Mój były (syn bez ślubu) proponuje mi 2 dziecko i dodatkowe alimenty - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Mój były (syn bez ślubu) proponuje mi 2 dziecko i dodatkowe alimenty

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Mój były (syn bez ślubu) proponuje mi 2 dziecko i dodatkowe alimenty

Witajcie,
Jestem ta po przejściach. Mam parę lat po 30-stce i syna 7 lat. Ojciec dziecka interesuje się i praktycznie co drugi dzień i weekend synek jest albo u mnie albo u niego. Jak u niego, to zawozi do szkoły, a praktycznie codziennie z tej szkoły odbiera, potem zajmuje się nim, dopóki ja nie wrócę z pracy w dniach, kiedy są "moje dni opieki". Chyba jest to w porządku.
Spotykam różnych facetów, ale nie mam ciśnienia na jakiś poważny związek, czy rodzinę. W zasadzie uznałam, że nie chcę mieć więcej dzieci i koniec. Tak komunikuję potencjalnym partnerom.
Tymczasem...
Ostatnio mój były, z którym rozstałam się 4 lata temu (mamy syna 7 lat i nie mieliśmy ślubu) i żarłam się z nim przeraźliwie (w ogóle zero akcji na jakikolwiek normalny,spokojny związek - to też wynik mojej natury ;-) zaproponował mi nagle, czy nie zgodziłabym się (a wiedział, że nie chce mieć więcej dzieci i że nigdy nie będziemy razem).... czy nie przemyślałabym takiego scenariusza. że skoro nasz synek pyta o braciszka, albo siostrzyczkę, to może powinniśmy dla dobra jego przyszłości (bo przecież kiedyś umrzemy itd) sprawić, aby miał takie najbliższe rodzone rodzeństwo, które będzie może dla niego kiedyś wsparciem itd.
I teraz najlepsza jazda! smile
Miał swoją kobietę przez 3 lata, z którą w końcu się rozstał, bo ponoć nie mogła sobie poradzić z z całą tą sytuacją jego przywiązania do naszego synka, poświęcanym na to czasem, a poza tym aferami między nami (bo ciągle takie były, bo łatwego charakteru nie mam i on pewnie przerzucał te nasze scysje na ten swój kolejny związek, aż nie wytrzymał - a wcale nie było to moją intencją, bo mam go gdzieś i on mnie też -  tak jak jest jest ok).
No i teraz po jakimś czasie on mi proponuje tak:
Słuchaj, skoro nasz syn gada ciągle o braciszku czy siostrze, to może powinniśmy unieść się poza ten stan wiecznego konfliktu i pomyśleć o nim. O jego przyszłości i o tym, że może kiedyś, jak na s zabraknie, zostanie mu rodzony brat czy siostra, ktoś z tej samej krwi, kto będzie go kochał prawdziwą bratnią lub siostrzaną miłością. A tak  nie będzie miał nikogo takiego, do tego wyrośnie na egoistę itd." - tak marudzi mój były.
I dodaje tak: "Czy możesz w tej sytuacji rozważyć, że mimo tego, iż nie jesteśmy razem, "zrobimy " synkowi braciszka lub siostrę (może być in vitro!), a ja, mieszkając obok pomogę ci tak, jak pomagałem przy synku i jeszcze dołożę pieniędzy do alimentów i będę pomagał jak tylko będę mógł - te dzieci będą dla mnie najważniejsze, bo będą miały siebie jak nas zabraknie kiedyś"
On wie, że ja nie chcę juz więcej dzieci, a on, to nie wiadomo. Niby mówi, że jak się zdecyduję, to on nie będzie już żadnej rodziny zakładał, tylko wystarczą mu krótkie związki bez zobowiązań, a jego skupienie będzie na naszych dzieciach. A żyć będziemy w osobnych domach wymieniając się opieką nad dziećmi.

