszystkim i mimo wszystko jest sie z tą druga osoba ale wiadomo są pewne granice ![]()
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
Jonathan Carroll ? Poza ciszą
" Żadna wielka miłość nie umiera do końca. Możemy strzelać do niej z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc, ale ona jest sprytniejsza - wie, jak przeżyć".
Znalazłam piękny cytat-zatem go tu wklejam.
A kiedy w imię miłości cierpimy ból fizyczny i psychiczny, poniżenie i zdradę? Czy kochając usprawiedliwimy każde zło?
Ja tez mam jeden ulubiony cytat: "Ten, kto nic nie wie, nie kocha.Ten, kto nic nie robi, nic nie rozumie.
Ten, kto nic nie rozumie, nic nie jest wart. Ale, ten kto rozumie, również kocha,
zauważa, widzi ... Im więcej wiedzy wiąże się z jakimś przedmiotem,
tym większa jest miłość...Kto wyobraża sobie,że wszystkie owoce dojrzewają w tym samym czasie co poziomki,nic nie wie o winogronach":)
Nie kocha się za coś, ale pomimo wszystko
Bo miłość, to po prostu bardzo wiele. To patrzenie w oczy i odnajdowanie w nich światełka. To oddychanie tym samym powietrzem. To słowa, które jak atropina rozszerzają źrenice ![]()
13 2009-04-10 09:14:46 Ostatnio edytowany przez Bożena (2009-04-10 09:56:38)
miłość to nadzwyczajne uczucie, ale wielu ludzi stara się pokazać, że tak nie jest! Ostatnio przeczytałam artykuł na ........... : "Miłość, czy takie uczucie naprawdę istnieje"
i trochę zaczęłam się nad tym zastanawiać...
jakby na to nie patrzeć z miłością spotykamy się na co dzień, więc jak wierzyć w to, że to tylko działanie odpowiednich hormonów i substancji?
Link usunięto
Moderator Bożena
14 2009-04-11 18:45:17 Ostatnio edytowany przez anuska (2009-04-11 18:48:53)
Mój facet sadzi , że miłośc nie istnieje a reszta to iluzja. Może jest w tym troche prawdy, choc osobiscie twierdze ze kochałam i kocham byłego, czy to nie miłosc? a co.
15 2009-04-11 20:42:21 Ostatnio edytowany przez Marzenixx (2009-04-11 20:42:58)
Miłośc to wdzięcznośc bez granic, za wszystko i za nic....
Miłość prawdziwa zaczyna się wówczas gdy niczego w zamian nie oczekujesz...
Kocha się za nic... nie istnieje żaden powód do miłości....