zaczeło sie miesiac temu...w pracy...przyszedł słuzbowo...siedze w pokoju z koleżanka i w sumie ona sie nim zajeła"ja robiłam inne rzeczy i juz widziałam ze sie patrzy na mnie niby rozmawial służbowo z kolezanka a na mnie sie gapił:( zauważył ze jestem leworeczna i stwierdzil ze " musimy saie spotkac bo on tez jest leworeczny' tylko sie usmiechnełam bo odebrałam to jak beznadziejny tekst na podryw..po kilku dniach znowu przyszedł niby nic usmiechy z jego strony patrzenie siena mnie jak w obrazek..juz wtedy jakos widziałam ze jest jakis dziwny..usłyszał od kolezanki ze ona idzie na urlop i ja bede sama..no i kiedy kolezanka poszla juz po 3 dniach przyszedł znowu..:/ wtedy dopiero przeszlismy na 'Ty'..zaczał mnie wypytywac gdzie i z kim mieszkam...czy moze mnie odwiezc do domu..czy kawe wypijemy u mnie takie suche głupie teksty..olalam to bo zauwazylam ze na palcu ma obraczke...podziekowałam i udalam ze musze wyjsc bo mnie szef wola..po 2 dniach znowu ...usiadł w pokoju i chcial kawe..nie zrobilam mu tez niby znowu mnie szef wola no i kolezanki z innego pokoju mnie wywolały..znowu pytał gdzie dokladnie mieszkam...wkurzylam sie troche i opowiedzial kolezankom cala historie..jedna z nich idac słuzbowo do jego kierownika wspomniala zeby tomka nie przysyłali do mnie bo samam jestem w pokoju a on jest dziwny..dzien pozniej jego kierownik przyszedl do mnie i smial sie w sumie i mowil zebym sie nie przejmowała bo ' on sie zakochał' ale mowil to takim luzem ze podejrzewalam ze sobie jaja robia! No ale pozniej znowu przylazł! zaczeło mnie to wkurzac bo zaczynal pytaniami służbowymi a za chwile znowu usmieszki patrzenie sie jakos dziwnie...tydzien temu kolezanka wrocila z urlopu i juz nie siedze sama ..znowu przyszedł ale wyszłam z pokoju...zauwazyl to bo wczoraj jak znowu przyszedł załatwiac słuzbowe sprawy ja nagle wstałam do szafy a on " ...no znowu uciekasz?" a ja ze nie bo ide tylko do szafy...no i kolejne spojrzenia ale olałam to bo od dzis mam urlop i mysle ze sobie da spokój!nie wiem czy ja przesadzam... czy to juz jest nachalnosc z jego strony?? wiem tylko ze zaczynam sie go bac a zwłaszcza tego jego wzroku no i do cholery on ma zone a ja nie jestem zadna dziwk***!!!!!!!!
1 2012-08-08 16:47:48 Ostatnio edytowany przez Karolcia26 (2012-08-08 16:52:24)
Podobne tematy
Po pierwsze szef powinien zareagowac na twoje prośby,a nie tak podejść do sytuacji.Moze dla niego to było zabawne,dla Ciebie niestety nie..A temu facetowi powinnaś powiedziec prosto z mostu,że jeśli oczekuje czegos z twojej strony to się niedoczeka.Lub poprostu przykro mi nie jestem zainteresowana i tyle.Bo jak bedziesz sie tłumaczyła ,że szef woła,że koleżanki...To on może pomyślec,że sie go tylko wstydzisz ,ale szanse ma..Powiedz prosto z mostu,czasami tak trzeba.