Pomóżcie mi zastanowić się nad tym. Dzieci już nie chciałem mieć, synek płacze o rodzeństwo, były z którym nigdy nie będę (i on tez nie chce, bo byśmy się pozabijali) chce w pełnej odpowiedzialności (jak twierdzi) wesprzeć mnie w tym całym "zapewniania synkowi rodzeństwa".
I deklaruje obecność fizyczną i dodatkowe wsparcie finansowe.
A pewnie na boku będzie sobie laski sprowadzał aż do śmierci ;-) ale wierzę, że mówi prawdę z tym wsparciem mnie i tej dziwnej formy "pseudo-rodziny". Zresztą ja też nie chcę się z nim normalnie wiązać i wolę mieć wolne związki co jakiś czas. Tak jest dla mnie ok, a synek i tak jest i będzie na pierwszym planie.
I już sama nie wiem, co mam o tym myśleć.
Pomóżcie, co sądzicie o tym wszystkim i tej propozycji byłego?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mój były (syn bez ślubu) proponuje mi 2 dziecko i dodatkowe alimenty

dziwna sprawa ,a ja mysle ze on dalej cos do Ciebie czuje. sama musisz podjac decyzje to nie sklepik ze mozesz sie wachac.

3

Odp: Mój były (syn bez ślubu) proponuje mi 2 dziecko i dodatkowe alimenty

hmmm faktycznie nietypowa sytuacja nawet powiem ze zaskakujaca . Wiesz napewno nie ma sensu znowu wiazac sie na nowo tym  bardziej sama to potwierdzasz ze zarlibyscie sie jak  kot z psem nie to  naprawde nie ma sensu zaczeloby sie wypominanie itp itd , dziecko idzie szybko zrobic  tylko potem trza je wychowac i wiesz jak  to jest przechodzilas przez to , slow nigdy nie mozesz byc pewna gada tak  gwarantuje tak  a gdy sie juz stanie  nagle on zmieni zdanie bo jakas lafirynda zawroci mu w glowie ze zapomni ze ma glowe na karku ...   napewno synowi jest zle ze jest jedynakiem , wiadomo majac rodzenstwo  byloby razniej ...  hmmm ciezka sprawa naprawde ... a co ci dusza podpowiada? jestes 50:50 ze chcesz  czy calkowicie nastawiona ze nie chcesz dziecka i koniec

Emilka 18.10.2011 :*:*
[*] Roksanka 18.10.2011" Zniknęłaś nam z oczu lecz nigdy z serca " [*]
Adaś  25.02.2014 ;*;* mój mały mężczyzna ;*

4 Ostatnio edytowany przez Magica (2012-08-17 01:00:51)

Odp: Mój były (syn bez ślubu) proponuje mi 2 dziecko i dodatkowe alimenty

Myślę na tym... spać mi to nie daje...

5

Odp: Mój były (syn bez ślubu) proponuje mi 2 dziecko i dodatkowe alimenty

A ja tam myślę, że jak tak głęboko pomyślisz, i zastanowisz się nie nad sobą, ale nad swoim dzieckiem, to może ma to jakiś sens. Z facetem nie chcesz być jak rozumiem, on z tobą też nie chce, a do tego staruje z taką propozycją... to dziwne oczywiście, ty go znasz lepiej, ale może warto o tym pomyśleć??? Wiesz, znam taki sam związek, tylko że on jest w ponownym małżestwie i tamta pani ma 2 dzieci, a jej byłej (za jego mocą sprawczą wink urodziło się dziecko, już jak był w tym drugim związku. I co? I nic. Babka go nie wywaliła z domu, bo jest w porzo i zajmuje się i jej dziećmi też, jak ona nie moźe. I przyjęła jakoś też to, że on interesuje się też swoimi poprzednimi dziećmi. Ale z tego co widzę, to skubany robi to tak, żeby nikt nie poczuł się pokrzywdzony i zawsze daje radę spotykać się ze wszystkimi swoimi dziećmi co parę dni. Jak on to robi, i do tego przy tym maleństwie jego nowym to nie wiem, ,ale jak rozmiawiam z tą jego nową to jest zadowolona i jazd nie robi jak on jedzie do swoich dzieci z tego poprzedniego związku.
Nigdy nie wiadomo,jak się sprawy potoczą, wiele zależy od ludzi, ich dojrzałości.
Co do tematu, radzę ci rozważ co ten twój były ci mówi, nie pod swoim kątem, ale pod kątem szczęścia twojego syna. W końcu dla naszych dzieci chcemy jak najlepiej, tak? To może ma to jakiś tam sens, choć przyznam, że nigdy nie słyszałam o czymś takim (może kot inny słyszał, co tam ja)... ale facet swoją drogą odważny jest, że coś takiego proponuje, jeśłi jeszcze wie, ze się nie zejdziecie i pod ten scenariusz chce sobie życie układać ze względu na dziecka przyszłość wink)
Dziwny gość swoją drogą. Jest wolny, mógłby se nową laskę przygruchać a ten wymyśla takie scenariusze jakieś. Dobre do filmu... jakby się dobrze skończyło rzecz jasna ;-)))))
Dobrze to przemyśl ale nie przekreślaj, może facet dobrze kombinuje, ważne, że nie myśłi tylko o sobie i swojej wygodzie. Myślałam, że tacy to już nie istnieją, a tu masz ;-))
no chyba, że coś ściemniasz z tą historią.
Daj znać co się wydarzyło dalej smile

6 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-08-17 08:15:56)

Odp: Mój były (syn bez ślubu) proponuje mi 2 dziecko i dodatkowe alimenty

Masz siedmioletniego syna.
Nie chcesz mieć więcej dzieci.
Ojciec dziecka, choć mieszkacie osobno, opiekuje się nim starannie.
Syn marzy o posiadaniu rodzeństwa.
Twój eks zaproponował Ci zrealizowanie marzeń waszego syna o bracie/siostrze.
I to wszystko po to, by po waszej śmierci syn nie został sam na świecie.

Czegoś tak dziwnego dawno nie czytałam.

Jesteś po trzydziestce. Statystycznie do przeżycia masz jeszcze około 50 lat. Wówczas syn będzie miał lat 57. Wielce prawdopodobnym jest, że będzie żonaty, będzie miał dzieci, w tym czasie jego dzieci będą około trzydziestki i możliwe, że również będą miały swoje dzieci. Reasumując, w chwili Twojej i śmierci Twego eks'a wasz syn otoczony będzie sporą rodziną. Skąd pomysł na to, że będzie sam na świecie?

Skąd gwarancja bardzo bliskich kontaktów między rodzeństwem? Tym bardziej, że różnica między nimi wynosić będzie co najmniej 8 lat. To nie będą rówieśnicy, nie będzie wspólnych zabaw, wspólnych zainteresowań, pasji. Biorąc pod uwagę różnicę wieku będzie to dwoje jedynaków.

Zastanawiasz się nad wychowywaniem kolejnego dziecka w, wybacz, systemie zmianowym: raz tatuś, raz mamusia. Naprawdę tego chcesz?

Wiesz dobrze, że kolejne dziecko to kolejne, i wcale niemałe, obowiązki.
Jesteś gotowa na nie? Jesteś zdecydowana na kilka lat życia w otoczeniu pieluch, butelek, smoczków? Na wstawanie w ciągu nocy? Na noce nieprzespane? Na...? A gdy syn, przekonawszy się, że jego brat/siostra to nie tylko żywa lalka, że on sam nie jest w centrum zainteresowania, orzeknie, że mieć rodzeństwa nie chce? Wytłumaczycie mu, że spłodziliście to "nowe", bo on tego chciał? Jaki inny znajdziecie powód?


I jak to się ma do Twej niechęci do wychowywania kolejnego dziecka?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

7

Odp: Mój były (syn bez ślubu) proponuje mi 2 dziecko i dodatkowe alimenty

Kurcze, rzeczywiscie "Niesamowita historia"..pierwszy raz slysze, ale nie jest to taki zly pomysl, jak pomyslec dluzej.. Mysle,ze Facet ciagle cos do Ciebie czuje, to po pierwsze, po drugie, piszesz ,ze naprawde Synek Wasz jest dla Niego najwazniejszy , ale mysle bardzo podobnie jak Wielokropek. W sumie to nigdy nie wiadomo czy Rodzenstwo stworzy bliska wiez, no ale jakby tak wszyscy mysleli ,to byloby nas przynajmniej polowe mnie ja swiecie! A ja jestem jedynaczka i szczerze powiem,ze nie bardzo zadowolona jestem..wrecz smutno mi, szczegolnie,ze Mame stracilam w bardzo mlodym wieku mialam tylko 23 lata sad((( i naprawde wtedy brak rodzenstwa uderzyl mnie potrojnie ..zreszta zawsze chcialam miec. W kazdych waznych, super milych badz gorszych momentach zazdroszcze wszystkim , ktorzy maja taki luck i posiadaja rodzenstwo - niewiadomo jakby bylo zle , zawsze gdzies tam sa barcia badz siostry.. Poza tym ludzie posiadajacy juz 2 , 3 dzieci tez sie rozstaja i nie kazdy ma to szczescie utrzymywania takich kontaktow jak powyzej - chodzi mi o wychowywanie Syna, nie sadze,ze On odczuwa jakos drastycznie Wasze rozstanie, bo jak opisujesz , swietnie sie Nim oboje opiekujecie - gratulacje! Tutaj tylko zastanow sie jak zaburzy to Twoja terazniejsza stabilizacje i czy nie bedziesz przelewala goryczy na nowe Dzieciatko jezeli bedziesz czula ,ze tego nie chcialas itp..

8

Odp: Mój były (syn bez ślubu) proponuje mi 2 dziecko i dodatkowe alimenty

A ja, jak to czytałam, to nie umiałam się powstrzymać od śmiechu. Jestem za młoda, żeby udzielać Ci rad, ale dałam to do przeczytania mojej mamie, która o życiu wie dużo więcej, niż ja. Ba, też mnie samotnie wychowywała i miała również kontakt z moim ojcem, który tez jest trudną osobą i chciał mieć również z nią drugie dziecko, ale z tego powodu, że cały czas coś do niej czuł/czuje. Powiedziała, że jeżeli to są jaja, to udały się, bo w życiu o czymś takim, by nie pomyślała. Ale jeżeli to prawda, to facet jednak Ciebie kocha na swój sposób. Jakby chciał mieć kolejne dziecko, to by już je miał z kimś innym i dałoby się wychować tę dwójkę tak, żeby miały w sobie wsparcie w dorosłym życiu. Ale chce je mieć z TOBĄ. Nie wiem, to Twoje życie i zrobisz, jak uważasz.

Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz.

Ludzie, którzy nie lubią kotów, zawsze myślą, że ta niechęć jest jakąś szczególną zaletą

9

Odp: Mój były (syn bez ślubu) proponuje mi 2 dziecko i dodatkowe alimenty

A jeśli dziecko będzie chore? A jeśli ojciec umrze albo zachoruje poważnie? Jest chociaż ubezpieczony na życie?  Ech... Niektórzy sobie szukają kłopotów.

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

10

Odp: Mój były (syn bez ślubu) proponuje mi 2 dziecko i dodatkowe alimenty

A pytałaś synka i rozmawiałaś z nim, jakiego on tak naprawdę rodzeństwa oczekuje?Miedzy nimi będzie aż 7 lat różnicy. Wątpie, ze zależy synkowi na niemowlaku. Wydaje mi się, ze on chciałby mieć towarzysza zabaw, kogoś bliższego wiekiem. Jeśli zdecydujesz się na maleńaswo, to Ty w pierwszych latach życia będziesz się zajmowała dzieckiem, moze się okazać, ze siedmiolatek się rozczaruje. Takie rodzeństwo,to niebo a ziemia. Kiedy Twój już nastolatek będzie chciał mieć swoje odrębne życie, prywatność i spokój, młodszy będzie miał dopiero 6-8 lat i będzie łaził za starszym i go wkurzał. Nie będą mieli wspólnych zainteresowań,a takimi prawdziwymi przyjaciółmi zostaną dopiero gdy obydwoje dorosną. Moje zdanie jest takie, że jeśli nie kochasz tego faceta, nie decyduj się. Bo jeśli okaże się, ze Wasze wyobrażenie nie pokrywa się z rzeczywistością, to Ciebie to najbardziej dotknie. To Ty sie poświęcasz. No, chyba, ze ten facet Cię kocha w jakis dziwny sposób, ale to trzeba wyłozyć kawę na ławę. Poza tym życie weryfikuje wiele planów,a jeśli on się zakocha na amen? Albo jeśli Ty zechcesz z kimś innym założyć rodzinę?

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

11

Odp: Mój były (syn bez ślubu) proponuje mi 2 dziecko i dodatkowe alimenty

Mam dwoje wnucząt gdzie różnica wynosi lat 8.
Starsza nienawidzi małego i wcale z tym nie kryje się.
On do powrotu matki z pracy przebywa z dziadkiem i częściowo ze mną, bo działoby się tam wiele.
Mam kuzynkę gdzie jest podobna różnica pomiędzy dwiema córkami.
Nie mają one ze sobą wspólnego języka. Zupełne jak dwie obce sobie kobiety.

Pomijam tu fakt, że jesteście osobno, a więc oddzielne gospodarstwa domowe, oddzielne banki, majątki  itp.
Czy pomyślałaś co może być jeśli jedno z Was /rodziców/ poważnie zachoruje? Gdy zachoruje jedno z dzieci?
Matka /kobieta/zawsze uniesie wszelkie ciężary, a mężczyzna?

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Mój były (syn bez ślubu) proponuje mi 2 dziecko i dodatkowe alimenty

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018